PBF - Znak Kobry
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Puta madre! Spierdalajmy stąd! - rzucił kulejąc Gonzo: - Jeszcze ich tu nie ma! Ale to kwestia czasu!
Wątek techniczny
Panowie, to nie głośne słuchanie muzy mnie uratowało, ani wysoki REF, tylko, to że wyszczególniłem swoje cyborgizacje na karcie:p kombinacja Mr Studda i pakietu antykoncepcyjnego zadziała jak należy. W przypadku Eduardo nie słyszy on wrzasków kobiet, które próbują mu wmówić, że są z nim w ciąży. To się nazywa implant antykoncepcyjny;). Ale działa też czasem na granaty, bo wiecie mają formę jajka, a to też jakby forma rozmnażania tyle że ptaków, a że Gonzo ptaka ma i to jeszcze usztywnionego Mr Studdem to działa;)
Btw ponowie pytanie. Czy znam kogos kto
Moze nam ekspresowo udzielic pomocy z autem?
Wątek techniczny
Panowie, to nie głośne słuchanie muzy mnie uratowało, ani wysoki REF, tylko, to że wyszczególniłem swoje cyborgizacje na karcie:p kombinacja Mr Studda i pakietu antykoncepcyjnego zadziała jak należy. W przypadku Eduardo nie słyszy on wrzasków kobiet, które próbują mu wmówić, że są z nim w ciąży. To się nazywa implant antykoncepcyjny;). Ale działa też czasem na granaty, bo wiecie mają formę jajka, a to też jakby forma rozmnażania tyle że ptaków, a że Gonzo ptaka ma i to jeszcze usztywnionego Mr Studdem to działa;)
Btw ponowie pytanie. Czy znam kogos kto
Moze nam ekspresowo udzielic pomocy z autem?
Eric pomału odzyskiwał wzrok. Najpierw z ciemności wyłoniły się bezkształtne ruchome kształty. Po chwili przybrały one znajomy wygląd kumpli. Między nimi miotał się Gonzo bezdźwięcznie poruszając ustami
Ja pierdole Gonzo stracił głos ! Eksplozja rozerwała mu struny głosowe !
W tym momencie fixer podbiegł do technika wymierzając mu siarczysty policzek.
- Kurwa Eric zbieraj dupę, spierdalamy. Wszyscy są już na nogach.
- Gonzo Ty mówisz ! - Szczęśliwy technik zataczając się ruszył za resztą grupy.
Ja pierdole Gonzo stracił głos ! Eksplozja rozerwała mu struny głosowe !
W tym momencie fixer podbiegł do technika wymierzając mu siarczysty policzek.
- Kurwa Eric zbieraj dupę, spierdalamy. Wszyscy są już na nogach.
- Gonzo Ty mówisz ! - Szczęśliwy technik zataczając się ruszył za resztą grupy.
Przepraszam bardzo! ja wyszczególniłem cyborgizacje i mi nic to nie pomogło 
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Najpierw oddalmy sie na stosowną odległość, bo to tylko kwestia czasu kiedy się tu pojawią z tymi cyberduperelami do wykrywania wszystkiego. Wątpię żeby to byla policja chociaż kto wie. Gdzie możemy się skitrać żeby nas nie sięgneli? I jak teraz się spotkamy z reporterem?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Jak najszybciej oczywiście!Suriel napisał(a): I jak teraz się spotkamy z reporterem?
Proponuję tak jak stoimy zapieprzać do jakiejś redakcji i szukać reportera. Będziemy celem tak długo, jak będziemy mieli przy sobie towar. Chyba, że ktoś zna jakąś dziuplę, gdzie możemy przeczekać, przemyśleć i zaplanować dalsze działania.
(Ej, ja też wymieniłem te szczątkowe cyborgizacje, które mam. Ale szału-ni-ma.)
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
Na początku musimy wyrwać się z tej matni.
Moja propozycja kontaktu z dziennikarzem śledczym padła już wcześniej. Może przemyślicie ją jeszcze raz? Jeżeli uda nam się wydostać to poszukajmy dziupli. Chwilę odpocznijmy i zacznijmy od ogólnodostępnego terminalu z prasą w formie elektronicznej, chodzi głównie o archiwum z przed kilku, a nawet kilkunastu lat. Pierwsze strony z rozwiązanymi aferami oraz powtarzające się nazwisko dziennikarza. Nie szukamy byle młodego karierowicza, może być facet nawet na emeryturze z zajebistymi znajomościami. Później namierzenie dzięki kontaktom Fixera adresu zamieszkania naszego obiektu zainteresowania i propozycja współpracy. Grupa śledcza to w końcu my. Potrzebujemy przewodnika, który nas przez to sprawnie przeprowadzi.
Bezpośredni kontakt w biurze moim zdaniem odpada, ale jak reszta się zgadza to nie będę oponował.
Moja propozycja kontaktu z dziennikarzem śledczym padła już wcześniej. Może przemyślicie ją jeszcze raz? Jeżeli uda nam się wydostać to poszukajmy dziupli. Chwilę odpocznijmy i zacznijmy od ogólnodostępnego terminalu z prasą w formie elektronicznej, chodzi głównie o archiwum z przed kilku, a nawet kilkunastu lat. Pierwsze strony z rozwiązanymi aferami oraz powtarzające się nazwisko dziennikarza. Nie szukamy byle młodego karierowicza, może być facet nawet na emeryturze z zajebistymi znajomościami. Później namierzenie dzięki kontaktom Fixera adresu zamieszkania naszego obiektu zainteresowania i propozycja współpracy. Grupa śledcza to w końcu my. Potrzebujemy przewodnika, który nas przez to sprawnie przeprowadzi.
Bezpośredni kontakt w biurze moim zdaniem odpada, ale jak reszta się zgadza to nie będę oponował.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Zgadzam się z Tobą całkowicie, Trihikilius, ale pod warunkiem, że mamy na to czas. Jeśli uda nam się zbunkrować, to wspieram Twój plan. Absolutnie i całkowicie. Jeśli Keth nie da nam odpocząć, będą nam deptać po piętach i nie będziemy mieli możliwości na złapanie oddechu i opracowanie planu, to jedyną opcją pozostanie wejście do redakcji i wybranie na chybił-trafił.
Ale liczę na opcję spokojną.
Ale liczę na opcję spokojną.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Northside, 3 listopada 2021, 03:01
Upewniwszy się, że na ciemnym parkingu nie czyha żadne niebezpieczeństwo, James zamrugał oczami próbując pozbyć się upiornego brzęczenia w głowie wywołanego wybuchem granatu. Skacząc w górę po dwa schodki, uzbrojony w Sternmeyera mężczyzna wychynął na krawędź parkingu posykując jednocześnie na towarzyszy.
Otoczony ścianami sąsiednich bloków parking nie miał bezpośredniego połączenia z główną ulicą, toteż uciekinierzy zyskali kilkadziesiąt dodatkowych sekund niezbędnych pościgowi na okrążenie apartamentowca brzegiem kwartału.
- Spieprzamy stąd! - wydyszał zbolałym głosem Clarens, wyglądający przekomicznie w założonym na głowę hełmie - Oni nas chcą pozabijać!
Badass wypadł na parking w ślad za Vegą, strzelając na wszystkie strony przestraszonymi oczami.
- Którędy teraz, wuju?! - syknął przez zęby młodzieniec - Nie znam miasta...
Wiedziony instynktem, James podniósł głowę w górę, bo do jego uszu dotarł ledwie słyszalny pomruk jakiegoś mechanizmu. Oczom mężczyzny okazał się prawie niewidzialny w ciemnościach kształt opadający leciutko wzdłuż ściany apartamentowca. Rozmiarami przywodzący na myśl kuchenny stolik, smoliście czarny kształt unosił się w powietrzu dzięki czterem rotorom wbudowanym w trójkątne stateczniki.
- Dron! - krzyknął Vega, natychmiast rozpoznając naturę tajemniczego obiektu - Kurewski dron!
Upewniwszy się, że na ciemnym parkingu nie czyha żadne niebezpieczeństwo, James zamrugał oczami próbując pozbyć się upiornego brzęczenia w głowie wywołanego wybuchem granatu. Skacząc w górę po dwa schodki, uzbrojony w Sternmeyera mężczyzna wychynął na krawędź parkingu posykując jednocześnie na towarzyszy.
Otoczony ścianami sąsiednich bloków parking nie miał bezpośredniego połączenia z główną ulicą, toteż uciekinierzy zyskali kilkadziesiąt dodatkowych sekund niezbędnych pościgowi na okrążenie apartamentowca brzegiem kwartału.
- Spieprzamy stąd! - wydyszał zbolałym głosem Clarens, wyglądający przekomicznie w założonym na głowę hełmie - Oni nas chcą pozabijać!
Badass wypadł na parking w ślad za Vegą, strzelając na wszystkie strony przestraszonymi oczami.
- Którędy teraz, wuju?! - syknął przez zęby młodzieniec - Nie znam miasta...
Wiedziony instynktem, James podniósł głowę w górę, bo do jego uszu dotarł ledwie słyszalny pomruk jakiegoś mechanizmu. Oczom mężczyzny okazał się prawie niewidzialny w ciemnościach kształt opadający leciutko wzdłuż ściany apartamentowca. Rozmiarami przywodzący na myśl kuchenny stolik, smoliście czarny kształt unosił się w powietrzu dzięki czterem rotorom wbudowanym w trójkątne stateczniki.
- Dron! - krzyknął Vega, natychmiast rozpoznając naturę tajemniczego obiektu - Kurewski dron!
Niewielki zasilany elektrycznie dron, zapewne najeżony całą masą elektroniki, unosił się w powietrzu nad Waszymi głowami mrugając przyjaźnie czerwonymi lampkami!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Sceny jakich udziałem był Gonzo wprawiały go niemal w ekstatyczne uczicie jakby był bohaterem filmu akcji, albo przynajmniej postacią z rpg. Chłopak rozejrzał się na szybkości oceniając, która droga ucieczki będzie najlepsza i w dodatku na tyle skuteczna aby pozbyć się drona. Do robota wolał nie strzelać, bo za zniszczenie mienia policyjnego można było iść pierdzieć w pasiak, a w skrajnych przypadkach zostać potraktowanym resocjalizacyjnym braindance'em (a tak zapewne by się stało, zważywszy na marne środki, za które nie mogliby wynająć porządnego adwokata, który udowodniłby, że dron zaatakował kulę pistoletową).
- Tamtędy! - krzyknął.
- Tamtędy! - krzyknął.
s
Spadamy do jakiegoś innego budynku, który mojemu BG wydaje się rozsądną drogą ucieczki. Gonzales ma torbę ciuchów. Robimy szybką przebierkę i potem w kapturach, czy w czapkach spadamy dalej, najlepiej rozdzielając się).
Spadamy do jakiegoś innego budynku, który mojemu BG wydaje się rozsądną drogą ucieczki. Gonzales ma torbę ciuchów. Robimy szybką przebierkę i potem w kapturach, czy w czapkach spadamy dalej, najlepiej rozdzielając się).
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
Jeżeli mamy na ogonie drona, to mamy przesrane i kiepsko widzę jakiekolwiek działanie. Chodzi o to, że dopóki nie pozbędziemy się elektronicznego oka śledzącego nas z góry, dopóty nie ma sensu dalsza ucieczka. Mając na uwadze dostępną technologię taki dron pewnie rejestruje nasze sylwetki również w termowizji, widzi gdzie wchodzimy, gdzie wychodzimy, zmylenie takiego sprzętu będzie diabelnie trudne. Ja bym w pierwszej kolejności zestrzelił maszynę, a później uciekał, planował, cokolwiek tam jeszcze.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Northside, 3 listopada 2021, 03:02
Zerkając w górę na policyjnego drona Gonzo przyśpieszył kroku zamierzając umknąć do klatki schodowej sąsiedniego budynku.
- Szybciej, schowajmy się! - krzyknął fikser odwracając szybko głowę w złudnej nadziei na ukrycie przed dronem swej tożsamości - Do innej piwnicy, tam się przebierzemy!
Badass westchnął z niedowierzaniem słysząc polecenie nowego znajomego, sam bowiem w jednej chwili pojął jak wielkie zagrożenie stanowił dron. Urządzenia tego typu wykorzystywane były powszechnie nie tylko w armii czy policji, ale i służbach ratunkowych, mediach i rozmaitych organizacjach pozarządowych.
Standardowo wyposażony w termowizjery, rejestratory obrazu w podczerwieni oraz zapis próbek dźwięku, dron służący w policji posiadał dodatkowo zaawansowane oprogramowanie śledzące, dzięki czemu mógł tropić swe ofiary niczym podrasowany cybernetycznie i genetycznie pies.
Zerkając w górę na policyjnego drona Gonzo przyśpieszył kroku zamierzając umknąć do klatki schodowej sąsiedniego budynku.
- Szybciej, schowajmy się! - krzyknął fikser odwracając szybko głowę w złudnej nadziei na ukrycie przed dronem swej tożsamości - Do innej piwnicy, tam się przebierzemy!
Badass westchnął z niedowierzaniem słysząc polecenie nowego znajomego, sam bowiem w jednej chwili pojął jak wielkie zagrożenie stanowił dron. Urządzenia tego typu wykorzystywane były powszechnie nie tylko w armii czy policji, ale i służbach ratunkowych, mediach i rozmaitych organizacjach pozarządowych.
Standardowo wyposażony w termowizjery, rejestratory obrazu w podczerwieni oraz zapis próbek dźwięku, dron służący w policji posiadał dodatkowo zaawansowane oprogramowanie śledzące, dzięki czemu mógł tropić swe ofiary niczym podrasowany cybernetycznie i genetycznie pies.
Trih ma rację, dron może na przykład pobrać próbki Waszych głosów, a potem czesać okolicę z większej wysokości, aż Was ponownie namierzy. Rejestruje termowizję i podczerwień i ma pewnie tysiąc innych bajerów, o których nawet nam się nie śniło, bo do roku 2020 wciąż jeszcze pięć lat!
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
gdzie jest nasz mechanik? Paragrafy nam urosną jak się okaże że zniszczylismy sprzęt policji ale chyba wyjścia nie ma. Spróbujmy najpierw go zgubić może technik coś wymyśli. Ja mogę tylko go pooglądać przez google i zobaczyć czy nie ma jakiejś dziury w pancerzu.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34