PBF - Wojna z Cieniem
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Jeśli pójdziecie wzdłuż rzeki, to aprowizacje możecie dostawać za pomocą floty i tabory nie będą potrzebne, co pozwoli wan nie niszczyć neutralne w większości prostej ludności, książe Malloblaude może się wkurzyć, że niszczycie jego przyszłe księstwo.
Chyba, że Władcy podejmą jakiś atak wtedy sami wyjdą z Krainy Popiołów. Będziecie mieli maks, kilka tysięcy ludzi dacie radę z aprowizację, dzięki pomocy sojuszników.
Chyba, że Władcy podejmą jakiś atak wtedy sami wyjdą z Krainy Popiołów. Będziecie mieli maks, kilka tysięcy ludzi dacie radę z aprowizację, dzięki pomocy sojuszników.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ziemie zasiedlone (gdzie można zdobyć prowiant) są w większości na terenach jakie Malloblaude chce objąć we władzę. Niszczylibyście właśnie je.
Ziemie Władców są w Krainie Popiołów, to 15 dni marszu, od miejsca gdzie obozujecie. I trzeba sforsować fortecę strażniczą.
Na okolicznych ziemiach Władcy łapią niewolników i robią zwiad, nie zajęli ich bezpośrednio.
Ziemie Władców są w Krainie Popiołów, to 15 dni marszu, od miejsca gdzie obozujecie. I trzeba sforsować fortecę strażniczą.
Na okolicznych ziemiach Władcy łapią niewolników i robią zwiad, nie zajęli ich bezpośrednio.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ustalenia waszego wywiadu co do Mousillon (stolicy utraconego księstwa, zwanego niekiedy Baronią przeklętych).
Mousillon powstało na fundamentach pięknego miasta elfów, ale obecnie stanowi jedynie cień dawnej świetności i miejsce, gdzie niepodzielnie panuje bezprawie, bieda i występek. Dwa stulecia temu było to miasto dużei dobrze prosperujące. W centrum stał książęcy pałac, a mieszkańców chroniły potężne fortyfikacje, wzniesione jeszcze w czasach Landuina. Gdzieniegdzie wciąż widać ślady dawnego przepychu w postaci opuszczonego pałacu lub domu zamożniejszych ofiar zarazy. Jednakże większość miasta to tereny zrujnowane, zasiedlone jedynie przez biedaków, którzy tak obawiają się złej reputacji Mousillon, że rzadko spędzają noce w obrębie jego murów.
Najbardziej ludną częścią miasta są doki, gdzie przez całą dobę trwa rozładunek i załadunek statków pływających bez bandery. Jest to również dzielnica najbardziej niebezpieczna. Tutaj jedno nieostrożne słowo może oznaczać śmierć.
Miasto składa się z kilku odrębnych obszarów, które często nie mają ze sobą kontaktu, gdyż rozdzielają je pasma ruin, w które strach się zapuszczać. We wszystkich dzielnicach można spotkać pospolitych przestępców
i zarazić się paskudną chorobą, ale niektóre z nich są równie niebezpieczne, co najmroczniejsze leśne ostępy.
Na w/w miasto przyszła stolicę księcia Malloblaude, rusza armia Władców, wywiad wam doniósł i to. Za 12 do 14 dni stana pod miastem. Jak je zajmią rozpoczną ekspansję dalej,na ziemie krasnoludów, elfów, Emhyra a potem i Waluzję.
Wygląda, na to, ze Władcy przejmują inicjatywę. Co robicie?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Rozumiem, że to miasto przy rzece? Jesli tak, to wolalbym ze nie przejeli go wladcy. Zdrugiej strony mamy zbyt male sily zeby samemu zajac Mousillion a potem prowadzic dzialania zaczepne.
Na razie sprobujemy przerzucic gobliny zeby utrudnialy marsz, niszczac drogi, odcinajac aprowizacje, usuwajac zwiadowcow wroga. Dostaja wolna reke i licze na ich wrodzone okrucienstwo:)
Najchetniej t pozwoliłbym zająć armii wroga miasto, ale przygotowalbym dla Wladcow jakas niespodzianke w Moussilion np w postaci zarazy. Jak dla mnie zaszczpienie w miejscowych biedakach jakiejs dzumy to niewielka ofiara. Reputacja miasta by nie ucierpiala, a armia wladcow jak najbardziej. Wczesniej spalilibyśmy port, opustoszyli miejscowe spichrze i tylko odcinali zaopatrzenie.
Chorobsko to dosc ryzykowna zabawa, ale nie mam lepszego pomyslu na te chwile. Generalnie koncept jest taki, zeby "uziemic" armie wladcow w Moussilion, odciac logistycznie i czekac na oslabienie, albo ruszyc w glab ich ziem siejac spustoszenie i zmuszajac ich do opuszczenia miasta.
Ma ktos jakies pomysly jak ich tam usadzic?
Na razie sprobujemy przerzucic gobliny zeby utrudnialy marsz, niszczac drogi, odcinajac aprowizacje, usuwajac zwiadowcow wroga. Dostaja wolna reke i licze na ich wrodzone okrucienstwo:)
Najchetniej t pozwoliłbym zająć armii wroga miasto, ale przygotowalbym dla Wladcow jakas niespodzianke w Moussilion np w postaci zarazy. Jak dla mnie zaszczpienie w miejscowych biedakach jakiejs dzumy to niewielka ofiara. Reputacja miasta by nie ucierpiala, a armia wladcow jak najbardziej. Wczesniej spalilibyśmy port, opustoszyli miejscowe spichrze i tylko odcinali zaopatrzenie.
Chorobsko to dosc ryzykowna zabawa, ale nie mam lepszego pomyslu na te chwile. Generalnie koncept jest taki, zeby "uziemic" armie wladcow w Moussilion, odciac logistycznie i czekac na oslabienie, albo ruszyc w glab ich ziem siejac spustoszenie i zmuszajac ich do opuszczenia miasta.
Ma ktos jakies pomysly jak ich tam usadzic?
Jeśli w armii Władców wybuchnie zaraza, a my zamkniemy ich oblężeniem, to szykuj się na bitwę. Najlepszym dla nich wyjściem, zdaje się, będzie wyjście poza mury i rzucenie nam wyzwania zanim choroba osłabi ich tak, że nie będą w stanie walczyć. A wtedy to ważna będzie liczebność, uzbrojenie, morale...
Czy jestem szlachta? Jestem. Bo ju? zdarzy?o si? kogo? zaszlachtowa?, SZabl?, SZtachet?, SZtyletem i SZyndleria?skim SZlaparkiem.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Tak, to miasto przy rzece. Największe tutaj, obecnie podupadłe, ale nadal ważne strategicznie.
W mieście zostawią raczej niewielki garnizon, i będą zajmować okolice. Spora część armii Władców to różne genetyczne mutanty, konstrukty itp. Ciężko powiedzieć czy zaraza na nich zadziała, ale na dzikie orki, gobliny, ogry z górskich klanów walczące dla Władców zadziała, mniej czy bardziej. Ale i wasze wojska mogą jej ulec.
W mieście zostawią raczej niewielki garnizon, i będą zajmować okolice. Spora część armii Władców to różne genetyczne mutanty, konstrukty itp. Ciężko powiedzieć czy zaraza na nich zadziała, ale na dzikie orki, gobliny, ogry z górskich klanów walczące dla Władców zadziała, mniej czy bardziej. Ale i wasze wojska mogą jej ulec.
Pytanie księcia Malloblaude do lorda Vadera, panie czy ruszymy na pomoc Mousillon ?, to bardzo by mi pomogło objąć tron po pokonaniu Władców.
Musicie zebrać sprzymierzonych, te siły co macie mogą utrudnić im marsz co najwyżej.
Aktywnie grający to lord Vader i Ghelog, druid Radagast, tan Kyrie od dzisiaj (Dobro) i inni są jako NPC-e obecnie. Deliad ma mało czasu ostatnio. To rządzicie we dwóch w sumie.
Ostatnio zmieniony 04 listopada 2014, 14:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Czyli znowu wojna podjazdowa? Komandosi tnący sobie nawzajem linie zaopatrzenia?Araven napisał(a):
W 20 dni ściągną tutaj i z Waluzji, zakładam powiadomienie magią. Jak wyruszą szybko to będą na czas.
Możecie zawsze próbować opóźnić nieco dotarcie sił Władców.
Mniam.
Czy jestem szlachta? Jestem. Bo ju? zdarzy?o si? kogo? zaszlachtowa?, SZabl?, SZtachet?, SZtyletem i SZyndleria?skim SZlaparkiem.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wojna podjazdowa musowo. Potencjal jaki maja nasze sily jest zdecydowanie podjazdowy. Wylaczajac Templariuszy, czesc ludzkiej konnicy i ciezkiej jazdy repkow, reszta to zbieranina typowa dla dzialan partyzanckich.
Nawet martwiaki pod odpowiednia komenda, kogos w miare bystrego bylyby swietne w takich dzialaniach. Nie potrzebuja zadnej aprowizacji, odpoczynku. Mozna je trzymac z dala od jakichkolwiek osiedli ludzkich i szybko przerzucac z miejsca na miejsce. Idealne!
Tak wiec kogo tylko moge wysle na ziemie Wladcow celem utrudniania marszu. Trucia studni, robienia przeszkod w lasach (sciete drzewa i takie tam), zasadzania sie na podjazdy wroga.
A na pomoc chyba wezmiemy serdecznego przyjaciela ksiecia Amrasa i jego armię.
Nawet martwiaki pod odpowiednia komenda, kogos w miare bystrego bylyby swietne w takich dzialaniach. Nie potrzebuja zadnej aprowizacji, odpoczynku. Mozna je trzymac z dala od jakichkolwiek osiedli ludzkich i szybko przerzucac z miejsca na miejsce. Idealne!
Tak wiec kogo tylko moge wysle na ziemie Wladcow celem utrudniania marszu. Trucia studni, robienia przeszkod w lasach (sciete drzewa i takie tam), zasadzania sie na podjazdy wroga.
A na pomoc chyba wezmiemy serdecznego przyjaciela ksiecia Amrasa i jego armię.