PBF - Czarne Królestwa

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 października 2013, 13:18

Czekam na deklaracje członków grupy specjalnej odnośnie posta 600, po ich uzyskaniu robię testy bitewne.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 31 października 2013, 16:34

No cóż. Jeśli dowódca jest obstawiony to uderzymy na kapłanów Setha. Oni pewnie jak że nie są żołnierzami będą zdezorientowani tym co się wokół dzieje. Możliwe że też są zmęczeni lub czymś zajęci, np. czarowaniem. Mamy więc szansę na skuteczny, atak, zabicie lub zranienie jak największej ich ilości i ucieczkę.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 31 października 2013, 17:55

Ja deklarki nie zmieniam. Jedynie dodam, że podchodzimy do stygijczyków z pochodniami i hałasując, by myśleli, że atakujemy tylko od frontu.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 października 2013, 20:18

Oddział specjalny.

Zabiliście jednego kapłana w zamieszaniu. Ale was odkryto, możecie się ewakuować. Jak zostajecie w obozie wykonam kolejne testy, jeśli was wykryją ponownie, to zaczniecie tracić ludzi.
Chwilowo udało wam się zwiać. To jak odwrót czy zostajecie?
Po wykonaniu Kilku testów na akcję sił specjalnych wyszliście na zero. Minimalny sukces z komplikacjami.
W trzech testach musieliście uzbierać 6 sukcesów +3, jakie wam dałem za umiejętności Chen Shu, Tranicosa i zwiadu.
Efekt jak wyżej.

Testy bitewne dam do 21.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 października 2013, 21:06

Bój trwał pół godziny, na Stygijczyków spadły strzały, oni odpowiedzieli tym samy, ale stygijskie łuki mają większy zasięg i mieli też elitarnych łuczników na rydwanach to ich ostrzał zadał wam większe straty niż wasz im.
Neheb nakazał atakować, pierwsze starcie wygrali oni.
W II gim starciu, zapaliliście chrust i trawy jakie przynieśli wasi ludzie, uderzyły stada bawołów kierowane mocą kapłanów Jullaha.
Zdecydowane zwycięstwo wasze.
W III starciu po ataku stad i zachwianiu Stygijczyków nastąpił frontalny atak, z użyciem jazdy.
Wyraźne zwycięstwo.

Połowa Stygijczyków padła w boju i ucieczce.
Wasi zabici to około 25% waszych sił.
Macie 80 lekkiej jazdy zginęło 20. Ostatecznie po pościgu macie 75 jazdy. (5 padło w czasie pościgu).
Macie 70 łuczników, zginęło 30
Macie 212 nubijskich włóczników, zginęło 88.
Macie 30 ciężkiej kawalerii, nikt nie zginął.
Macie 100 cięzkozbrojnej piechoty najemnej, padło 20.
Pościg może powodować większe straty, jak sugerował Druss, mieli drogę ucieczki.
Czekam na decyzje, oddziału specjalnego i was, jest pościg, czy nie ma?
Noc mamy, po północy, wiele nie pośpicie, macie rannych.
Wg kryteriów Małej Wojny, odnieśliście Zdecydowane Zwycięstwo, to IV rodzaj na 7.
Mamy zwycięstwo w bitwie:
Minimalne
Przeciętne
Wyraźne
Zdecydowane
Wielkie
Totalne
Miażdżące
Ostatnio zmieniony 02 listopada 2013, 10:19 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 31 października 2013, 21:29

ChenShu jest za pościgiem. Jeśli ich teraz zostawimy to się przeorganizują i mogą nam namieszać jak będziemy walczyć z Darfarczykami.
Ostatnio zmieniony 01 listopada 2013, 15:58 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 01 listopada 2013, 12:46

Pościg nie byłby głupią rzeczą ale po nocy trudno go prowadzić, a łatwo ludzi pogubić więc trzeba być z tym ostrożnymi, co z wrogim dowódcą i kapłanami, jakiś jeńców wzięliśmy? No i jak sytuacja z rannymi bo nie wiem czy wśród żywych mamy liczyć sobie rannych a podani są tylko zabici w walce czy może jako zabitych mamy także rannych hm...którym po walce"ulżyli w bólach"sierżanci?

Tak w ogóle to nie chce być natrętny ale czy nie dało by się obliczać tych sił armii itp. od strony wroga jakoś bardziej niejednoznacznie? No bo to trochę takie naciągane że znamy ich siły co do człowieka itp. Także straty po walce(szczególnie nocnej) powinny być raczej trudne do ogarnięcia w pierwszej chwili, a w zasadzie walka nadal trwa.

A tak w ogóle to może zdobyliśmy jakieś sztandary żeby móc je wysłać królowej na na osłodę gdy się dowie że ma taką "małą wojenkę ze Stygią" na głowie :P?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 01 listopada 2013, 13:18

- Lekka jazda, do mnie! - krzyknął Zorian, dosiadając jednego z pojmanych wierzchowców, wydawał się w miarę świeży. - Prowadzimy pościg, wyrżnąć ich wszystkich!!! - zawył z wściekłością w głosie i pognał na czele żołnierzy, by dokończyć dzieła.
Opcja ze sztandarami całkiem spoko. Proponuje ścigać stygijczyków przez 2-4 km, potem odpuścić. Lepiej wybić ich teraz, niż jak się przegrupują.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 01 listopada 2013, 15:07

Konia, Królestwo za konia!
Vanko również jest za pościgiem, ale zabierajmy tylko kawalerię. Będę wypatrywał tych dwóch kapłanów- zdrajcó i Neheba- byłoby ideałem jakbyśmy wzięli go do niewoli.
Kawaleria zaś niech wyrżnie ilu się da.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 listopada 2013, 16:06

Siły wroga znaliście dokładnie dzięki zwiadowi. W kolejnej bitwie może tak dobrze nie być z rozpoznaniem.
Podałem precyzyjne dane byście załapali o co biega w mechanizmach bitew. Poza tym to było info dla Graczy w realu nie waszych BG z przygody.
25% strat to zabici na amen.
Straty doliczycie dokładnie w ciągu kilku godzin, do rana wam zejdzie, podałem je z góry.
Ale będą większe jak robicie pościg.
Macie nieco lekko rannych, to była bitwa nocna, więc przyjąłem jak podałem w stratach. Normalnie połowa strat to zabici, a połowa ranni.
Darowałem wam rannych, tu albo się ginęło, albo wychodziło niemal bez szwanku. Z racji na walkę nocną. Zapewniam normalnie byście mieli większe straty, w dzień np.
Czyli bierzecie całą jazdę i wszyscy dowódcy ruszają w nocny pościg na hurra tak?
Wróg cofa się w uporządkowany sposób, nie w panice.
Żadnych znaczniejszych jeńców nie macie.
Ostatnio zmieniony 01 listopada 2013, 20:37 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 01 listopada 2013, 19:09

Tranicos szybko wskoczył na grzbiet pozostawionego przez Stygijczyków konia i pogalopował w kierunku "swoich" łuczników.
- Kto żyw, biegiem za nimi! Jak dotrzecie na zasięg strzału, strzelać bez rozkazu! Naprzóóód!! - krzyknął i ruszył w kierunku wrogiej armii. Gdy wszedł mniej więcej w zasięg strzału, zwolnił do stępa i zaczął wypuszczać strzałę za strzałą w kierunku wroga.
Dobrze zrozumiałem że wycofują się marszem? Jeżeli tylko kawaleria ucieka, dokonam editu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 listopada 2013, 20:39

Jest noc.
Niewiele widać,
Cofają się w miarę składnie, ale na pewno nie w kolumnach marszowych, rozproszeni są, szyk luźny ale blisko siebie.
Nie wiecie gdzie jest ich jazda, ani rydwany.
Jak Neheb zrobi zasadzkę, to różnie może być.
Czekam na odpowiedzi w sprawie pościgu.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 01 listopada 2013, 21:53

Nie wiem, może mi się wydaje, ale:
- Jest dość ciemno więc albo używają pochodni więc ich widać i trzymają jakiś tam szyk
- albo nie używają pochodni i wtedy zaczynają się rozjeżdżać.

Jeśli zaczęli się wycofywać w miarę jako tako w szyku, to my mieliśmy możliwość ich ciągle naciskać. Pytanie jest czemu tego nie robiliśmy?

Co z ich taborami, wodą itd.? Jak się wycofują z obozu który zaatakowaliśmy to musieli część rzeczy zostawić. Jak schodzą ze wzgórza bo zaczeli się wycofywać, to mogliśmy albo możemy wyprowadzić szarżę, atak z wyższej pozycji z korzyścią dla nas.

Pytanie co do ich kawalerii i rydwanów. Czy brali udział w walce? Co się z nimi stało? Kawaleria po ciemku może jeszcze da radę, ale rydwany to chyba mają kłopot, nie każdy teren będzie dla nich przejezdny, kamienie, krzaki będą stanowić dla nich problem itd.

Jeśli nie jesteśmy w stanie zaatakować wszystich i wybić, to chociaż większą siłą zaatakujmy jakąś wybraną formację, np. łuczników, czy właśnie rydwany albo kawalerię. Jak ich dobijemy to będziemy mieli przewagę w następnym starciu.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 01 listopada 2013, 22:08

O, bardzo mi się podoba pomysł Avnar'a. Dogońmy chociaz tych najwolniejszych albo łuczników i ich wybijmy, a resztę zostawmy.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 listopada 2013, 23:20

Ostatnie starcie uwzględnia ich odwrót.
Ich straż tylnia wyznaczona wcześniej, nieco was zatrzymała.
Wybiliście ich, ale reszta nieco wam odskoczyła.
W pościgu, zabiliście jeszcze kilkudziesięciu najwolniejszych (około 50), tracąc kilku jeźdźców lekkiej jazdy.
Część ich jazdy uszła, około połowa. Ocalały wszystkie rydwany.
Nie są zdolni do walki.
Tabory macie zdobyte.
Rano możecie przezbroić swoich po odarciu padłych Stygijczyków z broni.
Wróg jest rozbity. Stracił ponad 3/4 ludzi, kontynuacja pościgu oznacza ryzyko znacznych strat, macie tylko konnicę, Neheb opanował zamieszanie, wywołane waszym pościgiem, idą w kupie. Ich łucznicy strzelili salwą, blisko mimo ciemności, zabili nieco swoich i kilku waszych. Strzelili w grupę jaką dobijaliście.
Nawet nie wiecie czy oni wspierają Darfarczyków.
Zdobyliście dwie chorągwie, to wcześniej w ataku na ich obóz.
Ścigacie ich dalej? Czy wracacie?
Ostatnio zmieniony 02 listopada 2013, 10:17 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ