KC czyli Back to the future czy może ... ?

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 29 marca 2010, 15:44

Pojechałeś po T2 równo.
Bo mu sie należało :P
Obie części średnio mi się podobały.
Taz nie o filmach chciałem gadac tylko o KC-tach.
W kontekście KC ciekawy pomysł na rozwiązanie podróży w czasie, zwłaszcza, że to bilet w jedną stronę i bez dopalaczy - hehe
Pod tym względem "Przejscie do przeszłości" łudzaco przypomina machine czasu z "termiantora". Z pewnoscia jednak nie chciabym jako gracz zagrac czegos w stylu T1 (chociaz film mi się podobał). To by wymagało od MG drobaizgowo dopracowanego liniowego scenariusza i prowadzenia gracza po sznurku, stosując setki tajnych modyfikatorów, żeby nic nie mógł zmienić.
Pewnie dlatego wielu ludzi nie lubi T1 :P Przeważnie jak myslimy o cofaniu czasu, czy przenoszeniu się w czasie to chcielibysmy coś zmienić czy to w historii czy w swoim zyciu. Pomysł, ze nic nie da się zmienic (podobnie jak w "12 małp") zdaje się mało atrakcyjny.

W KC az prosi się, (po opisach zdolności półboga, czy czaru umozliwiajacego oglądanie przyszłośći) żeby dało się zmieniac wydarzenia z przeszłości. Gorzej, ze gracze moga czasem miec mozliwośc sprawdzenia efektów swojego działania w przyszłości. To moze zmusic MG do strasznego główkowania.

ODPOWIEDZ