PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 grudnia 2014, 17:24

Northside, 3 listopada 2021, 03:04

Mężczyźni w tyle pojazdu wciąż mierzyli przed siebie z przerażająco skutecznych taserów, toteż uciekinierzy wepchnęli własną broń czym prędzej za paski spodni albo do kieszeni, po czym wsiedli pośpiesznie do wozu starając się trzymać ręce na widoku.

- Na tylne siedzenia, szybko! - syknął jeden z operatorów taserów, spoglądając w twarz Gonza nienaturalnie niebieskimi oczami o lekko fosforyzujących tęczówkach.

Przepychając się niezgrabnie, nowi pasażerowie zajęli szybko wolne miejsca w tyle pojazdu. Jego kierowca nawet nie czekał, aż zapną pasy; wrzucił błyskawicznie wsteczny i zaczął cofać pozostawiając za przednią szybą zmasakrowany tył pierwszego furgonu.

- Zanim przejdziemy do szczegółów, mam jedno ważne pytanie! - towarzysz kierowcy przekręcił się w miejscu spoglądając pomiędzy operatorami taserów na swoich nowych znajomych - Macie coś, co należało parę godzin temu do Orbital Air?
Wszyscy wsiedliście, auto już w ruchu. Jaka odpowiedź?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 13 grudnia 2014, 17:42

Zaprzeczanie chyba nie ma sensu.
- Zanim przejdziemy do szczegółów, może wymienimy uprzejmości? Komu i z jakiego powodu zawdzięczamy tak spektakularny ratunek z opresji? Za który, swoją drogą, z całego serca dziękujemy. Powodem jest oczywiście wspomniana walizka, ale dlaczego? Natomiast wątpię, czy zamieszanie wokół naszych skromnych osób, zainteresowanie tak policji jak i was, droga kawalerio, byłoby tak wielkie, gdybyśmy jej nie mieli. Innymi słowy, z kim do kurwy nędzy mamy przyjemność?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 grudnia 2014, 18:29

Northside, 3 listopada 2021, 03:05

- Myślicie, że ci goście z parkingu to gliniarze? - przywódca ludzi w kominiarkach roześmiał się sucho - Ale z was naiwniacy!

- Są w bocznej ulicy, dwa wozy! - rzucił kierowca, który współdzielił uwagę pomiędzy prowadzenie jadącego do tyłu pojazdu oraz niewielki ekran wbudowany w kokpit samochodu - Dron ciągle na chodzie!

- Nie, żebyście się nie starali - siedzący z przodu mężczyzna rzucił spojrzenie w stronę Badassa, po czym cisnął coś ponad głowami ludzi z taserami. Na kolana Gonzalesa spadły czarne kominiarki.

- Zakładajcie maski, szybko! - polecił człowiek przewodzący obsadzie vana - Będzie gorąco!
Zakładacie kominiarki?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 13 grudnia 2014, 18:35

- Santa Maria... - szepnął cicho Gonzales zakłądając kominarkę, po czym przeżegnał się dwukrotnie mając nadzieję, że ten rytualny gest i oczywiście opatrzność, ustrzegą go przed gównem w jakie wpadali coraz głebiej.
:o

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 13 grudnia 2014, 18:44

- To mówiliście, że kim jesteście? - Vega płynnym ruchem wciągnął kominiarkę na głowę. Stwierdził, że to w niczym nie może im zaszkodzić. Już i tak siedzieli w pojeździe z podejrzanymi typami, którzy zgarnęli ich z ulicy jak swoich. W rzeczy samej, te kominiarki tylko mogły pomóc. Sprawa stawała się coraz bardziej śliska. Policja, która nie jest policją, gangsterzy, którzy być może wcale nie są gangsterami. Ale rozpierducha była jak najbardziej realna a tajemnicza walizka była powodem całego tego szamba.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 13 grudnia 2014, 19:44

- Na chuj mi kominarka przecież jestem czarny... dobra, dobra już zakładam. Tak żem czuł że to nie policjanci byli.
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2014, 22:05 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 grudnia 2014, 20:45

Northside, 3 listopada 2021, 03:05

Naciągający na głowy kominiarki mężczyźni złapali się znienacka za oparcia foteli oraz ściany wozu, bo jadący w tył van gwałtownie skręcił i siła odśrodkowa tego manewru rzuciła pasażerami w bok. Badass wrzasnął przeraźliwie, bo zmiana kierunku jazdy zaskoczyła go w połowie czynności związanej z zakładaniem maski. Młody człowiek uderzył głową o ścianę kabiny z potworną siłą.

- Jezu, nic nie widzę! - krzyknął przeraźliwie, przyciskając do czaszki dłoni - Rozwaliło mi oczy, jestem kaleką! Pomóżcie mi!

Clarens przechylił się w stronę siostrzeńca i zerwał mu z głowy kominiarkę odsłaniając zakrwawioną twarz Badassa.

- Boże, jednak widzę! - Tofi niemal rozpłakał się ze szczęścia, potrząsając gwałtownie obolałą głową.

- Kominiarkę wsadziłeś złą stroną na głowę, baranie! Otworami na oczy na potylicę! - okrzyczał krewniaka Białas - I nos sobie rozwaliłeś, ale od tego się nie umiera! Wsadzaj ją, szybko!

- Są za nami! Gaz, gaz! - wyrzucił z siebie polecenie pasażer na przednim siedzeniu, śledzący sytuację za pojazdem w tylnym lusterku vana - Wiejemy stąd!

Furgon ruszył do przodu nabierając błyskawicznie szybkości, pędząc środkiem ulicy w kierunku zachodniej części Northside. Dwa ścigające go pojazdy też przyśpieszyły, nie rezygnując z konfrontacji.
Rozpoczyna się szaleńczy wyścig na nocnych ulicach Night City!

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 13 grudnia 2014, 21:23

- Dobra, już dobra, rozumisz tego - młodzian szarpnął kominiarką naciągając ją prawidłowo na głowę - od razu baranie, a zapomniałeś obżartuchu jak żeś wciągnął prawie cały garnek z pomyjami matuli po pijaku żeby napchać maciora, szmatę też żeś prawie zeżarł tylko żylaste coś to mięcho było co, sam żeś baran i tyle - obuczył się Tofi - ja jestem kurwać twoja mać, rozumisz tego Badass, będę wspinał się po szczeblach kariery na sam szczyt jak ten, no jak mu tam było, King Kong, nie ośmieszaj mnie wuju przy kolegach.

Obrażony młodzian złożył na piersi ręce w krzyż i obiecał sobie nie wypowiedzieć już ani jednego słowa. Nie trwało to jednak zbyt długo. Samochód uciekający w szaleńczym tempie nocnymi ulicami coraz to częściej zmieniał kierunek jazdy. Pasażerowie na tylnych siedzeniach obijali się o siebie jak piłeczki pingpongowe. Brak zapiętych pasów jak i możliwość ustabilizowania pozycji uprzężami przymocowanymi do podłogi wozu rzucała ich ciałami co rusz to w górę to w bok.

- Kurwać towoja mać, rozumisz tego zaraz się zrzygam - młody odruchowo zaczął otwierać boczne okno, nim jednak tego dokonał siarczysty strumień wypitego w nadmiarze Grzmota wydostał się z jego ust przypominając tym samym o założonej na głowę kominiarce - noo.. chuj by to spalił, rozumisz tego, macie szefie może jeszcze jedną czapeczkę - spytał płaczliwym tonem Tofi.
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2014, 21:34 przez Trihikilius, łącznie zmieniany 1 raz.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 13 grudnia 2014, 22:18

- No King Kong teraz to przeszedłeś samego siebie - głośny rechot rozbrzmiał w samochodzie, Gruby aż się zanosił ze śmiechu aż mu łzy poleciały - ...ale następnym razem wal po tych co nas ścigają a nie do środka. Przy odrobinie szczęścia może im na przednią szybę padnie a wtedy nawet wycieraczki na najwyższych obrotach tego nie wezmą. Takiej chemii żeś się nałykał. Cała tablica Medelejewa. Co tu się tak ciągnie? Guma arabska czy co. Panowie czy to są fotele z prawdziwej skóry? Ale tu teraz okrutnie jebie, jak wy to wytrzymujecie panie kierowco.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 14 grudnia 2014, 10:58

No i masz! Vega odpala filtry nosowe.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 grudnia 2014, 11:20

To samo czyni i Gonzo. Deletktowanie zapachem tofikowych rzygowin, zostawaimy reszcie załogantów;p

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 14 grudnia 2014, 12:09

mije są również odpalone gwoli ścisłości, właścicielom wizu życzymy najlepszego
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 grudnia 2014, 20:06

Northside, 3 listopada 2021, 03:06

Jeden z operatorów taserów rzucił w stronę Badassa zapasową kominiarkę, drugi zaś odpiął swą uprząż i przecisnął się pomiędzy fotelami na sam tył pędzącego w szaleńczym tempie vana.

- Tylko nie mów, że chcesz otworzyć tylną klapę! - wrzasnął Clarens, który bardzo podejrzliwym wzrokiem śledził poczynania człowieka w masce.

Mężczyzna o nienaturalnie niebieskich oczach zachichotał w odpowiedzi, a potem rękojeścią wyciągniętego spod kurtki pistoletu wybił tylną szybę wozu. Do wnętrza kabiny wdarł się natychmiast świst powietrza.

Łapiąc drugą dłonią za zerwany z uprzęży niewielki przedmiot, mężczyzna odbezpieczył granat szybkim ruchem, po czym wyrzucił go przez okno na maskę zbliżającego się szybko pierwszego furgonu.

- Nie patrzeć! - ostrzegł podniesionym głosem, samemu nie odrywając spojrzenia od pościgu. Członkowie grupy odwrócili pośpiesznie głowy, kątem oczu dostrzegając oślepiający błysk.

- Kurwa, dalej prują! - warknął mężczyzna - Muszą mieć antyoślepiacze, przynajmniej kierowcy!

Van zahamował gwałtownie wchodząc w zakręt, podskoczył na jakimś krawężniku rzucając na wszystkie strony przypiętymi do foteli pasażerami.

- Dron odpadł, nie nadążał! - krzyknął kierowca - Nie dam rady im się urwać!

- Gliny, gliny w stanie alertu! - rzucił podniesionym głosem przywódca zamaskowanych mężczyzn - Pewnie zaraz rzucą na nas jakąś aerodynę!

- Chrzanić gliny, zaraz będą tu aerodyny tych drani! - odkrzyknął kierowca vana. Siedzący obok niego mężczyzna obejrzał się w tył ponad oparciem fotela.

- Wy tam, dobrze strzelacie?!
Pytanie skierowane do Was, BG!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 14 grudnia 2014, 20:28

Clarens pochyla się wkładając głowę między kolana. To powinno im wystarczyć za odpowiedź.

- Tylko nie rzygać na tych co na dole do jasnej!
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 14 grudnia 2014, 21:28

Młody złapał ostrożnie kominiarkę za jej tył i w miarę możliwości powoli posuwał ją w przód, lewa dłoń leżała ściśle na gardle aby wymiociny zostały w jak największej ilości w syntexbawełnie. Mimo starań i tak część przelała się po piersi Tofiego, zatrzymując się na dolnej części tułowia ściśniętego mocno pasem. Oczom towarzyszy ukazało się uśmiechnięte oblicze młodego awanturnika, lśniące od resztek rzygowin. Młody odruchowo odpiął dolny guzik munduru łypiąc wstydliwie oczami na boki. Resztki płynu wylały się na podłogę furgonetki. Nie widząc poruszenia u pasażerów, Badass położył delikatnie stare okrycie głowy pod siedzeniem, przetarł prawym rękawem twarz, założył prawidłowo nową kominiarkę po czym wykrzyknął.

- Dajcie mi rozumisz tego karabin, to pokarzę wam na co stać młodego czarnucha z prowincji.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

ODPOWIEDZ