Czy rzeczywiście Polak potrafi?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 sierpnia 2014, 22:12

Never napisał(a):

2. Skype. To dla nas niebezpieczna sprawa. Mówię serio, nie chciałbym, aby ktoś nagle wypuścił własny system z naszymi zmianami albo ktoś obcy na tym skorzystał.
Obawiam się, że już za późno na ratunek. Mieszkając w Niemczech śledzę na bieżąco aferę z NSA. Pamiętacie podsłuch na telefonie kanclerz Merkel? Otóż komisja śledcza Bundestagu udowodniła, że była to jedynie operacja osłonowa mająca odwrócić uwagę europejskich specsłużb od cybernetycznego ataku na laptop Artura Szyndlera! Śledztwo ciągle trwa, ale CDU, SPD i zieloni twierdzą zgodnie, że Pentagon postanowił przechwycić nową edycję kacetów jako materiał wyjściowy pod hiperrealistyczny system taktyczny służący do szkolenia kadry oficerskiej nowej generacji!

Strach pomyśleć, co by się mogło wydarzyć, gdyby Złotą Edycję wykradli Rosjanie! :o

kaceto
Reactions:
Posty: 222
Rejestracja: 30 sierpnia 2013, 11:28

Post autor: kaceto » 29 sierpnia 2014, 22:17

W czasach, gdzie mechaniki są udostępniane za free, ta z KC będzie chroniona patentem, znakiem wodnym, kluczem prywatnym i odciskiem kciuka...

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 29 sierpnia 2014, 22:41

Keth napisał(a):
Strach pomyśleć, co by się mogło wydarzyć, gdyby Złotą Edycję wykradli Rosjanie! :o
coś w tym jest, w końcu to po publikacji fragmentów powieści weszli na Ukrainę, idą po Artura, albo się zarejestrują na pp i wpłacą 500,000,- VVV

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 sierpnia 2014, 22:50

Dzięki Keth, za info o tym ataku na laptopa A.S., teraz wiem, że obawy Nevera są uzasadnione.
Wrogie służby czyhają wszędzie...
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2014, 23:10 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 29 sierpnia 2014, 23:09

Troszkę odpocząłem od tematu i przyjrzałem się z dalszej perspektywy i moje spostrzeżenia wyglądają następująco.

1. Zbiórka na PP na Sagę nie uda się i nie ma już o co walczyć. Od początku była kiepsko zaplanowana. Artur chyba z nikim nie dyskutował jak to ma wyglądać (a już na pewno nie progu finansowego). Poszedł na żywioł plus ewentualna pomoc ekipy PP. Tutaj zwyczajnie brak składu i ładu. Raczej nie przewiduję fajerwerków - fragmenty za słabe żeby zdobyć nowych fanów, a starzy za dojrzali dla prezentowanego poziomu.
2. Artur nie potrzebuje pomocy. Sam wie co dolega KC. Tytaniczną robotę wykonuje Junior, ale i tak wszystko musi przechodzić przez Seniora. Niestety Artur albo w ogóle nie ufa ludziom, albo sam jest przekonany, że robi dobrze (ewentualnie najlepiej jak potrafi).
3. Artur ma jakiegoś podpowiadacza prawnego, który chce dobrze, ale nie znając specyfiki tematu podpowiada średnio. Działanie zgodne z prawem (dogłębne aż do bólu) mija się z celem jeśli chce się zaspokoić potrzeby fanów. Teraz pytanie jest takie - czy Artur potrzebuje fanów KC? Moja odpowiedź - Nie. Dlaczego, bo ciągną się jak garb. Jest to zbędny balast.
4. RPG a powieść. RPG nie wyjdzie, a jeśli wyjdzie to formie by Szyndler, czyli de facto niczym nie odbiegająca (miejscami pewnie nawet gorsza) niż wiele innych fanowskich opracowań. Rożnica jest taka, że Artur chce za to pieniądze. Fani nie chcieli. Powieść natomiast wyjdzie, czy to się komuś podoba, czy nie.
5. Ostatnie - Artur wiele razy podkreśla, że jest paladynem i nie rozumie dlaczego ludzie mu nie wieżą, że stara się dobrze. Otóż pewnie dlatego, że próbuje zmienić profesję na kupca, a to już zupełnie inne zajęcie.

Konkludując - wiele osób uważa, że król jest nagi. Natomiast król uważa, że Ci co nie widzą odzieży są zbyt głupi, żeby ją zobaczyć, więc szkoda się nimi zajmować. Kto ma rację czas pokaże. Ja muszę się przyznać jestem za głupi.

A teraz skąd te przemyślenia. Otóż nastąpiło tu zupełne odwrócenie sytuacji. Normalnie to autor zabiega o fanów i robi wszystko, żeby było im dobrze. Tutaj autor ma fanów i dba o nich średnio, trochę jak stali klienci w firmach telekomunikacyjnych (są pozorowane działania, ale bez radochy dla nich bo i tak są). To fani są gotowi poświęcać czas i nawet własną pomysłowość, po to żeby ich zabawka z dzieciństwa była fajniejsza niż jest w rzeczywistości. Czemu nie wiem, ale sądząc po sobie, chyba trochę, żeby inni się nieśmiali, że gram w coś takiego. Kończąc te wywody - życzę Arturom jak najlepiej, bardzo chcę, żeby KC się udało, jednak ja już nie widzę dla siebie miejsca w tym projekcie, przy tym projekcie, czy wokół tego projektu. Stoję, przyglądam się i trochę trzymam kciuki, ale już tak tylko kiedy sobie przypomnę (oby nie za często, bo kciuki mogę wykorzystać przy innej pracy).

P.S. Dobrze mi było nie odzywając się.;)
Ostatnio zmieniony 29 sierpnia 2014, 23:28 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times