PBF - Czarne Królestwa

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 stycznia 2014, 14:07

Wieża to duży budynek z czerwonego kamienia, średnica jakieś 30 metrów. Nie jest strzeżona. Przynajmniej nikogo nie widać. Wejście jest na dole wieży, masywne drzwi.
Ale czujecie, że to złe miejsce. Bez przygotowania i we dwóch wejście tam to szaleństwo.
Wracacie ?

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 14 stycznia 2014, 22:24

W czasie gdy ludzie są na zwiadzie, powypytuje jeszcze trochę naszych gospodarzy o samo miasto np. jakieś charakterystyczne budynki które mogły by służyć za punkty orientacyjne w razie np zgubienia się podczas walki w plątaninie uliczek.

Czy w mieście są jeszcze jacyś ludzie na których mogą liczyć jako sojuszników(nie chodzi mi o koniecznie o jakiś wojowników ale np kogoś do kogo można by się udać żeby się ukryć itd.)? Czy sądzą że pomiędzy ludźmi którzy są pod wpływem tej zobojętniającej mocy są osoby które po zatrzymaniu u nich działania mocy mogliby okazać się przydatni dla naszej misji? Chodzi mi o to że może Stygijczycy mają zapas mikstury tudzież własny sposób na uodpornienie. Więc jakbyśmy ich sieknęli to można by go przejąć.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 stycznia 2014, 23:22

Na niczyją pomoc liczyć nie można. Jest dużo opuszczonych budynków. W kilku możecie się schronić rzekł Eutyches.
Dobrze prawisz Cymeryjczyku, Stygijczycy na pewno mają jakiś sposób na aurę jaką roztacza bestia.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 15 stycznia 2014, 06:53

A okna? były tam jakieś okna?

Na jakiej wysokości, damy radę wspiąć się?
z rzeczowym zainteresowaniem zamorianin dopytywał się powracających ze zwiadu druhów.
Choć Vanka tam nie było z uporem wypyta się o wieżę, dlatego poproszę o jej dokładny opis.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 15 stycznia 2014, 14:13

Wieża:
Średnica 30 m, zwęża się ku górze.
Wysokość około 60 m.
Drzwi na dole jakieś 2 na 2 metry.
Okna wysokość około 12 metrów, nie da rady się przecisnąć to bardziej otwory strzelnicze i wentylacyjne niż okna.
Poniżej macie Eutychesa kapłana Mitry i dziadka Lissy.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2014, 16:04 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 stycznia 2014, 16:05

Co robicie?

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 16 stycznia 2014, 18:38

Jak już mówiłem jestem za wstępnym rozprawieniem się z poplecznikami bestii. Potrzeba nam więcej informacji o potworze które oni mogą posiadać i uniemożliwienia im zaatakowania nam od tyłu w trakcie rozprawy z bestią.
czy nasi gospodarze widzą ilu ich może być i gdzie jest ich główna siedziba? Ewentualne pomniejsze też dobrze by było znać.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 stycznia 2014, 20:19

Eutyches rzekł, siedzibę mają jedną, ale dobrze strzeżoną. Mają około 12 ludzi i 3 do 4 kapłanów i akolitów. Wielu już zabiliście ratując mój dom przed napaścią.
Siedziba jest blisko Bramy Wschodniej, jakiś kilometr stąd. Myślę, że to niezły ruch. Nie wiadomo czego się po nich spodziewać, i może to oni stoją za zmianą zachowań bestii, na bardziej agresywne...

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 16 stycznia 2014, 21:01

- Cała ta sprawa wygląda podejrzanie - Zorian splunął na ziemię, patrząc na wieżę. - Dobra Tranicosie, wracajmy.

**

- To dobry pomysł, barbarzyńco z północy - akwilończyk uśmiechnął się pod nosem. Czasem lubił wygarnąć przyjacielowi, że ten pochodzi z dzikiego - dla Zoriana - kraju i dla cywilizowanych ludów przypomina wielką małpę pozbawioną bujnego owłosienia. - Musimy ich wywabić na zewnątrz z ich kanciapy i zaatakować, póki się nie spodziewają. Kto wie, co te stygijskie pomioty kombinują? Cała ta sprawa cuchnie magią - a wiedzcie, że magia cuchnie gorzej, niż onuce Tranicosa po całodniowym zwiadzie. Uderzmy w nich jeszcze tej nocy, zanim dotrze do nich śmierć ich grupy uderzeniowej.

Zorian zamyślił się chwilę. Wypił wino z kubka i uderzając nim w stół, rzekł:

- Eutychesie, będziesz naszym wabikiem. Przespacerujesz się przed ich siedzibą, a gdy oni wyjdą, by wkroczymy do akcji i wybijemy ich do nogi. Co wy na to? - żołnierz rozejrzał się po zgromadzonych.

Tranicosowi faktycznie przydała by się mała kąpiel.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 16 stycznia 2014, 23:40

- Jeżeli siedzi u nich ktoś z napiętą kuszą i pilnuje, wystarczy że otworzy drzwi i zostaniemy tu na zawsze opętani aurą Bestii. Może po prostu wrzućmy tam twoje onuce, sami zdechną.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 17 stycznia 2014, 03:30

Czekajcie... -Vanko ozywił się nieco uniesioną ręką sugerując umilknięcie i posłuch.

Mam znacznie lepszy koncept.. -na jego twarzy zagościł diaboliczny uśmieszek, kompani rozpoznali ten błysk w oku zamorianina, który równie czesto korzystne, co niepokojące niósł ze sobą następstwa.

Mamy tu kilka trupów, przebierzmy się zatem w ich stroje, a podejść zdołamy znacznie, znacznie bliżej... i z nienacka capniemy te psy parszywe... tfu!

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 17 stycznia 2014, 07:55

- Zgadzam się z tym że wystawianie naszego gospodarza na niebezpieczeństwo jest nierozsądne, zastrzelą go i tyle - Cymmeryjczyk przez chwilę rozważał propozycje Vanko po czym rzekł:

- To już niezgorszy pomysł, ale szczerze mówiąc nie wiem czy będzie konieczny, najpierw trzeba obaczyć tą ich siedzibę. Może da się podejść ich bez zbędnego przebierania się. Najlepiej jakby mieli jakiś wartowników przed wejściem to może uda się ich zabić, albo i pojmać po cichu. Szybko uczynilibyśmy ich rozmownych w razie czego i wiedzieli czego spodziewać się w środku. Przy odrobinie szczęścia uda się resztę zaskoczyć we śnie. A wtedy albo grzecznie się poddadzą...albo zasną na powrót snem wiecznym.
Jeśli tak gładko nie pójdzie i zwietrzą naszą obecność przed dostaniem się do wieży to, też damy radę, albo samy wyjdą nas odepchnąć albo będą siedzieli w pułapce, a wtedy można im w ostateczności puścić czerwonego kura pod zadki to bardzo szybko wyprysną na zewnątrz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 stycznia 2014, 10:14

Jeśli będziecie nalegać pójdę z Wami, ale oni raczej chcą mnie zabić. O swych kompanach jakich zabiliście już pewnie wiedzą, ktoś mógł obserwować napad na mój dom.
Podpalanie budynku odradzam, całe miasto może spłonąć jak pożar się rozszerzy.
Już wieczór zapada. Ja i Lissa wskażemy wam siedzibę Stygijczyków, potem wrócimy do domu.
Jak będziecie gotowi to dajcie znać.


Teraz decyzja, przebieracie się czy nie. Ilu was idzie drużyna + obaj NPC-e (ochroniarz Vanko i zwiadowca?).
Wchodzicie i zabijacie ich wszystkich, biorąc kilku żywcem? Taki macie plan?

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 17 stycznia 2014, 11:49

Plan chyba mniej więcej taki jak piszesz mistrzu. Tylko na wszelki wypadek dałbym naszym gospodarzą kogoś do ochrony, nie wiem tylko czy samych NPC-ów czy jeszcze kogoś z nas, jak myślicie? Z resztą proponowałbym żeby po zaprowadzeniu nas nie wracali do domu tylko przyczaili się gdzieś w okolicy, chodzi o to że jak pójdzie nam akcja źle to Stygijczycy mogą ruszyć z kontrakcją i może być ona skierowana na dom kapłana.

EDIT: Co do przebierania się to może sprawdźmy czy z tamtych da się w ogóle ściągnąć coś użytecznego (nie wiem czy na Drussa będzie coś pasowało...), jak tak to ja bardziej widziałbym przebranie się tylko części z nas, a nawet jednego, żeby uwiarygodnić wersje że to niedobitki z oddziału się zbliżają.
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2014, 11:57 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 stycznia 2014, 12:04

Ze 2 komplety odzienia możecie mieć.
Z grubsza plan by się przydał. W stylu przebrany podchodzi, puka albo nie. Zdejmujecie strażników z dystansu? albo wręcz?.
Ew. jak próbujecie zbudować przewagę sytuacyjną to jaką? Zaskoczenie coś innego?
Ostatnio zmieniony 17 stycznia 2014, 15:56 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ