Zaschnięte truchło dzierżące młot parło wprost na iluzjonistę, ten jednak nie tracąc czasu przemknął chyłkiem w stronę drzwi. Drayaharus poczuł spory dyskomfort obracając się do przeciwnika plecami, ale co było robić. Przez chwilę zaciskał mocno zęby spodziewając się uderzenia w plecy, zdechlak jednak nie rzucił młotem.
Drayaharus z ulgą wbiegł do korytarza, gdzie przy schodach stali gotujący się do walki jego kompani. Gnom z miną niewiniątka przecisnął się między krasnoludami i staną koło Huskuna w momencie gdy oczy goblina zajaśniały magicznym blaskiem, a z jego palców wyprysnęła iskra mocy.
Huskun rzuca czarny pocisk we wchodzącego do korytarza młociarza, rzut na UM udany (43), rzut na obrażenia - 2, rzutna odp. elektryczność udany. W sumie 10 obr.
Zaczyna się walka, czym atakujecie i jak, używacie zdolności profesjonalnych itp. ?
