PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2014, 21:23

Droga nr 161 w stronę Jean

Odbezpieczywszy w dyskretny sposób swą broń, czterej nadchodzący od strony Goodsprings mężczyźni podjęli swój pozorny spacer ku wjazdowi na autostradę. Ich oczy, klejące się od ściekającego po czole potu, bezustannie świdrowały wzrokiem parę pilnujących stacji ludzi.

Chudzielec ponownie pomachał obcym ręką, szczerząc zniszczone zęby w szerokim uśmiechu, ale strzelając jednocześnie na wszystkie strony strwożonym wzrokiem.

- Niech pastor dobrze zagada - wymamrotał niedawny pogromca Kajdaniarzy - Żeby przypadkiem im coś głupiego do łbów nie wpadło.

Zbliżywszy się na jakieś siedemdziesiąt metrów do zabudowań przybysze zatrzymali się ponownie, bo obaj wartownicy wymierzyli w ich stronę broń gestem nakazującym jednoznacznie wstrzymać dalszy marsz.

- Kto wy?! - krzyknął na całe gardło ten, który przykucnął w międzyczasie na krawędzi zadaszenia stacji - Skąd macie te pancerze?!
Konwersacja na dużym dystansie...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 czerwca 2014, 23:05

Chudy zatrzymał się ostrożnie wedle rozkazu siedzącego na dachu faceta. Wiedzał, że jak zacznie fruwać ołów to wesoło nie będzie. Wrzasnął do gości w odpowiedzi na pytanie

- Ssstaaamtąd co i wy! Z nieba nam nie spadły! - Chudzielec jeszcze bardziej wyszczerzył szczerbaty uśmiech, nagle nabierając więcej pewności siebie: - A Wasze to niby same przyyypełzły?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 czerwca 2014, 23:23

Dlatego prosiłem pozostałych o wypowiedzenie się. Jeśli powiemy, że kwarantanną objęte jest Goodsprings, to taka informacja zamiast odstraszyć, tylko skłoni do wysłania tam zwiadu. O Goodsprings najlepiej nic nie mówić.
- Jesteśmy podróżnymi. Ale mamy dla was wiadomość.
Potrzebuję garści informacji: kwatera główna kajdaniarzy jest w więzieniu koło Jean. Gdzie względem tego więzienia my się teraz znajdujemy? Jest przed nami, biorąc pod uwagę kierunek naszej wyprawy czy za nami? Cały czas myślałem, że za nami, ale teraz trochę zwątpiłem, bo wróciłem do pierwszego posta o tych grasantach. Jeśli więzienie jest PRZED nami, to skąd wypady robił Cobb ze znajomkami?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 czerwca 2014, 00:08

Więzienie jest przed Wami, na południowy wschód od międzystanowej i opodal Primm. Jeśli Joe Cobb operował z więzienia, to w drodze do Goodsprings przechodził przez posterunek na autostradzie. Inaczej mówiąc, posterunek ten jest czujką wysuniętą przez Kajdaniarzy w kierunku Goodsprings, a więzienie znajduje się gdzieś po przeciwnej jego stronie!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 08 czerwca 2014, 09:28

Czyli trochę gorzej. Jakoś wbiłem sobie do głowy, że więzienie jest ZA nami. Czyli jak rozumiem na posterunku wiedzą co się dzieje w Goodsprings. Czyli ciężko nam będzie ukryć naszą tożsamość, za dużo nie uda się ściemnić. Niniejszym przyznaję się do błędu - zwaliłem. Araven, przepraszam, w takiej sytuacji Twój plan był lepszy. Teraz musimy opracować inną bajkę albo ich rozwalić. Ale goniec i tak już pobiegł, więc najlepiej by było szybko zmodyfikować naszą historię. Może tak: Goodsprings zainfekowane, mieszkańcy wybici do nogi, a kajdaniarscy okupanci są skażeni i też padają jak muchy, dobra wiadomość jest taka, że Ringo też nie żyje. Grasanci przesyłają info: to bardzo śmiertelna choroba, przyślijcie pomoc póki jeszcze żyjemy. Liczę na to, że zadziała "odwrócona psychologia" i kajdaniarze będą bać się przez jakiś czas zbliżyć do Goodsprings. Kamizelki mamy od kajdaniarzy, którzy padli jeszcze przed wejściem do miasteczka, więc są czyste. Podobno rozwalił ich jakiś robot, który walił ze snajperską precyzją w czaszki. Ale też już nie jest problemem, Cobb go rozwalił. Wiadomość Cobb przekazał krzycząc do nas z daleka.
Teraz zanim ruszymy dalej poproszę pozostałych graczy o swoją opinię i propozycje modyfikacji.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 czerwca 2014, 11:14

- Kurwa, Cobb gadał, że nas macie napoić i nakarmić! A tu widze, czychacie na nas jak na bojówkę RNK!

Wątek techniczny

Wlasnie sie zastanawialem jaka jest szansa, ze sa to przypadkowi zboje, a jaka, ze naprawde kajdaniarze. Ale teraz to raczej jasne. Musimy sie powolac na "znajomosc" z Cobbem.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 08 czerwca 2014, 11:39

Cóż, teraz szansa, że to naprawdę kajdaniarze jest bliska 100%.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time