PBF - Boskie potyczki

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 maja 2014, 20:53

Realizujemy plan Huskuna.
Potem w kolejnej akcji rzucam Niewidzialność dla umarłych na siebie, jak już Bazookh będzie ukryty.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 07 maja 2014, 21:53

Wzgórze przy drodze prowadzącej na cmentarz, po północy, 2 dnia bakis-ranu


Elfi trubadur Tirandril siedział ze zwieszoną głową, pogrążony w smutnych rozmyślaniach. Jego błyskotliwa kariera osiągnęła apogeum. Był lubiany, podziwiany i naśladowany. Jego strofy rozbrzmiewały od archipelagów zachodnich, aż po wschodnie. Mimo jednak wielkiej sławy był nieszczęśliwy, ponieważ opuściła go wena. Nie mógł już tworzyć, wszystkie nakreślone słowa i zagrane na lutni nuty były kiepskie, pompatyczne i sztuczne.
Elf westchnął cicho. Od trzech lat jeździł po całym świecie szukając inspiracji - czegoś co na powrót obudzi w nim artystę. Oglądał wielkie bitwy, zwiedzał pustelnie i mateczniki, obcował z najpiękniejszymi kobietami, był świadkiem działania cudownych mocy magicznych, poznawał mityczne stworzenia i oczywiście poświęcał większość swych zarobków na ofiary za bogów.... i nic.
Tym razem przybył do serca imperium i zaszył się w lasach nieopodal ruin starożytnego reptiliońskiego miasta, nawiedzanego ponoć przez ich duchy. Jednak jak na razie na nic się nie natknął.

Wtem usłyszał jakieś pokrzykiwania. Uniósł głowę szukają źródła dźwięków. Przed jego oczyma rozegrał się dość dziwaczne przedstawienie.

Na łysy pagórek jednego ze wzgórz wbiega mała postać, podskakując i wymachując energicznie rękoma. Po chwili na wzgórze wtargnęła dziwaczna banda. W świetle księżyca szła grupa nieumarłych szurając stopami lub pociągając za sobą nogami, wyciągając przed siebie łapczywe dłonie, kłapiąc paszczami i wyjąc potępieńczo. Prawdopodobnie dla większości osób na Orchii było by to wydarzenie przerażające i chaotyczne. Tirandril jednak zaczął z tego chaosu wysupływań pewniej rytm.

- Szur, bum, tum idzie nieumarłych tłum - zaczął nucić i delikatnie muskać struny lutni.
- Dalej, hejże hopsa zrobimy z gnoma rolmopsa.
- Tańczmy w promieniach księżyca, bo nasza śmierć nas zachwyca.

Z wersu na wers piosnka stawał się coraz bardziej wesoła i mroczna zarazem. Elf z pasją przebierał palcami po strunach i wypiekami na twarzy tworzył. Znowu tworzył. Nie jakieś pieśni miłosne. Nie karczemne przyśpiewki. Stworzył coś całkiem nowego, co dopiero miało zostać nazwanie danse macabre. W przyszłości stworzyło nowy nurt poetycki szczególnie lubiany w środowisku setyckim i morghlitiańskim.
Zgadza się. Rzucając niewidzialność nieumarli będą cię nadal postrzegać ( z dość niewielkiej odległości), ale żyjąc nie będą cię widzieć. Gnom jest wystarczająco szybki, żeby odstawić nieumarłych na bezpieczną odległość, a następnie powoli wprowadzić ich w pułapkę.

-

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 07 maja 2014, 22:00

chciałem nadmienić, że Bazookh może pomóc znacznie przyspieszyć ten plan.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 07 maja 2014, 22:06

Rezolutny Goblin, po północy 2 dnia bakis-ranu

Nekromanta uśmiechnął się ukazując rząd spiłowanych na kształt trójkątów zębów i w mgnieniu oka jego oblicze stało się straszny i drapieżne.

- Mnie tu sprowadza przeczucie, Nieulękły. Bo jesteś nim, prawda? Przybyłem tu bo czują, że staną się tu rzeczy straszne i przerażające. Czuję że ulice spłyną krwią, ujście rzeki Senil zatkają trupy. Zapanuje zamęt, chaos i ludobójstwo. A, ja lubię takie klimaty. Rozumiesz
- uśmiechną się ponownie - przeprowadzę rekrutację, a może i poeksperymentuje. Popatrzę także z lubością jak będziesz starał się temu przeciwdziałać, ale wszystkie twoje poczynania idą na marne. Popatrzę jak tracisz przyjaciół, a może i rodzinę, później nadzieję, a na końcu wiarę. Aż, w końcu przyjdziesz do mnie i poprosisz mnie o śmierć. Wszystko już zostało zapisane przez bogów. Teraz wystarczy poczekać. Tym bardziej jestem tego pewien, bo ty tu jesteś. Wysłannik Czarnowidzących.

Wraz ze słowami czarnoksiężnika milkły wszystkie rozmowy i gasły wszystkie uśmiechy. Już po chwili zapadła zupełna cisza, a wszyscy czekali co na to powie ich protektor kapłan Piana.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 maja 2014, 22:26

- Szkoda, że nawet przy dzbanie zacnego trunku nie możesz skruszyć murów, jakie nas na co dzień dzielą. Zapewne czeka nas sroga przeprawa, ciężka próba. Zamęt i chaos, jak rzekłeś. Szukaj sojuszników, nie chcę i nie mogę ci tego zabronić. Lecz dzięki twym słowom moi sprzymierzeńcy sami do mnie przyjdą. A co będzie, czas pokaże. Jak po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój, tak i to miasto znajdzie swój stan równowagi. Życzę ci, żebyś odnalazł w nim swoje miejsce.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 maja 2014, 22:35

Stop wcześniejsza deklaracja z czarowaniem! MG, poproszę o klaryfikację - czy Niewidzialność uchroni nas przed martwiakami w grobowcu?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 maja 2014, 22:45

Jak coś to pośpieszcie się z tymi czarami, bo Barthur jak zarobi jeszcze jednego strzała to mogiła;)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 07 maja 2014, 23:54

Nie mylcie Niewidzialności z Niewidzialnością dla umarłych. To dwa inne czary. Ten pierwszy działa na istoty posługujące się wzrokiem ( na żyjących) i potrafi ją rzucić nasz gnom iluzjonista. Niewidzialność dla umarłych działa na martwiaki nie posiadające zmysły wzroku oraz częściowo na martwiaki posiadające wzrok, ale trzeba stać w całkowitym bezruchy.
Niewidzialność dla umarłych -czar, który potrafi rzucić zarówno Balin, Huskun i Bazookh (lub ukrycie witalności - zdolność profesjonalna) uchroni was przed postrzeganiem szkieletów i zombi.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 maja 2014, 09:10

Bazookh rzuca na siebie niewidzialność dla umarłych, ja rzucam na Barthura, a Huskun na siebie.
Balin zastosuje ukrycie witalności (jak ma), a jak nie ma rzuci niewidzialność dla umarłych w kolejnej akcji.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 08 maja 2014, 09:37

Rezolutny Goblin, po północy 2 dnia bakis-ranu

Wietrząc jakąś zmianę nastrojów w karczmie oraz usłyszawszy ciszę jaka zapanowała w głównej izbie, Orofar opuścił główną salę i ruszył w stronę Gusłka.

Widząc zbliżające się kłopoty czarnoksiężnik zmienił temat.

- Jaż po północy, a mój ulubiony duch jakoś się nie pojawia. Idę przeto poszukać sojuszników gdzie indziej. Do zobaczenia kapłanie - zakończył złowieszczo.

Nekromanta wstał i trzymając jedną rękę cały czas pod połami szat ruszył ku wyjściu.

W karczmie powoli sytuacja zaczęła wracać do normy, choć Gusłek musiał przez dłuższy czas uspokajać swoich wiernych bracie w wierze.
Ostatnio zmieniony 08 maja 2014, 19:44 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 08 maja 2014, 20:50

Na chwilę się zatrzymuje, rzucam na siebie Niewidzialność, sprawdzam, czy czar zadziałał i idę dalej w stronę pułapki, ale tak, by martwiaki były za mną pare-perenaście metrów...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 09 maja 2014, 12:36

Grobowiec, po północy, 2 dzień bakis-ranu

Nieulękli zgromadzeni w grobowcu podjęli decyzję o ukryciu się przed przeciwnikiem. Uzgodniwszy kto na kogo rzuci czar rozpoczęli inkantacje i uchwycili amulety z potencjałem magicznym. Już po chwili Balin, Huskun i Barthur zostali ukryci przed "wzrokiem" nieumarłych kloszem magicznej mocy.
Jednak Urgrim nie miał zamiaru uciekać, jedynie cofnął się ku wejściu i dalej rąbał nieumarłych. Chwilę konsternacji przerwało nowe wydarzenie. W grupie ożywieńców doszło do eksplozji a część z nich pokryła się płynnym ogniem, jednocześnie do tego rozległy się okrzyki nacierających strażników prowadzonych przez paladyna.
Przybywa odsiecz. W trakcie trwania czaru nie możecie zachowywać się agresywnie i energicznie (czarowanie też odpada.)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 09 maja 2014, 12:55

Leśny trakt, po północy, 2 dnia bakis-ranu

Gnom dysząc głośno dopadł do wysokiego dębu i skrył się za jego grubym pniem. Wyjrzał i ocenił, że do grupy martwiaków dzieli go jakieś sto metrów. Był już w pobliżu zasadzki, ale obawiając się czujek nie chciał podchodzić zbyt blisko.
Postarał się opanować oddech i skoncentrować. Nie było łatwo wszak znajdował się między młotem, a kowadłem.
Wypowiedział słowa zaklęcia i poprosił Piana, aby go nie zawiódł w tej godzinie próby.
Ruszył wolniej z przerażeniem obserwując jak ożywieńcy zaczynają się do niego zbliżać. Z okropnym trudem i wysiłkiem siły woli szedł spokojnym krokiem szukając znajomych punktów orientacyjnych.

Wyszedł zza kępy leszczyn i z trudem opanował radość. Był na miejscu. Dostrzegł podciętą osikę i drzewa między którymi rozwieszono "struny".

Z kocią zwinnością omijał wszystkie pułapki, a nieco szybsze szkielety były już tuż tuż. Nie umarli szybko stracili zainteresowanie pogonią i ruszyły prosto w krzaki i inne kryjówki Mrocznych.

Ciszę nocy przerwały okrzyki atakujących i łomot upadającego drzewa. Jednak krzyki szybko straciły swój triumfalny ton, a zamieniły się w wrzaski przerażenia.

Drayaharus tymczasem wycofał się na bezpieczną odległość i zaglądał wgłąb kotlinki gdzie trwała bitwa.
Plan zrealizowany brawurowo. Trudno teraz ocenić, kto komu zgotował zasadzkę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 09 maja 2014, 15:36

Trzymaj się Urgrimie pomogę ci.
Balin rusza na pomoc Urgrimowi próbuje niszczyć nieumarłych mocą Gotam Gora, jeśli Urgrim jest ranny rzucam na niego leczenie lekkich ran.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 maja 2014, 15:48

Grobowiec, po północy, 2 dzień bakis-ranu

Dobiegająca z zewnątrz grobowca wrzawa pozwalała domniemywać, że szala zwycięstwa przechyliła się znienacka na stronę śmiertelników, ale wciśnięty w kąt krypty Huskun bynajmniej nie zamierzał tego sprawdzać. Skutecznie chroniony magią zaklęcia, goblin zastygł w bezruchu starając się nawet nie oddychać. Poruszały się wyłącznie jego oczy, wbite w postać walczącego w progu grobowca rycerza, który z zapałem godnym prawdziwego bohatera siekł nieumarłych swym ostrzem.

Zaklinacz nie myślał w tej chwili o niczym innym jak tylko bezpiecznym powrocie do miasta.
Huskun herosem nie jest, co chyba wszyscy już zauważyli. Będzie czekał w bezruchu na koniec całej tej przerażającej bitwy, dopiero potem wyjdzie z grobowca, na dodatek początkowo tak powoli, by wciąż zachować działający czar...

ODPOWIEDZ