PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 14 listopada 2014, 22:41

No i jak tu nie wziąć :). Chociaż mam ochotę na zupełnie co innego to jednak jestem medykiem i jakaś tam fragmentaryczna przysięga medyczna obowiązuje. Wiec ja zamierzam ratować tego nieszczęsnego cyborga, wyjmuję z torby podstawowe sprzęty i śmigam do niego, uważając żeby mnie ten tłum biegający raz w jedną raz w drugą stronę nie rozdeptał. Ale klnę się na wszystkie świętości że lepiej by było dla mnie żeby mi ten pacjent "zszedł"
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 listopada 2014, 23:32

Watek techniczny

Jak tylko zrobi sie w przekonaniu Gonza "bezpiecznie", to chłopak poleci po spluwe borga a potem czym predzej do srodka zgarnac co sie da. I bedzoe krzyczal na Bialasa, zeby bral co popadnie;)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 listopada 2014, 15:00

Północne Northside, 2 listopada 2021, 22:39

Clarens i Gonzo omal się nie zderzyli przy podrygującym cyborgu. Uszkodzone transmitery neuralne przesyłały do mechanicznych kończyn machiny sprzeczne impulsy, nie pozwalając organicznemu mózgowi kontrolera na podjęcie skoordynowanych działań. Wyrwane wielkokalibrowymi pociskami dziury w zewnętrznym pancerzu wypełnione były wyciekającym na trawnik oleistym chłodziwem.

Clarens jęknął w wyrazie bezsilności, bo diagnostyka leżącego na trawniku cyborga wykraczała poza jego możliwości. By dotrzeć do ukrytych pod pancerzem ludzkich organów, potrzebował specjalistycznych narzędzi oraz sprzęgu wspomaganego autoryzowanym oprogramowaniem, zdolnego odblokować ruchome segmenty pancernego pokrycia cyborga. Grzebanie na oślep w przestrzelinach wydawało się zadaniem beznadziejnym, skazanym na oczywistą porażkę.

Gonzo nie zaprzątał sobie głowy stanem zdrowia cyborga. Łapiąc oburącz za upuszczony przez mechanicznego zabójcę maszynowy pistolet, fikser stęknął głucho, wytrzeszczył oczy i poczerwieniał po twarzy.

- Kurwa, chyba sobie ścięgna zerwę! - wrzasnął zmienionym od nadmiernego wysiłku głosem - Białas, sam nie dam rady! Pomóż mi!

Od strony domostwa padły znienacka kolejne strzały, które w ułamku chwili utonęły w przerażającym ryku miniguna aerodyny, podobnie jak rozbrzmiewające w oddali dźwięki policyjnych syren.
Pomoc medyczna dla cyborga jest niemożliwa w warunkach polowych, Clarens nie posiada odpowiedniego sprzętu ani tym bardziej czasu! Gonzo wszedł w posiadanie fantastycznego sprzętu, tylko ma kłopot z samodzielnym przeniesieniem łupu!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 listopada 2014, 15:10

Północne Northside, 2 listopada 2021, 22:39

Aerodyna przewaliła się z hukiem turbin ponad głową Jamesa, uderzając w mężczyznę strumieniem gorącego powietrza. Vega przykucnął na trawniku podążając spojrzeniem za niebywale szybkim człowiekiem w garniturze. Pasażer maszyny najwyraźniej zamierzał ukryć się przed prześladowcami z drugiego pojazdu w płonącym domostwie Razora, chociaż pomysł taki zdawał się przeczyć zdrowemu rozsądkowi.

Lecz Vega zdążył już utrwalić się w przekonaniu, że człowiek w garniturze nie był zwyczajnym przedstawicielem ludzkiego gatunku, tylko kolejnym cyborgiem - ukrytym dla odmiany pod doskonale dopasowaną warstwą RealSkinu. Płomienie mogły zniszczyć jego zewnętrzną powłokę, ale nie stanowiły większego zagrożenia dla kompozytowego pancerza.

W przeciwieństwie do pocisków wystrzeliwanych z pokładowego gatlinga aerodyny.

Los Patatos zaczęli uciekać przed płomieniami niczym ogarnięte paniką szczury, wyskakując przez drzwi i okna domostwa, wrzeszcząc przeraźliwie i strzelając na oślep. Człowiek w garniturze przemknął pomiędzy nimi znikając we wnętrzu domu, wystawiając boosterów na cel załodze maszyny.

Pojazd obrócił się bokiem do frontonu domostwa i jego pokładowe działko zaryczało ponownie ziejąc monstrualnymi płomieniami wylotowymi. Dotknięci strumieniem ognia i stali boosterzy dosłownie znikali dezintegrowani do postaci krwawej mgiełki, rozbryzgiwani po walącej się przedniej ścianie domu.

James spostrzegł, że aerodyna wciąż się obraca wokół swojej osi, szatkując pociskami domostwo, boosterów oraz trawnik w linii ostrzału zbliżającej się z każdą sekundą do grupki wysłanników pana Lao.
Rozsądek podpowiada natychmiastową ewakuację! Dom Razora i wszelkie znajdujące się w nim łupy wydają się stracone!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 15 listopada 2014, 16:25

- Puuuutaa!!! Białas zostaw tę locos konserwę i mi pomóż! - zaryczał siłujący się z bronią borga Gonzales tak głośno, że wibrujące lufy miniguna, wypluwające tysiące kul na minutę oraz wyjące na wysokich obrotach silniki aerodyny wydały się przy tym krzyku cichutkim bąkiem puszczonym przez cnotliwą chinkę (a przynajmniej tak wydawało się Gonzowi).

- Bierzmy to diabelstwo i spierdalajmy!

Wątek techniczny

Nie rozumiem jednego. Czy elegant w garniaku wbiegł tam czy wjechał naszą furą? Jeśli auto wciąż jeszcze stoi, to dzialo borga na pakę, podobnie jak urwane drzwi (sie jakos doklei i bedzie git) i spieprzamy stad tak szybko jak naszprycowany bóbr przed chcącymi go obrobić boosterami!

czak
Reactions:
Posty: 72
Rejestracja: 21 października 2014, 20:01

Post autor: czak » 15 listopada 2014, 16:26

Eric rzucił się pędem w kierunku Gonza szarpiącego się z potężną giwerą.
- Dawaj. Bierzemy to żelastwo - Kurwa Gonzo nie łap za to albo wystrzelisz sobie drugi odbyt.
Zobacz to kabel od koprocesora jak go przerwiesz to broń może zwariować. Huj wie czy ta zabawka ma wbudowane zasilanie, a lokalizator na pewno. Nie ma czasu do stracenia.
Targamy to badziewie do furgonetki
- Białas co ty tam kurwa robisz pobierasz mu organy do przeszczepu ? - Spierdalamy.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 15 listopada 2014, 16:31

- Białas ty vatos loco!!! Zostaw to! Kurwa naoglądał się Emergency i mu się doktorować zachciało! Żebyś miał takie chęci do hemoroidów do tej starej prukwy spod ósemki! Odpalaj auto!

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 15 listopada 2014, 16:46

- Kończcie to pierdolenie bo nam się w końcu oberwie. Dawaj tu furę a ja dźwignę armatę razem z Gonzem. Lepiej się stąd zrywajmy.

Mówiąc to Jimmy nerwowo rozglądał się wokół siebie wypatrując zagrożenia. Przed chwilą wydający się największym zagrożeniem Los Potatos teraz przedstawiali sobą obraz czmychających w strachu zajęcy. Zapewne wciąż uzbrojeni i ciągle potencjalnie niebezpieczni, jednak w obecnych okolicznościach warci zdecydowanie mniej uwagi niż plująca ogniem aerodyna i próbujący się przed nią ukryć cyborg. Każda kolejna minuta pozostawania w okolicy tych dwóch walczących ze sobą sił groziła gwałtowną śmiercią.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 15 listopada 2014, 17:02

dobra jak się uda szarpnac to zadrutowane pudło tak i wrzucic na pake to tak robię w najgirszyn razie zaslonie sie birgiem orzed setia, jesli od razu widać że kolo jest za ciężki to daje spokuj kapie co sie ds i spuerdzielam
Edit Bart: skoro jego spluwę trzeba wziąść w dwie osoby, to borga bez dźwigu nie podniesiesz:)
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 listopada 2014, 20:56

Północne Northside, 2 listopada 2021, 22:40

Eric i Gonzo ruszyli niezgrabnymi krokami w stronę furgonetki, trzymając niebywale ciężką broń borga w bolących coraz bardziej rękach. Vega wyprzedził ich gnany zastrzykiem sztucznej adrenaliny, obiegł pojazd wskakując na siedzenie kierowcy poprzez dziurę ziejącą w miejscu pozostawionym przez brakujące drzwi.

Clarens galopował na samym końcu grupy, dysząc ciężko i wymachując rozpaczliwie rękami. Za jego plecami w powietrzu wibrował coraz wyższą nutą napęd aerodyny, zmuszony do ponownego przejścia w tryb nieruchomego zawisu.

- Gonzo, klucz! - ryknął Jimmy okręcając się w siedzeniu. Eric i Eduardo wrzucili broń borga przez odsunięte ze zgrzytem boczne drzwi GMC - Dawaj klucz!

- Clarens, drzwi! - wrzasnął spocony z wrażenia fikser, stając jedną nogą na progu furgonetki - Łap te pierdolone drzwi, bez nich nigdzie nie jadę!

Gonzales wyszarpnął kluczki z kieszeni kurtki, cisnął nimi prosto w wyciągnięte ręce Vegi.

- Jezu Chryste! - krzyknął znienacka Temperstone, wpatrzony szeroko otwartymi oczami w płonący dom Patatos.

Człowiek wyglądający na korporacyjnego urzędnika przedostał się z zawrotną szybkością na zrujnowane drugie piętro budynku i nie przerywając swego biegu wyskoczył poprzez dziurę w dachu na zewnątrz domostwa.

Jego ubranie paliło się jaskrawym ogniem, ale fakt ten wydawał się korpa w ogóle nie troskać. Dziki sus wykraczający swym zasięgiem poza możliwości normalnego człowieka pozwolił mu dotrzeć do upatrzonego wcześniej celu.

- Kurwa mać! - wrzasnął Gonzo, kiedy człowiek w płonącym garniturze wylądował na przedniej szybie kokpitu aerodyny i zaczął grzmocić w nią z całej siły pięścią.
Trzech członków grupy już jest w furgonetce, brakuje tylko nadbiegającego Clarensa!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 15 listopada 2014, 21:59

Jeżeli kiedykolwiek zwaliste dupsko Białasa zanotowało rekord prędkości to dzisiaj zostałby on na pewno przekroczony. Gdyby nie drzwi które niósł nad sobą. Sapiąc i dysząc niczym starożytna parowa lokomotywa, biegł co sił w nogach starając się nie przewrócić o majtającą się na ramieniu torbę z całym medycznym szajsem. Wyglądało na to że nie zdąży...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 listopada 2014, 00:00

Północne Northside, 2 listopada 2021, 22:40

Vega przekręcił kluczyk w stacyjce GMC, ale silnik nie zagrał równym rytmem, w zamian krztusząc się i strzelając z rury wydechowej kłębami dymu. Dusząc w ustach przekleństwo mężczyzna spróbował ponownie, depcząc jednocześnie pedał gazu.

Clarens dobiegł do furgonetki i stęknął pochwycony natychmiast rękami Erica i Gonza.

- Jedź, kurwa, jedź! - wrzasnął rozwibrowanym głosem fikser. Mężczyzna nie potrafił oderwać wzroku od obracającej się szaleńczo wokół swej osi aerodyny. Wciąż wiszący na jej nosie mężczyzna w spalonym garniturze wbrew wszystkiemu zdołał dzięki potężnym ciosom skruszyć pancerną szybę kokpitu i przywarł do maszyny zagłębiając rękę w poczynionym przez siebie otworze.

Vega uświadomił sobie, że pasażer pierwszej aerodyny albo zabił pilota drugiej albo przejął stery manipulując nimi w szaleńczy sposób. Pojazd zaczął raptownie tracić wysokość, zyskując w zamian na mocy ciągu i szybkości ruchu obrotowego.

Spadał pod ostrym kątem wprost na furgonetkę.

- Jedź! - zawył przeraźliwie Clarens. James przekręcił raz jeszcze kluczyk i silnik GMC w końcu odpalił. Wóz runął do przodu wyjąc na wysokich obrotach, w ostatniej sekundzie uchodząc przed aerodyną.

W tyle rozległ się ogłuszający huk, ale Vega nawet na sekundę nie zwolnił, pędząc środkiem ulicy w kierunku centrum miasta.
Udało się Wam odjechać z miejsca prawdziwej bitwy!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 16 listopada 2014, 01:17

- Co to kurwa było! w tym gościu było tyle żelastwa że można by pól dzielnicy obdarować. Połowa z tego co miał w sobie wyjdzie na ulicę do masowej sprzedaży za kilka lat, a druga połowa... kurwa nawet nie wiem jak ją nazwać! Nie pisze się więcej na żadne tego typu wycieczki, słyszycie żadne! I jeszcze jedno - przerwa na sapanie - od dzisiaj te drzwi które przyniosłem mją nosić moje imię, i chuj mnie obchodzi jakim kolorem to namalujesz! - kolejna przerwa na złapanie oddechu - Rzekłem, a teraz dajcie fajka.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 listopada 2014, 09:45

- To był pierdolony borg! Widzieliście? Pierdolony borg! Puta, co to kurwa za działo?

Gonzo, aby się uspokoić zaczął liczyć w myślach eurobucksy jakie im wpadną w kieszeń ze sprzedazy armaty jaka leżała w furgonie. Przestał i zaczął sprawdzać nerwowo kieszenie:

- Puta! Gdzie moja komóra?! Muszę szybko dzwonić do tego Lau czy Srau!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 listopada 2014, 11:11

Północne Northside, 2 listopada 2021, 22:45

James zwolnił kilka przecznic dalej i natychmiast pogratulował sobie tego pomysłu, bo w dole ulicy pojawiły się trzy pędzące na sygnale policyjne radiowozy. Ciężko opancerzone wozy minęły furgonetkę i pomknęły w głąb Northside.

- Zwolnij jeszcze bardziej - zażądał Gonzo macając się jednocześnie po kieszeniach w poszukiwaniu komórki - Bo jeszcze nas zatrzymają do kontroli.

Nad ulicą przewaliła się z hukiem turbin czarnobiała aerodyna, migająca niebiesko-czerwonymi lampami.

- Jest, jest! - fikser znalazł smartfona i wybrał w pamięci urządzenia numer otrzymany od Zhu - Halo? Zhu? Tu Eduardo!
Koleżka Wonga odebrał od razu, jakie macie mu do przekazania wieści?

ODPOWIEDZ