PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 stycznia 2014, 10:39

Karczma "Pod rezolutnym goblinem", 40 dzień kepon-ranu,poranek

Nieulękłym nie dane było długo pospać. Nie dość, że już drugi raz sporą część nocy spędzili uganiając się za nieumarłymi, to jeszcze słonko ledwo co poderwało się ponad ziemię, a do pokoju gdzie spał Huskun, Barthur i Gusłek, zastukał karczmarz, informując, że jakowyś goniec che wręczyć do osobistych rąk kapłana list.

Gusłek pozbierał się i przetarł podkrążone oczy. Spodziewał się kilku posłańców, więc nie zwlekając kazał go wpuścić. Do pokoju wszedł zgrzany i zaczerwieniony chłopak, który jeszcze nie osiągnął wieku dorosłego. Wyglądał raczej jak jakaś przybłęda niż goniec, jednak zza pazuchy wyciągną zwinięty i zapieczętowany lakiem pergamin i podał go Gusłkowi
.
Gdy to zrobił zaczął dreptać w miejscu, jakby na coś czekał...

Niemal w tej samej chwili przez drzwi przecisnął się schludnie ubrany mężczyzna z wielkim wisiorem ze znakiem pięści. Tenże osobnik, pokłonił się, wręczył Gusłkowi kolejny pergamin i opuścił pokój.

Jakby tego było mało w otwarte drzwi zapukał kudłaty hobbit, siląc się na uprzejmy uśmiech i myszkując oczyma po pokoju. Gusłek zapomniał jego imienia, ale niewątpliwie należał on do Mrocznych. Hobbit wszedł do pokoju.

- Mogę wejść - zapytał - mamy pewne sprawy do obgadania.

Spoiler!
Bazookh nie mógł spać. Poleżał chwile na łóżku, po czym wstał. Cały czas nurtowały go zasłyszane od Gusłka słowa. Elissa... Skąd Gusłek słyszał o Elissie, i dlaczego zamierzał skontaktować się z gildią przestępczą, aby ją odnaleźli. Wszakże, jeżeli Bazookch miał dobre dane Elissa, nie żyła od dziesiątek, a może i setek lat. Nie było to imię doś popularne, więc o zbiegu okoliczności nie był mowy.

W zasadzie Bazookh przybył do miasta, aby zyskać jak największą wiedzę o pracach tej potężnej alchemiczki. Zajmowała się on transformacją i metamorfozą, a wiedza taka mogła mu pomóc w rozwiązaniu problemu jego ukochanej.

Jednak, przecież Gusłek ani nie wyglądał na zainteresowanego alchemią, bo jego wiedza skupiała się jedynie na ziołach i pędzeniu bimbru. Kapłan nie wyglądał też na takiego co ślęczy w starych księgach. Mimo to gdzieś musiał słyszeć o Elissie i właśnie teraz starał się tą wiedzę pogłębić. Dziwna i podejrzana spraw. Lecz w zasadzie zgodna z celami Bazookha...
Ostatnio zmieniony 31 stycznia 2014, 13:02 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 30 stycznia 2014, 11:59

MG
Spoiler!
Jak Bazookh żyje z Gusłkiem na tle drużyny? Może mu się bezceremonialnie wpieprzyć do pokoju?

Tudzież ewentualnie, jakie ma krasnolud szanse na podsłuchanie informacji i czy jest to konieczne? (bo może Gusłek zapytany mu opowie?)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 stycznia 2014, 12:03

Barthur z każdym następnym gońcem coraz bardziej przecierał oczy ze zdziwienia, ale jak do pokoju wlazł hobbit o rozbieganych oczkach, to zdumienie ustąpiło momentalnie czujności. Olbrzym pokiwał do niziołka demonstrując minę, która w jego mniemaniu była bardzo sroga, choć postronni raczej odbierali ją jako lekko przygłupią:

- Ty słuchoj no tu. Ja widza te twoja kaprawe gały, co ino lukają jak tu coś zwędzić. Jak mi co zniknie, to się klne na Piana, że cie złopie i te swoje włochate rapety zeżresz za kare.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 30 stycznia 2014, 12:08

- Już, już, dobry człowieku, daj mi jedno zająć się posłańcem. A Ty, chłopcze, czy czekasz na odpowiedź? Bo jeśli na napiwek czekasz, to mam coś lepszego. Zaraz nałożę na ciebie specjalne błogosławieństwo, co to do pełnoletniości osiągnięcia z dala od pokus cielesnych będzie cię trzymać, bo jak owe złamiesz, to ci jajca zgniją, ale za to łeb do trunków będziesz miał niczym ze spiżu.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 30 stycznia 2014, 13:47

Spoiler!
W zasadzie nie znasz za dobrze Gusłak. Spotkałeś go koło wodospadu, później weszliście do portalu. Później obudziłeś się u mnichów, a ich już nie było. Odzyskałeś zdrowi i cię przetrenowano i ledwie co dołączyłeś do nich w mieście.
Jeżeli byś chciał podsłuchiwać przez ścianę ze swojego pokoju, to będzie to widział Balin i Drayaharus, o ile się przebudzą, bo na razie śpią.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 30 stycznia 2014, 14:19

MG
Spoiler!
oki - spróbuję podsłuchiwać, maksymalnie ostrożnie :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times