Wiesz, tak naprawdę to nie o pieniądze mi chodzi. Patrząc na wizję ASa oraz na jego wypowiedzi, dochodzę po prostu do wniosku że nie byłbym w stanie z nim współpracować. Nie wydaje mi się że byłaby możliwa płaszczyzna porozumienia. Po prostu zbytnio się różnimy, szczególnie w wizji dotyczącej KCetów. Widzę to ja, choć nie musi to widzieć On. Gdyby Złota Edycja była inna pod względem opisu świata, to machnąłbym ręką na mechanikę i pisałbym pod dyktando ASa, starając się dopasować, nawet za darmo. Ciesząc się po prostu że coś jest na tyle dobre że mogłoby by być zaakceptowane przez autora. A tak to się obawiam że wyszłoby to co z Twoim bohaterem, parodia.avanr to wszystko prawda a sprawa jest prozaiczna - pieniądze. Artur chce zarabiać na swoim produkcie i niestety nasza twórczość jest trochę nie po drodze. Większość z nas zgodziłaby się pomagać, czasem nawet za darmo, ale pytanie do kiedy?
Dlatego ponownie powtarzam, rzućmy w diabły Złotą Edycję i twórzmy tylko na bazie tej którą dobrze znamy. Bez chatek na kurzych nóżkach, pandorianek, malauków z dwoma fujarami czy wielodywanów i Organitiona. To co robi MAK jest 1000 razy lepsze od tego co obecnie napisał AS.