Trzymany na muszkach pistoletów booster z rozerwaną tętnicą udową próbował coś wymamrotać, ale pomimo kilku powtórzonych pośpiesznie pytań mężczyźni nie doczekali się odpowiedzi. Przewróciwszy oczami po raz ostatni booster zwiotczał i opadł na podłogę leżąc w powiększającej się coraz bardziej kałuży krwi.
- Ten jeszcze żyje, ten cały Steve - wykrztusił Clarens, który oparty plecami o ścianę zaciągał się papierosowym dymem w daremnej próbie uspokojenia nerwów - Kurwa, ale jatka.
- Stary, ale masz armatę - wtrącił Badass, który nie potrafił oderwać wzroku od broni fiksera - Aż go zmiotło, tego frajera!
Co do policji, w tę część Northside rzadko przyjeżdża nocą; jeśli ktoś nie będzie usilnie nalegał na interwencję, to patrol może tu zajrzeć nawet za kilka godzin. Waszym sąsiadom raczej też nie w smak byłaby wizyta mundurowych. Pamiętajmy, że ofiarami strzelaniny padli boosterzy, a nie szanowani obywatele miasta.