PBF - Ścigając samego siebie
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
- A sam się grzmoć wieśniaku. Jesteś cwaniak bo siedzisz tam z gnatem w łapie. Chodź tu do nas. Zmierzymy się na pięści, ty i ja. Zanim przyjdzie ktoś z decyzją trochę się rozerwiemy. Zobaczymy czy jesteś tak samo mocny w pięściach co w gębie. I nie strasz, że nas rozwalisz, bo sam dostaniesz kulkę, jak się dowiedzą, że któremuś z nas spadł włos z głowy. Za zaprzepaszczenie jedynej szansy na uchronienie kajdaniarzy od zarazy. Chyba, że wiesz co to za świństwo. Bo my wiemy. No to jak będzie? Będziesz szczekał z daleka, pozwolisz nam wejść do cienia czy sam się do mnie pofatygujesz?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Nie marudź - chudzielec prychnął z chytrym uśmiechem na albinosa, po czym odwrócił się w stronę kajdaniarzy i zaczął bezceremonialnie oddawać mocz w ich stronę machając radośnie przyrodzeniem:
- Cobb mówił, że nie takie kutasy czochraliście w pace!
Wątek techniczny
Szkoda czasu. Nie dadzą się nabrać chyba, a w każdej chwili może ich przybyć. Araven szykuj się do strzału w gościa z bronią o dłuższym zasięgu. Jak wyprowadze gości z równowagi to lutuj w typa. Ja rozglądam się za jakimś rowem, kaktusem, kamieniem, gdzie można się schować jak skupie na sobie ostrzał;) Jak wszystkim pasuje taki plan to:
Tryb fabularny
Chudzielec strzepał resztki moczu na kaktusa i zapiął rozporek:
- Joe to chyba kawał chuja albo niezły jebaka. Twierdzi, że to pudło miało żeński blok i była tam twoja jarecka. Podobno zrobił sobie trójkącik z tobą i twoją starą i jęczeliście tak samo jak was brał w kakałko na przemian...
- Cobb mówił, że nie takie kutasy czochraliście w pace!
Wątek techniczny
Szkoda czasu. Nie dadzą się nabrać chyba, a w każdej chwili może ich przybyć. Araven szykuj się do strzału w gościa z bronią o dłuższym zasięgu. Jak wyprowadze gości z równowagi to lutuj w typa. Ja rozglądam się za jakimś rowem, kaktusem, kamieniem, gdzie można się schować jak skupie na sobie ostrzał;) Jak wszystkim pasuje taki plan to:
Tryb fabularny
Chudzielec strzepał resztki moczu na kaktusa i zapiął rozporek:
- Joe to chyba kawał chuja albo niezły jebaka. Twierdzi, że to pudło miało żeński blok i była tam twoja jarecka. Podobno zrobił sobie trójkącik z tobą i twoją starą i jęczeliście tak samo jak was brał w kakałko na przemian...
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Skrzyżowanie z międzystanową w Jean
Brodacz na zadaszeniu machnął ze złością pistoletem, a potem wsadził broń za pasek spodni i opuszczając się przez wyciętą w blasze dziurę zaczął pośpiesznie schodzić w dół metalowego wspornika dachu, cały czas zerkając w stronę intruzów.
Był w połowie drogi na ziemię, kiedy jasnowłosy zabijaka poderwał swój myśliwski sztucer do ramienia i wycelował błyskawicznie w uwięzionego na wysokości dwóch metrów Kajdaniarza. Człowiek ze strzelbą zdążył otworzyć usta do krzyku, ale jego desperackie ostrzeżenie zlało się w jedno z suchym trzaskiem karabinowego wystrzału.
Blondyn pociągnął za spust sztucera i schodzący w dół słupa człowiek dosłownie wyleciał w powietrze przeszyty wielkokalibrowym pociskiem. Odpadając od wspornika grzmotnął w pylisty grunt na podobieństwo worka śmieci, uśmiercony trafieniem w środek klatki piersiowej.
Kajdaniarz stojący przy ścianie motelu jęknął bezwiednie na widok upadającego ciała, targnął się słysząc suchy trzask wystrzału, zaczął ponownie podnosić w górę opuszczoną sekundę wcześniej lufę strzelby. Blondyn błyskawicznie złapał go na celownik karabinu, wystrzelił ponownie. Ugodzony w udo człowiek upadł na plecy wzbijając w górę obłoczki suchego pyłu.
Brodacz na zadaszeniu machnął ze złością pistoletem, a potem wsadził broń za pasek spodni i opuszczając się przez wyciętą w blasze dziurę zaczął pośpiesznie schodzić w dół metalowego wspornika dachu, cały czas zerkając w stronę intruzów.
Był w połowie drogi na ziemię, kiedy jasnowłosy zabijaka poderwał swój myśliwski sztucer do ramienia i wycelował błyskawicznie w uwięzionego na wysokości dwóch metrów Kajdaniarza. Człowiek ze strzelbą zdążył otworzyć usta do krzyku, ale jego desperackie ostrzeżenie zlało się w jedno z suchym trzaskiem karabinowego wystrzału.
Blondyn pociągnął za spust sztucera i schodzący w dół słupa człowiek dosłownie wyleciał w powietrze przeszyty wielkokalibrowym pociskiem. Odpadając od wspornika grzmotnął w pylisty grunt na podobieństwo worka śmieci, uśmiercony trafieniem w środek klatki piersiowej.
Kajdaniarz stojący przy ścianie motelu jęknął bezwiednie na widok upadającego ciała, targnął się słysząc suchy trzask wystrzału, zaczął ponownie podnosić w górę opuszczoną sekundę wcześniej lufę strzelby. Blondyn błyskawicznie złapał go na celownik karabinu, wystrzelił ponownie. Ugodzony w udo człowiek upadł na plecy wzbijając w górę obłoczki suchego pyłu.
Koordynacja 4, Siewca ołowiu 4 (1k12), celowanie za +2 PA, luneta +3. Wyrzuciłem 12 na 1k12! Suma testu 21 przeciwko Konspirze 2 i Kamuflażowi 1k6. Nawet nie robiłem testu dla Kajdaniarza i tak byłaby Bomba! Kula 0.308 zadaje 2k6+2 obrażenia. Na kostkach 5 i 5, czyli ostatecznie 24 rany brutto. Tego nie zatrzyma nawet kuloodporna kamizelka!
Zostały jeszcze wolne 2 PA, ale nie pytając BG o zgodę (myślę, że Araven nie ma nic przeciwko) aktywowałem atut Bitewny Szał podbijając tę pulę do 6 PA i oddając drugi mierzony strzał, z premią +4. W teście 1k12 wypadło 4, w sumie 15 przeciwko Konspirze 2 i Kamuflażowi 1k6. Na 1k6 wyrzuciłem 3, więc znowu Bomba! Na kostkach obrażeń 4 i 3, definitywnie 18 ran, a to krytyk! Wypadła szóstka, więc trafiony w nogę Kajdaniarz upadł na ziemię!
Zostały jeszcze wolne 2 PA, ale nie pytając BG o zgodę (myślę, że Araven nie ma nic przeciwko) aktywowałem atut Bitewny Szał podbijając tę pulę do 6 PA i oddając drugi mierzony strzał, z premią +4. W teście 1k12 wypadło 4, w sumie 15 przeciwko Konspirze 2 i Kamuflażowi 1k6. Na 1k6 wyrzuciłem 3, więc znowu Bomba! Na kostkach obrażeń 4 i 3, definitywnie 18 ran, a to krytyk! Wypadła szóstka, więc trafiony w nogę Kajdaniarz upadł na ziemię!
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Jak daleko jest więzienie, za ile twój koleś dotrze do więzienia?.
Ilu ludzi tu przyjeżdża lub przychodzi zwykle?
Odpowiadaj, jak widzisz bez mrugnięcia powieki strzelam do bliźnich.
Na razie żyjesz, to się może zaraz zmienić, odpowiadaj.
Ilu ludzi tu przyjeżdża lub przychodzi zwykle?
Odpowiadaj, jak widzisz bez mrugnięcia powieki strzelam do bliźnich.
Na razie żyjesz, to się może zaraz zmienić, odpowiadaj.
Ostatnio zmieniony 09 czerwca 2014, 23:06 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Kurwa ja pierdole! Ale ich załatwiłeś! O kurwa! - chudzielec nie mógł powstrzymać potoku słów uznania dla zabójczego kunsztu blondyna.
Potem pobiegł do budynku szabrować, ale przezornie trzymał się z dala od ustrzelonego wcześniej kajdaniarza.
Wątek techniczny
Szabruje co się da. Chętnie przytulę pistolet brodacza. Szukam wszystkiego co nadawałoby się jako akcesoria rusznikarskie. Potem woda, żarcie, alko, dragi;)
Potem pobiegł do budynku szabrować, ale przezornie trzymał się z dala od ustrzelonego wcześniej kajdaniarza.
Wątek techniczny
Szabruje co się da. Chętnie przytulę pistolet brodacza. Szukam wszystkiego co nadawałoby się jako akcesoria rusznikarskie. Potem woda, żarcie, alko, dragi;)
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Skrzyżowanie z międzystanową w Jean
Krzyczący z bólu mężczyzna zwijał się na ziemi tryskając z głębokiej rany strugą krwi barwiącą na czerwono drobiny suchego piasku. Dyszący ciężko i zlany potem blondyn dopadł go kilkanaście sekund po oddaniu strzału, wykopując ze zdrętwiałej ręki strzelbę i przystawiając lufę sztucera do skroni.
- Jak daleko jest więzienie?! Za ile czasu wasz koleś tam dotrze?! - wyrzucił z siebie strzelec nie przestając mierzyć do rannego skazańca.
- Ty skurwysynu, już jesteś trupem! - zawył postrzelony w nogę człowiek, śliniąc się przy tym obficie - Eddie cię żywcem wypatroszy, a wcześniej każe zeżreć jajca!
Jasnowłosy strzelec przydeptał butem zranioną nogę więźnia, wydzierając z jego ust przeraźliwy skowyt bólu.
- Odpowiadaj, bo widziałeś jak strzelam - wycedził przez zęby blondyn - Na razie żyjesz, ale to może się szybko zmienić! Odpowiadaj!
- Jakąś godzinę marszem, może półtorej! - wydusił z siebie Kajdaniarz, wpatrując się w swego prześladowcę kipiącym od nienawiści wzrokiem - Marcus tu wróci z chłopakami Eddiego i będzie po was, frajerzy!
Chudzielec i albinos przemknęli obok blondyna i jego jeńca, na chwilę przyklękając przy zabitym brodaczu, potem zaś znikając we wnętrzu budynku benzynowej stacji. Pastor Gottschalk zbliżył się do blondyna, poklepał go lekko po ramieniu w geście uznania dla celnego oka.
Krzyczący z bólu mężczyzna zwijał się na ziemi tryskając z głębokiej rany strugą krwi barwiącą na czerwono drobiny suchego piasku. Dyszący ciężko i zlany potem blondyn dopadł go kilkanaście sekund po oddaniu strzału, wykopując ze zdrętwiałej ręki strzelbę i przystawiając lufę sztucera do skroni.
- Jak daleko jest więzienie?! Za ile czasu wasz koleś tam dotrze?! - wyrzucił z siebie strzelec nie przestając mierzyć do rannego skazańca.
- Ty skurwysynu, już jesteś trupem! - zawył postrzelony w nogę człowiek, śliniąc się przy tym obficie - Eddie cię żywcem wypatroszy, a wcześniej każe zeżreć jajca!
Jasnowłosy strzelec przydeptał butem zranioną nogę więźnia, wydzierając z jego ust przeraźliwy skowyt bólu.
- Odpowiadaj, bo widziałeś jak strzelam - wycedził przez zęby blondyn - Na razie żyjesz, ale to może się szybko zmienić! Odpowiadaj!
- Jakąś godzinę marszem, może półtorej! - wydusił z siebie Kajdaniarz, wpatrując się w swego prześladowcę kipiącym od nienawiści wzrokiem - Marcus tu wróci z chłopakami Eddiego i będzie po was, frajerzy!
Chudzielec i albinos przemknęli obok blondyna i jego jeńca, na chwilę przyklękając przy zabitym brodaczu, potem zaś znikając we wnętrzu budynku benzynowej stacji. Pastor Gottschalk zbliżył się do blondyna, poklepał go lekko po ramieniu w geście uznania dla celnego oka.
Brodacz miał Glocka z czterema nabojami, teraz broń weszła w posiadanie chudzielca. Zapas amunicji 0.308 blondyna skurczył się do 10 naboi. Obaj Kajdaniarze mają kamizelki SW, spodnie i buty. W budynku stacji szabrownicy znaleźli dwie butelki piwa, pięć mięsnych konserw, kanister pełny wody, trzy śpiwory, dwie latarki, kompas i sprawną zapalniczkę. Broń rannego to śrutowa strzelba z 5 nabojami.
Jesteście na międzystanowej nr 15 - ledwie czytelne metalowe tablice drogowe informują, że północne pasy wiodą do Las Vegas, a południowe do Primm. Nim jednak ruszycie w dalszą drogę, trzeba coś postanowić w sprawie jeńca...
Jesteście na międzystanowej nr 15 - ledwie czytelne metalowe tablice drogowe informują, że północne pasy wiodą do Las Vegas, a południowe do Primm. Nim jednak ruszycie w dalszą drogę, trzeba coś postanowić w sprawie jeńca...
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Godzinę, półtorej powiadasz? To pozdrów Ediego w piekle, ty trafisz tam teraz a Edi już niedługo.
Zabiję cię nożem, postaram się to zrobić szybko.
Spadajmy stąd w kierunku Primm. Raczej poboczem drogi sugeruję.
Zabiję cię nożem, postaram się to zrobić szybko.
Spadajmy stąd w kierunku Primm. Raczej poboczem drogi sugeruję.
Ogłuszam go kolbą, zdejmuję kamizelkę i przebijam mu serce, nożem.
Zabieram jego strzelbę śrutową i naboje.
Zabieram jego strzelbę śrutową i naboje.
Ostatnio zmieniony 09 czerwca 2014, 23:31 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nie ma czasu na zabawy, już go ogłuszyłem, zabijam go szybko nożem.
Spadajmy stąd, jak wszystko zabraliście. Dajcie coś do picia, zaschło mi w gardle od tego zabijania.
Spadajmy stąd, jak wszystko zabraliście. Dajcie coś do picia, zaschło mi w gardle od tego zabijania.
Ostatnio zmieniony 10 czerwca 2014, 08:43 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.