Bo mu sie należałoPojechałeś po T2 równo.
Taz nie o filmach chciałem gadac tylko o KC-tach.Obie części średnio mi się podobały.
Pod tym względem "Przejscie do przeszłości" łudzaco przypomina machine czasu z "termiantora". Z pewnoscia jednak nie chciabym jako gracz zagrac czegos w stylu T1 (chociaz film mi się podobał). To by wymagało od MG drobaizgowo dopracowanego liniowego scenariusza i prowadzenia gracza po sznurku, stosując setki tajnych modyfikatorów, żeby nic nie mógł zmienić.W kontekście KC ciekawy pomysł na rozwiązanie podróży w czasie, zwłaszcza, że to bilet w jedną stronę i bez dopalaczy - hehe
Pewnie dlatego wielu ludzi nie lubi T1
W KC az prosi się, (po opisach zdolności półboga, czy czaru umozliwiajacego oglądanie przyszłośći) żeby dało się zmieniac wydarzenia z przeszłości. Gorzej, ze gracze moga czasem miec mozliwośc sprawdzenia efektów swojego działania w przyszłości. To moze zmusic MG do strasznego główkowania.