PBF - Boskie potyczki

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 23 lipca 2014, 15:37

Gusłek się obrzęduje. Używa hubki i krzesiwa, żeby rozpalić rytualny ogień.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 23 lipca 2014, 16:42

- Ajajaj... - mruknął gnom. Było coraz gorzej. Coraz więcej rzeczy do zbierania. Wpędzili się w jeszcze większe kłopoty, niż ostatnio... Zaraz jednak rozpromienił się. Obiecał Pianowi srogą biesiadę za wyratowanie jego tyłka z opresji. Wszak trzabyło dopełnić obietnicy. Z radością zeskoczył ze stołka i popędził do szynkwasu, dając kolejne predyspozycje. Wszystko oczywiście na rachunek Gusłka!
Zamierzam się schlać jak świnia i świętować! Do akcji będę zdolny rano - nie mogę lekceważyć bóstwa, które uratowało mój tyłek!
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 lipca 2014, 16:49

Twoje zdrowie Drayahariusie.
Kult Piana ma jednak wiele niezaprzeczalnych zalet...

Dołączam się do popijawy.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 23 lipca 2014, 18:22

Gdyby ktoś zaprosił Bazookha, to ten się przyłączy. Z umiarem
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 23 lipca 2014, 18:26

Bazookh dawaj tu. Gnom ma słabą głowę, napijmy się jak krasnoludy.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 23 lipca 2014, 19:05

Bardzo chętnie, właśnie o tym myślałem
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 23 lipca 2014, 19:30

Nora Uhara, noc, 2 dnia bakis-ranu

Widząc plecy swego dawnego mentora, Huskun z całej siły musiał się powstrzymywać przed żądzą wyciągnięcia z pochwy sztyletu i wbicia długiego ostrza głęboko pomiędzy łopatki zdradzieckiego Uhara. Zaklinacz doskonale pamiętał zasadzkę w dolinie z wodospadem i odwrót popleczników Burgula, który skazał frakcję zauszników Gusłka na pozornie pewną śmierć.

Ale akt natychmiastowej zemsty, choć niewątpliwie pociągający i wpasowujący się doskonale w normy obyczajowe goblinów, nie rozwiązałby dużo ważniejszego problemu. Wszystko wskazywało na to, że nie kto inny, a szaman Turgulów doprowadził do zagłady wszelkie życie występujące w rzece i jej okolicach.

- Czcigodny mistrzu! - zawrzasnął z prawdziwą emfazą Huskun, padając tuż za plecami Uhara na kolana i obejmując go za nogi - Ty żyjesz! Jakże się cieszę! Tak bardzo za tobą tęskniłem!
Pora na lizanie tyłka!
[offtopic]EDIT 8art: Byle nie skończyło się dosłownym lizaniem:P[/offtopic]
Ostatnio zmieniony 23 lipca 2014, 21:36 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 lipca 2014, 13:10

Nora Uhara, noc, 2 dnia bakis-ranu

Uhar obrócił się zdziwiony i przez chwilę oniemiały przyglądał się swojemu, cudem odnalezionemu, uczniowi. Jednak jego szeroko rozwarte oczy szybko przemieniły się w szparki.
- Ty mała plugawa pluskwo - odtrącił Huskuna nogą - miałeś być już martwy. Jeżeli wydaje ci się, że wyjście z życiem z tamtej pułapki załatwia sprawę egzaminu końcowego to grubo się mylisz. Jakżeś mnie odnalazł?

Słysząc podniesiony głos szamana przez zasłonę ze skór zaczęły zaglądać inne gobliny.

- Patrzcie, patrzcie jak się wystroił - wrzeszczał plując niemiłosiernie Uhar - nowe ubranie, nowe ostrza i .... co tam kryjesz pod koszulą? Amulet? Pokarz!

- Pewnie ten pokryty stalą humm humm mu kupił. Ponoć welgachnie bogaty. Konie ma tłuściutkie, że mniam mniam
- zagadnął Burbin

- Przyprowadziłeś tu jakiegoś hum muma? - podjął czerwieniący się szaman.