Wiedźmin a Bractwo broni

Algernon
Reactions:
Posty: 29
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 14:11

Post autor: Algernon » 01 kwietnia 2010, 23:06

Może źle to interpretuję, ale w opisie szkolenia "bractwa broni" jest napisane :
➢ Biegłość w każdym typie specjalizowanej broni przy podnoszeniu się na poziom wzrasta zawsze o 5 pkt (%).

Wiedźmin ma przyrost biegłości standardowo równy 5, a więc liczy się to wtedy jako przyrost 5 czy 5+5 ??

Mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi :)

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 01 kwietnia 2010, 23:42

Problem z Wiedźminem polega na tym, że nie jest on oficjalną profesją KC, a te mają przyrost biegłości po awansie na POZ nie większy niż 4. Dlatego takie szkolenie może mu zaoferować jedynie pozostałe profity związane z przynależnością do danego bractwa.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 02 kwietnia 2010, 09:44

Ja to rozwiązuje tak, że wiedźminów nie ma :)

Algernon
Reactions:
Posty: 29
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 14:11

Post autor: Algernon » 03 kwietnia 2010, 13:20

Skoro jesteśmy już przy temacie wiedźminów to zadam jeszcze jedno pytanie ;P
Czy na miecze wiedźmiński można nałożyć jakąś odrębną cechę??

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 03 kwietnia 2010, 13:30

No dobra, jak już to bractwo broni daje premię do biegłosci na POZ jakoby zamiast premi profesyjnej. Czyli u wiedźmaka zostanie +5 (chyba ze ktos uzywa jakiejś innej wersji profesji).

Co do mieczy to traktowalbym tak samo jak kazdy inny magiczny oręż.

...a poza tym to ja się trzymam zdania, ze wiedźmin nijak nie pasuje do Orchii, a jako profesja jest przesadzony.

Awatar użytkownika
Mrufon
Reactions:
Posty: 2627
Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Post autor: Mrufon » 18 września 2010, 12:59

Dla mnie ta profesja mogłaby nie istnieć. Pojawił się w którymś tam numerze MiMa na fali popularności książki. Dorobiono więc na chybcika profesję, nazwano wiedźminem, co już trąci plagiatem i sztucznością.

Jeśli ma rację bytu ktoś polujący na potwory (nie przeczę) to powinno się go choć inaczej nazwać - może Bestiarz...

ODPOWIEDZ