PBF - Boskie potyczki

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 24 września 2013, 09:11

- Dzięki, dzięki mości karczmarzu. Ano witam wszytkich, tak tłumnie przybywających w te skromne progi, wszystkich co chcą Panu Uciech za przybytku tego, na któren klątwa strasznista opadła, dobrym słowem a czareczką trunku przedniego przez dobrodzieja naszego karczmarza podawanego, uszanowanie a podzięki wielkie złożyć. Przeto wiedzieć wam trzeba, dobrzy ludzie, że jako przedmówca mój szanowny rzeknąć już raczył, na domostwo jego a utrzymania źródło takoż jedyne jakoż i uczciwe, bieda spadła nielicha. Duszysko w charakterze swym wcale nie przebrzydłe, ale umęczone osiedlić się zechciało, gości przestaszawszy karczmę ową, w której to wszyscy stoimy za swoją uznało, gości wszelakich odpędzało, do usług przez dobrodzieja naszego świadczonych nie tylko miejscowych ale i przyjezdnych gości odstraszając, nie tylko miejscu temu, ale i miastu całemu splendoru ujmując - a i w złocie w kasie miejskiej ubytki przez to znać być musiało. Różni zacni śmiałkowie odczynić urok a lokatora niechcianego wygonić się starali. I nie to, że słabi w przedsięwzięciu tym się okazali, co to, to nie. Jeno okoliczność była niezwykła a zjawa mocna nieprzeciętnie. Każden jeden wobec tego z osowiałą miną odejść musiał. Szczęściem przeogromnym nie kto inny, a Pan Uciech kroki nasze ku miastu waszemu skierował. "Gusłku, sługo mój uniżony - rzekł mi w widzeniu - do tej-a-tej to karczmy się udaj, bo biada mieszkańcowi tamtejszemu grozi nielicha. Tobie przeto nakazuję spokój miejscu temu, na które wzrok swój obróciłem, przywrócić". Jak mi kazano, tak i uczyniłem. Z druhami mymi bój nielichy stoczyć nam przyszło. Każden jeden dzielnie w walce z widziadłem stawał, a ludziska co wtedy w nocy zbliżyć się tu odważyli poświadczyć mogą, jakie głosy, światła, dymy takoż iskry na strony wszystkie pryskały. Wiele opowiadać nie będę, bo chwalić się nie lubię, a i druhy moje i pomocniki, to jeden-w-jeden skromne Piana wyznawce są. Koniec końców zjawę żeśmy odpędzili, spokojnie zatem spać takoż w mieście, jak i w gościnnym tym karczmarza naszego dobrodzieja przybytku jeść, pić, swawolić do woli, nie zapominając komu spokój ono zawdzięcza, każdy toast wygłaszając i kielich do ust wznosząc, Panowi gorąco dziękować. Ot i cała historia. Goście mili, jedźcie zatem, pijcie, śmiejcie się i swawolcie. Okazja to wspaniała, warta wręcz świątyni Piana ufundowania, i dnia tego jako święto w przyszłości czczenia. A kto by chciał osobno błogosławieństwa dostąpić, urok jaki odczynić, komu głowa zbyt ciężka się zrobi, komu potencyi nie starcza, tego zapraszam do miejsca ku temu przeznaczonego, gdzie do rana urzędował i Pana Uciech o wsparcie w imieniu interesanta prosić będę. Komu eliksir jakowyś wzmacniający (tu Gusłek puszcza oko do gawiedzi) na noc potrzebny będzie, u pomocników moich i druhów nabyć po cenie jeno symbolicznej można będzie. A teraz mili moi kielichy w górę wznieście, na zakończenie tej przydługiej acz koniecznej przemowy o błogosławieństwo nas wszystkich poproszę. (Gusłek takoż wzniesie puchar i pod nosem mamrocząc błogosławieństwo jakieś szeptem wygłosi. Koniec.)
Dajcie znać, jeśli o czymś zapomniałem. Zrobi się EDIT.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 września 2013, 09:57

Słuchaj Barthur, wszyscy się dobrze bawią, ale Ty minę masz kwaśną, znaczy myślisz? Jako bywały w świecie krasnolud Ci powiem, że nie ma nigdzie tak wielkich goblinów jak Ty.

Podejrzewam, że gobliny zełgały co jesteś jednym z nich. Nie chciały byś się pewnie czuł inny niż reszta, to ci powiedziały, że jesteś goblinem.

Ale jesteś półolbrzymem, spytaj Huskuna to ci opowie jak się u nich znalazłeś. Znaczy u goblinów z jego plemienia. Jeno go nie bij, bo to twój przyjaciel jest.
W czasie uczty Balin uświadamia Barthura kim on jest.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 września 2013, 15:14

Karczma "Spokojna Przystań", przedpołudnie

Publika wysłuchała słów kapłana z uwagą, w odpowiednich miejscach zakrzykując radośnie lub wygwizdując negatywnych bohaterów. Przemowa nie była na tyle długa, aby zniecierpliwić żądnych zabawy gości, a wystarczająco treściwa, aby przekazać komu należy się wdzięczność i laur zwycięzcy. Gdy przemowa się skończył, wszyscy jak jeden mąż radośnie zakrzyknęli toasty i wypili. Po dłuższej chwili, w której słychać było tylko gulgotanie gardzieli, uczta rozgorzałą na powrót.

Karczmarz wraz z trzema dziewkami karczemnymi pracował w pocie czoła dbając, aby nikt nie pozostał bez trunków lub jadła. Największym zainteresowaniem cieszyli się wybawiciele karczmy. Każdy chciał wypić z pogromcą zjawy. Nieulękli zostali zasypani tysiącem pytań. Natomiast do Gusłak podeszła nieśmiało niewiasta, wstydliwie prosząc o eliksir poprawiający "siły witalne" jej męża...

W przeciągu dwóch godzin Gusłeka odwiedziło kila osób mocno zainteresowanych jego pomocą. Trzech podstarzałych jegomości złożyło datek w intencji zachowania jak najdłużej mocy męskich. Przy czym jak się później okazało, że tylko dwóm chodziło o sprawność łóżkową. Ostatni gruby Firto krasnolud, chciał móc nadal chlać od zmierzchu do świtu, bez porannych perturbacji. Przyszła też kobieta, która chciała ograniczyć jurność męża, który tak ją potrafi wymęczyć, że rankiem wstać nie może. Kolejna kobieta chciała dekokt jurności. Inaczej mówiąc chętnych było wielu, a ich problemy różnorodne.
Czy Gusłek narzuca jakiś cennik za swoje błogosławieństwa i eliksiry? Czy stosuje zasadę "ile łaska" lub "ile łaska ale nie mniej niż, żeby Pianna nie obrazić"?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 września 2013, 15:36

- Jo żech półolbrzym? - Barthur zaśmiał się donośnie słysząc cudaczny koncept Balina: - Przeca od razu widoć żech goblin z krwi i kości. Jeno byłech za młodu przez półolbrzymy chowany i ichniejszą modę koniną pasiony, a innymi specyfikami, tom wyrósł nad miare.

Barthur był przekonany o tym co właśnie powiedział, choć gdzieś w głowie kiełkowało ziarenko niepewności, teraz podlane mową Balina. Był goblinem i jak ktoś, albo on sam mógł temu przeczyć tak oczywistej kwestii. Przecież nie mógł wyprzeć się swojego goblińskiego dziedzictwa, tak jakby krasnolud lub elf mógłby się wyprzeć swoich korzeni i udawać półorka. Takie rzeczy przecież na Orchii się nie zdarzały. Krasnoludy są krasnoludami, elfy ellfami, a Barthur goblinem.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 września 2013, 15:43

Mówie, Ci Barthur dociśnij Huskuna, ci on prawdę powie, żeś półolbrzym jest. A gobliny cię okłamywały.
Największe gobliny ci ledwo do piersi dorastajom.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 24 września 2013, 16:21

Przyznam, że kompletnie nie znam się na KC-towej walucie i cennikach, trudno mi więc oszacować wartościowość usług i towarów. Zatem z wdzięcznością przyjmuję propozycję Ketha - 5 złt za błogosławieństwo indywidualne, wydaje mi się, że eliksir nie może być tańszy, czyli też 5 złt. Znaczy tak, jak napisał GM: co łaska, ale nie mniej niż 5 złt, żeby bóstwa nie obrazić.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 września 2013, 17:19