"Towary wszelakie", 40 dzień kepon-ranu, przedpołudnie
Fraki przywitał swojego rodaka z szerokim uśmiechem i zaproponował kufel zimnego piwa. Jego miejsce w sklepie zajął pomocnik, a dwaj krasnoludy zasiadły przy stole na ocienionym podwórzu pod sporą lipą.
- Interesuje się Elissa? Kto by pomyślał, że usłyszę jeszcze to imię. Tak znałem ją. Byłem wtedy młodym krasnoludem i dopiero rozkręcałem interes. Pamiętam ją jak dziś. Była elfką, ale z tych normalnych. Wile w życiu przeszła więc uleciała z niej ta głupkowata duma i wywyższanie się. Sprowadzałem dla niej komponenty alchemiczne, zioła, minerały i inne dziwne rzeczy. Nigdy nie szczędziła złota. To głównie dzięki niej mój sklep się tak rozwinął. Przyjeżdżała co tydzień po towar takim fikuśnym wozem zaprzęgniętym w pegaza. Co prawda nigdy nie widziałem żeby latała, ale na pewno to robiła. Mieszkała niedaleko Rotgan-kir, jakiś dzień drogi konno, w Akal-mar. To tak wielgachna magiczna wieża. Byłem tam raz, mówię ci robi wrażenie. Sięga do samego nieba, a ponoć w trzewia ziemi jeszcze głębiej - krasnal pociągnął spory łyk piwa i na chwile pogrążył się we wspomnieniach młodości.
- No, i pewnego razu nie przyjechała. Zdziwiłem się, bo mówiła, że już jest na progu fenomenalnego odkrycia, a towar na nią czekał. Nigdy więcej jej nie zobaczyłem. To było jakieś pięćdziesiąt lat temu. Znikła jak kamień rzucony w wodę. Mam nadzieję, że jej się udało to leczenie wilkołaka czy coś, co tam robiła. Teraz w wieży zamieszkał jakiś znamienity mag, ale u mnie nic nie kupuje. Z resztą w mieście był tylko raz i to kilka lat temu. A w zasadzie dlaczego o nią pytasz? Chyba nie ostrzycie sobie pazurków na tą wieże, co? To samobójstwo, ta wieża ponoś potrafi bronić się sama, a na dodatek ma potężnego właściciela. Zapamiętaj moje słowa. Akal- mar to nie miejsce dla porządnego krasnoluda.
PBF - Boskie potyczki
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Balin ściskając topór i tarczę stanął w pozycji obronnej. Wy psie syny, tu jest dziecko i jego matka.
Z dachów łatwo strzelać z zaskoczenia, chodźcie posmakować mego topora.
Z dachów łatwo strzelać z zaskoczenia, chodźcie posmakować mego topora.
Stosuję powstrzymanie za 20 punktów , mam +20 obrony i -20 trafienia tak? Walkę w tłoku i w trudnych warunkach też. Poza tym staram się ich ciąć jak najmocniej.
Ostatnio zmieniony 09 lutego 2014, 09:51 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Jaki towar czekał na elfkę? Byłyż by to gotowe składniki do tego jej bajkowego zaklęcia? No i co znim zrobiłeś skoro Elissa już go nie odebrała?
Bazookh zachodził w głowę co też mogł się stać - i jakie są szanse na prześledzenie ewolucji zaklęcia i jego skutków.
Możesz mi opowiedzieć coś więcej o tym magu? Wziął się tak znikąd? - dodał krasnolud delektując się piwem, które chyba naprawdę miało procenty i przyjemnie musowało w gardle....
Bazookh zachodził w głowę co też mogł się stać - i jakie są szanse na prześledzenie ewolucji zaklęcia i jego skutków.
Możesz mi opowiedzieć coś więcej o tym magu? Wziął się tak znikąd? - dodał krasnolud delektując się piwem, które chyba naprawdę miało procenty i przyjemnie musowało w gardle....
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
"Towary wszelakie", 40 dzień kepon-ranu, przedpołudnie
Fraki podrapał się po głowie zatapiając się w myślach.
- Tak, chyba mam jeszcze tą paczkę. Po tym jak Elissa się nie zjawiła zaniosłem ją do piwnicy i całkiem o niej zapomniałem. Śmieszna sprawa. Co do tego maga to nie mam pojęcia skąd się wziął i jakim sposobem opanował Akal-mar. Zresztą co to za różnica. Wzbudziłeś moją ciekawość. Dlaczego pytasz o Elissę i Akal-mar? - zapytał krasnolud.
Fraki podrapał się po głowie zatapiając się w myślach.
- Tak, chyba mam jeszcze tą paczkę. Po tym jak Elissa się nie zjawiła zaniosłem ją do piwnicy i całkiem o niej zapomniałem. Śmieszna sprawa. Co do tego maga to nie mam pojęcia skąd się wziął i jakim sposobem opanował Akal-mar. Zresztą co to za różnica. Wzbudziłeś moją ciekawość. Dlaczego pytasz o Elissę i Akal-mar? - zapytał krasnolud.
Elissa była elfką.