Absurdy w świecie KC
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Ależ nie. Moim zdaniem właśnie jest bardzo dobrze. KC ma to do siebie że co człowiek to wersja. W czym problem? AS podaje suchą wykładnie swojego pomysłu/widzimisie, chcąc nie chcąc jest to jego prawo. I te jego pomysły przynależą imo do wersji MiM czy wręcz do wersji dyskiektowej, trwało będzie to tak długo dopuki nie wyda "swoich autorskich KC". O ile ktoś stworzy jakiś materiał dodatkowy czy zmieni jakiś istniejący tworzy coś co można nazwać dodatkiem fanowskim, który można użyć lub nie. Głos ASa nie sprawia wcale, że automatycznie fanowskie materiały można wcisnąć między poślady, lecz jest właśnie głosem w dyskusji. Jedno co moim zdanie winno być wymagane to zawse bardzo jasno opisanie autora materiału i ewentualnie odniesienie na której wersji się opierał.
Ostatnio zmieniony 01 kwietnia 2010, 16:06 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
wasut według mnie ten portal się kończy właśnie przez taki stan rzeczy. Jak można tworzyć np. KC-towca jak nie ma chętnych do pisani tekstów, a nie ma chętnych bo być nie może, skoro każdy pomysł musi być skonfrontowany z A.S. Pomysły, które się pojawią są zakrzyczane, jako nie zgodne z wizją KC-tów, a zgodne być nie mogą, bo nikt nie siedzi w głowie Pana Artura. Mówisz, żeby dokładnie opisywać autorstwo, ale po co? Autorzy tacy jak shadow, avnar, nawet miejscami venar, czy Pyrtles poczynili własne dodatki, ba nawet niektóre można nazwać całymi systemami. Jednak jak znam świat to nawet ta grupka, która tutaj rozmawia nie sięgnęła po nie, żeby zobaczyć co wspólnego mają z KC-tami, a przecież każdy z nich nazwał je KC-tami tyle, że inną edycją. Teraz ten ogrom pracy mogą sobie schować do szuflady, bo niestety nie będzie miał szansy wyjść po za nią. Autor systemu jako główna wyrocznia nie dyskutuję z nikim. Ma swoją wizję i chwała mu za to. Tyle tylko, że w tym momencie nie ma miejsca na czynności twórcze. Poczekamy jakieś kilka następnych lat, Szyndler wyda (albo nie) własną edycję, my ją kupimy (albo nie) dołożymy na portal autorską edycję Kryształów wersji A.S. i tyle miejsca na dyskusję. Dużo fajniejszy projekt nospe w postaci wikipedi lepiej się sprawdzi. Szkoda czasu. Ot, zwyczajnie czekamy na kolejny system jakich wiele obecnie na naszym rynku. Po jego wydaniu wypowiem się czy nam się podoba, czy nie. Kompletność zasad i oryginalność świata pozwoli nam grać w Kryształy tak jak w każdy inny system. Zabawa pewnie dość ciekawa (a raczej jak każda inna).
Ostatnio zmieniony 01 kwietnia 2010, 16:57 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
Z przykrością muszę stwierdzić, że oba postawione pytania w mojej ocenie nie wnoszą nic ważkiego do naszej wiedzy o systemie. Na przyszłość proponowałbym raczej (o ile nie jest tak, że AS dostał dużo pytań, ale tylko na kilka zechciał odpowiedzieć) kolektywne przygotowywanie listy najbardziej nurtujących nas kwestii.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
Wybacz Czegoju, lecz dalece z Tobą się nie zgadzam. Otóż, Portal ma jak największy sens. AS wyrocznią nie jest choć jego zdanie wiele znaczy. Materiały użytkowników są bardzo ważne, sam wiele z nich czepię, choćby i przez innych zakrzyczane by były. Tak samo wersję wspomnianych Użytkowników, gdzie można zawsze znaleźć coś ciekawego i wykorzystać. Czasami więcej znaczy wersja fanowska (do młodzieży wielu nam już sporo brakuje), gdyż często wielce przemyślana bywa (też i podczas własnych przygód wyćwiczona i poprawiona), a czasami niemalże sam system ciekawie uzupełnia. Pozostawienie wszelkich wyroków AS czyni Portal nieistniejącym, a nie tego tutaj szukamy spragnieni KC i wszelkich o nim informacji choćby i fanowskie były (ziarno od plewa każdy częściowo sam oddzielić potrafi). Zakończę cytatem z Eddy poetyckiej "Nie ma takiego mędrca co by się nigdy nie mylił i takiego kpa co by nie był nic wart"!
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Może Czegoju poprostu tracisz serce do tego co robisz, nic w tym nadzwyczajnego - przychodzi i odchodzi - czasem lekki urlop pomaga.
Portal jest właśnie do dyskusji i w tej kwestii sprawdza się świetnie.
Zarzucasz że nikt nie pisze do KC-towca, ale czy kiedyś nie wspominałem że lekko wymuszona forma robienia tekstów na termin może się wypalić? Czy nie lepiej tworzyć KC-towca z pośród najlepszych tekstów, które się tutaj pojawią? Forma zupełnie luźnego nieregularnika jest imo najlepsza. Zawsze z braku spójnych tekstów można postawić jakąś relację z gorących dyskusji itd.
Problem z zakrzykiwaniem itd jest trochę nie do ominięcia własnie przez fakt iż każdy ma swoją wizję - ale to nie jest blokada dla pojawiania się tekstów i pomysłów. Dublowanie tekstów czy zasad "oryginalnych" na trochę swoją wersję zawsze będzie obarczone piętnem niespójności, które bezlitośnie zostanie odciśnięte na tekście przez komentarza ale to nie jest powód aby się nie pokazywały.
Wiki to świetny pomysł, ale nie jako byt autonomiczny a właśnie uzupełnienie. Archiwum z zasadami. Encyklopedia. Portal to miejsce spotkań i dyskusji właśnie.
Portal jest właśnie do dyskusji i w tej kwestii sprawdza się świetnie.
Zarzucasz że nikt nie pisze do KC-towca, ale czy kiedyś nie wspominałem że lekko wymuszona forma robienia tekstów na termin może się wypalić? Czy nie lepiej tworzyć KC-towca z pośród najlepszych tekstów, które się tutaj pojawią? Forma zupełnie luźnego nieregularnika jest imo najlepsza. Zawsze z braku spójnych tekstów można postawić jakąś relację z gorących dyskusji itd.
Problem z zakrzykiwaniem itd jest trochę nie do ominięcia własnie przez fakt iż każdy ma swoją wizję - ale to nie jest blokada dla pojawiania się tekstów i pomysłów. Dublowanie tekstów czy zasad "oryginalnych" na trochę swoją wersję zawsze będzie obarczone piętnem niespójności, które bezlitośnie zostanie odciśnięte na tekście przez komentarza ale to nie jest powód aby się nie pokazywały.
Wiki to świetny pomysł, ale nie jako byt autonomiczny a właśnie uzupełnienie. Archiwum z zasadami. Encyklopedia. Portal to miejsce spotkań i dyskusji właśnie.
Kiedyś przeczytałem tutaj uwagę na temat zbroi, że są zbyt tanie i jest ich o wiele za dużo.
To daję wam ostateczną odpowiedź.
Po pierwsze:
Złóż żelaza w świecie Kc jest zdecydowanie o wiele więcej niż na naszej planecie. Po drugie pamiętajcie, że żyjemy w czasach, w których żelazo jest na wyczerpaniu, a w średniowieczu było go jeszcze sporo.
Po drugie:
Świat Kc także jest sporo większy od naszej ojczystej ziemi. Dlatego, świat jest dużo bardziej rozbudowany niż by się wam wydawało po magii i mieczu:).
Hmm dodać można jeszcze, że Katana Ziemie tworzą swoiste imperium. A pamiętajcie, że imperium ma środki na to, aby mieć kuźnie, wielkie armie, wydobycie i pieniądze. Cofnijcie się myślami do Imperium Rzymskiego, tam mimo naszych rzeczywistych surowców, wystawiali potężne legiony po 5k ludzi zakutych w mocne zbroje i wielkie tarcze.
Po trzecie:
W MiM zamieszczono tylko 10-15 zbroi. W rzeczywistej wersji nie licząc magic items jest ich hmm 200-300? Chyba tak to leci.
Osobiście zgłębiam KC od jakichś 2 miesięcy i wziąłem na ruszt książki MiM z ostrą polewą. Nawet prowadzę swoją grupę, ale i tak będę potrzebował jakiegoś guru aby mi wyjaśnił wszelkie niuanse w KC.
Moje wypowiedzi zawsze są rozległe, ale nie chce nikomu zostawiać wątpliwości.
To daję wam ostateczną odpowiedź.
Po pierwsze:
Złóż żelaza w świecie Kc jest zdecydowanie o wiele więcej niż na naszej planecie. Po drugie pamiętajcie, że żyjemy w czasach, w których żelazo jest na wyczerpaniu, a w średniowieczu było go jeszcze sporo.
Po drugie:
Świat Kc także jest sporo większy od naszej ojczystej ziemi. Dlatego, świat jest dużo bardziej rozbudowany niż by się wam wydawało po magii i mieczu:).
Hmm dodać można jeszcze, że Katana Ziemie tworzą swoiste imperium. A pamiętajcie, że imperium ma środki na to, aby mieć kuźnie, wielkie armie, wydobycie i pieniądze. Cofnijcie się myślami do Imperium Rzymskiego, tam mimo naszych rzeczywistych surowców, wystawiali potężne legiony po 5k ludzi zakutych w mocne zbroje i wielkie tarcze.
Po trzecie:
W MiM zamieszczono tylko 10-15 zbroi. W rzeczywistej wersji nie licząc magic items jest ich hmm 200-300? Chyba tak to leci.
Osobiście zgłębiam KC od jakichś 2 miesięcy i wziąłem na ruszt książki MiM z ostrą polewą. Nawet prowadzę swoją grupę, ale i tak będę potrzebował jakiegoś guru aby mi wyjaśnił wszelkie niuanse w KC.
Moje wypowiedzi zawsze są rozległe, ale nie chce nikomu zostawiać wątpliwości.
-
Nanatar
- Reactions:
- Posty: 641
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 155 times
- Been thanked: 116 times
trudno zgłębić cały temat dużo stron na początku i głównie inne wizje, a argumenty, przepraszam powtarzane. Każdy ma prawo do swojej wersji i swoich zmian. Ceny faktycznie potraktowane bardzo ogólnie, bo ile ma kosztować igła? 1 srebra? tak więc pozmieniałem ceny tak jak mi pasuje i wprowadziłem miedziaki, których bohaterowie i tak rzadko uzywają, bo zostawiaja napiwki. ceny zbroi w górę inne nieco w dół, głównie żywność.
co do profesji to raczej nie każdy je ma, po to są dodatki z poziomów dla bestii, zwierząt i ludzi. na jakiś starych kserówkach kiedyś to przeczytałem. szkolenie odbywa się bez nauczyciela i według zasad trwa rok na poziom. drwal na trzeci poziom wioskowego drwala człowieka szkoli się trzy lata. wobec tego mała szansa by rolnik osiągną 10 poziom człowieka.
(jestem zwolennikiem automatycznego awansowania na poziomy po zdobyciu odpowiedniej ilości doświadczenia).
pomijając gildie to jak wygląda to szukanie nauczyciela na wyższy poziom? Biega barbarzyńca pod miastem szukając koczującej hordy i pyta czy któryś z panów wulgarniakow posiada już ósmy poziom, bo ja tu mam odliczoną kwotę i chcę się szkolić. na co wyrywa sie jeden z wyższą charyzmą i powiada ja mogę(pod warunkiem że wczesniej bohater nie został obrabowany), po kilku dniach(k10 nonsens) okazuje się że współczynniki nie wzrosły bo delikwent miał poziom 4! przydałby się czar wykrycie poziomu, biada nam! do tego jeszcze wykrycie profesji, biada, biada. gracze wiedzą jaki mają poziom, ale bohaterowi tylko tytuły: kramarz, handlarz. inaczej to bardzo psuje nastrój.
to oczywiści moje zdanie, każdy prowadzi jak chce.
jedną z większych bolączek jest podział broni na grupy. mój ulubiony przykład to szpada razem z koncerzem i rapierem... Czyli koncerzem i szpadą walczy sie podobnie. proszę o wypowiedź znawców, dla mnie to absurd, a ktoś szkolony w mieczach lekkich ma problem z rapierem.
tak nieco więcej się rapierem fechtuje, ale to przecież rodzaj miecza nie szpady.
TYLE na razie.
co do profesji to raczej nie każdy je ma, po to są dodatki z poziomów dla bestii, zwierząt i ludzi. na jakiś starych kserówkach kiedyś to przeczytałem. szkolenie odbywa się bez nauczyciela i według zasad trwa rok na poziom. drwal na trzeci poziom wioskowego drwala człowieka szkoli się trzy lata. wobec tego mała szansa by rolnik osiągną 10 poziom człowieka.
(jestem zwolennikiem automatycznego awansowania na poziomy po zdobyciu odpowiedniej ilości doświadczenia).
pomijając gildie to jak wygląda to szukanie nauczyciela na wyższy poziom? Biega barbarzyńca pod miastem szukając koczującej hordy i pyta czy któryś z panów wulgarniakow posiada już ósmy poziom, bo ja tu mam odliczoną kwotę i chcę się szkolić. na co wyrywa sie jeden z wyższą charyzmą i powiada ja mogę(pod warunkiem że wczesniej bohater nie został obrabowany), po kilku dniach(k10 nonsens) okazuje się że współczynniki nie wzrosły bo delikwent miał poziom 4! przydałby się czar wykrycie poziomu, biada nam! do tego jeszcze wykrycie profesji, biada, biada. gracze wiedzą jaki mają poziom, ale bohaterowi tylko tytuły: kramarz, handlarz. inaczej to bardzo psuje nastrój.
to oczywiści moje zdanie, każdy prowadzi jak chce.
jedną z większych bolączek jest podział broni na grupy. mój ulubiony przykład to szpada razem z koncerzem i rapierem... Czyli koncerzem i szpadą walczy sie podobnie. proszę o wypowiedź znawców, dla mnie to absurd, a ktoś szkolony w mieczach lekkich ma problem z rapierem.
tak nieco więcej się rapierem fechtuje, ale to przecież rodzaj miecza nie szpady.
TYLE na razie.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
O szkoleniach na poziom było już wiele. Ja też jestem za podnoszeniem z automatu (sami bardzo długo gramy bez tego), ale jest kilka trafnych argumentów za oryginalną formą.
Oto kilka z nich:
1. Byle kogo nie da się wyszkolić, żeby był to rycerz określonego poziomu mający wpływ na określony obszar nie wystarczy, że zabije kilka bestii. Musi posiadać siedzibę i stronników, bez tego jest co najwyżej rycerzną z doświadczeniem i nikim więcej.
2. Użyty argument przez Nanatar na wykrycie poziomu też może być zabawny, ale łatwy do obalenia przez np. tytuły. Przykład: (z chronomanty wzięty bo mam pod ręką)
Całe imię brzmi: BADACZ KONTINUUM TAN Edgar. Już na wstępie pokazuje czym się dana postać zajmuję. Pierwszy człon obrazuję profesję i przedział poziomów, drugi człon status społeczny a dopiero trzeci to imię.
W takim przypadku wystarczy, że tępy barbarzyńca potrafi się nauczyć kilku tytułów przeznaczonych dla jego profesji i poznać kilka pełnych imion. Bez problemu znajdzie nauczyciela i to nawet bez czaru wykrycie poziomu.
Wydaję mi się, że tutaj trzeba zastanowić się jak MG pokazuje świat. Jeśli świat jest bez całej tytulatury to znalezienie nauczyciela może rodzić problem, jeśli natomiast stosuje te wszystkie tytuły, (zasady pełne ze stronnikami) to znalezienie nauczyciela raczej nie będzie przeszkodą do awansu.
My gramy trochę na skróty stąd pewne modyfikacje wydają się być nieuniknione.
Co pozostałych części poprzedniego postu nie odniosę się jakoś szeroko. Ile kosztuje igła mnie nie interesuję. Profesje ma każdy, drwal i rolnik to zawód. Ceny zbroi i żywności są ustalone (nie interesuje mnie skąd się wzięły. W życiu też się nie zastanawiam dlaczego zapiekanka w przejściu podziemnym kosztuje 2 złote a na dworcu 3 złote). Co do klas broni się nie odniosę bo kompletnie się na tym nie znam.
Oto kilka z nich:
1. Byle kogo nie da się wyszkolić, żeby był to rycerz określonego poziomu mający wpływ na określony obszar nie wystarczy, że zabije kilka bestii. Musi posiadać siedzibę i stronników, bez tego jest co najwyżej rycerzną z doświadczeniem i nikim więcej.
2. Użyty argument przez Nanatar na wykrycie poziomu też może być zabawny, ale łatwy do obalenia przez np. tytuły. Przykład: (z chronomanty wzięty bo mam pod ręką)
Całe imię brzmi: BADACZ KONTINUUM TAN Edgar. Już na wstępie pokazuje czym się dana postać zajmuję. Pierwszy człon obrazuję profesję i przedział poziomów, drugi człon status społeczny a dopiero trzeci to imię.
W takim przypadku wystarczy, że tępy barbarzyńca potrafi się nauczyć kilku tytułów przeznaczonych dla jego profesji i poznać kilka pełnych imion. Bez problemu znajdzie nauczyciela i to nawet bez czaru wykrycie poziomu.
Wydaję mi się, że tutaj trzeba zastanowić się jak MG pokazuje świat. Jeśli świat jest bez całej tytulatury to znalezienie nauczyciela może rodzić problem, jeśli natomiast stosuje te wszystkie tytuły, (zasady pełne ze stronnikami) to znalezienie nauczyciela raczej nie będzie przeszkodą do awansu.
My gramy trochę na skróty stąd pewne modyfikacje wydają się być nieuniknione.
Co pozostałych części poprzedniego postu nie odniosę się jakoś szeroko. Ile kosztuje igła mnie nie interesuję. Profesje ma każdy, drwal i rolnik to zawód. Ceny zbroi i żywności są ustalone (nie interesuje mnie skąd się wzięły. W życiu też się nie zastanawiam dlaczego zapiekanka w przejściu podziemnym kosztuje 2 złote a na dworcu 3 złote). Co do klas broni się nie odniosę bo kompletnie się na tym nie znam.
mnie się w systemie nie podoba inna rzecz a mianowicie dodawanie siły do obrażeń zadawanych przez broń dystansową. O ile w przypadku broni miotanej typu włócznia, oszczep itd to rozumiem, tak jeśli chodzi o kusze i łuki już zupełnie nie. Przecież z takiej samej kuszy barbarzyńca nie strzeli mocniej niż kupiec. To jak pistolet z dzisiejszych czasów. To samo jak dla mnie tyczy się łuku. Łuk do pewnego stopnia można napiąć i jeśli ktoś ma wystarczająca siłę by to zrobić (czyli spełniony warunek min SF) to strzeli tak samo mocno. Osoba silniejsza bardziej go nie napnie. Mogłaby strzelać szybciej, mieć dłużej napięty, czy mniej się tym męczyć (co akurat jest ujęte w wytrzymałości) i to bym rozumiał. Dodawania obrażeń jednak nie rozumiem.
-
Mrufon
- Reactions:
- Posty: 2626
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 19:17
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
- Kontakt:
To prawda. Jest to zupełnie nieracjonalne. Powinno się uwzględnić to w wyjściowych ranach zadawanych przez broń strzelczą. I koniec.
Mam jednak wrażenie, że tego się nie rusza bo runęłaby lawina koniecznych korekt.
Proponowałem wydzielenie podfora dyskusyjnego, dotyczącego zmian w mesze (bo potrzebna jest po 20 latach przewietrzenie mechy). Wszystkie nowinki byłyby opiniowane i ew. otrzymywałyby przywilej aspirowania do 3 edycji (o ile nie ukaże się AS-a). Myślę, że 3 edycję powinniśmy zrobić sami, nie oglądając się na nikogo.
Mam jednak wrażenie, że tego się nie rusza bo runęłaby lawina koniecznych korekt.
Proponowałem wydzielenie podfora dyskusyjnego, dotyczącego zmian w mesze (bo potrzebna jest po 20 latach przewietrzenie mechy). Wszystkie nowinki byłyby opiniowane i ew. otrzymywałyby przywilej aspirowania do 3 edycji (o ile nie ukaże się AS-a). Myślę, że 3 edycję powinniśmy zrobić sami, nie oglądając się na nikogo.
jeśli chodzi o podforum jestem jak najbardziej za 
Co do zmiany współczynników. Miecz zadaje 100kł+1/4SF. By zadawał obrażenia jak bełt z kuszy typowej walczący musi mieć 200siły. Chyba półolbrzym mieczem nie zadaje mniejszych obrażeń niż strzał z kuszy? Jak dla mnie 150kł z kuszy typowej jest racjonalną wartością. Łuki powinny być słabsze od kusz i takie są (choć przyznam tu, że faktycznie mogłyby być nieco mocniejsze niż obecnie). Strzała z łuku nawet długiego zada mniej niż dźgnięcie włócznią przez silnego wojownika. Z racji gabarytów ostrza wydaje mi się to logiczne. Oczywiście są to moje dywagacje, które znacznie osłabiają broń dystansową, aczkolwiek moim zdaniem, nawet przy obecnych obrażeniach bazowych, obcięcie (czyli nie dodawanie) dodatku z siły z zadawanych obrażeń jest mniejszą krzywdą dla realizmu niż jego dodawanie.
Co do zmiany współczynników. Miecz zadaje 100kł+1/4SF. By zadawał obrażenia jak bełt z kuszy typowej walczący musi mieć 200siły. Chyba półolbrzym mieczem nie zadaje mniejszych obrażeń niż strzał z kuszy? Jak dla mnie 150kł z kuszy typowej jest racjonalną wartością. Łuki powinny być słabsze od kusz i takie są (choć przyznam tu, że faktycznie mogłyby być nieco mocniejsze niż obecnie). Strzała z łuku nawet długiego zada mniej niż dźgnięcie włócznią przez silnego wojownika. Z racji gabarytów ostrza wydaje mi się to logiczne. Oczywiście są to moje dywagacje, które znacznie osłabiają broń dystansową, aczkolwiek moim zdaniem, nawet przy obecnych obrażeniach bazowych, obcięcie (czyli nie dodawanie) dodatku z siły z zadawanych obrażeń jest mniejszą krzywdą dla realizmu niż jego dodawanie.
Ostatnio zmieniony 20 września 2010, 19:30 przez Manius, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Przeglądałem ostatnio materiał, który był w MiM i dotyczył skróconego opisu wysp. Jestem ciekawe kto go popełnił.
Rozbrajające są ilości jednostek wojskowych w każdym mieście w stosunku do ilości mieszkańców. Utrzymanie takich garnizonów byłoby co najmniej... uciążliwe
jeśli nie niemożliwe.
Przykład: Torl-gor , mieszkańców 70k, wojska 10k
ale już Ghasta 26k mieszkańców i 10k garnizonu:D
Get-warr-gar 60k mieszkańców i 20k garnizonu itp. itd...
To nawet nie jest państwo policyjne. Utrzymanie takich wojsko kosztowałoby gigantyczne pieniądze.
Rozbrajające są ilości jednostek wojskowych w każdym mieście w stosunku do ilości mieszkańców. Utrzymanie takich garnizonów byłoby co najmniej... uciążliwe
Przykład: Torl-gor , mieszkańców 70k, wojska 10k
ale już Ghasta 26k mieszkańców i 10k garnizonu:D
Get-warr-gar 60k mieszkańców i 20k garnizonu itp. itd...
To nawet nie jest państwo policyjne. Utrzymanie takich wojsko kosztowałoby gigantyczne pieniądze.
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Popełnił to AS o ile dobrze pamiętam i było to w Labiryncie a nie w MiMach.
Proporcja liczebność garnizonu - populacja miasta faktycznie wygląda na zawyżoną ale to tylko populacja miasta. W 1920 rozkład ludności w Polsce miasto - wieś wynosił 1 do 4. Na Ochrii jest pewnie kilkakrotnie wyższy. Tym samym faktyczna populacja utrzymująca garnizon jest co najmniej dziesięciokrotnie wyższa.
Proporcja liczebność garnizonu - populacja miasta faktycznie wygląda na zawyżoną ale to tylko populacja miasta. W 1920 rozkład ludności w Polsce miasto - wieś wynosił 1 do 4. Na Ochrii jest pewnie kilkakrotnie wyższy. Tym samym faktyczna populacja utrzymująca garnizon jest co najmniej dziesięciokrotnie wyższa.
astrolog/alchemik 10/10 POZ