Wyciagasz takie wnioski jakie Ci pasuje a później siędziwisz, że nie chce się temu i owemu odnosić do Twoich postów.Czytanie w prawie każdym wątku na forum, ze szkoda, ze Kryształy Czasu, są Kryształami Czasu zaczyna się robic nudne.
Dysputy RELIGIJNE
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2626
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
A kto przenosi własne uprzedzenia do RPG? Wyraźnie (dla czytających uważnie) napisałem, że moje postacie zwykle są wyznawcami Bella. Opróćz tego Seta i Morglitha.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2010, 09:16 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.
Zatem jak ma się do tego sławetny wiedźmin?venar napisał/a:
... ale faktem jest, że taka sytuacja jest mocno wątpliwa w jakimkolwiek świecie RPG gdzie istnienie bogów i ich kapłanów, awatarów etc. jest niepodważalnym faktem.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Treant:
Świat opisany przez Sapka to inna para kaloszy. Wiedźmin moze tam pozostawac ateista twierdzacym, ze kapłani korzystaja z tego samego rodzaju energii / mocy co czarodzieje. Róznica jest taka, ze czarodziej to naukowiec badający magię, a kapłan to cwaniak korzystajacy z magii do manipulowania ludzmi. Nie przeszkadza to Geraltowi w tym by czasem z jakimis kapłankami współpracowac czy korzystac z ich pomocy, a nawet wzajemnie się szanować. Wiedźmin jest odmieńcem w swoim świecie, podobnie jak i w Polsce ateisci moga czuć się nieraz odmieńcami. Ale ani tu, ani tam nie oznacza to, ze na wszystkich wkoło trzeba pluc jadem, zarzucac hipokryzję, ciasnote umysłową, niezdolnośc samodzielnego myślenia czy fałsz.
Mrufon:
Właśnie tak, ze do Orchii kompletnie nie pasuje, chocby z racji postawy wobec bogów.Zatem jak ma się do tego sławetny wiedźmin?
Świat opisany przez Sapka to inna para kaloszy. Wiedźmin moze tam pozostawac ateista twierdzacym, ze kapłani korzystaja z tego samego rodzaju energii / mocy co czarodzieje. Róznica jest taka, ze czarodziej to naukowiec badający magię, a kapłan to cwaniak korzystajacy z magii do manipulowania ludzmi. Nie przeszkadza to Geraltowi w tym by czasem z jakimis kapłankami współpracowac czy korzystac z ich pomocy, a nawet wzajemnie się szanować. Wiedźmin jest odmieńcem w swoim świecie, podobnie jak i w Polsce ateisci moga czuć się nieraz odmieńcami. Ale ani tu, ani tam nie oznacza to, ze na wszystkich wkoło trzeba pluc jadem, zarzucac hipokryzję, ciasnote umysłową, niezdolnośc samodzielnego myślenia czy fałsz.
Mrufon:
Wyraźnie też napisałeś, ze żałujesz, ze w ogóle istnienie bogów w Orchii jest raczej niepodważalne. Cóż, Twoje postacie nie moga byc ateistami, to przynajmniej wybierają sobie złe kulty. Bardzo wymowne.A kto przenosi własne uprzedzenia do RPG? Wyraźnie (dla czytających uważnie) napisałem, że moje postacie zwykle są wyznawcami Bella. Opróćz tego Seta i Morglitha.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2010, 09:29 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.
Mrufonie, przywołuję Cię do porządku. W temacie FUN już kiedyś pisałem, że nie poruszamy kwestii religii ze świata realnego w którym żyjemy, gdyż własne zdanie może kogoś urazić a akurat religia jest tą dziedziną "osobistą".mając w nosie duszną, opresyjną i fałszywąwiarę w boga z pustyni izraelskiej.
(...)by samo w przyszłości zdecydowało czy chce być jedną ze strzyżonych owieczek, czy mysleć nieskrępowanie, swoimi własnymi myślami a nie gotowymi frazesami podsuwanymi przez laterańskich hipokrytów.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2626
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
Dlatego go nigdy nie zaakceptowałem w KC. Powstał na fali popularności książki, na siłe dorobiono wiedźmaka i do KC. Po co?Zatem jak ma się do tego sławetny wiedźmin?
Krytycyzm i trzeźwy sąd kwestionuję u takich osób. Większość jednak tkwi z rozpędu, bo od dziecka wdrukowywano pewne rytuały, stąd lemingi dalej skaczą, dopóki racjonalizm i obserwacja otoczenia nie palnie z siłą czołgu tych bardziej sceptycznych...Ale ani tu, ani tam nie oznacza to, ze na wszystkich wkoło trzeba pluc jadem, zarzucac hipokryzję, ciasnote umysłową, niezdolnośc samodzielnego myślenia czy fałsz.
Niech Ci zatem będzie Venar. Cenzura każe, to zmilczę dalej.
MusiałemNie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2010, 09:53 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.
Ateistą możesz być oczywiście ale nie możesz w nic nie wierzyćNo toś mnie podsumował Smile JA w nic nie wierzę - przynajmniej w żaden transcendent. Wierzę w kasę, pracę i siebie
W świecie Orchii jest więcej ateistów niż nam się wydaje.
Niektórzy źle interpretują słowo ateizm: "Ateizm" odrzucenie teizmu lub stanowisko, że bóstwa nie istnieją. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw. Określenie to było przypisywane każdemu, kogo uznano za wierzącego w fałszywych bogów, żadnych bogów lub doktryny wchodzące w konflikt z ówczesnymi religiami.
Więc wnioskując z tego mało wiarodajnego źródła
No dobra pomądrzyłem się troszkę hihi. Można też uznać że ateizm w świecie KC nie istnieje - dlaczego? Bo słowo "ateizm" pochodzi z języka greckiego a jak nam wiadomo w świecie KC nie mamy takiego języka
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2010, 10:07 przez leobardis, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2626
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
Uzasadnij dlaczego? Venar prosił by nie ciągnąć tematu, ale na takie dictum muszę zapytać - dlaczego? Czy to jakiś aksjomat, że trzeba w coś wierzyć? Imperatyw o niezrozumiałej proweniencji? Czy racjonalizm jest irracjonalny? Czy transcendent jest namacalny którymkolwiek ze zmysłów?Ateistą możesz być oczywiście ale nie możesz w nic nie wierzyć tak się nie da ale ja nie o tym
Zupełnie niewłaściwa definicja ateizmu. Ateizm to odrzucenie WSZELKICH bóstw. To czysto rozumowe podejście do rzeczy i odrzucenie jakichkolwiek teizmów, niezależnie od tego czy wiodących na danym obszarze czy niszowych.Określenie to było przypisywane każdemu, kogo uznano za wierzącego w fałszywych bogów, żadnych bogów lub doktryny wchodzące w konflikt z ówczesnymi religiami.
W KC ateizmu sobie nie wyobrażam, z półbogami i innymi chodzącymi dowodami na istnienie bogów - choćby magią kapłańską.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2010, 10:32 przez Mrufon, łącznie zmieniany 1 raz.
I tutaj Cię mam: a jeśli któryś z użytkowników wierzy w Asteriusza Wielkiego (ma do tego pełne prawo), to niedawne zniewagi w shoutboksie już godzą w tę jego "osobistą" dziedzinę.venar napisał/a:
W temacie FUN już kiedyś pisałem, że nie poruszamy kwestii religii ze świata realnego w którym żyjemy, gdyż własne zdanie może kogoś urazić a akurat religia jest tą dziedziną "osobistą".
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Że niby hipokryzja? Nie Mrufonie, już rozmawialiśmy o tym na gg jak sobie zapewne przypominasz. Religia i polityka to dwa tematy które mają to do siebie, że doprowadzają do wojen jeśli są niewłaściwie przedstawiane lub interpretowane. (No i jeszcze kobietyNiech Ci zatem będzie Venar. Cenzura każe, to zmilczę dalej.
Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia
Musiałem
A tego byśmy nie chcieli.
Zresztą, mamy tu rozmawiać na temat KC, a nie o własnych poglądach ogólnoświatowych...
Eeee, zastrzeliłeś mnie Treant. Jakoś sobie tego nie wyobrażam ale tak czysto teoretycznie masz rację.I tutaj Cię mam: a jeśli któryś z użytkowników wierzy w Asteriusza Wielkiego (ma do tego pełne prawo), to niedawne zniewagi w shoutboksie już godzą w tę jego "osobistą" dziedzinę.
No to co? Zamykamy wątek religijny i koniec dysputy?
Z drugiej strony idąc tym torem powinienem kilku użytkowników już dawno nawet zbanować, którzy żartują sobie z Jedi, wszak to oficjalna religia na świecie i to zarejestrowana.
Ale bądźmy poważni i zakończmy ten temat, przecież wszyscy doskonale wiedzą o co mi chodziło i nie tylko mnie.
Ostatnio zmieniony 27 stycznia 2010, 10:40 przez venar, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Znam Twój stosunek do tej profesji, więc o odpowiedź poprosiłem jej entuzjastę.Hauerine napisał/a:
Właśnie tak, ze do Orchii kompletnie nie pasuje, chocby z racji postawy wobec bogów.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Eee venar nikt tu sobie nie zartował z jedi. Rozwazane było tylko czy wprowadzić ich do KC
Mrufon:
OK, koniec święta.
Mrufon:
Ogłaszam święto. Zgadzam sie z Mrufonem...albo on ze mną. Bez różnicy.Dlatego go nigdy nie zaakceptowałem w KC. Powstał na fali popularności książki, na siłe dorobiono wiedźmaka i do KC. Po co?
OK, koniec święta.
A to juz subiektywne odczucia. Niemal od poczatku miałem w grupie graczy zadeklarowanych ateistów i ludzi głeboko wierzacych. Jakoś nikt nikogo nie wyzywał od skaczących lemingów.Krytycyzm i trzeźwy sąd kwestionuję u takich osób. Większość jednak tkwi z rozpędu, bo od dziecka wdrukowywano pewne rytuały, stąd lemingi dalej skaczą, dopóki racjonalizm i obserwacja otoczenia nie palnie z siłą czołgu tych bardziej sceptycznych
Nie. Wystarczy "bluźnierców" nie ścigać z urzędu. Jeśli ktoś poczuje się urażony, to niech protestuje. Wtedy masz pełne prawo interweniować.venar napisał/a:
No to co? Zamykamy wątek religijny i koniec dysputy?
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
No właśnie to była interwencja na protest.Jeśli ktoś poczuje się urażony, to niech protestuje.
A co do wiedźmina. Skoro wpisywał się w świat wymyślony przez Sapkowskiego, gdzie religia i bogowie również miały miejsce to i na Orchii również. Zresztą na Geralcie
ciężko opierać jakiekolwiek własne odczucia. Wszyscy się zgadzamy, że był wyjątkowy pod każdym względem w kwestii jego "wiedźmiństwa". Nie zdziwiłbym się nawet gdyby Sapkowski zrobił z niego "wierzącego" w finale jego historii. Poza tym "ateizm" czy jak to inaczej nazwać w tym świecie może wyglądać zupełnie inaczej. Nie trzeba negować istnienia bogów a jedynie żyć według własnych zasad i przekonań a sprawy boskie pozostawiać z boku. Już kiedyś mówiłem że takim przykładem jest hradani Bahzell Bahnakson, "Przysięga Mieczy" Davida Webera.Nie przeszkadza to Geraltowi w tym by czasem z jakimis kapłankami współpracowac czy korzystac z ich pomocy, a nawet wzajemnie się szanować.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia