PBF - Tańczący z maszynami

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 02 sierpnia 2013, 16:59

Czyli przeczekujecie noc w miasteczku?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 sierpnia 2013, 17:15

Proponuję ruszyć wczesnym rankiem.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 02 sierpnia 2013, 18:03

Ian przeżuł wykałaczkę.
- Mogą ubijać sztuki za dnia i sprytnie ukrywać. Tak łatwiej niż zwiać z krową w dzień. Przy takiej opcji wracają po mięso w nocy i skrzętnie zacierają ślady. Trzeba to sprawdzić. Pewnie nie będą nas się spodziewać. Zaskoczymy ich.
Ostatnio zmieniony 25 sierpnia 2013, 11:25 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Svarth
Reactions:
Posty: 121
Rejestracja: 10 listopada 2012, 19:22

Post autor: Svarth » 25 sierpnia 2013, 10:56

- Biały wilk myśli że Ian ma rację. Zaskoczmy brzydkie twarze. Dzieci Myślącej Stali na pewno się niczego nie spodziewają. Porazimy ich naszymi ognistymi kijami.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 sierpnia 2013, 11:34

To bierzmy się do realizacji naszego planu, czas ucieka.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 sierpnia 2013, 10:37

Co jest PBF zawieszony?

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 07 września 2013, 19:57

Sorki, miałem naprawdę mnóstwo rzeczy na głowie. Kontynuujmy.
Po nocy na podłodze biura szeryfa, drużyna wyruszyła o świcie na pastwiska na wschodzie, wyprzedzając kowboi ze stadami. Dotarli na miejsce około siódmej rano.

Jak okiem sięgnąć, na zachodzie, północy i południu rozpościerały się trawiaste równiny. Tylko na wschodzie widniały majestatyczne kształty góry Pilamayaye (przynajmniej tak nazywała ją Mysz).

Po skrzętnym rozejrzeniu się, drużyna znalazła ślady krów prowadzące do góry Pilamayaye, o których wspominał ranczer. Poza tym nic, ani najdrobniejszej kosteczki.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 września 2013, 18:06

Ian rozejrzał się okolicy z pod ronda swojego kapelusza. Spokój, cisza i pustkowia.

- No i dupa - wymruczał - trze było przyjść nocą, może coś się działo. A tak.... Znajdźmy lepiej dobre punkty obserwacyjne. Takie w zasięgu widzenia. Jak ktoś coś zobaczy niech da znać. Ja idę pod te samotne drzewo. Te tam co tu jako jedyne wyrosło.
Ostatnio zmieniony 08 września 2013, 19:47 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 08 września 2013, 18:25

Eb spojrzał spode łba na towarzyszy.

Jakbyśmy mieli zajumać te krowy? To co byście zaproponowali?
Staram się wczuć w złodzieja bydła i określić, którędy najłatwiej byłoby niezauważenie podprowadzić towar. Jeśli się uda to własnie tam poszukamy śladów.