PBF - Boskie potyczki

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 lipca 2014, 12:31

- Żech myśloł, że taka tęga głowa jak wy, to cuś zaradzi i rzeka w świętom zamieni. - strapił się olbrzym: - ale nic to mistrzu, byde dalej kombinowoł jak się martwioków pozbyć. Mom ino nadzieja, że nie bydzie za późno.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 lipca 2014, 11:03

Nad brzegiem rzeki, noc, 2 dnia bakis-ranu

Husun zjeżył się postawiony przed brzemiennym w skutki wyborem, obejrzał się w stronę śpiącego spokojnie paladyna.

- Jego nie sposób zaciukać w śnie, bo go strzeże magia wielce potężna - sarknął w końcu zaklinacz - Spróbujesz ostrzem dźgnąć, a moc cię porazi i usmaży cię iście jak błyskawica, co z nieba bije.

Drugi goblin wytrzeszczył oczka na dźwięk ostrzeżenia Huskuna, sam zerknął w stronę tajemniczego humhuma z niespokojnym grymasem na obliczu.

- Poczkaj, aż sakwę zbiorę, a potem prowadź do Uhara.
Huskun wymknie się po ciemku razem z Brubrinem. Chce dotrzeć do obozowiska Uhara, by wybadać siły goblinów, a także tajemnicze łupy z barki - a nuż znajdzie się tam coś niezbędnego do sporządzenia eliksiru?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 18 lipca 2014, 07:53

Świątynna biblioteka, noc, 2 dnia bakis-ranu

Czas mijał, stojące w kandelabrze świece zmniejszyły się zauważalnie. Tymczasem nikt się nie pojawiał. Gnom z nudów zaczął sięgać po kolejne księgi i kartkował je znudzony, szukając obrazków.

- To nie do pomyślenia - mruknął Balin - chędożyć dobre maniery i obyczaje. Sami poszukamy sobie księgi, która nas interesuje. Jaki był jej tytuł?

- Eliksiry wszelakie coś tam coś tam - mruknął gnom.

Dwaj Nieulękli zaczęli przeglądać księgozbiór przesuwając drabinkę i szperając na różnych półkach. Po kilku minutach Balin natrafił na poszukiwaną księgę.

- Ha, ha! - zawołał wyszukując opisu wykonania Eliksiru Elissy.
- Do kroćset demonów! Przecież to jest po elficku!
A kapłana nadal nie ma.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 18 lipca 2014, 08:11

Nora Uhara, noc, 2 dnia bakis-ranu

Huskun zabrał swoje rzeczy i cichcem wymknął się z obozowiska. Odchodząc zerknął na śpiącego paladyna. Pozostawiał go samego, zawodząc pokładane w nim zaufania, ale w końcu wszystkie stworzenia w okolicy poza goblinami były wytrute, więc Orofar był w miarę bezpieczny.

Brubrin pierwej zaprowadził Huskuna do zwalonej kłody, po której młody uczeń szamana mógł przejść na drugą stronę rzeki. Później ruszyli w górę rzeki prawym jej brzegiem. Po jakichś piętnastu minutach byli na miejscu. W skarpie na której szczycie rósł i wiązał osypującą się ścianę korzeniami, rozłożysty świerk. Przy jamie siedział kolejny znajomy Huskunowi goblin śmiejąc się do rozpuku. Wesołość była spowodowana głośnymi i obfitymi wymiotami pozieleniałego młodego człowieka. Biedakiem, który był na czworaka, wstrząsały tak silne torsje, że aż dziw, że jeszcze nie obrócił się na drugą stronę.
Śmiejący się Galbas od czasu do czasu szarpał za sznur, przywiązany do szyi rzygającego, starając się wywrócić go w wymiociny.

Burbin nagle zatrzymał Huskuna łapiąc go za rękaw i wskazał pod nogi. Od strony jamy do rzeki płynęła niewielka struga wody. Teraz jednak woda miała jakiś dziwny połyskujący barwami tęczy kolor.

- Nie lza w to włazić. Kurdel wlazł i musieli my mu ciachnąć nogę. Noga później struł się na śmierć Furbur - wyjaśnił Burbin.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 lipca 2014, 09:01

Balin zaczął okazywać oznaki zniecierpliwienia, miastu groziła zagłada, a kapłan Katana, najwyraźniej jadł kolację, albo co gorsza ich ignorował i świadomie lekceważył.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 18 lipca 2014, 10:51

- Motyla noga, ja nie umiem po elfiemu - sapnął gnom, który mimo, iż trzymał księgę, wcale nie był zadowolony. - Tej, Balin, a może by my se ją tak pożyczyli i oddali w bliżej nie określonej przyszłości? - zapytał konspiracyjnym tonem.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 lipca 2014, 11:16

Mamy dość kłopotów bez pożyczania czegokolwiek, chyba, że nalegasz?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Ko