PBF - Czarne złoto
Hawke oddawał się drzemce rozpamiętując gładką skórę wczoraj poznanej Nathanieli. Problematyczne we wspominaniu było to, że poznał jedynie jej dotyk podczas pocałunku w rękę oraz to, że Nathaniela miała męża, co zakończyło bardzo szybko znajomość i cały wieczór na mieście.
Zgiełk wybiegajacych Grzmocicieli bardzo szybko ocucił Hawke z jego drzemki, w wykształconym przez ostatnie lata odruchu chwycił szybko broń i wybiegł za resztą bez namysłu.
Bez trudu dogonił kompanię, której ślad przemarszu znaczyły rozsypane ryby i inne oznaki szybkiego przemieszczania się.
- Vain, Stryker, Bancroft, dokąd zmierzamy w takim pędzie niczym Khadorczycy w odwrocie?
Zgiełk wybiegajacych Grzmocicieli bardzo szybko ocucił Hawke z jego drzemki, w wykształconym przez ostatnie lata odruchu chwycił szybko broń i wybiegł za resztą bez namysłu.
Bez trudu dogonił kompanię, której ślad przemarszu znaczyły rozsypane ryby i inne oznaki szybkiego przemieszczania się.
- Vain, Stryker, Bancroft, dokąd zmierzamy w takim pędzie niczym Khadorczycy w odwrocie?
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2014, 12:31 przez Herudaio, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
6 Katesh 608 OR, Rdzawe Molo
Alnor Grimes mógł być młokosem, ale nie sposób było mu odmówić chyżości. Chociaż pokonywał dwa razy dłuższy dystans niż Grzmociciele, szybko wyprzedził Strykera rozpryskując sandałami wodę w kałużach i chlapiąc na przechodniów błotem. Grząska ziemia pod nogami biegnących mężczyzn przeszła w pewnym momencie w starą brukową kostkę, wieszczącą początek portowej dzielnicy. Wysypując się na kamienne, mocno zmurszałe nabrzeże młodzieńcy ujrzeli brudną taflę portowego basenu, kołujące w powietrzu rozkrzyczane mewy i zakotwiczone handlowe statki, strzelające w niebo pozbawionymi żagli masztami.
- Tam, panie Stryker! - młody Grimes wskazał dłonią zbiegowisko ludzi w znoszonych roboczych ubraniach otaczające trap łączący ze sobą kamienne nabrzeże oraz przycumowany do niego niewielki bark. Ścisk i tłok we wskazanym miejscu okazały się tak wielkie, że zwalniający kroku do bardziej godnego stylu Grzmociciele widzieli jedynie plecy i karki podekscytowanych, pokrzykujących coś gniewnie dokerów.
Alnor Grimes mógł być młokosem, ale nie sposób było mu odmówić chyżości. Chociaż pokonywał dwa razy dłuższy dystans niż Grzmociciele, szybko wyprzedził Strykera rozpryskując sandałami wodę w kałużach i chlapiąc na przechodniów błotem. Grząska ziemia pod nogami biegnących mężczyzn przeszła w pewnym momencie w starą brukową kostkę, wieszczącą początek portowej dzielnicy. Wysypując się na kamienne, mocno zmurszałe nabrzeże młodzieńcy ujrzeli brudną taflę portowego basenu, kołujące w powietrzu rozkrzyczane mewy i zakotwiczone handlowe statki, strzelające w niebo pozbawionymi żagli masztami.
- Tam, panie Stryker! - młody Grimes wskazał dłonią zbiegowisko ludzi w znoszonych roboczych ubraniach otaczające trap łączący ze sobą kamienne nabrzeże oraz przycumowany do niego niewielki bark. Ścisk i tłok we wskazanym miejscu okazały się tak wielkie, że zwalniający kroku do bardziej godnego stylu Grzmociciele widzieli jedynie plecy i karki podekscytowanych, pokrzykujących coś gniewnie dokerów.
Coś ewidentnie dzieje się przy trapie barku, ale od sceny tej odgradza Was spory tłumek gniewnych ludzi. Chcąc przyjrzeć się szczegółom musicie przedostać się na drugą stronę, ale w jaki sposób? Z rozpędu i sypiąc kułakami czy grzecznie prosząc o zrobienie miejsca czy może obnosząc się nader władczo i wielkopańsko?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
6 Katesh 608 OR, Rdzawe Molo
Opanowany, ale stanowczy ton Bannistera sprawił, że tłoczący się w tyle grupy dokerzy odwrócili w jego stronę głowy, a dojrzawszy trzymaną w dłoni Reynarda broń jęli natychmiast trącać się łokciami i rozstępować pośpiesznie przed Grzmocicielami.
Ledwie chwilę później oczom przybyłych do portu mężczyzn ukazał się w całej okazałości trap barka oraz stojące przy nim rosłe postacie w skórzanych ochraniaczach i kiltach. Trzy konferujące dotąd ze stojącym u szczytu trapu szyprem trollaki odwróciły się powolnymi ruchami w stronę nowych przybyszów, swą ociężałością demonstrując nie tyle wrodzoną ospałość ruchów, co irytującą pewność siebie. Ich gruba ciemnoniebieska skóra pokryta była gruzłowatymi guzami, a nieludzkie ślepia skrywały w sobie emocje, których człowiek często nie potrafił zinterpretować. Najmniejszy z trójki wciąż przerastał wszystkich Grzmocicieli, a wiszące przy skórzanych pasach tasaki i pałki sprawiały pełne respektu wrażenie.
Dwaj pobici chwilę wcześniej mężczyźni - z których jeden był bez wątpienia ojcem Alnora Grimesa - musieli zostać skatowani pięściami, bo żaden z nich nie miał na sobie śladów ran ciętych, ale w przypadku pięści trollaków bynajmniej nie stanowiło to pocieszenia. Krwawiący z rozbitych nosów i ust nieszczęśnicy odczołgali się od trapu pośród stłumionych jęków, rozmazując na kamieniach nabrzeża czerwone smugi i przestając budzić dalsze zainteresowanie trollaków.
- Czego chcecie? - odezwał się jeden z nieludzi, muskularny stwór o szerokiej paszczęce i miedzianych bransoletach opasujących grube ramiona, akcentując słowa w gardłowym, prawdziwie nieludzkim akcencie.
[/center]
Opanowany, ale stanowczy ton Bannistera sprawił, że tłoczący się w tyle grupy dokerzy odwrócili w jego stronę głowy, a dojrzawszy trzymaną w dłoni Reynarda broń jęli natychmiast trącać się łokciami i rozstępować pośpiesznie przed Grzmocicielami.
Ledwie chwilę później oczom przybyłych do portu mężczyzn ukazał się w całej okazałości trap barka oraz stojące przy nim rosłe postacie w skórzanych ochraniaczach i kiltach. Trzy konferujące dotąd ze stojącym u szczytu trapu szyprem trollaki odwróciły się powolnymi ruchami w stronę nowych przybyszów, swą ociężałością demonstrując nie tyle wrodzoną ospałość ruchów, co irytującą pewność siebie. Ich gruba ciemnoniebieska skóra pokryta była gruzłowatymi guzami, a nieludzkie ślepia skrywały w sobie emocje, których człowiek często nie potrafił zinterpretować. Najmniejszy z trójki wciąż przerastał wszystkich Grzmocicieli, a wiszące przy skórzanych pasach tasaki i pałki sprawiały pełne respektu wrażenie.
Dwaj pobici chwilę wcześniej mężczyźni - z których jeden był bez wątpienia ojcem Alnora Grimesa - musieli zostać skatowani pięściami, bo żaden z nich nie miał na sobie śladów ran ciętych, ale w przypadku pięści trollaków bynajmniej nie stanowiło to pocieszenia. Krwawiący z rozbitych nosów i ust nieszczęśnicy odczołgali się od trapu pośród stłumionych jęków, rozmazując na kamieniach nabrzeża czerwone smugi i przestając budzić dalsze zainteresowanie trollaków.
- Czego chcecie? - odezwał się jeden z nieludzi, muskularny stwór o szerokiej paszczęce i miedzianych bransoletach opasujących grube ramiona, akcentując słowa w gardłowym, prawdziwie nieludzkim akcencie.
Pobici dokerzy żyją, a trollaki już dały im spokój, najwyraźniej zyskawszy pierwszeństwo do rozładunku towarów. Co teraz?
Trollak na obrazku poniżej jest znacznie lepiej uzbrojony i opancerzony niż te w porcie, ale wrzuciłem go jako wizualizację całego gatunku, a nie Waszych przeciwników!
[center]Trollak na obrazku poniżej jest znacznie lepiej uzbrojony i opancerzony niż te w porcie, ale wrzuciłem go jako wizualizację całego gatunku, a nie Waszych przeciwników!
[/center]-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Watek technicnzy
Wykorzystujac swoja ceche z intelectu: niekonwencjonalna wojaczka, chcialbym przewrocic trap z trolakami zeby sie skapali w wodzie, oczywiscie jesli pobici sa juz "na suchym ladzie". Ewentualnie zepchnac ich do wody wykorzystujac jakis wozek itp. Do wszystkiego wykorzystuje Zasadzke rozbojnika zeby zyskac dodTkowe kosci w pierwszej rundzie.
Wykorzystujac swoja ceche z intelectu: niekonwencjonalna wojaczka, chcialbym przewrocic trap z trolakami zeby sie skapali w wodzie, oczywiscie jesli pobici sa juz "na suchym ladzie". Ewentualnie zepchnac ich do wody wykorzystujac jakis wozek itp. Do wszystkiego wykorzystuje Zasadzke rozbojnika zeby zyskac dodTkowe kosci w pierwszej rundzie.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Rzut taktyczny
Jeden trollak stoi na dolnej części trapu rozmawiając z szyprem. Istnieje możliwość pchnięcia na niego z zaskoczenia wózka pobitych dokerów, ale wciąż jeszcze pozostają dwaj inni, stojący dla odmiany pewnie na nabrzeżu. Pchnięcie wózka w ich stronę zaowocuje co najwyżej krótkotrwałą dezorientacją.
Jeden trollak stoi na dolnej części trapu rozmawiając z szyprem. Istnieje możliwość pchnięcia na niego z zaskoczenia wózka pobitych dokerów, ale wciąż jeszcze pozostają dwaj inni, stojący dla odmiany pewnie na nabrzeżu. Pchnięcie wózka w ich stronę zaowocuje co najwyżej krótkotrwałą dezorientacją.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Co czego?! - chwacko odparł Trzeci wcale nie onieśmielony wielkością trolaków: - Żeśmy tych dwóch obkurwieńców szukali, żeby im manto spuścić, ale widzę, żeście nas już wyręczyli, tedy co by nie mówili na mieście żem trolakom nieprzyjazny, bierzcie ich rzeczy w podzięce.
Stryker nie czekając na realcję nieco zaskoczonych olbrzymów pchnął z całej siły wózek pobitych na stojącego na trapie trolaka.
Watek techniczny
Wolalbym rozegrac to bez uzycia broni, ale jesli ktorys z przeciwnikow siegnie po cokolwiek ostrego, to pale w niego z pistoletu i siegam po rapier.
Stryker nie czekając na realcję nieco zaskoczonych olbrzymów pchnął z całej siły wózek pobitych na stojącego na trapie trolaka.
Watek techniczny
Wolalbym rozegrac to bez uzycia broni, ale jesli ktorys z przeciwnikow siegnie po cokolwiek ostrego, to pale w niego z pistoletu i siegam po rapier.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Kilka rad i komentarzy
Po pierwsze, Wasi bohaterowie to nie jakieś ułomki, moi drodzy! W przeciwieństwie do wielu innych systemów, gdzie BG zaczyna od zera, by piąć się mozolnie do statusu bohatera, tu już na starcie postacie są niezłymi wymiataczami dalece górującymi nad rzeszami śmiertelników. Każdy z Was posiada na stanie trzy Punkty Heroiki (w oryginale Feat Points). Możecie ich użyć do przerzutu kostek w testach bojowych oraz umiejętności, do boostowania (podrasowania testu dodatkową kostką) oraz mnóstwa innych rzeczy, o których chyba będę musiał napisać w specjalnie poświęconym Heroice artykule.
Teraz kwestia przyjętej taktyki. Zamierzacie wdać się w walkę na pięści czy sięgniecie po broń? (deklarację Strykera już mam, ale co z pozostałymi graczami). W zależności od Waszej reakcji zachowają się trollaki, bo nie jest powiedziane, że zaatakowane od razu złapią za tasaki (dokerów przecież obiły, a nie zarżnęły).
Co do trybu zaskoczenia, obie strony są świadome nieżyczliwych intencji przeciwników, toteż nie możecie liczyć na darmową rundę z tytułu klasycznego zaskoczenia, ale postacie z profesją Highwayman nadal mogą korzystać z atutu Zasadzka! Co więcej, niektórzy z Was mają atut Nadnaturalna czujność, który pozwala podrasować test inicjatywy!
Ponieważ Stryker zainicjował bijatykę, uzyskał automatycznie najwyższy poziom Inicjatywy. Teraz szybko testy dla reszty - opierają się one na sumie rzutu 2k6 i Inicjatywy postaci (gracze z atutem Nadnaturalna czujność rzucają 3k6).
Stryker - A. Bannister - 23. Bancroft - 22. Vain - 26. Longsworth - 25. Trollak z bransoletami - 19. Trollak z ryngrafem na szyi - 19. Trollak z tatuażami na obliczu - 21.
I jeszcze opis miejsca konfrontacji na moment przed "wejściem" Nathaniela. Trzy trollaki przy trapie, otoczone przez prawie dwa tuziny rozgniewanych dokerów, którym wcale nie przypadło do gustu pobicie dwóch ziomków. Załoga barku na pokładzie, szyper w górnej części trapu.
Po pierwsze, Wasi bohaterowie to nie jakieś ułomki, moi drodzy! W przeciwieństwie do wielu innych systemów, gdzie BG zaczyna od zera, by piąć się mozolnie do statusu bohatera, tu już na starcie postacie są niezłymi wymiataczami dalece górującymi nad rzeszami śmiertelników. Każdy z Was posiada na stanie trzy Punkty Heroiki (w oryginale Feat Points). Możecie ich użyć do przerzutu kostek w testach bojowych oraz umiejętności, do boostowania (podrasowania testu dodatkową kostką) oraz mnóstwa innych rzeczy, o których chyba będę musiał napisać w specjalnie poświęconym Heroice artykule.
Teraz kwestia przyjętej taktyki. Zamierzacie wdać się w walkę na pięści czy sięgniecie po broń? (deklarację Strykera już mam, ale co z pozostałymi graczami). W zależności od Waszej reakcji zachowają się trollaki, bo nie jest powiedziane, że zaatakowane od razu złapią za tasaki (dokerów przecież obiły, a nie zarżnęły).
Co do trybu zaskoczenia, obie strony są świadome nieżyczliwych intencji przeciwników, toteż nie możecie liczyć na darmową rundę z tytułu klasycznego zaskoczenia, ale postacie z profesją Highwayman nadal mogą korzystać z atutu Zasadzka! Co więcej, niektórzy z Was mają atut Nadnaturalna czujność, który pozwala podrasować test inicjatywy!
Ponieważ Stryker zainicjował bijatykę, uzyskał automatycznie najwyższy poziom Inicjatywy. Teraz szybko testy dla reszty - opierają się one na sumie rzutu 2k6 i Inicjatywy postaci (gracze z atutem Nadnaturalna czujność rzucają 3k6).
Stryker - A. Bannister - 23. Bancroft - 22. Vain - 26. Longsworth - 25. Trollak z bransoletami - 19. Trollak z ryngrafem na szyi - 19. Trollak z tatuażami na obliczu - 21.
I jeszcze opis miejsca konfrontacji na moment przed "wejściem" Nathaniela. Trzy trollaki przy trapie, otoczone przez prawie dwa tuziny rozgniewanych dokerów, którym wcale nie przypadło do gustu pobicie dwóch ziomków. Załoga barku na pokładzie, szyper w górnej części trapu.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
6 Katesh 608 OR, Rdzawe Molo
Zbity słowami młodzieńca trollak z miedzianymi bransoletami na ramionach otworzył szerzej ślepia, kiedy Stryker złapał za drewniany wózek służący do przewozu towarów i naparł nim z całej siły wprost na podstawę trapu. Ważący prawie trzysta funtów stwór zamachał rękami w daremnej próbie zachowania równowagi, cofnął się o krok uderzony ciężkim drewnem.
Jego odziana w podkuty żelazem but stopa znalazła się znienacka w powietrzu poza krawędzią trapu. Wydając z siebie ochrypły dźwięk trollak runął wprost w szczelinę pomiędzy kamiennym nabrzeżem i burtą barku, znikając w wodzie z donośnym pluskiem.
Dwaj pozostali nieludzie zaryczeli jednocześnie, w gardłowy gniewny sposób, z niedowierzaniem przechodzącym w wysoką nutę wściekłości.
- Lać ich! - wrzasnął Nathaniel Stryker - Bij zabij!
Zbity słowami młodzieńca trollak z miedzianymi bransoletami na ramionach otworzył szerzej ślepia, kiedy Stryker złapał za drewniany wózek służący do przewozu towarów i naparł nim z całej siły wprost na podstawę trapu. Ważący prawie trzysta funtów stwór zamachał rękami w daremnej próbie zachowania równowagi, cofnął się o krok uderzony ciężkim drewnem.
Jego odziana w podkuty żelazem but stopa znalazła się znienacka w powietrzu poza krawędzią trapu. Wydając z siebie ochrypły dźwięk trollak runął wprost w szczelinę pomiędzy kamiennym nabrzeżem i burtą barku, znikając w wodzie z donośnym pluskiem.
Dwaj pozostali nieludzie zaryczeli jednocześnie, w gardłowy gniewny sposób, z niedowierzaniem przechodzącym w wysoką nutę wściekłości.
- Lać ich! - wrzasnął Nathaniel Stryker - Bij zabij!
Stryker miał wyższą od trollaka Inicjatywę, do tego premię z tytułu atutu Zasadzka. Sytuacja co prawda nietypowa, ale uznałem za wskazane wykorzystanie wszelkie przywileje gracza i efekt jak powyżej! Teraz pytanie, co zrobi reszta. Pamiętajcie, że w swojej rundzie możecie wykonać ruch oraz kombinację dwóch akcji szybkich, atak i jedną akcję szybką albo jedną akcję pełną.
W przypadku Bannistera, Bancrofta i Vaina archetyp Skilled pozwoli po dobyciu broni i zadaniu pierwszego ciosu na dodatkowy atak, ale ciągle jeszcze nie rozstrzygnęliśmy, czy to ma być walka na pięści czy na ostre żelazo (w drugim przypadku możecie zostać oskarżeni o złamanie prawa, rzecz jasna).
W przypadku Bannistera, Bancrofta i Vaina archetyp Skilled pozwoli po dobyciu broni i zadaniu pierwszego ciosu na dodatkowy atak, ale ciągle jeszcze nie rozstrzygnęliśmy, czy to ma być walka na pięści czy na ostre żelazo (w drugim przypadku możecie zostać oskarżeni o złamanie prawa, rzecz jasna).
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Rogan szedł śpiesznym krokiem wraz z kompanami. Jego twarz o wydatnym nosie i mocmo zarysowanych kościach policzkowych, krył cień nieodłącznego kapelusza. Szedł na mocno uginających się kolanach, co w jego rodzinnych stronach ułatwiało chodzenie po grząskim gruncie, lecz tu wyglądało nieco śmiesznie.
Gdy doszli na miejsce, stanął nieco z boku, jako odwody. Trap był wąski, co uniemożliwiało rzucenie się na wroga całą bandą. Postanowił zadziałać z zaskoczenia. Gdy trolloki rzucą się do ataku, on wetknie przebiegającemu lagę między nogi i postsara się go podhaczyć. Jeżeli się to uda sprzeda mu kopniaka w twarz, a kto wie może uda się nawet strącić go do morza.
Gdy doszli na miejsce, stanął nieco z boku, jako odwody. Trap był wąski, co uniemożliwiało rzucenie się na wroga całą bandą. Postanowił zadziałać z zaskoczenia. Gdy trolloki rzucą się do ataku, on wetknie przebiegającemu lagę między nogi i postsara się go podhaczyć. Jeżeli się to uda sprzeda mu kopniaka w twarz, a kto wie może uda się nawet strącić go do morza.
Idący z tyłu Hawke wiedział, że w walce na pięści nie jest żadnym atutem dla Grzmocicieli. W uczciwej walce na pięści w każdym razie.
Zamieszanie wywołane przez Strykera i reakcja przeciwników tylko upewniło go, że błyskawiczne okrążenie zgromadzonego tłumu i zajście trollaków od tyłu jest dobrym pomysłem.
Zamieszanie wywołane przez Strykera i reakcja przeciwników tylko upewniło go, że błyskawiczne okrążenie zgromadzonego tłumu i zajście trollaków od tyłu jest dobrym pomysłem.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
6 Katesh 608 OR, Rdzawe Molo
Zagrzany okrzykiem Strykera Bannister runął wprost na trollaka o paszczęce ozdobionej dziwacznym tatuażem, na który składały się czarne geometryczne figury o ostrych kątach. Zaciskając dłonie w pięści i wkładając w cios całą swoją siłę, Reynard grzmotnął próbującego złapać za tasak stwora prosto w szczękę. Masywna grubokoścista głowa trollaka odskoczyła do tyłu, a przez rękę człowieka przeszedł spazm bólu wywołanego zderzeniem z ciałem mającym fakturę litej skały.
Przyglądający się dramatycznym zajściom dokerzy zaczęli uciekać przezornie we wszystkie strony, słusznie spodziewając się eskalacji bijatyki i nie chcąc znaleźć się przypadkiem w pobliżu ciężkich ostrzy trollaków, kiedy te zostaną już wyszarpnięte z pętli przy pasach. Zduszone ludzkie krzyki wibrowały w powietrzu mieszając się z pierwszymi przekleństwami zdumionego szypra, wciąż stojącego na szczycie trapu i wpatrzonego w walczących pod burtą jego statku antagonistów.
Uderzony w szczękę trollak przewrócił pociesznie oczami i stęknął próbując zachować równowagę, Bannister nie dał mu jednak ku temu sposobności. Odciągając błyskawicznie prawe ramię poprawił raz jeszcze pięścią i tym razem w odgłos uderzenia wkradł się suchy trzask pękającej kości. Zdzielony ponownie w paszczękę trollacki awanturnik runął na plecy niczym podcięty kosą, a jego pozbawiona owłosienia potylica uderzyła z ogromną siłą w kamienne nabrzeże.
To wystarczyło, by stwór stracił w jednej chwili przytomność, pozostając na łasce skrzywionego w bolesnym grymasie Reynarda.
Zagrzany okrzykiem Strykera Bannister runął wprost na trollaka o paszczęce ozdobionej dziwacznym tatuażem, na który składały się czarne geometryczne figury o ostrych kątach. Zaciskając dłonie w pięści i wkładając w cios całą swoją siłę, Reynard grzmotnął próbującego złapać za tasak stwora prosto w szczękę. Masywna grubokoścista głowa trollaka odskoczyła do tyłu, a przez rękę człowieka przeszedł spazm bólu wywołanego zderzeniem z ciałem mającym fakturę litej skały.
Przyglądający się dramatycznym zajściom dokerzy zaczęli uciekać przezornie we wszystkie strony, słusznie spodziewając się eskalacji bijatyki i nie chcąc znaleźć się przypadkiem w pobliżu ciężkich ostrzy trollaków, kiedy te zostaną już wyszarpnięte z pętli przy pasach. Zduszone ludzkie krzyki wibrowały w powietrzu mieszając się z pierwszymi przekleństwami zdumionego szypra, wciąż stojącego na szczycie trapu i wpatrzonego w walczących pod burtą jego statku antagonistów.
Uderzony w szczękę trollak przewrócił pociesznie oczami i stęknął próbując zachować równowagę, Bannister nie dał mu jednak ku temu sposobności. Odciągając błyskawicznie prawe ramię poprawił raz jeszcze pięścią i tym razem w odgłos uderzenia wkradł się suchy trzask pękającej kości. Zdzielony ponownie w paszczękę trollacki awanturnik runął na plecy niczym podcięty kosą, a jego pozbawiona owłosienia potylica uderzyła z ogromną siłą w kamienne nabrzeże.
To wystarczyło, by stwór stracił w jednej chwili przytomność, pozostając na łasce skrzywionego w bolesnym grymasie Reynarda.
Dla zainteresowanych mechaniką gry wrzucę potem osobno przebieg rozgrywki w oparciu o cyferki, na tą chwilę wspomnę tylko, że pierwszy cios zdjął trollakowi 2 rany, a drugi 5; i że ostatnia deska ratunku w postaci atutu Twardziel nie zadziałała. Człowiek o pięściach z żelaza zwyciężył nad trollakiem o żelaznej łepetynie!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Rzut taktyczny
Na nabrzeżu pozostał jeszcze jeden trollak, wciąż unieruchomiony kiepskim poziomem Inicjatywy (19). Wszyscy BG oprócz Namakemono już wykonali swe ruchy, zaczekamy chwilę na Księcia, a tymczasem może byłoby nie od rzeczy zarzucić wstępnymi deklaracjami na wypadek, gdyby Bancroft nie poradził sobie ze stworem w pierwszej rundzie?
Hawke obiega sprintem miejsce konfrontacji zamierzając zajść trollaka od tyłu. W ramach tego ruchu może dobyć sztyletu bądź rapiera, ale jako postać biegnąca nie może rzucić czaru. W następnej rundzie znajdzie się w dobrej sytuacji wyjściowej do szarży na stojącego ciągle na nogach trollaka.
Vain trzymał się pierwszą rundę w odwodzie, dbając o to, że jakaś trollacka rezerwa nie uderzyła na jego druhów od strony ich własnych tyłków!
Stryker i Bannister będą mogli w następnej rundzie zaszarżować na tego samego trollaka, znienacka bardzo osamotnionego na nabrzeżu! Pamiętajcie, że szarża zapewnia Wam boost do testu zranienia, zamieniający rzut 2k6 na rzut 3k6 (przykład Bannistera pokazał, że to bardzo użyteczna zasada). Macie też Punkty Heroiki, które możecie zużyć na boost testów ataku.
Na nabrzeżu pozostał jeszcze jeden trollak, wciąż unieruchomiony kiepskim poziomem Inicjatywy (19). Wszyscy BG oprócz Namakemono już wykonali swe ruchy, zaczekamy chwilę na Księcia, a tymczasem może byłoby nie od rzeczy zarzucić wstępnymi deklaracjami na wypadek, gdyby Bancroft nie poradził sobie ze stworem w pierwszej rundzie?
Hawke obiega sprintem miejsce konfrontacji zamierzając zajść trollaka od tyłu. W ramach tego ruchu może dobyć sztyletu bądź rapiera, ale jako postać biegnąca nie może rzucić czaru. W następnej rundzie znajdzie się w dobrej sytuacji wyjściowej do szarży na stojącego ciągle na nogach trollaka.
Vain trzymał się pierwszą rundę w odwodzie, dbając o to, że jakaś trollacka rezerwa nie uderzyła na jego druhów od strony ich własnych tyłków!
Stryker i Bannister będą mogli w następnej rundzie zaszarżować na tego samego trollaka, znienacka bardzo osamotnionego na nabrzeżu! Pamiętajcie, że szarża zapewnia Wam boost do testu zranienia, zamieniający rzut 2k6 na rzut 3k6 (przykład Bannistera pokazał, że to bardzo użyteczna zasada). Macie też Punkty Heroiki, które możecie zużyć na boost testów ataku.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Bardzo wszystkich przepraszam za tak późne wejście do gry. Zagapiłem się, nie wiedziałem, że zabawa już ruszyła.
W czasie, kiedy Stryker rozprawiał się z jednym, a Bannister z drugim trollakiem, Bancroft niespiesznie dobywał broni. Lufę rewolweru skierował w kolano ostatniego stojącego nieludzia.- Widzisz paskudo, zadzieranie z niewłaściwymi ludźmi może się źle skończyć, czego jesteście świetnym przykładem. A teraz pozbieraj swych kamratów i prędko się wynoście. Jak mniemam, nawet taki wielkolud nie najmie się już do załadunku, gdy w kolanie będzie mieć dziurę i kawał ołowiu. Zważ, że z odległości trzech kroków nie da się spudłować a ja strzelcem jestem niezgorszym. Choć wolałbym na was kul nie tracić. Cieszcie się zatem, że nie w smak nam dziś krew, bo byście łbów cało nie wynieśli. I więcej w zwadę z nami nie wchodźcie. A teraz precz!