Dysputy RELIGIJNE
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Ponieważ poczułem się nieco skołowany rozbieżnymi interpretacjami współczynnika Wiara, zajrzałem do MiMa nr 1 i okazało się definitywnie, że WI oznacza siłę i głębię wiary w wybrane bóstwo ORAZ znajomość obrzędów (tutaj nie dodano w opisie, że dotyczy znajomości obrządku własnej wiary lub wszystkich znanych religii, ale kierując się zdrowym rozsądkiem przyjmuje, że chodzi tutaj wyłącznie o znajomość własnego obrządku).
Tak więc współczynnik Wiara odpowiada również za głębię Wiary (i sporo miał słuszność jeden z mych rozmówców zauważając, że taki współczynnik w pewnych okolicznościach powinien też maleć, a nie tylko sukcesywnie rosnąć - setna z kolei modlitwa, która przeszła niezauważona przez bóstwo patronackie musi przecież nadszarpnąć wiarą takowego delikwenta). Wracamy zatem do koncepcji, że podstawowa moc bogów płynie z siły wiary (czyli mechanicznie rzecz ujmując ze skumulowanej wartości WI swoich wyznawców). Koncepcję czerpania mocy z domen/uczynków odrzucamy całkowicie czy próbujemy ją połączyć równolegle z współczynnikiem WI?
Tak więc współczynnik Wiara odpowiada również za głębię Wiary (i sporo miał słuszność jeden z mych rozmówców zauważając, że taki współczynnik w pewnych okolicznościach powinien też maleć, a nie tylko sukcesywnie rosnąć - setna z kolei modlitwa, która przeszła niezauważona przez bóstwo patronackie musi przecież nadszarpnąć wiarą takowego delikwenta). Wracamy zatem do koncepcji, że podstawowa moc bogów płynie z siły wiary (czyli mechanicznie rzecz ujmując ze skumulowanej wartości WI swoich wyznawców). Koncepcję czerpania mocy z domen/uczynków odrzucamy całkowicie czy próbujemy ją połączyć równolegle z współczynnikiem WI?
Nie zgadzam się. Boska moc daje tylko czasową namiastkę boskości a ryzyko związane z użyciem tej przemiany jest naprawdę duże. Bóstwa mają to wszystko bez takich ograniczeń.Venar moc półboska jest tak potężna jak boska zwłaszcza w określonych sytuacjach - przemiana Boska moc.
Gra niezgodna z etosem może być karana przez MG nie tylko poprzez odejmowanie PD. MG ma prawo odebrać również umiejętność korzystania z przemian a nawet nakazać graczowi zmianę postaci.Aktualnie gracz może wziąć półboga i bawić się tą profesją (używając najpotężniejszych przemian już prawie od początku gry) nie realizując w ogóle założeń profesji. Co dasz mu mniej PD i co z tego przemian używać może dalej.
Jak dla mnie - tak.Venar-fajnie że AS to ustalił, ale czy rzeczywiście jest to dobre rozwiązanie?
Keth - w moim odczuciu należy oddzielić moc boską i półboską. Bogowie Orchii swoją moc czerpią z ilości wyznawców. Wyznawców, których mają nie tylko na samej Orchii ale też na innych światach. Aktualnie największą ilość wyznawców posiada Asteriusz Wielki i jest on najpotężniejszym z bogów występujących w panteonie orchijskim. Dlatego tak naprawdę ciężko jest zmierzyć moc takiego bóstwa.
Natomiast półbogowie to specyficzni kapłani posługujący się magią ale też specyficzną mocą - przemianami. Moc ta jakkolwiek bardzo potężna obarczona jest dużym ryzykiem.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Zapewne najławiej byłoby okreslić moc bogów poprzez ilość ich wyznawców. Ich wiara zgodnie ze statystyką bedzie raczej podobna dla wszystkich bogów. Czy pół bogów traktować inaczej - to trudno powiedzieć. Tak naprawdę początkujący półbóg bardziej korzyta z mocy wspierających go bogów niż z własnej (oni chronią go przed zauważeniem przez nieprzychylne moce i oni dają moc rzucania przemian półboskich). Przecież początkujący półbóg nie ma zadnych wyznawców, ew. w najlepszym wypadku można ich poiliczyć na palcach jednej ręki, a moce rzucać może.
Dyskusja o sile mocy półboskiej to osobna kwestia. Na rewno takie przemiany są potężniejsze niż zwykłe czary. I w historii Orchii opisane są przypadki niszczenia całych miast przy pomocy przemian... Osobiście skłaniałbym się do stwierdzenia, że takie moce są jednak bardzo poteżne - boskie, lub niemal boskie.
Dyskusja o sile mocy półboskiej to osobna kwestia. Na rewno takie przemiany są potężniejsze niż zwykłe czary. I w historii Orchii opisane są przypadki niszczenia całych miast przy pomocy przemian... Osobiście skłaniałbym się do stwierdzenia, że takie moce są jednak bardzo poteżne - boskie, lub niemal boskie.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
ale Cię Keth załatwił. Oczywiście sposobów jest znacznie więcej, a Ty leniuchu nie narzekaj tylko ucz się jak należy szukać informacji. Opisy bogów w menu są MiMowe a avnara są autorskie. Jak pojawi się reedycja będzie jeszcze gorzej coś znaleźć, bo może okazać się, że znaczna większość tekstów trafi do działu archiwum.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Moglibyśmy opisać te bóstwa (Avnar, ja, my razem jako MAK, inne kombinacje), tylko brak nam odpowiedniej motywacji w obliczu zapowiedzi reedycji AS-ów. Szkoda wkładać czas i wysiłek w opracowanie czegoś, co za parę miesięcy będzie można wrzucić do szuflady (tak, zrobimy sobie własne szuflady, a co!). Wolimy albo rozwijać opisy znanych już bóstw (Czegoj obiecał mi, że już niedługo wrzuci na portal coś związanego z Oriakiem
) albo zająć się światotworzeniem w bardziej odległych zakątkach Archipelagu, bo zmapowanie każdej wyspy i wysepki wykracza moim zdaniem poza możliwości Szyndlerów.
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Przyszedł mi pomysł HEREZJI Graama. Mianowicie istnieje odłam heretyków prawdopodobnie wspieranych przez wrogie bóstwa które twierdzą że Graam jest kobietą a nie mężczyzną. Opierają się na poszlakach, uważając że to kobieta daje życie, symbol Graama kielich to od tysiącleci symbol kobiecości no i Święty Graal jako główna relikwia, co jakoby ma dowodzić prawdziwości stawianej tezie. Graamowcy traktują heretyków z pobłażliwością, co jest odbierane że może jest w tym ziarno prawdy a bóg to bogini. Mimo że herezja opiera się na głópocie to jednak prowadzi do wielu zatargów między wyznawcami oraz służy jako ośmieszające źródło w dysputach religijnych z innymi wiarami.
Co wy na to? Może być? Rozwinąć to jakoś?
Co wy na to? Może być? Rozwinąć to jakoś?
Dla niektórych ras symbolem Graama jest uniesiona w górę pięść. To dla odmiany raczej męski atrybut. Rozumiem, że chcesz wykorzystać to dla podkreślenia, że niektórzy sprawę wiary traktują bardziej poważnie i odcięli się od herezji w niejako demonstracyjny sposób? Tylko zastanawiam się, czy ci postępowcy trochę nie pomylili bóstw, bo po sąsiedzku mamy Ariannę, która patronuje płodności, co jednoznacznie związane jest z powstawaniem nowego życia. Graam kojarzy mi się jako obrońca życia już istniejącego poprzez efektywniejsze leczenie, odporność na rany i ochronę przed ewidentnie złymi istotami.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Tak naprawdę to chodzi mi o stworzenie i podkreślenie konfliktów. To jest baza dla przygód i nadaje kolorytu całemu systemowi. Patrz jak można z takiej banalnej rzeczy, która może być u samych podstaw błędna zamieszać tak że gracze nie będą wiedzieć po której stronie jest racja.
Dorzuciłeś swoje trzy grosze Treant i teraz mogę dodać jeszcze coś, odbicie herezji, Graam nie jest kobietą tylko jest ANDRYGONEM czyli nie ma płci a jego osobowość zawiera pierwiastki kobiece i męskie. Oprócz tego można jeszcze twierdzić że tak naprawdę bogowie nie mają płci. Odbijając piłeczkę ktoś inny stwierdzi, że jeśli nie mają to czemu akceptują obrazy w jakich są przedstawiani. A jeśli posiadają płeć, to czy zostali stworzeni czy zrodzeni. Co znowu obala boskość i sprowadza ją do poziomu półbogów. Hmm. Niezła mi ta herezja wyszła, może zatoczyć niezły krąg i pozamiatać nie tylko Graama ale też i innych bogów. Teraz powstaje pytanie kto ją stworzył, rozdmuchał i w jakim celu?
Dorzuciłeś swoje trzy grosze Treant i teraz mogę dodać jeszcze coś, odbicie herezji, Graam nie jest kobietą tylko jest ANDRYGONEM czyli nie ma płci a jego osobowość zawiera pierwiastki kobiece i męskie. Oprócz tego można jeszcze twierdzić że tak naprawdę bogowie nie mają płci. Odbijając piłeczkę ktoś inny stwierdzi, że jeśli nie mają to czemu akceptują obrazy w jakich są przedstawiani. A jeśli posiadają płeć, to czy zostali stworzeni czy zrodzeni. Co znowu obala boskość i sprowadza ją do poziomu półbogów. Hmm. Niezła mi ta herezja wyszła, może zatoczyć niezły krąg i pozamiatać nie tylko Graama ale też i innych bogów. Teraz powstaje pytanie kto ją stworzył, rozdmuchał i w jakim celu?
Na pytanie o pochodzenie bogów odpowiedź zna AS, ale obawiam się, że nie udzieli jej wprost, lecz odeśle do któregoś z tomów SoK. Chociażby już same symbole bóstw, odmienne w zależności od tego, która z ras nimi operuje, mogą sugerować różnorodne ich postrzeganie. Taki Reptillion Wielki może być uważany za rozumnego jaszczura, ale dlaczego nie i za smoka? W zasadzie jest nawet taki czar półboski, więc bogowie mogą mieć taką postać jakiej sobie zażyczą, a nawet taką, której oczekuje dany wyznawca. Niektóre bóstwa w ogóle nie zabiegają o czcicieli należących do niektórych ras. Dlaczego?
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Dla mnie bogowie z Orchii są bytami osobowymi vide greccy bogowie. Nie są to moce, czy jakieś tam niesprecyzowane byty. I tak jak Grecy nie zastanawiali się czy Zeus była kobietą tak i ja nie widzę tego typu schizm w KC. Jest tu zbyt duża styczność z bogami by większa schizma mogła zaistnieć. Takie rzeczy w innych systemach gdzie są oni bardziej odlegli i nie przemawiają wprost. Tutaj jak arcykapłan jest na 20 poziomie i ma ZW 50 jak idzie do sracza to co drugi raz jest podglądany przez bóstwo czy dobrze ręce wytarł zanim dotknął świętego kielicha...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein