PBF - Gdy koszmar staje się rzeczywistością
Mac widząc tą scenę wstrzymał odruch wymiotny, tylko głośno przełknął ślinę. Honey zareagowała gorzej... zwymiotowała niedawną kolację prosto na betonowe schody, po czym przewróciła się i straciła przytomność.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mac był bohaterem ratującym damy w opresji...ale tylko w grach i na zlotach fanów komiksów,gier i podobnych używek. Teraz na widok sąsiada który na jego oczach zżerał żonę,a właściwie przestał bo zainteresował się większą zdobyczą,wziął nogi za pas,wycofując się na z góry upatrzoną pozycję.Tzn na półpiętro.Oparł nieprzytomną Honey o ścianę by zdzielić przez łeb nadchodzącego zombie ciężką patelnią. Coś chrupnęło,łeb stwora przekrzywił się na przetrąconej szyi,ten jednak wyciągał już łapska ku nowej ofierze. Mac użył miecza,bardziej przypadkiem niż celowo dekapitując trupa. Łeb pacnął o ściane po czym upadł na posadzkę,kłapiąc szczękami.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Luigi wciąż trzymał na ustach palec nakazując tym sposobem ciszę wybudzonym ze snu, przerażonym dzieciakom. stał przez chwilę z odbezpieczonym gnatem tuż pod drzwiami, ostrożnie wyjrzał przez wizjer, lecz nadal nie otwierał drzwi. Dopiero japoński bełkot nieco go uspokoił.
Ostrożnym, powolnym ruchem producent porno uchylił drzwi wejściowe na wszelki wypadek mierząc ku nacpanemu azjacie, gotó strzelić mu w pysk przy najmniejszej oznace "mięsnego" głodu.
Jak się do cholery zarazili,? Gdzieś zostawiliśmy lukę... -wymamrotał w końcu.
Ostrożnym, powolnym ruchem producent porno uchylił drzwi wejściowe na wszelki wypadek mierząc ku nacpanemu azjacie, gotó strzelić mu w pysk przy najmniejszej oznace "mięsnego" głodu.
Jak się do cholery zarazili,? Gdzieś zostawiliśmy lukę... -wymamrotał w końcu.
-Obejrzyjmy cały dom od dołu do góry,ale najpierw zerknijmy na mojego sąsiada-stwierdził Mac,delikatnie układając Honey na kanapie.
-Jeśli ma gdziekolwiek ślady zębów,ryjemy cały dom. Jesli nie,zapewne wykonczyła go wątroba. Kto idzie ze mna?-zapytał grubasek,chwytając latarkę,plecak i miecz.
-Jeśli ma gdziekolwiek ślady zębów,ryjemy cały dom. Jesli nie,zapewne wykonczyła go wątroba. Kto idzie ze mna?-zapytał grubasek,chwytając latarkę,plecak i miecz.
Techniczny.
Mam nadzieję że budynek nie ma schodów p.poż. Ew jesli ma to do ziemi jest opuszczana drabinka.
Mam nadzieję że budynek nie ma schodów p.poż. Ew jesli ma to do ziemi jest opuszczana drabinka.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Luigi próbował otworzyć szerzej drzwi, ale coś blokowało drogę. Producent zdenerowowany naparł na drzwi jeszcze parę razy, za każdym razem mocniej. Okazało się, że to głowa Marka blokowała drzwi po tym, jak zombie osunął się pod ciosem patelnią w łeb. W tym czasie japończyk mamrotał coś, przysiadając na schodach.
*
Anakija zobaczył, jak wielki pancerny rycerz powala buławą upiora, który zlatuje ze schodów. Sekundę później drzwi do komnaty skarbca otwierają się. Z drzwi wyskoczył Mario znany z gier Mario Bros i skokiem na głowę dobił upiora, który w pół sekundy przeobraził się w grzyba. Mario robiąc przysiady spojrzał groźnie na patrzącego nań Anakija.
Nagle schody zalśniły jasną poświatą. Wydawały się takie miłe, takie przyjemne, ciepłe i bezpieczne. Anakija przeskoczył nad ciałem drugiego leżącego grzyba i usadowił się w wygodnym fotelu.
*
Mac dyszał ciężko i patrzył na pobojowisko. Anakija wyglądał, jakby żył w innym świecie, zaś trupy przy Luigim wyglądały dosyć... nieciekawie. Chwilę później kilku innych mieszkańców dołączyło do zgrupowania.
*
Cała piątka siedziała na kanapie i fotelach w domu Abramsa. W zasadzie japończyk drzemał z nogami na sofie a James chodził w kółko paląc po dwa papierosy.
Godzinę wcześniej odcięto prąd. Elektroniczny zegarek zasilany baterią wyświetlał 2:23 AM. Okazało się, że Mark wypijając denaturat zatruł się śmiertelnie i zmarł. Potwierdziła to miejscowa Doktor Quinn, weterynarz (głównie od psów i kotów). Emerytowany policjant wraz z żoną zaopiekowali się dziećmi - w końcu robili tak od samego początku, biorąc pod skrzydła dzieciaki na czas bani alkoholowej rodziców. Zresztą, dzieciaki nie przejęły się zbytnio utratą opiekunów.
*
Anakija zobaczył, jak wielki pancerny rycerz powala buławą upiora, który zlatuje ze schodów. Sekundę później drzwi do komnaty skarbca otwierają się. Z drzwi wyskoczył Mario znany z gier Mario Bros i skokiem na głowę dobił upiora, który w pół sekundy przeobraził się w grzyba. Mario robiąc przysiady spojrzał groźnie na patrzącego nań Anakija.
Nagle schody zalśniły jasną poświatą. Wydawały się takie miłe, takie przyjemne, ciepłe i bezpieczne. Anakija przeskoczył nad ciałem drugiego leżącego grzyba i usadowił się w wygodnym fotelu.
*
Mac dyszał ciężko i patrzył na pobojowisko. Anakija wyglądał, jakby żył w innym świecie, zaś trupy przy Luigim wyglądały dosyć... nieciekawie. Chwilę później kilku innych mieszkańców dołączyło do zgrupowania.
*
Cała piątka siedziała na kanapie i fotelach w domu Abramsa. W zasadzie japończyk drzemał z nogami na sofie a James chodził w kółko paląc po dwa papierosy.
Godzinę wcześniej odcięto prąd. Elektroniczny zegarek zasilany baterią wyświetlał 2:23 AM. Okazało się, że Mark wypijając denaturat zatruł się śmiertelnie i zmarł. Potwierdziła to miejscowa Doktor Quinn, weterynarz (głównie od psów i kotów). Emerytowany policjant wraz z żoną zaopiekowali się dziećmi - w końcu robili tak od samego początku, biorąc pod skrzydła dzieciaki na czas bani alkoholowej rodziców. Zresztą, dzieciaki nie przejęły się zbytnio utratą opiekunów.
Budynek nie ma schodów przeciwpożarowych, za to jest wejście na dach, z którego można uciec po schodach. Oczywiście wejście zarówno na dach, jak i do klatki schodowej jest zamknięte na kłódkę. Do budynku nie da się dostać... chyba, że czołgiem. Na zewnątrz strzały ucichły, jedynie w oddali widać płonące łuny, czarne smugi dymu oraz pojedyńcze, przyciszone piski opon.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-Co dalej,panie i panowie?-zadał pytanie Mac,gospodarz najbardziej ludnego mieszkania w tym budynku.-Musimy przedsięwziąć wszelkie środki ostrożności,nie znam się na sytuacjach kryzysowych,jedynie wiem z filmów że kłopoty mogą nam sprawić zombie i ludzie,którzy zrobią wszystko byle przetrwać. Przy wszystkich wejściach do budynku,musimy mieć warty,najlepiej po dwóch,wtedy zawsze jednen będzie mógł upilnować drugiego żeby nie zasnął. Pewnym dobrym,przynajmniej według mnie,pomysłem wydaje się mieć otwarte wejście na dach,żeby w razie czego nie szukać łomu czy klucza. I tam też postawić kogoś na warcie zeby miał oko na ulice,nie rzucając się zanadto w oczy zeby nie kusić szabrowników.
Musimy zliczyć ilu nas tu jest i jakoś podzielić dostępne zapasy. Nie wykluczam że za kilka dni trzeba będzie po coś wyjść,leki,jedzenie,woda...cokolwiek.
Jakieś sugestie?
Musimy zliczyć ilu nas tu jest i jakoś podzielić dostępne zapasy. Nie wykluczam że za kilka dni trzeba będzie po coś wyjść,leki,jedzenie,woda...cokolwiek.
Jakieś sugestie?
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
-Zanim ktokolwiek coś powie-przerwał moment zastanawiania się pozostałych Mac-uważam ze dobrym pomysłem byłoby zorganizowanie jakiegoś źródła zasilania i radia. O ile radio to nie problem-grubasek stanął w oknie,pokazując palcem stojący na skrzyżowaniu,jakieś dwie ulice dalej porzucony radiowóz-to trzeba wymyśleć skąd wziąść prąd. Pomysly mam dwa. Albo organizujemy generator i paliwo do niego,co oznacza wypad do okolicznych samochodów lub też na stację,skoro będziemy szukać paliwa.
Albo ściągamy tu radiowóz i korzystamy z niego,co oznacza stałe dyżury w aucie na podwórzu.A skoro już mowa o radiu to spróbuję zdać się na łut szczęścia i wyskoczę do sąsiada.-to powiedziawszy Mac zabrał latarkę,miecz oraz plecak i poszedł do sąsiada-emerytowanego gliniarza. Liczył że ten nie pozbył się nawyków z pracy i hobbystycznie trzyma w domu CB Radio. Wtedy pozostawałoby tylko podłączenie go do wozu.
Albo ściągamy tu radiowóz i korzystamy z niego,co oznacza stałe dyżury w aucie na podwórzu.A skoro już mowa o radiu to spróbuję zdać się na łut szczęścia i wyskoczę do sąsiada.-to powiedziawszy Mac zabrał latarkę,miecz oraz plecak i poszedł do sąsiada-emerytowanego gliniarza. Liczył że ten nie pozbył się nawyków z pracy i hobbystycznie trzyma w domu CB Radio. Wtedy pozostawałoby tylko podłączenie go do wozu.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
Otwarcie drzwi na dach to dobry pomysł.
-przytaknął niezwykle spokojnym głosem Luigi przysiadając tuż obok Honey. Pogładził po włosach swoją ulubioną gwiazdę przez moment zastanawiając się jakby wyglądała z tymi wywleczonymi oczami i wykręconą gębą, jakie widzieli u napotykanych zombie.
Ten radiowóz to też dobry pomysł. Powinna tam być amunicja i jeśli szczęście nam dopisze shotgun. Warto też wygrzebać stamtąd apteczkę. Póki co zgarnijmy co się da z tego, co mamy i zróbmy mały arsenał. Wszystkie noże kluchenne, kije bejsbolowe, tłuczki, cokolwiek, czy się da solidnie przy...
- Luigi przerwał spoglądając na wytrzesczone oczy dzieci. Spojrzał po pozostałych po czym rzekł:
Moi mili, bardzo bym chciał by byłą to jedynie sytuacja przejściowa, ale coś mi się widzi, że to trochę potrwa. Jeśli rząd da sobie radę z tym bałaganem to najpewniej nie omieszka pobawić się swoimi duŻymi ... KA- BOOM!...
- w tym miejscu zagestykulował rozkładając ręce na boki, zarazem usiłując uśmiechnąć się przy tym do dzieciakó. Wbrew zdrowemu rozsądkowi jeden z maluchów wybuchnął śmiechem.
...a jeśli władze sobie nie radzą, czekają nas długie wczasy. Skoro to Twoja hacjenda Mac, najlepiej wiesz, co mamy w okolicy.
Skupiamy się na aptece, sklepach spożywczych, narzędziowych, a może jest gdzieś sklep z bronią? Albo jakiś salon samochodowy, czy choćby jego namiastka, bo tam znajdziemy jakąś furę z kluczykami.
-przytaknął niezwykle spokojnym głosem Luigi przysiadając tuż obok Honey. Pogładził po włosach swoją ulubioną gwiazdę przez moment zastanawiając się jakby wyglądała z tymi wywleczonymi oczami i wykręconą gębą, jakie widzieli u napotykanych zombie.
Ten radiowóz to też dobry pomysł. Powinna tam być amunicja i jeśli szczęście nam dopisze shotgun. Warto też wygrzebać stamtąd apteczkę. Póki co zgarnijmy co się da z tego, co mamy i zróbmy mały arsenał. Wszystkie noże kluchenne, kije bejsbolowe, tłuczki, cokolwiek, czy się da solidnie przy...
- Luigi przerwał spoglądając na wytrzesczone oczy dzieci. Spojrzał po pozostałych po czym rzekł:
Moi mili, bardzo bym chciał by byłą to jedynie sytuacja przejściowa, ale coś mi się widzi, że to trochę potrwa. Jeśli rząd da sobie radę z tym bałaganem to najpewniej nie omieszka pobawić się swoimi duŻymi ... KA- BOOM!...
- w tym miejscu zagestykulował rozkładając ręce na boki, zarazem usiłując uśmiechnąć się przy tym do dzieciakó. Wbrew zdrowemu rozsądkowi jeden z maluchów wybuchnął śmiechem.
...a jeśli władze sobie nie radzą, czekają nas długie wczasy. Skoro to Twoja hacjenda Mac, najlepiej wiesz, co mamy w okolicy.
Skupiamy się na aptece, sklepach spożywczych, narzędziowych, a może jest gdzieś sklep z bronią? Albo jakiś salon samochodowy, czy choćby jego namiastka, bo tam znajdziemy jakąś furę z kluczykami.
Drzwi prowadzące na dach zostały zaryglowane od wewnątrz prostym drutem, bardzo łatwym do wyciągnięcia w razie ucieczki, zaś uniemożliwiajacym wejście z dachu do wnętrza budynku. Wszyscy mieszkańcy czynszówki zgodzili się na propozycje wart, oraz wspólne wypady na zewnątrz. Na szczęście, dzieciakami zaopiekowali się sąsiedzi, zrzucając jarzmo z Luigiego i bandy.
Anakija zaś drzemał słodko w kącie na materacu, zdrowiejąc po narkotykowym haju.
Większość latarni na ulicach wciąż działała, ale zamieszki i mnóstwo ciemnych zaułków skutecznie powstrzymały wszystkich od jakichkolwiek ekspedycji nocnych. Pozostało tylko czekać do wschodu słońca...
Sobota, 17 maja 2014 rok, godzina 08:01. Mieszkanie Mac Abramsa, Big Spring w Teksasie, USA.
Ulice były opustoszałe. Ucichły syreny, krzyki, warkoty silników. Porzucane w pośpiechu samochody tarasowały główne ulice. Zaś widok ciał i chodzących trupów dopełniał krajobraz apokalipsy, jaka wydarzyła się w tym niewielkim, sielskim miasteczku.
W radiu nadawano tylko jeden komunikat, który był zapętlony w nieskończoność.
- Mieszkańcy Stanu Teksas proszeni są o zabarykadowanie się w domach i czekanie na pomoc. Wojsko jest już w drodze. Pod żadnym pozorem nie wychodźcie z domów.
Anakija zaś drzemał słodko w kącie na materacu, zdrowiejąc po narkotykowym haju.
Większość latarni na ulicach wciąż działała, ale zamieszki i mnóstwo ciemnych zaułków skutecznie powstrzymały wszystkich od jakichkolwiek ekspedycji nocnych. Pozostało tylko czekać do wschodu słońca...
Sobota, 17 maja 2014 rok, godzina 08:01. Mieszkanie Mac Abramsa, Big Spring w Teksasie, USA.
Ulice były opustoszałe. Ucichły syreny, krzyki, warkoty silników. Porzucane w pośpiechu samochody tarasowały główne ulice. Zaś widok ciał i chodzących trupów dopełniał krajobraz apokalipsy, jaka wydarzyła się w tym niewielkim, sielskim miasteczku.
W radiu nadawano tylko jeden komunikat, który był zapętlony w nieskończoność.
- Mieszkańcy Stanu Teksas proszeni są o zabarykadowanie się w domach i czekanie na pomoc. Wojsko jest już w drodze. Pod żadnym pozorem nie wychodźcie z domów.
Wszyscy jesteście w miarę wyspani, pojedzeni. Zapasy macie na 4 dni. Anakija ma lekki ból głowy, ale jest trzeźwy. Wyruszacie na małą wyprawę?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Honey.. Słońce... -uprzejmy i wyreżyserowany, słodki uśmiech zagościł na twarzy Luigiego, ten sam uśmiech pracodawcy, który towarzyszył mu w chwilach poprzedzających "prośbę" o większy entuzjazm z uwagi na "wyjątkowo istotne dla fabuły filmu sceny", z reguły dość wymagające dla Honey i często ocierające się o granice absurdu.
Skoczmy na daszek, mam ze sobą coś, co ci się spodoba, a okazja... okazja jest niepowtarzalna, by nagrać film stulecia. - to mówiąc wskazał na małą kamerkę ręczną, którą nie wiadomo jakim cudem skitrał skądś na którejś z wycieczek.
Skoczmy na daszek, mam ze sobą coś, co ci się spodoba, a okazja... okazja jest niepowtarzalna, by nagrać film stulecia. - to mówiąc wskazał na małą kamerkę ręczną, którą nie wiadomo jakim cudem skitrał skądś na którejś z wycieczek.
Inaczej mówiąc namawiam Honey na nakręcenie pornola z nią w roli głównej na dachu, na tle tłumu zombie w oddali.
Mac zaszedł Luigiego od tyłu i położył mu rękę na ramieniu.
-Musimy ustalić plan działania.-wskazał mu stół na którym leżała rozpostarta mapa okolicy. Pozaznaczano tam kolorowymi szpilkami strategicznie ważne miejsca. Żółte były sklepami spożywczymi,niebieskie aptekami. Czerwone oznaczały rzeczy pierwszej potrzeby-stacje paliw,sklepy z towarami budowlanymi i bronią. Przy każdej szpilce była stosowna adnotacja co jest w tym miejscu,by wyprawa po broń nie skończyła się w np na stacji paliw.
-Skupmy się na rzeczach ważnych. Zróbmy wszystko by przetrwać. Jeśli przetrwamy będzie okazja żebyś nakręcił o wiele lepszych filmów z widokiem.-powiedział smiertelnie poważnym tonem grubasek.
-Musimy ustalić plan działania.-wskazał mu stół na którym leżała rozpostarta mapa okolicy. Pozaznaczano tam kolorowymi szpilkami strategicznie ważne miejsca. Żółte były sklepami spożywczymi,niebieskie aptekami. Czerwone oznaczały rzeczy pierwszej potrzeby-stacje paliw,sklepy z towarami budowlanymi i bronią. Przy każdej szpilce była stosowna adnotacja co jest w tym miejscu,by wyprawa po broń nie skończyła się w np na stacji paliw.
-Skupmy się na rzeczach ważnych. Zróbmy wszystko by przetrwać. Jeśli przetrwamy będzie okazja żebyś nakręcił o wiele lepszych filmów z widokiem.-powiedział smiertelnie poważnym tonem grubasek.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
What the f..k!?-spojrzała na niego aktoreczka.
-Ocipiałeś czy ci sperma do mózgu wyciekła-rozdarła się dziewczyna.
-Swiat sie konczy,zywe trupy lataja dookola a ja mam sie wypinac przed kamera? Dla kogo? Przeciez nikt tego nie obejrzy i nie zwali sobie gruchy przy tym.
Dziewczyna zdenerwowana krążyła po mieszkaniu,zapewne w poszukiwaniu papierosów.
-Ku...a! Zapaliłabym-w kuchni pleciały na podłogę gary.
-Gdzie do cholery są jakieś fajki?
-Ocipiałeś czy ci sperma do mózgu wyciekła-rozdarła się dziewczyna.
-Swiat sie konczy,zywe trupy lataja dookola a ja mam sie wypinac przed kamera? Dla kogo? Przeciez nikt tego nie obejrzy i nie zwali sobie gruchy przy tym.
Dziewczyna zdenerwowana krążyła po mieszkaniu,zapewne w poszukiwaniu papierosów.
-Ku...a! Zapaliłabym-w kuchni pleciały na podłogę gary.
-Gdzie do cholery są jakieś fajki?
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"
James parsknął ze śmiechu. Pomysł Luigiego był tak surrealistyczny i iracjonalny, że aż zabawny. Mężczyzna wyjrzał za okno na zewnątrz. Po ulicy szwendało się paru nieumarłych. W zasadzie James smutno ocenił, że gdyby nie widział tylu szczegółów, uznałby te chodzące trupy za nastolatków piszących sms czy przeglądających facebook w swoich smartphone'ach. Tak samo sztywno powłóczające nogami i niezwracające uwagi na otoczenie.
Gdzieś w oddali zawarczał silnik. W miarę upływu czasu warkot przechodził w ryk. Po około minucie zza roku, rozjeżdżając kilku truposzy wyjechał potężny hummer H3. Koła pojazdu straciły przyczepność na mokrej od krwi i tkannek miękkich nawierzchni i z całym impetem uderzył w ścianę kamienicy, po przeciwnej stronie ulicy.
W aucie automatycznie odpaliły się poduszki powietrzne, zaś kierowca musiał stracić przytomność, bo wyłożył się na kierownicy.
Powodując uruchomienie głośnego klaksonu.
Klaksonu, który zwabiał okoliczne trupy.
Gdzieś w oddali zawarczał silnik. W miarę upływu czasu warkot przechodził w ryk. Po około minucie zza roku, rozjeżdżając kilku truposzy wyjechał potężny hummer H3. Koła pojazdu straciły przyczepność na mokrej od krwi i tkannek miękkich nawierzchni i z całym impetem uderzył w ścianę kamienicy, po przeciwnej stronie ulicy.
W aucie automatycznie odpaliły się poduszki powietrzne, zaś kierowca musiał stracić przytomność, bo wyłożył się na kierownicy.
Powodując uruchomienie głośnego klaksonu.
Klaksonu, który zwabiał okoliczne trupy.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)