PBF - Oddech ciemności
Hawke przegryzł wargę zastanawiając się co może zrobić. Na pewno Grzmociciele nie chceli dopuścić do walki bezpośredniej. W każdym razie na pewno nie póki w okolicy są jeszcze inne trollaki a oni nawet nie wiedzą ile ich jest ani gdzie. Cała ich nadzieja albo w szybkim położeniu monstrualnego trolla trupem co Hawke nie uważał za zbyt prawdopodobne albo w odsunięciu bezpośredniej walki w czasie do czego zazwyczaj sam się uciekał i miał w tym doświadczenie.
Póki nie wiemy jak dokładnie wygląda nasza sytuacja proponuje nie nawiązywać zbyt "bezpośrednich" kontaktów z trollem. Hawke jeśli będzie mieć inicjatywę wyższą niż troll opóźni swoje działanie tak by reszta drużyny najpierw wykonała swoje akcje. Jeśli nie będzie bezpośredniego zagrożenia dla Hawke postara się on najpierw odsunąć trolla (Storm tossed z dopalonym trafieniem (2 PZ) a następnie powtórzyć tą samą sztuczkę (3PZ) jeśli troll po pierwszym razie będzie poza zasięgiem to przedłużając zasięg czaru albo ponownie dopalając trafienie (4 PZ). Nastepnie wykorzysta zasadniczą część tury na cofnięcie się w stronę barykady za kompanami.
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Akcja uległa na chwilę wstrzymaniu, bo czekam na deklarację Yaro odnośnie pomysłu z podpaleniem namiotów. Ale drugim mogącym skorzystać z tej opcji jest Stryker, bo on też posiada archetyp Intelektualista.
Proponuję każdemu następujące posunięcia taktyczne:
- za jeden Punkt Heroiki podpalenie namiotów, by nastraszyć trolla płomieniami, których ten z racji swego półzwierzęcego charakteru może nie lubić;
- za jeden Punkt Heroiki koncentracja ostrzału na trollu z wskazaniem jego słabych punktów (jeden z towarzyszy strzelając może wykonać boostowany test zranienia).
Proponuję każdemu następujące posunięcia taktyczne:
- za jeden Punkt Heroiki podpalenie namiotów, by nastraszyć trolla płomieniami, których ten z racji swego półzwierzęcego charakteru może nie lubić;
- za jeden Punkt Heroiki koncentracja ostrzału na trollu z wskazaniem jego słabych punktów (jeden z towarzyszy strzelając może wykonać boostowany test zranienia).
Yaros podjął decyzję - Stryker, podpalaj namioty! Celujemy po głowie, najlepiej w oczy! Hawke jak możesz to potraktuj tego trolla tak jak parobota wcześniej! - krzyknął, sam dobywając broni.
Sorki, ostatnie dni były meczące i nie miałem czasu, bo życie dopadło mnie. Teraz piszę z pracy i nie mogę sprawdzić - jeśli jest sens to rzucam Cinder Bomb w trola, jak nie to strzelam z pistoletu starając się oślepić trola.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Próbując nie zwracać uwagi na mrożący krew w żyłach ryk trolla, Stryker doskoczył do ogniska porywając z niego kolejne palące się polano i przeciągnął nim po najbliższych namiotach. Materiał z miejsca zajął się ogniem, rozpraszając głębokie ciemności nocy żywym blaskiem.
Pozostali Grzmociciele strzelali w stronę zagrody ze swoich samopałów. Trzeci nie widział efektów ich działań, ale zatrważające porykiwania trolla wcale nie słabły, wręcz przeciwnie, sprawiały wrażenie narastających z każdym uderzeniem serca. Jednooki Grzmociciel podpalił następny namiot, próbując nie rozmyślać zbyt głęboko nad wartym dziesiątki, jeśli nie setki koron dobytkiem górników, który zaraz miał pójść z dymem.
Bijąca od podpalonych namiotów poświata przybrała na sile dość mocno, by rozświetlić ciemność nocy na kilkanaście kroków. Wystarczyła też, by Trzeci spostrzegł znienacka kilka skradających się dotąd poprzez mrok trolli, próbujących zajść broniących zaprzęgów ludzi z flanki wyznaczonej linią namiotów.
Czterej ściskający wyszczerbione topory wojownicy znieruchomieli w pierwszej chwili, wpatrując się swymi wielkimi nieludzkimi oczami w skamieniałego z wrażenia człowieka. Jedno uderzenie serca później poderwali się z kucek pośród chrapliwych okrzyków i runęli ku Strykerowi wymachując swym wielkim orężem.
Próbując nie zwracać uwagi na mrożący krew w żyłach ryk trolla, Stryker doskoczył do ogniska porywając z niego kolejne palące się polano i przeciągnął nim po najbliższych namiotach. Materiał z miejsca zajął się ogniem, rozpraszając głębokie ciemności nocy żywym blaskiem.
Pozostali Grzmociciele strzelali w stronę zagrody ze swoich samopałów. Trzeci nie widział efektów ich działań, ale zatrważające porykiwania trolla wcale nie słabły, wręcz przeciwnie, sprawiały wrażenie narastających z każdym uderzeniem serca. Jednooki Grzmociciel podpalił następny namiot, próbując nie rozmyślać zbyt głęboko nad wartym dziesiątki, jeśli nie setki koron dobytkiem górników, który zaraz miał pójść z dymem.
Bijąca od podpalonych namiotów poświata przybrała na sile dość mocno, by rozświetlić ciemność nocy na kilkanaście kroków. Wystarczyła też, by Trzeci spostrzegł znienacka kilka skradających się dotąd poprzez mrok trolli, próbujących zajść broniących zaprzęgów ludzi z flanki wyznaczonej linią namiotów.
Czterej ściskający wyszczerbione topory wojownicy znieruchomieli w pierwszej chwili, wpatrując się swymi wielkimi nieludzkimi oczami w skamieniałego z wrażenia człowieka. Jedno uderzenie serca później poderwali się z kucek pośród chrapliwych okrzyków i runęli ku Strykerowi wymachując swym wielkim orężem.
Podpalenie namiotów pozwoliło ujawnić istnienie następnego zagrożenia: czwórki skradających się na Waszą flankę toporników. Trollaki runęły w stronę osamotnionego chwilowo Natha, bo reszta drużyny walczy z wielkim trollem!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Dla reszty drużyny przyjąłem następujące założenia: Bannister, Vain i Prescott strzelają do trolla z broni palnej (z bonusem +1 do trafienia i zranienia za cechę archetypu Yarosa). Dodatkowo jeden z nich (określony drogą losową) otrzyma boostowany rzut na trafienie za atut Yarosa. Sam alchemik ciśnie w bestię granatem zapalającym, a towarzyszący mu Hawke pacyfikuje stwora swą magią.
Wyniki tej epickiej bitwy rozliczę i zaprezentuję w trybie fabularnym jeszcze dziś wieczorem, za długo już sesja stoi w miejscu, trzeba podkręcić tempo i atmosferę!
Wyniki tej epickiej bitwy rozliczę i zaprezentuję w trybie fabularnym jeszcze dziś wieczorem, za długo już sesja stoi w miejscu, trzeba podkręcić tempo i atmosferę!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
O kurwości - przemknęło przez myśl Strykera. Czterech szarżujących trolaków było zdecydowanie poza zasięgiem możliwości młodego szermierza. Chłopak przełknął ślinę błyskawicznie oceniając, czy będzie w stanie jakoś przerwać szarżę i oddalić zagrożenie, czy jedenak ucieczka jest jedyną opcją. Stawienie czoła czterem przeciwnikom oznaczało tylko jedno, śmierć. Może i bohaterską ale śmierć...
mam możliwość podpalenia czegoś na drodze szarży tak żeby powstrzymać atakujących, np wykorzystując znów unconventional warfare? Jeśli nie to wycofuję się czym prędzej za barykadę, głośno dając znać kompanom o niebezpieczeństwie z flanki.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Rozwścieczony do granic możliwości utratą następnego konia, Vain nawet nie zaczekał na odwrót swych towarzyszy w bezpieczne miejsce. Podrzucając karabin do ramienia Morridańczyk odciągnął w tył dźwignię obracającą amunicyjny bębenek broni i wymierzywszy w majaczącą w ciemnością bryłę mięśni wypalił po raz kolejny ze swego Radcliffa.
Z lufy karabinu wytrysnął płomień wylotowy i wydobył się obłoczek śmierdzącego dymu będącego pozostałością po spalonym prochu. Ołowiany pocisk ugodził trolla w okolice barku, chociaż ciemności nocy nie pozwoliły tego jednoznacznie stwierdzić. W to, że został trafiony, Vain akurat nie wątpił, bo stwór targnął się na ułamek chwili spazmatycznie, a potem runął na podobieństwo rozpędzającego się parowozu w stronę zaprzęgów.
Morridańczyk przeładował karabin za pomocą dźwigni i wypalił ponownie, tuż nad głową kończącego nabijać swą flintę Prescotta.
Rozwścieczony do granic możliwości utratą następnego konia, Vain nawet nie zaczekał na odwrót swych towarzyszy w bezpieczne miejsce. Podrzucając karabin do ramienia Morridańczyk odciągnął w tył dźwignię obracającą amunicyjny bębenek broni i wymierzywszy w majaczącą w ciemnością bryłę mięśni wypalił po raz kolejny ze swego Radcliffa.
Z lufy karabinu wytrysnął płomień wylotowy i wydobył się obłoczek śmierdzącego dymu będącego pozostałością po spalonym prochu. Ołowiany pocisk ugodził trolla w okolice barku, chociaż ciemności nocy nie pozwoliły tego jednoznacznie stwierdzić. W to, że został trafiony, Vain akurat nie wątpił, bo stwór targnął się na ułamek chwili spazmatycznie, a potem runął na podobieństwo rozpędzającego się parowozu w stronę zaprzęgów.
Morridańczyk przeładował karabin za pomocą dźwigni i wypalił ponownie, tuż nad głową kończącego nabijać swą flintę Prescotta.
Przyjąłem, że Rogan odda w turze dwa strzały, z czego drugi będzie wsparty premią +1 za radę Yarosa. POI 5, Karabin 1. Rzut 2k6 dał wyniki 1 i 6, suma ataku 13 przeciwko OB 12. Teraz test obrażeń. POW 10 + 2k6 (dla odmiany 6 i 1, ale użyję HP do przerzutu uzyskując drugie 6), w sumie 21 przeciwko PANC 16 (troll pełnej krwi to mocarny skurczybyk). Potwór zaliczył 5 ran i chyba nie zrobiło to na nim większego wrażenia! Od razu drugi strzał, już z premią przywódczą alchemika. Na 2k6 wyniki 1 i 1 (gorzej być nie mogło, pewnie z powodu trzęsących się rąk) - ten strzał niestety chybił!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Ogromny i rozjuszony nad wszelką miarę troll rzucił się w stronę Grzmocicieli nie bacząc wcale na świszczące w powietrzu kule. Widzę tę szarżę Reynard poczuł znienacka silny ucisk w gardle, doskonale świadomy tego, co zaopatrzone w wielkie pazury łapy stwora mogły zrobić z ciałami pochwyconych w nie ludzi.
Nie wspominając już o najeżonej ostrymi zębami paszczęce trolla, ociekającej krwią zagryzionego w okrutny sposób konia.
Bannister wypalił dwa razy, bez trudu trafiając w cel, który swymi rozmiarami dalece przerastał człowieka i na dodatek zbliżał się w zatrważającym tempie. Pierwsza kula wbiła się w twardą skórę trolla na jego głowie, tuż poniżej fosforyzującego w blasku pochodni lewego oka, druga ugrzęzła w mięśniach zwalistego korpusu. Żadna nawet na ułamek chwili nie zwolniła nadbiegającego potwora.
Prescott skończył nabijać swój przestarzały samopał i wystrzelił trzęsącymi się rękami w ciemność nocy, pudłując haniebnie z powodu przemożnego lęku.
- Zeżre nas! - zawył przeraźliwie - Wszystkich po kolei, jak tego konia!
Ogromny i rozjuszony nad wszelką miarę troll rzucił się w stronę Grzmocicieli nie bacząc wcale na świszczące w powietrzu kule. Widzę tę szarżę Reynard poczuł znienacka silny ucisk w gardle, doskonale świadomy tego, co zaopatrzone w wielkie pazury łapy stwora mogły zrobić z ciałami pochwyconych w nie ludzi.
Nie wspominając już o najeżonej ostrymi zębami paszczęce trolla, ociekającej krwią zagryzionego w okrutny sposób konia.
Bannister wypalił dwa razy, bez trudu trafiając w cel, który swymi rozmiarami dalece przerastał człowieka i na dodatek zbliżał się w zatrważającym tempie. Pierwsza kula wbiła się w twardą skórę trolla na jego głowie, tuż poniżej fosforyzującego w blasku pochodni lewego oka, druga ugrzęzła w mięśniach zwalistego korpusu. Żadna nawet na ułamek chwili nie zwolniła nadbiegającego potwora.
Prescott skończył nabijać swój przestarzały samopał i wystrzelił trzęsącymi się rękami w ciemność nocy, pudłując haniebnie z powodu przemożnego lęku.
- Zeżre nas! - zawył przeraźliwie - Wszystkich po kolei, jak tego konia!
Pierwszy strzał - POI 4, Pistolet 2, do tego premia +1. OBR trolla 12, suma rzutu (2k6 1, 6) 14. Test obrażeń, z jednorazowym boostem za instrukcje Yarosa. POW 10 + 3k6 + 1 premii okolicznościowej. Rzut 3k6: 6, 1, 5, w sumie wartość 23. Postanowiłem zużyć Aravenowi 1 HP na przerzut jedynki w obrażeniach, wypadło 4). Teraz suma 26, odejmuję PANC 16, weszło 10 ran na czysto... a troll dalej biegnie! Drugi strzał (3, 5) z sumą 15, znowu trafienie! Test obrażeń (już bez boosta, 2k6: 2, 3), w sumie 16, kula nie zadała żadnych obrażeń!
W bębenku został już tylko jeden pocisk!
W bębenku został już tylko jeden pocisk!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Niematerialne bransolety z niebieskiego światła oplatające nadgarstki Longswortha rozbłysnęły jaśniej, kiedy młody czarownik wyrzucił przed siebie obie ręce mierząc nimi w szarżującego na podobieństwo ciężkiej lokomotywy trolla. Uwolniona tym gestem energia przerodziła się w strumień gęstego powietrza, który spowolnił pęd ogromnego drapieżcy w mgnieniu oka, sekundę później zaczął zaś odpychać całkowicie zaskoczonego trolla w tył. Z gardzieli napastnika wydobył się gardłowy warkot będący wyrazem niezrozumienia i wściekłej bezsilności.
Zakończone gołymi stopami nogi trolla wyryły w ziemi głębokie bruzdy, ale potęga magicznego zaklęcia okazała się nie do pokonania. Cofany ścianą utkanego z magii wiatru, drapieżca zaprzestał w jednej chwili szarży wymachując w zamian łapami w daremnej próbie rozdarcia napierającej na niego niewidzialnej energii.
Niematerialne bransolety z niebieskiego światła oplatające nadgarstki Longswortha rozbłysnęły jaśniej, kiedy młody czarownik wyrzucił przed siebie obie ręce mierząc nimi w szarżującego na podobieństwo ciężkiej lokomotywy trolla. Uwolniona tym gestem energia przerodziła się w strumień gęstego powietrza, który spowolnił pęd ogromnego drapieżcy w mgnieniu oka, sekundę później zaczął zaś odpychać całkowicie zaskoczonego trolla w tył. Z gardzieli napastnika wydobył się gardłowy warkot będący wyrazem niezrozumienia i wściekłej bezsilności.
Zakończone gołymi stopami nogi trolla wyryły w ziemi głębokie bruzdy, ale potęga magicznego zaklęcia okazała się nie do pokonania. Cofany ścianą utkanego z magii wiatru, drapieżca zaprzestał w jednej chwili szarży wymachując w zamian łapami w daremnej próbie rozdarcia napierającej na niego niewidzialnej energii.
Storm Tossed (poproszę o ładne spolszczenie) to tanie zaklęcie pozwalające odsuwać od siebie przeciwników. W wersji podstawowej generuje 1 pkt. zmęczenia, Hawke zadeklarował boost testu trafienia. Efekt to suma ARC 4 i rzutu 3k6 (3, 3, 5): 15 przeciwko OBR 12 trolla. Stwór natrafił na niewidzialną ścianę, która przesunęła go w tył! Ponieważ troll był już blisko zapory, powtarzam zaklęcie w wersji podrasowanej zgodnie z deklaracją Herudaio. Rzut 3k6 (3, 2, 1), suma 10. Tym razem czar nie zadziałał, ale w rezultacie pierwszego zaklęcia i tak nie rozliczę w tej rundzie szarży potwora, będzie musiał podjąć atak w następnej!
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Pokaz czarodziejskich umiejętności Longswortha szczerze Yarosa zaskoczył, chociaż Thane już w Langmere podejrzewał, że obalenie Foragera nie miało nic wspólnego z osłabioną konstrukcją nogi parobota. Nie chcąc interesować się zbytnio sekretami najemnych towarzyszy, nie zgłębił tego wątku, teraz jednak widok posługującego się magią powietrza młodzieńca rzucił światło na wszystkie wcześniejsze przypuszczenia alchemika.
Odpychany siłą zaklęcia troll ryczał bezradnie i darł ziemię pazurami łap, stanowiąc wyśmienity cel. Chcąc wykorzystać tak dogodną okazję, Thane wepchnął rewolwer z powrotem do olstra i uwolnioną w ten sposób dłonią wyszarpnął z uchwytu na bandolierze jeden z przyczepionych tam granatów. Metalowa sfera z chłodnego metalu szczęknęła cicho, kiedy palec alchemika wcisnął niewielki przycisk pełniący rolę detonatora.
W tej samej chwili, kiedy mężczyzna napiął mięśnie gotów cisnąć pełnym vitriolu pociskiem w masywny korpus trolla, przez dyszel zaprzęgu przesadził krzyczący przeraźliwie Stryker.
- Za namiotami! - wrzasnął młodzieniec okręcając się w miejscu i składając do strzału - Trollaki, dużo! Szarżują!
Odwracając w ułamku chwili głowę, Thane ujrzał dobiegające do barykady sylwety toporników, gnające w jego stronę w tempie nie mniej zastraszającym od szarży pełnokrwistego trolla.
Pokaz czarodziejskich umiejętności Longswortha szczerze Yarosa zaskoczył, chociaż Thane już w Langmere podejrzewał, że obalenie Foragera nie miało nic wspólnego z osłabioną konstrukcją nogi parobota. Nie chcąc interesować się zbytnio sekretami najemnych towarzyszy, nie zgłębił tego wątku, teraz jednak widok posługującego się magią powietrza młodzieńca rzucił światło na wszystkie wcześniejsze przypuszczenia alchemika.
Odpychany siłą zaklęcia troll ryczał bezradnie i darł ziemię pazurami łap, stanowiąc wyśmienity cel. Chcąc wykorzystać tak dogodną okazję, Thane wepchnął rewolwer z powrotem do olstra i uwolnioną w ten sposób dłonią wyszarpnął z uchwytu na bandolierze jeden z przyczepionych tam granatów. Metalowa sfera z chłodnego metalu szczęknęła cicho, kiedy palec alchemika wcisnął niewielki przycisk pełniący rolę detonatora.
W tej samej chwili, kiedy mężczyzna napiął mięśnie gotów cisnąć pełnym vitriolu pociskiem w masywny korpus trolla, przez dyszel zaprzęgu przesadził krzyczący przeraźliwie Stryker.
- Za namiotami! - wrzasnął młodzieniec okręcając się w miejscu i składając do strzału - Trollaki, dużo! Szarżują!
Odwracając w ułamku chwili głowę, Thane ujrzał dobiegające do barykady sylwety toporników, gnające w jego stronę w tempie nie mniej zastraszającym od szarży pełnokrwistego trolla.
I teraz ważne pytanie - czy alchemik nadal chce cisnąć bombą zapalającą w trolla czy może zmieni zdanie i rzuci ją pod nogi znajdujących się na wyciągnięcie ręki toporników?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Yaros wal w trollaki, krzyknął Reynard mierząc w trolla z ostatniej kuli jaką miał.
Mam zapasowe kule ?, by załadować broń, jeśli tak to to robię, korzystam z ostatniej chwili spokoju.
Ostatnio zmieniony 08 listopada 2014, 10:08 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.