Ruska maszyna. Może i niezbyt sterowna, toporna w sylwetce, ale obłożona solidnym jak przystało na rodzime konstrukcje pancerzem.
Motłoch zdawał sobie sprawę, że musi trafić w określoną lokację, ideałem byłoby zapakować strzał z "Rostovica" prosto w otwartą rampę, z której operator ciężkiego karabinu maszynowego wystukiwał gęste ołowiane metrum. Trzydziestomilimetrowy, odpalany "na zimno" pocisk poszybował w kierunku celu niesiony komendą Wasyla. Głęboki, basowy pomruk uderzenia zagłuszył na moment terkotanie ciężkokalibrowego oponenta wgryzając się w ognistym wybuchu w lewy bok pierwszego wagonu, tuż pod poszycie dachu. Ognistej łunie zawtórowały strzępy rykoszetujących fragmentów niszczącego uderzenia odłamkowej nuty.
Wasyl w ostatniej chwili ukrył głowę z powrotem do wagonu unikając przelatujących elementów poszycia i chichocząc do siebie:
Skoro grzmiało- będzie deszcz.
Uśmiech jednak szybko spełzł z jego twarzy ustępując miejsca wymownemu spojrzeniu Jelcynowa. Ryk aeroturbin zbliżał się szybko wspierany rytmem szatkujących wszystko na swej drodze pocałunków kalibru 12.7 mm..
Komunikat na wyświetlaczu ocznym Tani analizował sytuację sygnalizując:
UWAGA. PRZEWIDYWANE ZAGROŻENIE ŻYCIA PROTEKTA.
Zgodny z zapisanym pakietem osobistych preferencji Protekta dźwięk alarmowy dramatycznie rozbrzmiewał w umyśle borga.
http://www.youtube.com/watch?v=oIbQV0kJs64- (wpisany w pamięć podkładzik motywujący dla Tani)
vampire1308 - Strzał z dużej odległości- AV-ka znajduje się na przodzie, przed lokomotywą, Wy zaś w szesnastym wagonie. Dla posiadanej wyrzutni to zasieg wręcz ekstremalny, niewygodna pozycja. Dalekie pudło.
dobro- Tania waży jakieś 65 kilo (tylko!), Wasyl około setki, pociąg wciąż hamuje, ale ogień z broni ciężkiej dotrze tu, zanim się zatrzymacie. Zdołasz zabrać Tanię, albo Wasyla, ale nie oboje, choć będzie to trudne. Poza tym wokół leży śnieg, nie widać żadnej drogi, więc w grę wchodzi tłuczenie się ścigaczem po torach.
Tylko Ty masz motor, w końcu chciałeś pierwotnie wracać inaczej.