Northside, 3 listopada 2021, 03:03
Wciąż częściowo oślepieni i trzymani na muszkach mężczyźni nawet nie próbowali użyć broni. Stając w obliczu stróżów prawa, wiedzieli doskonale czym groziło oddanie strzału do policjanta, zwłaszcza w Night City, gdzie policja dostosowała swe procedury i nieformalne praktyki do poziomu rosnącej z każdym rokiem ulicznej przestępczości.
Na parking wjechał następny samochód, również ciemny van. Przemieszczając się z dużą prędkością kierowca zamierzał dotrzeć w kilka sekund do pierwszego pojazdu i zaparkować tuż za nim, by znajdujące się w środku wsparcie mogło dołączyć do dwóch pierwszych funkcjonariuszy.
Takie przynajmniej odniósł wrażenie klęczący z podniesionymi rękami Eric, który dostrzegł nadjeżdżający pojazd kątem oka. Potężna kratownica zainstalowana na masce wozu prezentowała się imponująco, zwracając uwagę technika nawet w obliczu kłopotów wiszących nad głowami aresztowanych zbiegów.
Kierowca drugiego vana zrobił jednak coś, co wprawiło Tempera w stan kompletnego zdumienia. Dociskając w ostatniej chwili pedał gazu człowiek siedzący za kierownicą drugiego wozu przyśpieszył jeszcze bardziej, po czym uderzył pośród ogłuszającego huku w tył pierwszego vana, dosłownie wybijając pojazd w powietrze impetem potężnego zderzenia.
Pchnięty do przodu policyjny furgon sypnął na wszystkie strony odpryskami lakieru i szklanymi drzazgami, wpadając na niską metalową poręcz odgradzającą parking od położonego niżej przejścia dla pieszych. Poharatane poręczą podwozie zajęczało przeraźliwie, wysoką nutą dartego metalu.
Dwaj uzbrojeni w Minami mężczyźni w ciemnych uniformach okręcili się na piętach ze zdumiewającą szybkością, bez wątpienia wygenerowaną dzięki kombinacji aplikatorów adrenaliny oraz neuralnych dopalaczy. Mimo tego skrajne zdumienie spowolniło ich dość skutecznie, by pasażerowie drugiego wozu zademonstrowali kolejną niespodziankę.
Zaraz pojawi się kolejna fabularka, ale mam nadzieję, że wciąż dobrze się bawicie!
