PBF - Płomień Assurbanipala
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Mechanika, poniżej.
Inicjatywa, decyduje Czujność + rzut Fate.
Tranicos Czujność 6 + 0 rzut Fate razem 6
Chen Shu Czujność 5 + 3 rzut Fate razem 8
Vanko Czujność 4 + 0 rzut Fate razem 4
Zorian Czujność 4 + 0 rzut Fate razem 4
Druss 4 z rzutem
Inicjatywa, decyduje Czujność + rzut Fate.
Tranicos Czujność 6 + 0 rzut Fate razem 6
Chen Shu Czujność 5 + 3 rzut Fate razem 8
Vanko Czujność 4 + 0 rzut Fate razem 4
Zorian Czujność 4 + 0 rzut Fate razem 4
Druss 4 z rzutem
By nie być zaskoczonym, trzeba minimum 4 Czujnosci, nikt nie jest zaskoczony.
Tranicos może wystrzelić 1 raz i się przesunąć, 2 razy nie da rady, zabrakło oczko w teście.
Chen Shu, wyczekuje, by cisnąć 2 szpilami jak stwór będzie w jego zasięgu.
Potem zadziała Stwór, o ile nie padnie od strzały Tranicosa i szpil Chen Shu.
Trudność trafienia stwora będzie 4, leci dość szybko i słońce was razi.
Po stworze będzie Vanko i Zorian oraz Druss
Tranicos może wystrzelić 1 raz i się przesunąć, 2 razy nie da rady, zabrakło oczko w teście.
Chen Shu, wyczekuje, by cisnąć 2 szpilami jak stwór będzie w jego zasięgu.
Potem zadziała Stwór, o ile nie padnie od strzały Tranicosa i szpil Chen Shu.
Trudność trafienia stwora będzie 4, leci dość szybko i słońce was razi.
Po stworze będzie Vanko i Zorian oraz Druss
Vanko spróbuje oplatać Bestię batem, a Zorian?
Jeśli El Bragh się pojawi, oczywiście może zmienić zachowanie Chen Shu, jakie zadeklarowałem.
- Cóż to za maszkaron! - wyrwało się Zorianowi, który już ładował swoją potężną kuszę. Po chwili, przyłożył kolbę broni do ramienia, przycelował w skrzydło stwora i wsytrzelił. Miał nadzieję, że bestia opadnie i nie będzie mogła latać, Wtedy łatwiej będzie ją dobić.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Strzał Tranicosa zabił stwora, szpile Chen Shu dokończyły dzieła.
Stworzenie przypominało człowieka, choć było nie po człowieczemu wysokie i nie po człowieczemu chude. Podłużna, wąska, bezwłosa głowa była głową drapieżcy.Uszy miał stwór niewielki, przylegające, dziwnie spiczaste, zmętniałe po śmierci oczy, skośne, niezwykłej żółtawej barwy. Nos był chudy i haczykowaty jak dziób drapieżnego ptaka, usta zaś przypominały szeroką szramę.
Skrzywione w grymasie agonii wąskie wargi, na które wystąpiły kropelki piany, odsłaniały wilcze kły. Poza tym stworzenie, bezwłose i nagie, przypominało istotę ludzką. Miało szerokie, potężne ramiona, szczupłą szyję, długie muskularne ręce. Kciuk wyrastał ze śródręcza tak jak u niektórych gatunków wielkich małp, a wszystkie palce uzbrojone były w solidne, zakrzywione szpony. Pierś
miała owa istota dziwnie zniekształconą, niby kil okrętu wystawał mostek, od którego biegły do tyłu żebra. Długie, patykowate nogi kończyły się wielkimi, chwytnymi, podobnymi do dłoni stopami, u których wielki palec położony był przeciwstawnie do pozostałych, jak ludzki
kciuk. Pazury u stóp były po prostu długimi paznokciami.
To, co najbardziej niezwykłe u tego zdumiewającego stwora, znajdowało się jednak na jego plecach. Otóż z ramion wyrastała mu para wielkich skrzydeł, ułożonych jak skrzydła ćmy, lecz zbudowanych z naciągniętej na kostny szkielecie skórzastej materii. Zaczynały się nieco z tyłu, poniżej stawu ramieniowego, a kończyły w pół drogi do wąskich bioder. Skrzydła te, ocenił Druss, mogły mieć od końca do końca około osiemnastu stóp.
Druss złapał potwora i podniósł do góry, wzdrygając się mimowolnie od dotknięci gładkiej, skórzastej błony skrzydeł. Stwór ważył trochę mniej niż połowę tego, co człowiek równy mu wzrostem, czyli mierzący mniej więcej sześć i pół stopy. Najwyraźniej jego kości miały ową szczególną, charakterystyczną dla ptaków budowę, a ciało składało się niemal wyłącznie z mięśni.
Tranicos cofnął się i jeszcze raz przyjrzał się swej ofierze.
A więc sen Chen Shu nie był snem a jawą i ta odrażająca istota lub inna, podobna do niej, która siedziała obok niego, na gałęzi, była ponurą rzeczywistością
Mechanika:
Strzelanie 7 + rzut Fate +1 dało 8.
8 minus 4 jako trudność tafienia daje +4 +4 zadawane rany razem 8 ran na czysto bo stwory nie mają pancerza.
Stwór pada po trafieniu 5 i wyżej, martwy po strzale.
Strzelanie 7 + rzut Fate +1 dało 8.
8 minus 4 jako trudność tafienia daje +4 +4 zadawane rany razem 8 ran na czysto bo stwory nie mają pancerza.
Stwór pada po trafieniu 5 i wyżej, martwy po strzale.
Co dalej robicie? Wracacie do Gomy, idziecie do wioski z szamanem?
Ostatnio zmieniony 07 sierpnia 2014, 14:52 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Hmm ten skrzydlaty demon zaatakował nas w pojedynkę w świetle dnia, musi być bardzo głupi, głodny lub pewny swoich sił. Na 1000 bytów czy to wybryk natury czy twór czarnej magii i - Chen Shu przedstawił swoje zdanie towarzyszom bacznie rozglądając się czy nie ma więcej przeciwników
[offtopic]Proponuję iść dalej gdyż ciekawość mnie zżera co też te stwory tutaj porabiają, Wyjmuję ostrożnie swoje szpilę z truchła wycierając je z posoki jeśli nie jest żrąca
[/offtopic]
[offtopic]Proponuję iść dalej gdyż ciekawość mnie zżera co też te stwory tutaj porabiają, Wyjmuję ostrożnie swoje szpilę z truchła wycierając je z posoki jeśli nie jest żrąca
Wszyscy patrzyli zdziwieni, jak Tranicos po wyjęciu strzały z truchła i przyjrzeniu się posoce... wyciągnął nóż i zaczął kroić ciało stwora. Wydłubał jeden z pazurów, a następnie rozciął brzuch i, starając się nie ubrudzić się krwią, zaczął porównywać wnętrze truchła do wnętrzności znanych mu gatunków.
Szukam rzeczy typu dodatkowych organów, brakujących organów, ewentualnych słabych punktów itp. Ranger powinien najlepiej znać się na tym, jak wygląda wnętrze zwierzęcia.
- Ruszmy dupska, idziemy dalej. Nie wiadomo, czy nie wchodzimy do jamy nedźwiedzia... ale znajdźmy tego szamana. Wczoraj w nocy uknułem plany naszego nowego miasta...
Proponuje iść dalej. Cokolwiek to było - będzie tego więcej...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Khitajczyk z uwagą przyglądał się wyczynom Tranicosa zapamiętując położenie żywotnych organów tak aby umieć łatwiej zabijać stwory.
- Musimy się zastanowić czy przeć bezmyślnie do przodu. Pamiętajmy że gdzieś w okolicy kręcą się ci natrętni kanibale, lepiej byłoby nie walczyć z dwoma wrogami na raz. - Chen zwrócił się do przyjaciół odrywając wzrok od sekcji Argosańczyka
[offtopic]Czy ten stwór wygląda jak demon czy raczej stworzenia z naszego planu egzystencji ?[/offtopic]
- Musimy się zastanowić czy przeć bezmyślnie do przodu. Pamiętajmy że gdzieś w okolicy kręcą się ci natrętni kanibale, lepiej byłoby nie walczyć z dwoma wrogami na raz. - Chen zwrócił się do przyjaciół odrywając wzrok od sekcji Argosańczyka
[offtopic]Czy ten stwór wygląda jak demon czy raczej stworzenia z naszego planu egzystencji ?[/offtopic]
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Legendy mówią o tym, ze kiedyś żyły na ziemi ludzie węże, ludzie ptaki i inne gatunki. Akaana, mogą być pozostałością ludzi ptaków.
Po sekcji zakładam, że ruszyliście dalej. Po całym dniu marszu trafiliście na zwiadowców, wydają się nie mieć złych zamiarów, nie są kanibalami.
Jestem Kurobo, rzekł jeden z nich, nasz szaman Goro mówił, że przybędziecie, duchy mu o was powiedziały.Czy udacie się z nami do ostataniej wioski ludu Gokonda?
Co robicie?
Ostatnio zmieniony 09 sierpnia 2014, 14:37 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.