PBF - Oddech ciemności

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 stycznia 2015, 12:33

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Poruszając się z niechętną ospałością zdradzającą głęboki lęk, Trzeci podszedł do najbliższych zwłok rozciągniętych przed butwiejącą łodzią i pochylił się nad nimi skąpany w zielonkawej iluminacji komnaty.

Pojedyncze oko Nathaniela spoczęło na obliczu niemłodego człowieka w prostym roboczym odzieniu, zapewne Midlunera, o czym zaświadczała jego barczysta sylweta. Wykrzywiona w przedśmiertnym grymasie twarz nieszczęśnika wywołała u Grzmociciela lodowaty dreszcz strachu, chociaż młodzieniec nie dostrzegł na ciele martwego człowieka śladu żadnej rany. Odstępując o krok od górnika Trzeci powiódł wzrokiem po innych leżących opodal zwłokach, zauważając znienacka coś ogromnie niepokojącego.

- Nigdzie nie ma krwi! - rzucił podniesionym szeptem - Żaden z nich nie krwawił!

- Coś ich wyssało?! - Bannister okręcił się na pięcie spoglądając na zwłoki skulonego na posadzce górnika w blaszanym hełmie - Coś wyssało z nich krew?

- Nie, w ogóle nie ma krwi - odpowiedział ze ścierpniętą skórą Trzeci - Oni nie mają żadnych ran. Jakby umarli od choroby albo starości.

- Albo się podusili... - podsunął kolejną ewentualność Stary Prescott, potęgując uczucie zalęknienia wśród zgromadzonych w krypcie ludzi - Ale...

Przewodnik nie dokończył swej wypowiedzi, wpatrując się szeroko otwartymi oczami w stary kamienny tron. Wszyscy natychmiast podążyli za nim wzrokiem, wyczuwając instynktownie, że właśnie stało się coś bardzo złego.

[center]Obrazek[/center]
Obejrzyjcie dokładnie obrazek, a potem uradujcie mnie fabularną wstawką opisującą pierwsze wrażenia Waszych pupilków! ;)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 11 stycznia 2015, 14:09

Wszystko to, czego do tej pory w swoim życiu przestraszył się Stryker było niczym w porównaniu z ostateczną grozą jaka wychynęła w niematerialnej postaci z martwego orgockiego pamcerza. Mężczyzna chciał wrzeszczeć, ale nawet najmniejsze kwilnięcie nie wydobyło się ust Trzeciego. Krew niemal ścięła się w żyłach, a całym ciałem wstrząsnął upiornie gorący dreszcz paraliżującego strachu.

Nathaniel zapewne zwinąłby się do pozycji embrionalnej i zaczął ssać kciuk w nadzieji, że minstrum go ominie, ale domyślał się, że nie ma co ma to liczyć. Upiór był głodny, a oni jeśli nic nie zrobią skończą osuszeni z krwi jak poprzedni nieszczęśnicy. Schwycił jakikolwiek kamyk i wrzasnął zdjęty grozą:

- Rzuć ten przeklęty miecz i uchodzimy!!! Broń się nie będzie go imać!
Mam nadzieje, że Trzeci ma jakiś kamyk pod ręką. Sugeruje się stąd zawijać w tempie przyśpieszonym i to mocno.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 11 stycznia 2015, 14:46

Reynard nie widział nigdy takiego upiora, ducha czy co to było, wylazło z dawno umarłego orgockiego arystokraty i chyba zabijało żywych bezkrwawo, na co wskazywały trupy górników. Reynard uznał pomysł odwrotu za genialny.

Łapę jakiś czerwony kamień i chodu.

Herudaio
Reactions:
Posty: 105
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 19:59

Post autor: Herudaio » 11 stycznia 2015, 23:25

Hawke patrzył w oniemieniu jak z tronu wychyla się pół przeźroczysty wojownik zostawiając delikatnie połyskującą zieloną maź na przedmiotach przez które przeszedł. Posębna mina widmowego Orgotha powinna przerazić młodego złodzieja, ale pierwszym - głupim skojarzeniem - był wyraz twarzy ojca, który równie poważnie zawsze na niego spoglądał gdy nakrył go na próbie "pożyczenia" czegoś z dobytku karawany obojętnie jak zbędny to był przedmiot. Chyba tylko groteskowe skojarzenie przełamało zimny pot zbierający się mu obficie na karku.

Rękę Hawke rozświetlił krąg runów. Młody zaklinacz niemo odmówił prośbę do Bogini. Jeśli kiedyś miało go spotkać prawdziwe wyzwanie testującego jego wartość to na pewno mogło być jedno z nich. Nie wiedział czy wiatr nawet zaklęty podziała, ale jeśli miało zadziałać to miał zamiar dać z siebie co trzeba.
Hawke spróbuje szczęścia wiedziony intuicją. Następnie zajmie z góry upatrzoną pozycję tzn. uda się z innymi po schodach w żwawym tempie :D
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 12 stycznia 2015, 06:51

Sprawdzający łączenia schodów Rogan zauważył panikę jaka wybuchła na dole. Nagle wszyscy ruszyli na górę. Zauważył też zielonkawo połyskującą eteryczną postać. Serce mu na chwilę stanęło. Czy ten horror nie będzie mieć końca!

Nie wiele wiedział o duchach, ale słyszał, że takowe przenikają przez ściany i latają w powietrzu. Takiego przeciwnika zawalone schody nie zniechęcą.
Nim taka myśl przebiegła przez głowę Vaine jego nogi już poniosły go w stronę wyjścia.

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 12 stycznia 2015, 08:21

- Panowie, spokojnie, nie traćcie zimnej krwi! - zawołal Yaros widzac, że reakcje przeważają w kierunku ucieczki - Grzmociciele, tak? to trzeba podjąć walkę a nie rzucać się do ucieczki od razu. Moźe jego ciało jest jego słabym punktem?

Przyjmuję pozycję gotowości do walki i ewentualnego wycofania się gdy plany powstrzymania owego kolecia nic nie dadza. Rozważam użycie miecza.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 stycznia 2015, 12:07

Myślę, że przyszedł już czas, by przetestować w praktyce zasady strachu. W podręczniku wyróżnia się strach wobec przerażających istot oraz strach sytuacyjny (dziwne odgłosy, grobowa atmosfera, itp). Istoty wzbudzające strach posiadają przy tej cesze w profilu pewną wartość - jest ona poziomem testu trudności dla Siły Woli ofiary.

Dla Waszego przeciwnika użyłem templatki Entombed z NQ 57, z niewielkimi modyfikacjami, żeby podkręcić nieco poziom trudności. Strach pozostawiłem w oryginalnej wartości 14. Test dla każdego BG polega na rzucie 2k6 + SW w celu przebicia poziomu strachu.

Reynard (SW 9) - 2k6 (2, 3). Test udany!
Rogan (SW 9) - 2k6 (4, 3). Test udany!
Nathaniel (SW 8) - 2k6 (6, 5). Test udany!
Hawke (SW 8) - 2k6 (2, 3). Test nieudany!
Yaros (SW 9) - 2k6 (3, 1). Test nieudany!

Osoby, które uległy strachowi mają na czas najbliższej rundy +1 SIŁA, ale -1 do wszystkich testów, również ataku czy czarowania. W następnej rundzie muszą też powtórzyć test, by sprawdzić, czy strach się nie pogłębił do poziomu paniki.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 stycznia 2015, 19:20

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Promieniująca zieloną poświatą widmowa postać zstąpiła z kamiennego tronu dzierżąc w swych rękach równie niematerialny oręż: metalową buławę o długim uchwycie i najeżonej szpikulcami głowicy, sprawiającej wrażenie tak samo straszne jak jej zmarły przed całymi stuleciami właściciel.

Bransolety utkane z magicznego światła zalśniły na nadgarstkach Longswortha, przybrały w ułamku sekundy na mocy zdradzając kumulującą się błyskawicznie moc. Unoszące się w powietrzu wstęgi oparów bijących od całopalnych mis zatańczyły w nienaturalny sposób jakby poruszył nimi nieoczekiwanie wiatr, chociaż w podziemnej komnacie panował straszliwy zaduch.

Niewidzialna włócznia utkana z utwierdzonego powietrza rozpędziła warstwę oparów uderzając w pancerz widmowego wojownika z prastarych czasów. Upiorny Orgot nie zwolnił kroku, nie zachwiał się, nawet nie drgnął.

- Jest odporny na zaklęcia! - krzyknął z trwożnym zdumieniem Hawke, po raz pierwszy spotykając się z podobnym zjawiskiem - Moja magia na niego nie działa!

Eteryczny wojownik wyrósł ponad struchlałym Prescottem, wzniósł wysoko w górę swą buławę. Krzyknąwszy w bezrozumnej trwodze przewodnik dźgnął widmo w nosal hełm lufą swej flinty, ale metal broni przeszedł przez upiora niczym przez mgłę nie napotykając na żaden opór.

Widmowa buława spadła na człowieka, przeniknęła przez niego nie czyniąc Prescottowi żadnej widocznej krzywdy, a mimo to stary mężczyzna upadł na kamienną posadzkę łapiąc się za serce i rzężąc rozpaczliwie.
Poziom napięcia wyraźnie wzrasta!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 stycznia 2015, 20:15

Uciekajmy, jak magia się go nie ima, to i nasza broń nic mu nie zrobi, strzelam mimo wszytko z rewolweru, wycofując się.

Techniczny
Co się dzieje w przypadku paniki? Też strzelam w ciało na tronie, nie w ducha.
Ostatnio zmieniony 13 stycznia 2015, 09:33 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 13 stycznia 2015, 07:45

Skoro Rogan przeszedł test strachu i znajduje się w miarę bezpieczne na schodach to strzeli w zwłoki siedzące na tronie. A nóż w ten sposób można pokonać ducha.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 stycznia 2015, 14:07

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Wnętrzem podziemnej krypty wstrząsnął huk rewolwerowego wystrzału. Pochodząca z broni Reynarda kula uderzyła w napierśnik okrywającej prastarego trupa zbroi, zagłębiła się w nim z metalicznym szczękiem. Ponad zduszonymi krzykami cofających się ludzi poniósł się znienacka odgłos drugiego wystrzału, z broni cięższego kalibru. To pnący się w górę schodów Rogan wypalił do siedzącego w tronie zezwłoku ze swego karabinu, tym razem dziurawiąc zdobny naramiennik pancerza.

Zmumifikowany Orgot nawet nie drgnął, zaś jego upiorna manifestacja skupiła całą swą uwagę na leżącym na kamiennej posadzce przewodniku. Prescott zakwilił rozpaczliwie widząc uniesiony nad swą głową widmowy oręż, przesłonił twarz dłonią w bezwiednym geście nie mogącym go w żaden sposób ochronić przed ciosem. Gorzejąca zieloną poświatą buława spadła w dół przechodząc bezgłośnie przez ciało Caspianina, przenikając je bez śladu jakichkolwiek fizycznych obrażeń.

Prescott wyprężył się konwulsyjnie sięgając jedną dłonią do skroni, drugą zaś drapiąc kamienne płyty grobowcowej posadzki. Z jego ust wydobyło się przeciągłe westchnienie, a oczy zaszły w jednej chwili szklistą mgiełką.

Upiorny strażnik krypty podniósł głowę spoglądając jasnozielonymi oczami w stronę skamieniałego z wrażenia Longswortha. Młody czarownik wciąż nie potrafił uwierzyć w to, że ochronna aura strzegąca upiora pozbawiła człowieka w jednej chwili jego największego oręża.
Ostrzał zbroi nie przyniósł zauważalnych efektów. Co teraz? Prescott chyba już nie żyje, chcecie to sprawdzić? Czy też wszyscy od razu uciekacie z krypty?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 16 stycznia 2015, 14:21

Rogan zacisnął zęby widząc, że jego strzał nie odniósł żadnego skutku.
- Yaros ! - zakrzyknął głośno - przywal mu tym mieczem. Walnij go mieczem Orgothów.
- Przez szmatę - dodał już ciszej widząc co stało się z Prescottem i na kogo kieruje się teraz zjawa.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 stycznia 2015, 17:09

skoro Yaros nawołuje Grzmocicieli do walki, to chętnie ustąpie mu pola do walki ze zjawą (tym bardziej ze ma mieczysko Orgothów, które pewnie jako kedyny oręż będze się imać ducha). Samemu zajmę się osłanianiem alchemika najlepiej z bezpiecznej odległości np z Clockers Cove;) lub jeśli są ku temu stosowne warunki (czysta droga ucieczki) zbieraniem wartościowych fantów.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 stycznia 2015, 17:47

Zabieram kilka kamieni szlachetnych i co tam wpadnie w ręce i chodu.
Ostatnio zmieniony 21 stycznia 2015, 13:34 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 stycznia 2015, 17:49

Do walki nawołuje Rogan, który sam znajduje się już na względnie bezpiecznej wysokości jednej czwartej schodów! Yaros ma przy sobie miecz Orgotów, ale jeszcze nie zadeklarował, czy chce się nim posłużyć. Jeśli o Hawke'a idzie, na jego nieszczęście upiór jest spell-warded (odporny na zaklęcia).

Jeśli Stryker i Bannister rzucą się do natychmiastowej ucieczki, będą mieli 50% szansy na zwinięcie po drodze jakiegoś charakterystycznego klejnotu dla trollaków. Deklarując podniesienie kamienia opóźnią swą ucieczkę o jedną rundę (i mogą paść ofiarą następnego ataku upiora).

ODPOWIEDZ