Prawo jest w miarę spójne i uniwersalne dla wszystkich, prawa są jasne i ostre. To co podlega interpretacji to kara za nieprzestrzeganie danego prawa. I tak dla przykładu prawo mówiące, że niewolnika może posiadać każdy kogo na niego stać, więc dopuszcza się prawo posiadania niewolnika i nie ma znaczenia, czy to ziemia Elfów o dobrym charakterze, czy ziemia czarnego rycerza. Inaczej jednak będą traktowani niewolnicy na jednych i drugich ziemiach. Drążąc temat niewolnictwa dalej - rozróżnia się niewolników, których zabić nie wolno i takich, których istnienie już jest mało istotne dla kogokolwiek. Pierwszych zabić nie można, chyba że za określone przewinienia, drugich można sobie kupić i ze spokojem złożyć w ofierze, ponieważ prawo na to zezwala. I żaden paladyn nie odważy się najechać świątyni, w której zostaną złożeni w ofierze niewolnicy jeśli tylko wie, że świątynia dokonała legalnego zakupu niewolników przeznaczonych na ofiarę, a dlaczego?
Ponieważ grozi mu kara złamania prawa katańskiego, które powiedzmy mówi, iż jeśli posiadasz pieniądze na zakup niewolników przeznaczonych na ofiarę religijną nikt nie ma prawa zakłócać tej ceremonii religijnej. Jeśli naruszyłby Paladyn dane prawo katańskie staje się jednoznacznie wyjęty spod tego prawa i każda inna istota ma prawo go za to ukarać. I tutaj znów inaczej będzie chciał go karać inny paladyn a inaczej kochający go czarny rycerz. Kwestia tego, kto szybciej do niego dotrze. Prawo Katańskie działa w ten sposób, że wskazuje pewne uniwersalne wartości moralne, etyczne itd. ale już kara za przewinienia wobec tego prawa zależy od lokalnej władzy. Orkowie a zwłaszcza katanici bardzo często wysługują się lokalnymi niesnaskami, żeby poszczuć przeciw sobie znienawidzonych wrogów, zwłaszcza jeśli jeden z nich złamie prawo katańskie. Także kodeks katana jest z jednej strony straszakiem na wychylających się za bardzo i utrzymującym większość orchijskiej społeczności w ryzach, z drugiej strony jest przyczynkiem bardzo wielu wojen i niesnasek lokalnych społeczności, które często są inspirowane przez właśnie katanitów.
Jak to Artur rzekł - często kiedy orki natrafią na nieznany ląd lub społeczność to za nim wejdą w daną tam siłą, najpierw starają się wybadać daną sytuację i powstają kodeksy, które mają zapewnić w miarę spójne zasady rządzenia tą społecznością, a dopiero po nieudanych próbach negocjacyjnych, następuje napór brutalnej siły.
To tyle mniej więcej i w wielkim skrócie. Nie mi oceniać, czy to jest dobre, czy złe. Mija się to daleko z moją wizją biurokratycznej machiny orczej, która jak walec przejeżdża się po innych cywilizacjach. Wygląda na to, że orki KC-towe to strasznie inteligentna rasa, o wysokiej tolerancji, ale czegusz można się spodziewać skoro przy prapoczątkach powstawania prac nad prawami katańskimi doradcami byli paladyni.
Na zupełny koniec dodam już od siebie, że Artur całości kodeksu katańskiego oczywiście nie ma. Część pojawi się w powieści, ale to są właśnie początki jego powstawania, kiedy to Katan obraca się w środowisku paladynów. Autor oczywiście zachęca do próby stworzenia w miarę spójnego kodeksu oraz tworzenia pewnych uniwersalnych praw, które dałyby się zaadoptować w takim społeczeństwie jakie zamieszkuje Orchię. Jeśli wyjdzie z tego coś ciekawego nie omieszka z tego skorzystać.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przy okazji zaglądnijcie jeszcze do tego wątku http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=189
Zobaczcie co portaliści mieli do powiedzenia w tym temacie 4 lata temu.