PBF - Czarne Królestwa
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Zorian wziąwszy 40 konnych ruszył ku najemnikom,
z tyłu ubezpieczał go Tranicos z kilkoma najlepszymi zwiadowcami zbrojnymi w łuki.
Widać, że najemnicy są wycieńczeni, niektórzy pokrwawieni, ale widać też zaciętość na ich twarzach,
widzą, że nie jesteście Stygijczykami, ale nadal nie wiedzą czy nie chcecie ich zabić.
Wojownik jaki jechał na wielbłądzie wstał, jestem Amalryk z Akwilonii, a wy kim jesteście, armia Kush ?
z tyłu ubezpieczał go Tranicos z kilkoma najlepszymi zwiadowcami zbrojnymi w łuki.
Widać, że najemnicy są wycieńczeni, niektórzy pokrwawieni, ale widać też zaciętość na ich twarzach,
widzą, że nie jesteście Stygijczykami, ale nadal nie wiedzą czy nie chcecie ich zabić.
Wojownik jaki jechał na wielbłądzie wstał, jestem Amalryk z Akwilonii, a wy kim jesteście, armia Kush ?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Witaj, jam jest Amalryk z Akwilonii, miło ujrzeć krajana w kraju Kuszytów.
Hm. Obecnie nie służymy nikomu, naszą ekspedycję przeciwko Stygii rozbito, Koth nas zdradziło.
Ja i moi towarzysze jesteśmy jednymi z nielicznych jacy przetrwali.
Pewnie dało by się znaleźć jeszcze kilkudziesięciu naszych.
Obecnie chyba ruszymy ku Meroe, czas stąd odpłynąć.
Macie coś przeciwko temu byśmy odjechali w spokoju?
Hm. Obecnie nie służymy nikomu, naszą ekspedycję przeciwko Stygii rozbito, Koth nas zdradziło.
Ja i moi towarzysze jesteśmy jednymi z nielicznych jacy przetrwali.
Pewnie dało by się znaleźć jeszcze kilkudziesięciu naszych.
Obecnie chyba ruszymy ku Meroe, czas stąd odpłynąć.
Macie coś przeciwko temu byśmy odjechali w spokoju?
Ostatnio zmieniony 17 października 2013, 13:07 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Żyjemy, z wynajmowania naszych mieczy, w sakiewkach mamy pustawo.
Powiedz coś więcej, co to za łatwa robota, ile potrwa i ile płacicie.
Może znajdziemy nieco naszych, jacy uciekają na te ziemi ze strony Stygii.
Jak warunki będą godziwe, to ja się przyłączę, pozostali pewnie też.
To co proponujecie i za ile i na jak długo?
Powiedz coś więcej, co to za łatwa robota, ile potrwa i ile płacicie.
Może znajdziemy nieco naszych, jacy uciekają na te ziemi ze strony Stygii.
Jak warunki będą godziwe, to ja się przyłączę, pozostali pewnie też.
To co proponujecie i za ile i na jak długo?
Zorian uśmiechnął się od ucha do ucha i podszedł bliżej.
- No! Wiedziałem, że się dogadamy. Wstępnie jedziemy na wojnę, ale wszyscy liczymy na to, że odbędzie się w królewskich komnatach aniżeli na szczerym polu. Podjedźmy zatem do reszty naszej armii, tam zarządzimy postój i odpoczniecie trochę.
* w obozowisku *
- Wracając. Vanko, Druss, Tranicos, Chen-Shu zostają, reszta - jesteście wolni - Zarządził akwilończyk, siedząc przy jednym z większych ognisk. - Proponujemy wam pracę przy naszym boku, na naszych usługach, niezależnie od naszych pracodawców. Proponujemy wam konkurencyjną stawkę dla najemników waszej klasy. Co wy na to?
- No! Wiedziałem, że się dogadamy. Wstępnie jedziemy na wojnę, ale wszyscy liczymy na to, że odbędzie się w królewskich komnatach aniżeli na szczerym polu. Podjedźmy zatem do reszty naszej armii, tam zarządzimy postój i odpoczniecie trochę.
* w obozowisku *
- Wracając. Vanko, Druss, Tranicos, Chen-Shu zostają, reszta - jesteście wolni - Zarządził akwilończyk, siedząc przy jednym z większych ognisk. - Proponujemy wam pracę przy naszym boku, na naszych usługach, niezależnie od naszych pracodawców. Proponujemy wam konkurencyjną stawkę dla najemników waszej klasy. Co wy na to?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Czy moi ludzie mogą dostać coś do zjedzenia i wodę, dawno nie jedliśmy nic normalnego.
15 złotych lun dla każdego za miesiąc służby + pełne wyżywienie i może być. Dla mnie 25.
15 złotych lun dla każdego za miesiąc służby + pełne wyżywienie i może być. Dla mnie 25.
(Jesteście w stanie im zapłacić z kasy jaką miał Druss, na werbunek najemników).
Ostatnio zmieniony 17 października 2013, 19:26 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
ChenShu obserwował wjeżdżających gości. Nie wiedział czemu dostąpił wizji Amalryka. Czy było to ostrzeżenie od przodków, czy Amalryk lub ktoś z jego otoczenia bawił się czarną magią. A może w ich posiadaniu było coś co tą energią emanowało. Postanowił się temu mocniej przyjrzeć, a na razie lepiej chyba będzie jak zachowa dystans, zanim nie zorientuje się w sytuacji.
Gdy Zorian, zaproponował najemnikom służbę, przyjął to z lekkim zaskoczeniem. Nie było już jednak możliwości żeby przedyskutować tę decyzję, więc był zmuszony ją zaakceptować ze wszelkimi jej konsekwencjami.
Gdy Zorian, zaproponował najemnikom służbę, przyjął to z lekkim zaskoczeniem. Nie było już jednak możliwości żeby przedyskutować tę decyzję, więc był zmuszony ją zaakceptować ze wszelkimi jej konsekwencjami.
Druss jest skłonny wynająć tych ludzi w imieniu księcia, ale najpierw chce posłuchać tego co wiedzą, może mają jakieś wieści o tym co wydarzyło się u księcia?
Jako że Druss nie został pokonany w walce nie będzie żadnej nagrody dla nikogo..., a co do "kary" to myślałem żeby zagnać ludzi od drugiego dnia do budowy lekkich fortyfikacji dookoła obozu, na razie niby się do niczego nie przydadzą(mam przynajmniej taką nadzieje) ale pozwoliło by to przygotować ludzi do wykonywania takich prac gdy już znajdziemy się na nieprzyjaznym terenie. Co o tym myślicie, chcecie w ogóle bawić się w budowę takich fortyfikacji? I czy zaczęlibyśmy już teraz?
Od jutra może mnie nie być aż do poniedziałku dłuższy wyjazd.
Jako że Druss nie został pokonany w walce nie będzie żadnej nagrody dla nikogo..., a co do "kary" to myślałem żeby zagnać ludzi od drugiego dnia do budowy lekkich fortyfikacji dookoła obozu, na razie niby się do niczego nie przydadzą(mam przynajmniej taką nadzieje) ale pozwoliło by to przygotować ludzi do wykonywania takich prac gdy już znajdziemy się na nieprzyjaznym terenie. Co o tym myślicie, chcecie w ogóle bawić się w budowę takich fortyfikacji? I czy zaczęlibyśmy już teraz?
Od jutra może mnie nie być aż do poniedziałku dłuższy wyjazd.