PBF - Znak Kobry
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
McDonovan, 3 listopada 2021, 04:15
Pobladły znienacka Temperstone wyłączył telefon, wyciągnął z niego nowiutką kartę SIM, po czym złamał ją pośród suchego trzasku i wrzucił do stojącego obok automatu kosza na śmieci. Starając się opanować drżenie dłoni technik zawrócił do stolika przyjaciół, z miejsca ściągając na siebie zatroskane spojrzenia.
- Co ci jest, kurwa? - zmartwił się nie na żarty Białas, tym razem zdecydowanie odsuwając od siebie resztki posiłku - Brzuch cię boli? Strułeś się tym żarciem?
- Frank, masz córkę? - spytał reportera Eric, ignorując słowa Clarensa.
- Nie, nie mam dzieci - Sutton spojrzał na jasnowłosego technika zbity z tropu dziwnym pytaniem - Czemu pytasz?
- A gdzie masz swój telefon? - nie ustępował Eric - Ten, którego numer podałeś jako kontaktowy w centrali NT54?
Dziennikarz zaczął się klepać po kieszeniach, ale zaraz przerwał spoglądając na Tempera.
- Miałem przy sobie, ale gdzieś przepadł. Chyba mi wypadł... chyba w vanie, psiakrew! Tak, na pewno został w vanie! Czemu pytasz?!
Pobladły znienacka Temperstone wyłączył telefon, wyciągnął z niego nowiutką kartę SIM, po czym złamał ją pośród suchego trzasku i wrzucił do stojącego obok automatu kosza na śmieci. Starając się opanować drżenie dłoni technik zawrócił do stolika przyjaciół, z miejsca ściągając na siebie zatroskane spojrzenia.
- Co ci jest, kurwa? - zmartwił się nie na żarty Białas, tym razem zdecydowanie odsuwając od siebie resztki posiłku - Brzuch cię boli? Strułeś się tym żarciem?
- Frank, masz córkę? - spytał reportera Eric, ignorując słowa Clarensa.
- Nie, nie mam dzieci - Sutton spojrzał na jasnowłosego technika zbity z tropu dziwnym pytaniem - Czemu pytasz?
- A gdzie masz swój telefon? - nie ustępował Eric - Ten, którego numer podałeś jako kontaktowy w centrali NT54?
Dziennikarz zaczął się klepać po kieszeniach, ale zaraz przerwał spoglądając na Tempera.
- Miałem przy sobie, ale gdzieś przepadł. Chyba mi wypadł... chyba w vanie, psiakrew! Tak, na pewno został w vanie! Czemu pytasz?!
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Spróbujmy mu zaufać komuś w końcu trzeba. Ale żeby nas na kasę nie wydmychal bo jak się okaże okaże że znalezne jest pokaźne to różnie to może być. Tak naprawdę to czego my od dziennikarza oczekujemy? Żeby nagłośnil sprawę, żeby pośredniczyl w kontakcie z OA? Proponuję opowiedzieć ciąg zdarzeń u patatos z pominięciem wszystkigo co dotyczy walizki. Przehandlujmy najpierw główne story co oczyści nas z zarzutów i zmusu OA di nawiązania kontaktu.
- Frank nam do ciebie pytanie jeśli ci zaufamy i za chwilę dostaniesz story to co dalej? Z twoich kryjowek nie skorzystamy jak twoja mordka się pojawi to i ty masz przeje...Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Obawiam się, że kontakt z OA oznacza nasze zniknięcie. Trwałe i nieodwracalne. Raczej chodzi o ujawnienie niewygodnej dla OA zawartości walizki póki mamy w ręku atuty. Bez wiedzy i wbrew woli OA. Po nagłośnieniu sprawy nasza śmierć nie będzie miała sensu a OA będzie miała większe problemy niż paru ziutków. I nie o znaleźne chodzi, bo naszym celem jest uniemożliwienie powrotu walizki do OA, tylko o kasę z programu ochrony źródeł informacji. Już bardziej moglibyśmy liczyć na sprzymierzenie z borgami niż z OA. Wiecie, wróg mojego wroga... Ale nie mam zamiaru realizować tego pomysłu.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
To zależy co jest w walizce. Opcje są dwie albo jest tam nowa technologia albo dane dotyczące powiedzmy działań osób wysoko postawionych. Na przykład wewnętrzny raport o o przyczynach dziwnych ruchów na kontach firmy itd. Obstawiam tę drugą opcję.
Pytanie z kim się chcemy dogadać chyba lepiej by było z OA niech zapłacą znaleźne wtedy tamci drudzy nie będą mieli ochoty się nami dalej interesować. Jeśli nie oddamy OA to będą nas szukać długo. Tyle że sprzedaż komuś innemu może być korzystniejsza $
Pytanie z kim się chcemy dogadać chyba lepiej by było z OA niech zapłacą znaleźne wtedy tamci drudzy nie będą mieli ochoty się nami dalej interesować. Jeśli nie oddamy OA to będą nas szukać długo. Tyle że sprzedaż komuś innemu może być korzystniejsza $
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein