PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 września 2014, 22:12

Słów kilka o ogólnym stanie rzeczy.

W Nipton znaleźliście tylko jednego żywego człowieka, cała reszta albo została zamordowana albo wzięta w niewolę i popędzona gdzieś w stronę Kolorado. Miasteczko zostało bardzo umiejętnie spustoszone, przynajmniej ta część, którą zdołaliście wstępnie przeszukać. Legioniści zabrali wszelką dostępną broń palną oraz amunicję, ale zostawili mnóstwo żywności i wody, a także przedmiotów trudnych do transportu ręcznego. Jesteście w stanie zebrać naprawdę dużo jedzenia i wody do odsprzedania na Przyczółku Mojave, gdzie ponad trzystu internowanych cywilów nie potrafi już znieść paskudnego smaku wojskowych racji żywnościowych.

W miasteczku można też znaleźć całkiem sporo różnego rodzaju lekarstw, jeśli ktoś wie, gdzie szukać i jest takimi fantami zainteresowany. Nie dodam też, że w dobytku należącym do zamordowanych jest mnóstwo ubrań wszelkiego rodzaju, narzędzi rzemieślniczych, ogrodniczych i wszelakich innych. Nie wiem jak to wszystko ogarnąć na szczegółowej liście, więc może po prostu napiszcie mi, czego szukacie, a ja Wam dam znać, czy to w Nipton znaleźliście, a dodatkowo każdy z Was może nazbierać fantów do spieniężenia w przyszłości w wartości 300 dolarów kalifornijskich na osobę.

Ciał zmarłych mieszkańców jest prawie pół setki, wiele z nich częściowo spalona albo bardzo zmasakrowana. Macie jakieś plany w ich względzie?

Jakie w ogóle macie plany odnośnie reszty dnia oraz następującej po nim nocy?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 września 2014, 09:41

- Ale skurwysyny były wypasione na ludzkim mięsie... - Simpson od niechcenia kopnął truchło jednego z psów: - Kurwa co za zwyrodnialec z tego Vaginusa. Chyba go starzy molestowali w dzieciństwie, że takie monstrum wyrosło. Wyrżnąć całe miasteczko, kolesia z połamanymi nogami zostawić. W głowie się nie mieści. Osobiście bym tego debila palnikiem przypiekał i wyrywał pazury kombinerkami... Normalnie szkodaby było takiemu oszołomowi w łeb młotkiem od eazu przypierdolić żeby wyrwać chwasta. Nie wiem jak myślicie, ale po mojemu to trzeba jakiś wózek zmotać temu delikwentowi cośmy go znaleźli i zabrać go do Mojave. Żarcia też szkoda zostawić na zmarnowanie...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 września 2014, 10:56

Musimy pomyśleć. Podstawa to szybko sprowadzić wojsko. Jak przetrwamy noc, to ew. zostawimy tu miejscowych, bo taszcząc ich możemy nie dotrzeć przed nocą, mamy dwóch rannych, tego ukrzyżowanego i tego co znaleźliście wy.
Leki grabimy, zajmują mało miejsca i łatwo opchnąć, podobnie wszelka amunicja i ew. broń jak czegoś nie zabrali.
Biorę też kamizelkę dla siebie.
Ostatnio zmieniony 29 września 2014, 13:33 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 29 września 2014, 11:28

- "Jezusa" mamy chyba z głowy, bo wyciągnął kopyta, no a chyba nie będziemy trupa ciągnąć taki szmat drogi. Ale leki trzeba wziąść. - zwrócił uwagę Simpson, przypominając Johnowi, że ukrzyżowany biedak zmarł nim zdołali mu pomóc.

- Te, Jim, a ile tych kalifornijczyków na przepustce było? Może i na mnie by się co znalazło...

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 29 września 2014, 17:48

- Prześpimy się, a jutro przeniesiemy tego połamanego w jakieś bezpieczne miejsce - Sue wzruszyła ramionami - gdzieś gdzie będzie można go zamknąć.
Zostawimy mu wodę i ruszymy po posiłki. Taszczyć go ze sobą nie ma sensu bo prędzej go to zabije niż mu pomoże...

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 01 października 2014, 10:20

- Jeszcze dwóch leżało zabitych - jak chcesz to chodź, pokaże Ci gdzie leżą, Simpson.- odpowiedział Jim.
Moim zdaniem inwestycja w medykamenty to też najkorzystniejsza opcja, są lekkie i drogie. Tak jest przynajmniej u mnie w aptece. Chyba że falloutowe np. czopki są wielkości arbuza, w tym wypadku weźmy jedzenie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 października 2014, 17:07

Wiem już mniej więcej, co chcecie znaleźć w miasteczku, przygotuję odpowiednie listy. Potrzeba mi jeszcze informacji, co zamierzacie zrobić z rannym, bo zakładam, że po wyjaśnieniu powodów strzelaniny ktoś wróci do sklepu, żeby z nim porozmawiać? (czy może nie?). Ważna podpowiedź odnośnie zabitych psów - to świeże mięso, bardzo cenne na Pustkowiach. Możecie wykroić coś dla siebie, możecie na sprzedaż - jeśli chcecie coś z nimi zrobić, dajcie znać. Czy zamierzacie zrobić cokolwiek z ciałami zamordowanych ludzi czy omijacie je szerokim łukiem?

Co do kamizelek kuloodpornych, są jeszcze trzy do wzięcia, więc John i Bart nie muszą się krępować. Przypominam, że są też cztery wojskowe hełmy z goglami chroniącymi oczy przed np. piaskową zadymką. Buty też porządne, chociaż w Nipton możecie znaleźć mnóstwo dobrych butów cywilnych.

W ratuszu w niektórych pomieszczeniach wciąż działa kanalizacja, możecie tam nawet wziąć lodowaty prysznic, żeby się z grubsza opłukać.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 października 2014, 17:18

Mięso z psów wykorzystamy, część zabierzemy. Maja tu jakąś możliwość chłodzenia - bo część mięsa zostawimy. Z rannym trzeba pogadać jak odzyska przytomność. Zostawimy go tutaj. Zabitych omijam, chyba, że ktoś żyje w sensie coś mówi, lub się rusza to sprawdzam. Ciał jest za dużo by je pochować, wojsko to zrobi, pochowa to czego nie zjedzą padlinożercy i mutanty. Zakładam kamizelkę, po zakończeniu poszukiwań poćwiartuję psy.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 października 2014, 17:23

Ranny jest cały czas przytomny, chociaż bardzo cierpi. Kto będzie chciał z nim porozmawiać? (i poproszę od razu listę wstępnych pytań). Uwaga, w kilku domach wciąż działają chłodziarki, można w nich ukryć mięso.

W mieście nie ocalał nikt poza gościem w sklepie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 października 2014, 18:55

Nipton, miejski ratusz

Wojskowa kamizelka ograniczała nieco ruchy Johna i na dodatek budziła w nim pewne mieszane uczucia, bo zdjęta została chwilę wcześniej z ciała martwego Kalifornijczyka, ale blondyn szybko wziął się w garść. Wróciwszy do ratusza zabrał się do krwawej roboty przy oprawianiu zastrzelonych psów, odzierając je ze skóry, patrosząc i ćwiartując na poręczne w transporcie kawałki. Bardzo szybko unurzał ręce aż po łokcie w lepkiej posoce zaszlachtowanych zwierząt, ale znając doskonale wartość świeżego mięsa nie zamierzał ulegać słabości.

Każda nadwyżka prowiantu mogła znaleźć setki nabywców w zatłoczonym obozie dla internowanych podróżnych na Przyczółku, gdzie ludzie coraz bardziej cierpieli na niedożywienie.

Przez próg szeroko otwartych drzwi do ratusza wszedł Neill Jackson, spoglądający w dziwny sposób na leżące opodal Johna ludzkie zwłoki.

- Mam nadzieję, że interesują cię wyłącznie psy - powiedział dwuznacznym tonem najemnik, opierając się bokiem o ścianę i zdejmując z ramienia karabin - Robi się ciemno. Reszta zaraz przyjdzie. Nocujemy na pewno tutaj?
Z psów da się wykroić dziesięć porządnych mięsnych racji żywnościowych wartych po co najmniej 5 dolarów każda.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 października 2014, 19:07

Simpson ubrany już w krępujący ruchy pancerz piechoty niczym szaleniec poszukiwał leków. Ktoś kto spojrzałby z boku pomyślałby, że narkomana znów dopadł głód. Chudzielec wyrzucał rzeczy z szafek, klął pod nosem naprzemian z wezwaniami do wszystkich świętych, podrygiwał śmiesznie jakby ktoś wrzucił mu do gaci tlący się wciąż niedopałek...

Wątek techniczny

Szukam jakiegoś stimpaka dla rannego i iczywiście szabruje inne leki i cenne rzeczy.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 października 2014, 19:58

Nipton, miejski ratusz

Przetrząsający ocalałe z pożaru domostwa chudzielec przytargał do ratusza dwa wypchane po brzegi podróżne plecaki, uszyte ze skóry bramina i znalezione gdzieś w miasteczku.

- Słodki Boże, ale tutaj mają towaru! - oznajmił wycierając spocone czoło - Nie damy rady zabrać wszystkiego ze sobą, może trzeba będzie zrobić jakąś skrytkę na potem. Jak się tu zwalą republikańscy, wyniosą nam wszystko, tyle kasy... kurwa, John, coś tu tak napaćkał! Wszędzie jucha, jakby po granacie zeżarły te kurwie paszczaki! Dobra, dobra, już kurwa nic nie mów, przecież widzę, że cię takie ćwiartowanie rajcuje! Każdy bierze z życia to, co lubi, a ja wezmę sobie Sunny jak wrócimy do Goodsprings, zobaczysz.

- Jeszcze minutę temu czułem się doskonale, a ledwie wlazłeś, od razu zaczął mnie łeb napierdzielać - warknął Flanagan odkładając na podłogę pas przerośniętych mięśniami żeber zabitego psa - A ciebie na pewno zacznie wszystko boleć jak tylko wyskoczysz z taką gadką-szmatką do Sunny, bo bez urazy, ale musiałaby być ślepa i głucha, żeby na ciebie polecieć!

Simpson zarechotał w odpowiedzi, zanosząc się historycznym śmiechem, który wycisnął mu z oczu łzy.

- Gadka-szmatka! - parsknął - Lecisz na nią, a nie masz szans, nie masz najmniejszych szans, stary! To ja przepędziłem z tej nory Legion, tylko na nich warknąłem, a spierdalali, aż się kurzyło! A w Primm co? Już zapomniałeś jak wparowałem do hotelu?! Szarżę kurwa poprowadziłem jak jakiś tam Custer przed wojną czy jakoś tak!
Chudzielec splądrował sporą część miasteczka znajdując lekarstwa, żywność, wodę i podzespoły elektroniczne warte w sumie około 300 dolarów. Dodatkowo odłożył sobie na bok dwa stimpaki (warte 20$ każdy) i dwa RadXy (warte 10$ każdy).

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 października 2014, 20:01

Jeden stimpak walne koleżce z połamanymi nogami.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 października 2014, 20:47

Neill Jackson już jest w ratuszu, ale przez wzgląd na jego status NPC (Procjon zaginął w akcji) wartość uzyskanego łupu wyniesie tylko 50$ (nie dość starannie szukał).

Zakładam, że Sue powróci do rannego, żeby go przesłuchać, a chudzielec do niej dołączy poprawiając stan biedaka zdobycznym stimpakiem. Co robi w tym czasie Jim? (który już nagrabił 300 dolców w lekkim towarze).

I poproszę pilnie o listę pytań do rannego? Chcecie go na noc zostawić w sklepie czy przenieść do ratusza?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 października 2014, 21:14

Pytania:
Ci z Legionu zaatakowali was bez ostrzeżenia?, czy sami ich wpuściliście licząc na interesy?
Zrobiliście im coś? czy zabili was dla przykładu?
Odgrażali się, że tu wrócą?

Wniesiemy go gdzieś wyżej do ratusza, sami tez nocujemy w jakimś umocnionym miejscu, wyżej z wyjściem awaryjnym.

ODPOWIEDZ