PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 lipca 2014, 08:25

Polana w lesie, wczesna noc 2 dnia bakis-ranu

Huskun niezbyt rad ze swojego zadania sięgnął po żagiew i cisnął ją z rozmachem na drugi brzeg rzeki. Z pewną fascynacją obserwował jak płonący suchy kij leci sypiąc skrami i rozjarzając się od podmuchu powietrza. Zgrzyt metalu świadczył, że Orofar wyszarpuje miecz. Nim rycerz zdążył powstać i zasłonić goblina swoją osobą i tarczą, goblin poczynił zadziwiające spostrzeżenie.

W bladym świetle żagwi dostrzegł zielonkawą głowę zwieńczoną czarną czupryną. Lekko skośne oczka i przerośnięte kiełki od razu pozwoliły ocenić z kim Nieulękli mają do czynienia. To był goblin. Goblin skryty w jakiejś jamie, bo głowa od razu zniknęła cofając się między korzenia starej wyschniętej wierzby.

Orofar widać nie zdążył nikogo spostrzec, bo rozglądał się jedynie po brzegu.

- Pokaż się - ryknął w końcu - wyłaź jeśli ci życie miłe.

Słowa przebrzmiały bez odzewu.

- To musiało być jakieś zwierzę mały przyjacielu. Jedno z tych, które nie poddało się truciźnie. Teraz już go nie widać. Pewnikiem czmychnęło. - zakomunikował Orofar.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 lipca 2014, 08:36

Przed świątyniom Katana, noc 2 dnia bakis- ranu

Strażnicy świątyni Katana nie należeli do gadatliwych, a co myślą o nocnych odwiedzinach nie dało się odczytać z ich wyrazu twarzy, bowiem nosili maski.
Po słowach gnoma nadal stali jak dwa słupy soli. Nieco zniecierpliwiony Drayaharus ruszył przed siebie. Jednak nim zdążył uczynić choćby jeden krok, strażnicy gwałtownie skrzyżowali trzymane w rękach halabardy. Zrobili to tak niespodziewanie, że wystraszony gnom aż odskoczył.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 lipca 2014, 09:56

Czcigodni strażnicy, zagłada całemu miastu grozi i okolicznej ludności, pora na wizyty nie jest najlepsza ale przyszliśmy z musu. Wszak Katan chroni poddanych Imperium? Jego kapłan zechce nas wysłuchać, a was pochwali, żeście nas wpuścili, jak usłyszy jakie mamy wieści.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 lipca 2014, 10:07

Nad brzegiem rzeki, noc, 2 dnia bakis-ranu

Huskun poczuł nagły przypływ ekscytacji na widok swego ziomka. Widok innego goblina przypomniał zaklinaczowi znienacka o opuszczonej rodzinnej wiosce i obudził w nim nutkę niezrozumiałej tęsknoty, o której Huskun do tej pory w ogóle nie miał pojęcia.

- Pewnikiem był to jaki zwierz - zgodził się skwapliwie, potrząsając głową i strojąc strapione w zamierzeniu minki - Tedy raczcie wybaczyć, świątobliwy panie, żem was przebudził. Śpijcie dalej, ja zaś popilnuję ogniska, coby nie przygasło.
Huskun odczeka, aż Orofar zaśnie, a potem weźmie się do próby nawiązania kontaktu z obcym goblinem...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 lipca 2014, 10:31

Dom Fubara, noc 2 dnia bakis-ranu

Fuba chwycił Barthura za rękaw i wciągnął do domu.

- Barthurze, Barthurze
- pokiwał na niego karcąco palcem - przecież nie chodzi mi o deszcz. Czyżbyś nie widział, że z zatoki w niebo bije wirujący słup wody, prosto w centrum nienaturalnej burzy. Czyżbyś nie spostrzegł, że pielgrzymi Sharami wpadli w amok i starają się spalić miasto. Czy nie wiesz, że nad miastem przejęły kontrolę wojska katańskie wraz ze strażnikami świątyni Katana i wprowadzili zakaz wychodzenia z domostw....

Fubar zaprowadził swojego ucznia do salonu i posadził przy stole.

- Teraz opowiadaj co to za niedorzeczne wieści przynosisz. Dobrze zrozumiałem, utopce w zatoce? Chcesz zmienić wody Senil w wodę święconą? Przecież sam Katan by tego nie dokonał...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 lipca 2014, 10:38

Przed świątyniom Katana, noc 2 dnia bakis- ranu

W odpowiedzi na słowa Balina rezarowie jedynie stuknęli trzonkami halabard w podłogę. Na ten dźwięk zjawił się akolita ubrany w skromne szaty. Dość szybko zmierzył wzrokiem przybyłych zatrzymując wzrok na ich szlacheckich pierścieniach i na symbolu boga Balina.

- W mieście obowiązuje zakaz opuszczania domostw - zakomunikował - tanowi złamali ten zakaz. Jeżeli wieści które niesiecie nie będą tak ważne jak tanom się zdaje, poniesiecie konsekwencje złamania zakazu. Decyzję podejmie kapłan. Podążajcie za mną.

Balin powstrzymał się od siarczystego przekleństwa i tylko zerknął porozumiewawczo na gnoma. Oboje zostali zaprowadzenia do biblioteki, gdzie kazano im czekać.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 lipca 2014, 10:44

Nad brzegiem rzeki, noc, 2 dnia bakis-ranu

Na sen Orofara nie trzeba było długo czekać. Ledwo co paladyn położył się i wsparł głowę na siodle, a już rozległo się donośne chrapanie.

Huskun pogrzebał jeszcze chwile kijkiem w ognisku, po czym podszedł do brzegu rzeki i zasyczał. Po kilkukrotnym syknięciu z korzeni wysunęła się głowa goblina.

- To ty Huskun?
- rozległ się głos w rodzimej mowie - nie zaciukały was trupiaki? To ja Brubrin.
Brubrin czyli pośledni woj z Huskunowego plemienia. Co za spotkanie!

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 11 lipca 2014, 10:59

Chram wierzby, poranek, 3 dzień bakis-ranu

Sędziwy druid zaprowadził Gusłka do niewielkiej jaskinie. Panował tu przyjemny chłodek i jakoś dało znieść się narastający upał dnia. Ściany jaskini ozdobiono animalistycznymi rysunkami z wątkiem przewodnim świata jako wielkiego drzewa, gdzie poszczególne konary stanowiły sfery egzystencji. W korzeniach panowało królestwo demonów i umarłych. Na gałęziach kolejno rośliny, zwierzęta, humanoidy, bogowie... hmmm ponad bogami też się coś znajdowało. Przypominało to słońce lub jakąś inną gwiazdę.

Druid chrząknął przyciągając uwagę piannity i wręczył mu hubkę i krzesiwo wskazując głową na znajdujące się centralnie miejsce na ognisko. Sam zaś ruszył do skalnej nawy skąd wziął niewielki bębenek, chlupoczące wewnątrz tykwy oraz kilka woreczków.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 lipca 2014, 14:50

Nad brzegiem rzeki, noc, 2 dnia bakis-ranu

Huskun nie posiadał się ze zdumienia na widok znajomej twarzy, albowiem swojak z bagiennego plemienia był ostatnią osobą, jakiej zaklinacz by się w tym miejscu spodziewał.

- Brubrin? Nie może być! - sapnął goblin - Z nami wszytko dobraśne, wszela co z inszymi? Gdzie Turgule, na bagnach? Co tu czynisz samemu? Skrywasz się przed czymś?
Wypytuję swojaka o rodzime plemię i powody jego obecności nad zatrutą rzeką!

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 13 lipca 2014, 17:03

Nad brzegiem rzeki, noc, 2 dnia bakis-ranu

Goblin zastrzygł uszami i wychynął z ukrycia między korzeniami wierzby.

- Ja nie sam. Nas tu więcej. Wódz w góry uszedł po ataku na barkę. My tu z szamanem. A z tobą kto?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 lipca 2014, 19:43

Nad brzegiem rzeki, noc, 2 dnia bakis-ranu

Słowa pobratymca sprawiły, że serce Huskuna zabiło szybciej, a na jego grube wargi wypełzł bardzo znaczący uśmiech.

- Powiadasz, cny Uhar z wami? Cóż za przychylność bogów, którzy skrzyżowali nasze ścieżki. Rad bym bardzo się z nim spotkać.

Zaklinacz obejrzał się w stronę śpiącego spokojnie paladyna, wskazał na niego lewą ręką.

- Ten tutaj wielce znaczny jest hum-hum, władyka i mocarny rąbacz, a bogaty niemożebnie. Najął mnie jako przewodnika, a znawcę śmierdnych miejsc, coby odnaleźć powód, dla którego tutaj tyle rybów padło, a inszego zwierza. Pod moją jest opieką, a ja jego, a nie lza go nawet kamieniami obrzucić, bo płaci szczerym złotem!

Brubrin otworzył szeroko ślepia, oczarowany widokiem człowieka, który nie dość, że mocarnym był rąbaczem, to jeszcze opłacał goblińskiego przewodnika złotem miast bić go bez opamiętania i wymuszać posłuszeństwo ostrym żelazem.

- Jeśli dobrze się sprawisz, przekonam go, aby i ciebie grosiwem wsparł, a wierz mi, te miastowe człeki całkownie insze są jak nasze i wielce można przy nich mieszek upasać - ciągnął dalej Huskun, rozważając w myślach szeroki wachlarz możliwości zesłanych mu przez Piana pod postacią odnalezionych Turgulów - Tera jednako gadaj, gdzie się chowacie, ilu was i czemu w kryjówce siedzicie? Co z wioską i Grubellą? Czemu wódz czmychnął i czy wróci? I wiecie wy może, skąd te padłe ryby tutaj? Szczacie do rzeki na potęgę?
Trwa wyciąganie informacji...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 lipca 2014, 09:12

Świątynna biblioteka, noc, 2 dnia bakis-ranu

Balina i Drayaharusa zaprowadzono do pokoju w którym piętrzyły się regały wypełnione starymi i nowymi księgami i zrolowanymi pergaminami. Pomieszczenie było przestronne i zaopatrzone w stolik i kilka wygodnych skórzanych foteli. Akolita zapalił lampę oliwną oraz stojący pośrodku kandelabr i wycofał się prosząc o cierpliwość.

Gnom opadł na fotel i umościł się wygodnie skrycie ziewając. Balin przechadzał się między regałami przyglądając cię grzbietom ksiąg. Traktowały one o geografii, teologii, zielarstwie a nawet alchemii.
Widać dłuższe przestoje nie służą pbf-om, bo właśnie przybyliście do świątyni w poszukiwaniu księgi, zaprowadzono was do biblioteki, a wy cierpliwie czekacie na kapłana :).

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 lipca 2014, 09:18

Nad brzegiem rzeki, noc, 2 dnia bakis-ranu


Goblin wyszedł z ukrycia i usiadł na korzeniach wierzby.

- Nas może i nie wiela pozostało, bo większość wojsko dużych ludzi pogoniła w góry, ale warto było barkę złupić. Uhar znalazł tam takie różności, że niedługo sam gówno w złoto zacznie zamieniać. Lepiej tego tam ludzia schrupać, bo tu jedno korzonki zostały i wszystko wyzdychało. Grubella z wodzem w góry poszła, tak jak wszystkie baby. To co zaciukamy hum-huma i do Ufara ruszymy? Przecia ty jego uczeń może i tobie pozwoli te tam trutki mieszać i z gówna złoto robić?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 14 lipca 2014, 09:30

żeby nie było - ja ciągle czytam i jestem. Bazookh sie po prostu opieprza, najda i wysypia :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 lipca 2014, 09:33

Gnom chciał walnąć gadkę do kapłana, ja przekonałem strażników by nas puścili.
Czekam i na kapłana, aż do nas zejdzie i na gadkę gnoma.
:D
Ostatnio zmieniony 14 lipca 2014, 11:08 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ