Saga o Katanie - dla tych co czytali

sternick67
Reactions:
Posty: 25
Rejestracja: 16 grudnia 2014, 09:07

Post autor: sternick67 » 16 grudnia 2014, 16:35

OK, poddaję się, nie mam więcej pytań.

Yarvis
Reactions:
Posty: 1
Rejestracja: 16 grudnia 2014, 20:13

Post autor: Yarvis » 16 grudnia 2014, 20:26

Ha ha. Ciekawe uczucie być porównanym do Pana Artura. A co? Nie możecie sie na dziwić że komuś książka się podobała?
Bo tylko robicie sobie żarty z Pana Artura. Ale przynajmniej tu na forum posty pokazują się odrazu i nie wybiórczo więc morzna jakąś dyskusje prowadzić

Adannyel
Reactions:
Posty: 109
Rejestracja: 10 września 2014, 10:42

Post autor: Adannyel » 16 grudnia 2014, 21:01

Nie z Artura, tylko z książki. Nikt tu personalnie Artura nie atakuje. Mi lektura sprawia po prostu wiele radości, co w tym złego. ;)

No i muszę przyznać, że myślałem, że na forum Paladynatu jestem zlewany bo zadaję niewygodne pytania i ośmielam się krytykować "język polski" Artura, a tu się okazuje, że każdy jest równo zlewany. ^^
Lecz t? rozwa?cie smutn? okoliczno??:
Tacy poeci, jaka jest publiczno??!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 grudnia 2014, 21:02

Cóż, cenzura generalnie jest nam wstrętna, a do moderowania postów ubiegamy się jedynie w skrajnych sytuacjach i już po ich opublikowaniu, a nie przed.

Co do uczuć względem książki, każdy ma prawo do własnego osądu. Jeśli są czytelnicy, którym się spodobała, to zapewne powody do radości dla autora. Zastanawia za to fakt, że tak nieśmiało przejawiają swe uznanie - nie będę owijał w bawełnę, na tę chwilę jesteś chyba pierwszym tak szeroko opisującym swe wrażenia pozytywnym odbiorcą SoK w całej Polsce! (sytuacja może się zmieni, kiedy Saga nabierze międzynarodowej sławy jako "Kristals of Time", ale do tego znamiennego momentu będziesz dzierżył palmę pierwszeństwa, Yarvisie).

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 grudnia 2014, 22:37

Yarvis, u nas cenzury nie ma. I można prowadzić dyskusję, ja traktuję ludzi jakim SoK się podoba jako wyjątki potwierdzające regułę, że ponad 90% się nie podoba. Sporo czytających czyta by się pośmiać z braku logiki, potknięć językowych, częstochowskich rymów w tzw. poezji i wielu innych baboli i uchybień.
Ostatnio zmieniony 17 grudnia 2014, 10:25 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Petryfikator
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:08

Post autor: Petryfikator » 17 grudnia 2014, 10:01

Szczerze... Poziom powieści jest taki, ze jak ktoś jest bezkrytycznym zakochanym fanem, wielkim obrońcą sagi, to wygląda to na osobę współpracującą przy "Dziele", lub zwykłego trolla.

Nawet jak komuś się podoba to na prawdę, uważa przy tym to za najlepszą książkę w historii, to nikt w to nie uwierzy. Dzieło jakie jest każdy widzi. Jednak jak Yarvisowi się podoba, niech sobie czyta nawet i 4 razy (czwarty dla walorów językowych!). Tylko niech nie czyta publicznie:D

Adannyel
Reactions:
Posty: 109
Rejestracja: 10 września 2014, 10:42

Post autor: Adannyel » 18 grudnia 2014, 12:31

Ha, mam coś lepszego. Oprócz tego, że te pozytywne recenzje pisane były przez krewnych i znajomych królika, to ciekawi mnie recka Krzysztofa. Opłacony tekst, czy doskonały trolling? http://lubimyczytac.pl/ksiazka/238210/l ... ci-czesc-1
Lecz t? rozwa?cie smutn? okoliczno??:
Tacy poeci, jaka jest publiczno??!

sternick67
Reactions:
Posty: 25
Rejestracja: 16 grudnia 2014, 09:07

Post autor: sternick67 » 18 grudnia 2014, 12:58

To jest tak żenujące, że aż nie chce mi się rozpisywać. Te frazy o epickości bitew, pomysłowości autora, niezwykłości postaci, przypominające niemal 1:1 opisy powieści z Polak Potrafi... Tragedia.

"Krzysztof" nie próżnuje:
http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/ ... -smierci-2
Ostatnio zmieniony 18 grudnia 2014, 13:13 przez sternick67, łącznie zmieniany 1 raz.

Petryfikator
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:08

Post autor: Petryfikator » 18 grudnia 2014, 13:29

Każdą ocenę powyżej 6/10 (sam daje 1) traktuje jako trolling.
6/10 to fanbojstwo już, a powyżej... to troling albo opinie rodziny. Nie uwierzę w nic innego.

Chociaż pan Krzysztof posiada 2 książki.. tylko Sok.. Jak całe życie nic nie czytał, to może mu się podobać. Kto wie.

Może ktoś z marketingu sławetnego wydawnictwa, pomyślał że jak pojawią się pozytywne recenzje tu i ówdzie to wtedy ruszy sprzedaż. Recka 1 i drugiej części prawie niczym chyba sie nie różnią... Normalny czlowiek tak nie robi... recenzuje 1 część w oderwaniu od drugiej. Czy mają nas za debili?

ps. Ciekawe czy się pojawi na rebelu... ta recka
Ostatnio zmieniony 18 grudnia 2014, 13:55 przez Petryfikator, łącznie zmieniany 1 raz.

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 07 stycznia 2015, 00:21

Skomentuję cześć .

Adannyel napisał(a):

Tak jak obiecałem przygotowałem spis większości błędów, jakie zauważyłem. Część pewnie przegapiłem, a części nie umieszczałem, bo niespecjalnie przeszkadzały w odbiorze. Zamieszczam tylko te, nad którymi można zatrzymać się podczas lektury. Starałem się nie umieszczać też błędów stylistycznych i składniowych z wypowiedzi bohaterów. Nie każdy musi wysławiać się poprawnie.

Chyba nie będzie sensu nanoszenia dalszych poprawek, choć dopiero dalej pojawia się naprawdę wiele pytań odnośnie logiki i sensu, no ale skoro wszyscyśmy są dywersantami wysłanymi przez wrogie wydawnictwo to nasza krytyka jest niepotrzebna.


- Planety przestały istnieć, a tym samym świątynie starto z powierzchni ziemi (s.7)
To chyba jasne, że świątynie przestały istnieć wraz zagładą planety. Po drugie również przestały istnieć, bo kto je starł? Zniknęły wraz z planetami.
no tak ale sposrod wszystkich obiektow na tej planecie zakladam z,ze w danym konteksice autor chcial podkreslic ,ze rowniez swiątynie a skoro tak to ma to jakies znaczenie w kontekscie .

- Jedyne Prawo Boskości, wiersz
Rymy częstochowskie. "to" jest określeniem czegoś, jakiejś siły, tak? Bo jeśli jest tylko zaimkiem, to (nomen, omen) brzmi fatalnie. "Wypis Istnienia" brzmi jeszcze gorzej.

kwestia gustu

- Niedługo przestanę istnieć". (s.8)
Cudzysłów się niepotrzebnie przybłąkał.

wow

- Człekokształtne lub niehumanoidalne (s.8)
Nie można użyć "lub". Albo żywa istota jest humanoidalna, albo nie. "Użycie spójnika "lub" sugeruje, że są inne formy. W tym wypadku używamy "i"
tutaj zgoda ale uwaga bez znaczenia


- przezroczysta nicość (s.8)
Nicość nie może być nieprzezroczysta, bo byłaby czymś.
kosmos jest przykladem przezroczystej nicości (materia jest tak rozproszona ,ze mówimy o istnieniu próżnii ) Bardzo łatwo mi sobie wyobrazic istnienie w naszym świecie przestrzeni bez materii o takich własnościach ,że nie przechodzą przez nie fale elektromagnetyczne choćby z pasma widzialnego.



- Niezliczone zastępy kolejnych awatarów szły w miliony milionów (s.8)
Czyli jednak zliczone
Czepialstwo . Wiadomo ,ze chodzi o efekt podkreslenia rozmariu.

- Szły w miliony (s.8)
Kolokwializm
no i ? a jak ktos w powiesci kurwą rzuci to wypominasz ,ze uzywa wulgaryzmow ?

- To ostatnia chwila twego bytu i niebytu. (s.8)
Niebyt to przeciwieństwo bytu. Jest jedno, nie ma drugiego.
A jesli potezny czarnoksieznik zdecyduje sie unicestwic kogos fizycznie tu i teraz na tym planie egzystencji i jednoczesnie przy uzyciu poteznego czaru rytualu niszczy jakiekolwiek wspomnienie o nim , albo jego niebyt w planie innym niematerialnym ?

- Ludzki humanoid (s.9)
Czyli po prostu człowiek?
Skąd wiedziałeś ? :)

- Łysa czaszka (s.9)
Czaszka zawsze jest łysa, bo z niej nic nie wyrasta. Chodziło o łysą głowę?
Co złego w podkreslaniu pewnych rzeczy nawet oczywistosci ? No i w swiecie fantasy z tak wieloma rasami niebylbym pewien takiego twierdzenia :D

- przypominały stalowe konary
Co to są stalowe konary? W Ochrii rosną drzewa ze stali?
Czepialstwo. Moze być tak ,ze w ramach opisu drzewka autor posiłkował się odwołaniem do koloru stali . Albo byćmoże istnieja takie jako efekt czaró alchemików ... po co wydobywać węgiel czy żelazo skoro można skonstruować drzewa stalowe które rosną ? :)

- przerwał wypowiedź wdzięczny głos (s.9)
najpierw podmiot. Po drugie nie brzmi to dobrze, bo to nie głos przerywa, tylko awatar.
Brawo wytrwalosc mojej polonistki z liceum .Komentarz niewiele wnosi konstruktywnego .

- spokój otchłani przyszłych lat (s.9)
co to za związek frazeologiczny? brzmi strasznie
A jak chciałbyś aby brzmial ? Kwestia gustu jak sądze.

- Wybiję Was jeden po drugim. (s.9)
"Was" małą literą. To powieść, nie list. Jednego po drugim. No chyba, że Natak, wszechmocny bóg nie mówi poprawnie.

Słuszna uwaga niewiele wnosząca.

- Wyrecytował inną wersję Prawa (s.9)
Skoro mamy Jedyne Prawo Boskości, to skąd inna wersja. Pomylił się w recytacji? I przez to nie zabili Nataka? To dlaczego nikt się nie zorientował, że się pomylił?
A mało to rosci sobie prawo do jedynego boga a potem heretyk recytuje innego ? Wow !!!


- Pustce niebytu (s.9)
Masło maślane
Totalnie nie . Czepialstwo.


-Wiersz to znowu paskudna częstochowska twórczość. W jaki sposób bogowie zapomnieli o Nataku? Tak po prostu zniknął z ich pamięci? Po rozwaleniu ostatniej świątyni? Pyk, i już? Nasza wola go wymazała? Nie wiemy skąd się wzięliśmy na tej planecie. Rozchodzimy się po prostu do domów?

-Czemu Asteriusz dziwi się, że się nie udało skoro jest bogiem przeznaczenia i zna przyszłość, co było podkreślane niejednokrotnie w dalszej części powieści?

Czas nawet dla tak poteznych istot jest calkiem skomplikowanym wymiarem a realizacje nieskończoności scenariuszy wraz z jednostkami potrafiącymi zaburzac te scenariusze i podrozować w czasie utrudnia to zadanie. Czepialastwo

- Wiemy, że wszyscy wyznawcy i ludzie ich pamiętający muszą zginąć, żeby wymazać boga. Zatem zginać musiało niesamowicie wielu wyznawców innych bóstw i wiele ich świątyń (całe planety) musiało zostać zniszczonych. Dlaczego bogowie zgodzili się tak łatwo?

- Skoro bogowie wymazali Nataka z pamięci, skąd wiedzieli o co chodzi Asteriuszowi? W końcu nie pamiętali niczego związanego z Natakiem, czyli zgładzenia, pościgu też. Żaden z bogów nie zastanawiał się, czy Asteriusz nie postradał zmysłów, albo nie robi ich w konia? Uwierzyli na słowo?

A kto to wie przecież to bogowie :)

- zielonkawe żyły (s.13)
to w orkach nie płynie czerwona krew? Dlaczego? Normą jest czerwona, może by tak wytłumaczenie?
jakie to ma znaczenie w świecie fantasy?czepialstwo a jaki kolor maja żyły ludzi ?

- oczy zwróciły się nerwowo (s.13)
Same się nie zwróciły, bohaterka nimi zwróciła
Kwestia perspektywy . Passive voice :D

- blask, który zajaśniał w półmroku jaskini (s.13)
Blask, którym zajaśniały (oczy). Blask to światło odbite.
czepialstwo . moim zdaniem poprawnie skoro półmrok to jest jakiś ślad światła więc to światło odbiło się dając blask, który raczej ma naturę rozjaśniająca i umożliwajaca dostrzezenie czegos a nie zaciemniajacą

-Skoro armie krasnoludów i elfów prawie zawsze radziły sobie z najazdami, to czy nie mogli po prostu napaść na orki i wybić ich do nogi, żeby ci nie powtarzali swych najazdów?
Która z armii ludzkich wymordowała cały naród bo wygrała wojne ? Dlaczego elfy miałyby w ten sposób postepować jako milosnicy natury a elementem natury są orcze rasy równeiż ? Bycmoze są wyczerpani każdą taką wojną i się cieszą wygraną i mogą skupić się na innych przeciwnikach/problemach . Niebezpiecznie byloby zgadzac sie jako lider nacji ,ze w przypadku przegranej wojny grozi totalna likwidacja . Bo dlaczego Katan nie wybil do reszty elfów reptilionow i krasnolodow za lata walk ?

- Kolejny kęs chłopca oderwał coś z jej wnętrza (s.14)
kęs został ożywiony. To chłopiec coś oderwał, nie kęs
Ma jak najbardziej sens . Czepialstwo . W ramach czynnosci jaką jest kęs oderwał coś . ..

- liczebność wahała się skokowo (s.14).
Co ile były te skoki, bo nie to zostało to napisane.
Czepialstwo . Serio oczekujesz ,ze autor na predce wprowadzi czyetlniaka np w swiat symulacji stochastycznych i wyestymuje te skoki i ich czas ?

-dostępność właściwego pożywienia po dwóch tygodniach zaowocowała: wszystkie samice były już ciężarne. (s.14)
Czyli samice zachodziły w ciążę po zjedzeniu antylopiego mięsa.

Skrot myslowy bardzo latwo do zrozumienia. Czuly bezpieczenstwo i mozliwosc wykarmienia mlodych wiec sie rozmnazaly. Po raz kolejny czepialstwo .

- nie ryzykować utraty go w walce (s.16)
nie ryzykować jego utraty w walce.

zgoda . Komentarz jednak bezwartosciowy.

- Powoli, z wielkim hukiem runęło do tyłu na plecy. (s.16)
Jak powoli runęło, to raczej nie z wielkim hukiem. Jak runęło do tyłu, to chyba oczywiste, że na plecy. W ogóle, jak runęło, to raczej dosyć szybko i niespodziewanie.

W pelni ok plastyczny opis. Ukazujacy to ,ze wyprowadzony z równowagi statycznej obiekt wpierw powoli przechyla się a następnie powodowany silami grawitacji przyspiesza dlatego tuz przed zderzeneim ma wieksza predkosc i jest mozliwy huk. To kwestia perspektywy ukladu odniesienia . Jezeli patrze na kogos zwróconego do mnie plecami i ten ktos upada do tyłu na twarz jest ok tak jak inne wariacje . Czepialstwo


- Dłoń jednej z rąk(s.16)
To ma tych dłoni ze sześć? Bo jeśli ma dwie, to chyba lepiej określić, czy to prawa, czy lewa.
nic nie wnoszący komentarz

- Wszystkie orki rodzą się poprzez zabicie matki? Można by to wytłumaczyć, bo to absolutnie niewiarygodne.

skąd takie rozumowanie ?

Jestem pod wrażeniem ,że tak wiele komentarzy jest na płaszczyźnie emocjonalnej . Co chcesz osiągnąć dając takie komentarze ?

Jak ja czytam książki fantasy to mam gdzieś składnie , styl ( w sensie pewnie sformułowania) bo jestem w stanie wybaczyć bardzo wiele wobce celu nadrzednego jakim dla meni jest flow ... to przeniesienie w swiat ciekawego swiata i przygody. Tak jak kazdy zapewne przeczytales wiele ksiazek i dobrze wiesz ,ze zawsze jest sie do czego doczepic na takim poziomie jakim to uczyniłeś powyżej.

Wielce dziwi mnie fakt ,ze fani fantasy mają problem z tym ,że ktoś publikuje ciekawą książkę w niezwykle ciekawym swiecie.

Połączony z 07.01.2015 00:23:51:
Adannyel napisał(a):

Może tych dobrych nie ma?
Jedno mi się w miarę podobało. Jak zostało wytłumaczone, dlaczego sharany obdzierają ofiary ze skóry.
Naprawdę tak myślisz ,że może tych dobrych stron nie ma ? Czy gdy to pisałeś powodowały Tobą emocje ?

Połączony z 07.01.2015 00:31:52:
Araven napisał(a):

To nie jest żadne czepialstwo, a fakty, żywcem wyjęte z SoK. I jak napisał Adannyel, dotyczą tylko pierwszych 16 stron, oraz on przytoczył tylko niewielką część baboli i uchybień, wiele pomijając.
Na 700 stronach takich nieścisłości i błędów logicznych, składniowych i językowych jest zapewne kilka tysięcy.

Niestety nawet dobre pomysły na świat, giną pod w/w błędami i uchybieniami. To powoduje, że powieść jest beznadziejna, trudna do strawienia. Bardzo słaba po prostu. Jeśli jakimś cudem zmienię zdanie o poziomie powieści po przeczytaniu całości, to przyznam to publicznie.

Uważam ,że to co napisał Adannvel jest totalnym czepialstwem. Rozumiem ,że Ty popierając Adannvela podpisujesz się pod tym co napisał powyżej ?
Zarówno pod 'analizą' jak i stwierdzeniem ,ze nie ma niczego dobrego w SoK ? Skąd tyle w Was złośliwości ?

Powiem Wam tak całkiem dobrze rozumiem fizykę i gdy czytam książki science -ficition to oczywiscie odpuszczam bardzo wiele bo to przeciez science ficition. Niemniej jednak często jest tak ,że pewne bardzo proste wizje rażą . Gdyby były spójne z całokształtem techniki np. 2200 roku na Ziemi to byłoby ok ale z jednej strony latamy poza galaktykę a z drugiej strony jako interface pomiędzy człowiekiem a komputerem ciągle służy klawiatura tak jak było w wielu miejscach np. Star Trek który uwielbiam albo inne nawet space operowe książki. Nawet takie rzeczy są niestitone. Ten kto pisał tak wielkie dzieło jakim jest książka a nie opowiadanie ten wie ,że pewnych bledow sie nie da uniknać . Co do stylu to jest to jak zawsze kwestia gusty . Mnie ten styl się podoba.

Uważam ,ze znacznie więcej dobrych pomysłów ginie z pwodou takich postaw jakie prezentujecie aniżeli z powodu w/w błędów czy uchybień . Życie jest tego przykładem.

Połączony z 07.01.2015 00:36:29:
MrCzui napisał(a):

Artur, zaczynasz mnie juz zlościć...
Zgadzam się, to co napisał Adaynel to złośliwe czepialstwo, ale w pełni zasłużone- odpowiedź na bufonadę i zaślepienie.
Był taki facet, Pigmalion- on też był zakochany w swoim dziele ;).
Tylko że tam finał historii był wesoły.
Ty to interpretujesz jako bufonadę czy zaślepienie ja jako decyzję o tym aby w końcu publikować ponieważ oczywistym jest ,że zawsze znajdzie się takie stadko czepiających się w 'dobrej wierze' ludzi ktorzy wtrącą swoje grosze. Przecież tak naprawdę gdybyśmy w obróbkę wzieli na tym forum jakąkolwiek książkę to jestem pewien ,ze trzymajac sie takiego poziomu krytyki jaką tutaj uprawiacie to każda ksiązka okazałaby się taka jak SoK. Mam tutaj na myśli to ,ze jednemu coś by sie podobało a komu sinnemu nie i były by petycje o zmiane. Wpierw moze ktos by na serio bral pod uwage te rzeczy ale czas płynie . Człowiek jest człowiekiem i ciężko mi uwierzyć ,ze autorom chce się zmieniać za kazdym razem cos w ksiażce bo jakiś gorliwy fan znajacy lepiej swiat od jego tworcy zauważył coś. Ciekawi mnie czy jesteś też tak zasadniczy w ocenie wszystkiego co Ciebie otacza ?

Połączony z 07.01.2015 00:38:04:
Petryfikator napisał(a):

Adannyel - wykłada czarno na biały, ułomne fragmenty, a autor zamiast zająć się refleksją i starać się to poprawić, oskarża o czepialstwo... To może Adannyel jest agentem? Przyznaj się! Adannyel masz wydawnictwo?

Normalnie mistrzostwo:]. Zamiast korzystać z twardego dokładnego fana i poprawić to w wersji ebook lub dodruku, to ech... szkoda słów:D. Baw się autorze, ciesz sławą, ciekawe kiedy się zorientujesz że to nie sława jakiej oczekiwałeś.
Widzę, że czepialstwo nie pozwoli u was prowadzić jakiegokolwiek tematu. Zamiast ciekawych pytań dwie osoby ciągle to samo. To miał być temat który skupia osoby które widzą dobrą stronę powieści. A tu gdzie coś nie napiszę to te same chochliki jak echo.
Tyle że...
ha. Jeszcze jedno. Ale to pytanie do znających świat KC rpg. Akcja książki dzieje się 9000 lat przed akcją rpg. Pewnie zauważycie dużą różnicę w technologii i sposobie życia mieszkańców świata.
To akurat było dobre pytanie...
Po przeczytaniu komentarzy Adannyel myślałem ,że poziom niżej nie zejdzie . Jednak zszedł .

Połączony z 07.01.2015 00:44:39:
Adannyel napisał(a):

Jako że jestem już "powietrzem" dla autora, bo ośmieliłem się wypunktować pierwsze dwa rozdziały, pozwolę wrzucić sobie swoje dwa grosze. Katan od poczęcia jest super-hiper istotą, ponieważ wygryzł się przez brzuch matki z w pełni wykształconymi uzębieniem i pazurami. Dodatkowo Od poczęcia Katan potrafi mówić, więc jest super-hiper nadistotą. Autor ma na to wytłumaczenie, ale mi jako powietrzu, nie będzie tego tłumaczył. Może Wam wytłumaczy.

Jeszcze raz korzystając z okazji powtórzę swoje pytanie, które zadałem na forum polakpotrafi.pl, bo zdaje się na tym forum obecny też jest syn autora. A na polakpotrafi.pl nie otrzymałem odpowiedzi. Czy rodzina naprawdę nie miała żadnego wpływu na decyzje autora? Nie widzieliście do czego doprowadzi ukazanie Sagi szerszej publiczności? Poklepywaliście tatę/męża po plecach i mówiliście, że to wypali? Może pora naprawić ten błąd?

Twórcy takich potworków mają dwie drogi wyjścia. albo przyznać się do porażki i zaprzestać działalności/działać dalej w świadomej komicznej konwencji lub zapierać się i stawać się jeszcze większym pośmiewiskiem.
Rodzino, gdzieś popełniliście ogromny błąd i jak widzę tylko Wy możecie go naprawić. Chyba, że naprawdę Wam nie przeszkadza, ze sława KC zdobywana jest w ten sposób. Troma zarabia duże pieniądze na świadomym kiczu. może tędy droga, ale wtedy trzeba spłukać w klozecie starych, wiernych fanów.

A a propos starych fanów. Sami stworzyliście mnóstwo dodatków i usprawnień. Macie materiał bazowy, doróbcie to co jest potrzebne i grajcie w KC bez łaski, że kiedyś, może za parę lat wyjdzie druga edycja. Po co Wam to? Musicie mieć wszystko podane jak na tacy przez autora? Najlepsze były te systemy, które można było modyfikować pod siebie.
Prosta sprawa.
Wow facet masz niesamowicie dużo zawziętości ! Prawdziwy polak. Rozumiem ,że we wszystkich książkach , które czytałeś rozumiałeś dokładnie wszystko ? Np. gdy statek kosmiczny przeszedł przez 'wormhole' to rozumiałeś jak działa to zakrzywienie czasoporzestrzeni albo wogole w jaki sposob fizycznie przebiegała taka podróż ? bo na takim poziomie dopiperzasz sie do autora. Gdy czytasz o rzuczaniu czarów też rozumiesz dokladnie w danym swiecie co sie dzieje ? Tak dokladnie jak starasz się zrozumieć tutaj ? Bardzo się czepiasz i przeceniasz swoje umiejetnosci analityczne jak i rozumowanie .

Połączony z 07.01.2015 00:47:29:
wasut napisał(a):

...z każdego wysypiska śmieci da się coś wygrzebać, a niektórzy i majątki tak robią...
Czy tak naprawdę myślisz o SoK czy wyczuwając nastrój tego forum w tym temacie szukasz poklasku ?
Ostatnio zmieniony 07 stycznia 2015, 00:47 przez Knurion, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 07 stycznia 2015, 00:54

Knurion po prostu słabe. :(

Jeśli chcesz bronić to pokaż pozytywy. Jeśli zarzucasz komuś czepialstwo zobacz co sam zrobiłeś. Powiem krótko, tutaj obroną nie może być atak, bo tylko głupio wychodzi. Znajdź pozytywy skoro giną w natłoku negatywów. Nie ma sensu ich dokładać nawet jeśli nie dotyczą powieści. Politykę negacji już przerobiliśmy i nie ma co do tego wracać. Większości osób książka nie leży i tyle. Twoje wypowiedzi są o tyle kiepskie, że w żaden sposób nie odstają od poziomu, są tylko skierowane w inny cel. Wydaje mi się, że nie tędy droga.

Set
Reactions:
Posty: 1
Rejestracja: 04 września 2014, 23:17

Post autor: Set » 07 stycznia 2015, 02:09

Knurion przeprowadził piękną kontrę. Mi by się w ogóle nie chciało, podziwiam.
Część pierwszą już niemalże przeczytałem i muszę powiedzieć, że tak jak podejrzewałem większość wytykanych rzeczy jest rzeczywiście 'bo internet'.
Alternatywnie dla mniejszości tak jak z zamieszczonej wyżej analizy wynika 'bo kogoś boli'

Knurion
Reactions:
Posty: 55
Rejestracja: 22 grudnia 2014, 12:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Knurion » 07 stycznia 2015, 08:08

czegoj napisał(a):

Knurion po prostu słabe. :(

Jeśli chcesz bronić to pokaż pozytywy. Jeśli zarzucasz komuś czepialstwo zobacz co sam zrobiłeś. Powiem krótko, tutaj obroną nie może być atak, bo tylko głupio wychodzi. Znajdź pozytywy skoro giną w natłoku negatywów. Nie ma sensu ich dokładać nawet jeśli nie dotyczą powieści. Politykę negacji już przerobiliśmy i nie ma co do tego wracać. Większości osób książka nie leży i tyle. Twoje wypowiedzi są o tyle kiepskie, że w żaden sposób nie odstają od poziomu, są tylko skierowane w inny cel. Wydaje mi się, że nie tędy droga.
Czepialstwo jest wg mnie oczywiste i masz rację odnosząc się do niego zatrzymuje sie na takim samym pulapie. Chciałem jednak zabrac głos w tym temacie.

Moim celem było pokazanie że choć część z przytaczanych 'bledow' nimi nie jest lecz czepialstwem lub błędna interpretacja np. Nieprzezroczysta nicosc czy tez kolor żył. Jest to niekonstruktywny szlam wobec którego
Ciężko się odnieść na poważnie. Plaszczyzna emocji .

Z ciekawych komentarzy to jedynie Keth wygenerowal temat ok. Faktycznie czytajac ten watek mozna sie czegos dowiedzieć.

Chętnie napiszę co mi się podoba .

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 07 stycznia 2015, 09:33

Twoja sprawa jak to podajesz. Prawda jest taka, że Adannyel napisał coś o powieści, a Ty napisałeś coś o Adannyelu i jego interpretacji. Z obu tych wypowiedzi zdecydowanie wolę tę pierwszą, bo przynajmniej coś mówi o książce. Kończę drugi tom (idzie to strasznie) i nie chciałbym się czepiać, ale momentami mam zwyczajnie problemy z czytaniem. Nie wiem, czy coś ze mną jest nie tak, czy z książką, ale zaznaczam, że mogę się czepiać, bo jestem uprzedzony - gram w KC od ponad 20 lat, jestem jednym z założycieli tego portalu i bardzo namawiałem Artura, żeby tę książkę napisał, dodatkowo jestem bibliotekarzem z ponad 14-letnim stażem, który często znajduje czas na czytanie książek. Jestem w stanie podpisać się pod niektórymi błędami Adannyela i jeśli wynika z tego, że jestem czepialski - to tak jestem czepialski. Jednak ze swojej strony dodam, że jest mi zwyczajnie przykro, iż ta książka tak wygląda. Jak pisałem, błędów już wyliczono dość, sam napisałem kilka pozytywów, kilka osób też nieśmiało o nich wspomniało, jednak na mojej prywatnej wadze, szalka z błędami ma zdecydowanie zachwianie równowagi sił.
Chętnie napiszę co mi się podoba .
Czekam z utęsknieniem.:P
Ostatnio zmieniony 07 stycznia 2015, 11:14 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 07 stycznia 2015, 09:54

A ja powiem tak: Nie będę dyskutował o treści, bo to mnie chwilowo nie interesuje. Ponadto czy coś jest dobre czy słabe, jest kwestią gustu.

Ale, wybacz Knurion, nie zgodzę się, że wypunktowanie błędów językowych jest czepialstwem. Każdy szanujący się autor (szczególnie taki, który mieni się polskim Tolkienem), powinien mieć trochę szacunku dla czytelnika. Powinien skorzystać ze wszelkich możliwych sposobów, by czytelnikowi czytało się jak najlepiej, żeby czytanie nie było torturą. Absolutną podstawą jest korekta, której tutaj zabrakło. Jeśli Tobie nie przeszkadza po kilka błędów na każdej stronie (wybacz czepialstwo, ale sam piszesz równie niechlujnie) to może też by Ci nie przeszkadzało gdyby książka była napisana na papierze toaletowym albo czcionką wielkości 2 pkt (żeby było łatwiej nosić w kieszeni). Przecież to nie ma wpływu na genialne pomysły zawarte w treści a każdy kto się przyczepi jest po prostu hejterem. Dobrze interpretuję Twój punkt widzenia?

ODPOWIEDZ