PBF - Cienie z przeszłości
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Nargo leżał pod wozem wpatrując się uporczywie w znaleziony orzech. Robił tak intensywnie jakby chciał zmusić nasionko do zakiełkowania. Cała ta sprawa z żyjącym drzewem zdominował myśli wosa. Po raz pierwszy spotkał się z tak majestatyczną potęgo. Ten stwór ciskał krasnoludami z taką łatwością jak dziecko rzucające kamienie do jeziora.
Nargo znalazł orzech w chwili gdy "drzewioczłek" na chwilę się uspokoił. W zasadzie nie miał pewności, że orzech spadł akurat z tego drzewa, ale przecież mawiają, że "niedaleko pada rohańczyk od konia". Trzymał w rękach potęgę. Takie drzewo mogłoby bronić granic i zabijać wrogów, ale przecież może być równie zwariowane jak te, które zaatakowało krasnoluda. Wos wcisnął nasiono do kieszeni i wyszedł spod wozu przeciągając się. Postanowił decyzję co zrobić z nasionem na później.
Szykował się do dalszej drogi. Im szybciej wyjdą z tego chorego lasu tym lepiej.
Nargo znalazł orzech w chwili gdy "drzewioczłek" na chwilę się uspokoił. W zasadzie nie miał pewności, że orzech spadł akurat z tego drzewa, ale przecież mawiają, że "niedaleko pada rohańczyk od konia". Trzymał w rękach potęgę. Takie drzewo mogłoby bronić granic i zabijać wrogów, ale przecież może być równie zwariowane jak te, które zaatakowało krasnoluda. Wos wcisnął nasiono do kieszeni i wyszedł spod wozu przeciągając się. Postanowił decyzję co zrobić z nasionem na później.
Szykował się do dalszej drogi. Im szybciej wyjdą z tego chorego lasu tym lepiej.
Spoiler!
Wilbur spal jak niemowlak; z obślinioną buzią i rękami położonymi powyżej głowy. Z nosa co chwilę mu rosła i malała bańka. Galdor potrząsnął nim, próbując go zbudzić, ale hobbit spał jak zabity. Strażnik potrząsnął nim mocniej, powodując tylko ciche "plum" rozbijanej bańki z nosa. Mężczyzna zrezygnował i doskoczył do Braki, leżącej obok. Krasnoludzka kobieta również spała, cicho chrapiąc przez nos. Próby obudzenia jej również nie przyniosły rezultatu.Galdor rozejrzał się po obozowisku. Wszyscy spali, zaś szarość przedświtu zaczynała ustępować w bardzo słabe światło słoneczne. Galdor postanowił nie tracić więcej czasu i najciszej jak mógł pobiegł za znikającym w krzakach Den'verem.
Spoiler!
Spoiler!
Spoiler!
Mam nadzieję, że nie rażą was spoilery. Obiecuję, że dużo ich nie będzie 
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Galdor okrążył polankę z kamieniem i krasnoludem szerokim kołem, uważnie stawiając kroki. Stanął właśnie po przeciwnej stronie i dostrzegł symbol, jaki wyrysował krasnolud. Runa - bo tak to wyglądało - zabłysnęła mdłym, niebieskim światłem, po czym przygasła i wtopiła się w skałę. Krasnolud wstał i po lesie przetoczyły się krzyki i wrzaski Dwalina.
Bali zeskoczył z kamienia, na sekundę po tym, jak beorning stał się przeźroczysty i znikł z widoku, i pobiegł w stronę obozowiska.
***
- Wstawać, lenie! Wstawać! - wrzeszczał Dwalin, rozkopując wszystkich wokoło. Pierwszy dostał Drund, butem pod żebra. Wymamrotał coś, ale zaraz się zerwał na równe nogi z pałką w dłoniach. Pozostałe krasnoludy nie czekały na swoją kolej dostania kopa i podnosiły się z posłania. Tylko Wilbur i Braka spali dalej, mimo robionego ambarasu. Ale w końcu i oni się zbudzili - trudno bowiem spać głową w dół, będąc trzymanym za nogi przez wściekłego Dwalina. W obozowisku brakowało krasnoluda Bali, Galdora i Den'vera. Nagro chwilę wcześniej znikł ich wytropić.
***
Wos przeszedł przez pierwsze krzaki i niemal zderzył się czołowo z krasnoludem.
- Co do cholery? Nawet odlać się w spokoju nie mogę?! - wydarł się Bali, gmerając przy pasku.
Bali zeskoczył z kamienia, na sekundę po tym, jak beorning stał się przeźroczysty i znikł z widoku, i pobiegł w stronę obozowiska.
***
- Wstawać, lenie! Wstawać! - wrzeszczał Dwalin, rozkopując wszystkich wokoło. Pierwszy dostał Drund, butem pod żebra. Wymamrotał coś, ale zaraz się zerwał na równe nogi z pałką w dłoniach. Pozostałe krasnoludy nie czekały na swoją kolej dostania kopa i podnosiły się z posłania. Tylko Wilbur i Braka spali dalej, mimo robionego ambarasu. Ale w końcu i oni się zbudzili - trudno bowiem spać głową w dół, będąc trzymanym za nogi przez wściekłego Dwalina. W obozowisku brakowało krasnoluda Bali, Galdora i Den'vera. Nagro chwilę wcześniej znikł ich wytropić.
***
Wos przeszedł przez pierwsze krzaki i niemal zderzył się czołowo z krasnoludem.
- Co do cholery? Nawet odlać się w spokoju nie mogę?! - wydarł się Bali, gmerając przy pasku.
Spoiler!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Nagro nie zdążył odpowiedzieć, gdy po lesie przetoczył się huk. Sowy z furkotem odleciały z drzew. Spojrzał za krasnoluda. Coś się stało przy kamieniu, przy którym stał przed chwilą Bali.
***
Galdor wychylił się z cienia krzaków i podszedł do głazu, gdy tylko krasnolud opuścił tą małą polankę. Na powierzchni skały była wyryta ledwie widoczna krasnoludzka runa. Krasnoludy zazdrośnie strzegły swoich run i nie było szans, by ktokolwiek poza innym krasnoludem zdołał to rozczytać. Strażnik miał już odejść, ale w ostatniej chwili postanowił sprawdzić, czy w pobliżu była ostatnio używana magia. Skupił się i wyszeptał cicho słowa zaklęcia wykrywającego Magię Przepływu. Gdy tylko dokończył ostatni wers, pożałował tego.
Magia Przepływu była w miejscu głazu tak silnie skoncentrowana, że odrzuciła Galdora i cisnęła nim o 6 metrów do tyłu. Mężczyzna poczuł silne uderzenie w klatkę piersiową, po czym stracił przytomność.
Den'ver zobaczył, jak Galdor poleciał w tył niczym pociągnięty za sznurek u pasa. Przekoziołkował jeszcze dwa metry po upadku i zatrzymał się na pobliskim drzewie.
***
Galdor wychylił się z cienia krzaków i podszedł do głazu, gdy tylko krasnolud opuścił tą małą polankę. Na powierzchni skały była wyryta ledwie widoczna krasnoludzka runa. Krasnoludy zazdrośnie strzegły swoich run i nie było szans, by ktokolwiek poza innym krasnoludem zdołał to rozczytać. Strażnik miał już odejść, ale w ostatniej chwili postanowił sprawdzić, czy w pobliżu była ostatnio używana magia. Skupił się i wyszeptał cicho słowa zaklęcia wykrywającego Magię Przepływu. Gdy tylko dokończył ostatni wers, pożałował tego.
Magia Przepływu była w miejscu głazu tak silnie skoncentrowana, że odrzuciła Galdora i cisnęła nim o 6 metrów do tyłu. Mężczyzna poczuł silne uderzenie w klatkę piersiową, po czym stracił przytomność.
Den'ver zobaczył, jak Galdor poleciał w tył niczym pociągnięty za sznurek u pasa. Przekoziołkował jeszcze dwa metry po upadku i zatrzymał się na pobliskim drzewie.
Galdor: straciłeś przytomność na około 5 minut. Skreślam 4 obrażenia z toru presji.
Spoiler!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Jeśli odzyskam przytomność, przekazuję drużynie na osobności co znalazłem, silną runę na kamieniu jaką zrobił Bali.
Na boku mówię:Czas się rozmówić z krasnoludami, co myślicie?.
Czy wiedzą o tym co robi Bali. Czy te runy maja jakoś chronić karawanę czy wręcz przeciwnie mają jej szkodzić.
Drużyno wypowiadajcie się, ale widać że to grubsza sprawa z tymi runami.
Mus nam sprawę wyjaśnić, czeka nas kilka dni drogi przez Mroczną Puszczę jeszcze.
Nie wiem czy mogę dalej ufać Baliemu.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Wos przyjrzał się przez chwilę krasnoludowi po czym bez słowa ruszył dalej szukać pozostałej dwójki wartowników. Idąc ich tropem w końcu z powrotem wrócił do obozu gdzie zastał komplet swoich towarzyszy.
- O jesteście już. Zostawiliście obóz bez warty. Myślałem, że coś was wywabiło z obozu i zjadło.
- O jesteście już. Zostawiliście obóz bez warty. Myślałem, że coś was wywabiło z obozu i zjadło.
Strażnik leżał jeszcze przez chwilę ogłuszony, ale zaraz odzyskał przytomność i zobaczył pochylającego się nad nim beorninga.
- Nic ci nie jest? - zapytał.
- Niee... chyba. Za to czuje się, jakbym wypadł z pierwszego piętra.
Dunedain wstał, otrzepał się. Podszedł jeszcze raz do kamienia, rzucić okiem na runę. Tymczasem na powierzchni kamienia nie było ani śladu po magicznym piśmie krasnoludów. Nic nie świadczyło o tym, że cokolwiek w ciągu ostatnich dziesięcioleci naruszyło powierzchnie kamienia. Zdziwiony mężczyzna dał znać beorningowi i razem wrócili do obozowiska.
*
- Coś dziwnego się tu dzieje... - odpowiedział Wosowi Galdor, i korzystając z okazji, że krasnoludy pakowały dobytek na wozy, zgromadził wszystkich towarzyszy i udając, że się pakuję, zagadał.
- Bali zrobił dziwną runę na kamieniu, na pobliskiej polance, która chwilę potem zniknęła, zaś Wilbur dziwnym trafem śpi jak zabity. Miejcie oko na tą dziwną hałastrę...
*
Promienie światła mozolnie przebijały się przez liście u korony drzew. Były godziny południowe, a więc i czas na kolejny popas. Trakt był ww tym miejscu szerszy; pobliskie drzewa zaś niezbyt gęste.
- Nic ci nie jest? - zapytał.
- Niee... chyba. Za to czuje się, jakbym wypadł z pierwszego piętra.
Dunedain wstał, otrzepał się. Podszedł jeszcze raz do kamienia, rzucić okiem na runę. Tymczasem na powierzchni kamienia nie było ani śladu po magicznym piśmie krasnoludów. Nic nie świadczyło o tym, że cokolwiek w ciągu ostatnich dziesięcioleci naruszyło powierzchnie kamienia. Zdziwiony mężczyzna dał znać beorningowi i razem wrócili do obozowiska.
*
- Coś dziwnego się tu dzieje... - odpowiedział Wosowi Galdor, i korzystając z okazji, że krasnoludy pakowały dobytek na wozy, zgromadził wszystkich towarzyszy i udając, że się pakuję, zagadał.
- Bali zrobił dziwną runę na kamieniu, na pobliskiej polance, która chwilę potem zniknęła, zaś Wilbur dziwnym trafem śpi jak zabity. Miejcie oko na tą dziwną hałastrę...
*
Promienie światła mozolnie przebijały się przez liście u korony drzew. Były godziny południowe, a więc i czas na kolejny popas. Trakt był ww tym miejscu szerszy; pobliskie drzewa zaś niezbyt gęste.
Spoiler!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times