PBF - Dom pełen łotrów

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 01 lutego 2015, 16:06

-Może i zawiśniemy za ubicie kapłana, ale lepiej zawisnąć później niż prędzej,a i poswawolić może trochę się uda przed spotkaniem z katem.
Cymeryjczyk chętnie weźmie zadanie, zawsze to okazja do obicia paru kiepów

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 01 lutego 2015, 16:12

Nehaher stanął w pewnej odległości od drzwi, na tyle daleko, aby stojący za nimi człowiek nie usłyszał toczonej szeptem rozmowy bohaterów.
- Posłuchajcie mnie - oczy Stygijczyka błyszczały w mroku przesuwając się w zadumie po członkach drużyny - oczywiście, należy korzystać z tej sytuacji ale mamy tak naprawdę więcej wyjść niż się wydaje. Jeśli się zgodzimy i obcy nas wypuści, to jestem w stanie wymazać mu pamięć odnośnie naszej rozmowy, co otwiera kilka nowych możliwości. - uśmiechnął się lekko - Możemy i powinniśmy na razie się zgodzić, później przedyskutujmy sytuację i nasze działania. Na razie mamy za mało danych. Ale pamiętajcie o jednym. Ten, kto nas tutaj umieścił stoi prawdopodobnie za drzwiami... Pomyślcie w jak prosty i tani sposób zapewnił sobie naszą pomoc, a ponadto zarobił na tym cztery tysiące lun.

Przerwał na chwilę pozwalając, by ten fakt dotarł do wszystkich zebranych.

- Jednak ten ktoś chce, abyśmy wykonali dla niego jakąś pracę. Co oznacza, że zależy mu na tym byśmy przez pewien czas działali efektywnie. Powinien nam więc dostarczyć odpowiednie wyposażenie lub fundusze. Trudno bowiem oczekiwać, że będziemy wykonywać tak niebezpieczne zadanie gołymi rękami. Porozmawiajcie z nim na ten temat, wyciągnijmy od niego tyle, ile się da. W tej sytuacji każda zmiana może zadziałać na naszą korzyść...

- Sigurdzie - Nehaher zwrócił się do Aesira - teraz nie czas i miejsce, aby omawiać moje patriotyczne i religijne przekonania. O tym co robimy i jak to robimy porozmawiamy, jak stąd wyjdziemy. Na razie rozważcie moją propozycję wymazania pamięci naszemu niespodziewanemu dobroczyńcy - zakończył z lekką nutą sarkazmu.
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2015, 16:28 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 01 lutego 2015, 16:30

-Wymazania, to może Mu nagiąć pamięć tak coby Nas nagrodził bez wysiłku z Naszej strony hehe

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 01 lutego 2015, 16:32

Mężczyzna wyszedł spoza zasięgu wzroku. Zamiast drzwi są kraty zamknięte na kłódkę, więc widzicie, że faktycznie odszedł poza zasięg słuchu. Po kilku chwilach wrócił.
- Nie ma dużo czasu, środek nasenny, który zaaplikowałem straży wkrótce przestanie działać - postać sięgnęła do wnętrza szaty, by po chwili wyjąć jeden spory klucz.
Tajemniczy mężczyzna położył klucz na ziemi w takiej odległości, że Sigurd musiałby mocno wyciągnąć rękę, by go dosięgnąć.
- Wasze rzeczy są w więziennej kantynie, na 2 poziomie. Wy znajdujecie się na trzecim, gwoli ścisłości - dodał mężczyzna, widząc zdziwienie w oczach Garro. - Wasz cel mieszka w pałacu księcia Villagro, w dzielnicy arystokratów. Nie trudno go przegapić; jest najbogatszy z całej okolicy. Cel to Menkara, kapłan Seta. Poznacie go po tatuażu węża na karku. Zabijcie go a ciała pozbądźcie się. Wierzę, że znajdziecie sposób. Aha! I gdy będziecie w pałacu, zajrzyjcie pod posąg hybrydy byka z człowiekiem. Jest lżejszy, niż wam się wydaje... - dodał, wydając z siebie przytłumiony śmiech.
Postać odwróciła się na pięcie i szybkim krokiem oddaliła w stronę drzwi, zostawiając klucz na ziemi. Sigurd jest w stanie po niego sięgnąć, ale zajmie to chwilę. Oczywiście jeżeli chce sięgnąć po niego.
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2015, 16:37 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 01 lutego 2015, 16:32

- Niestety, to jest na razie poza moimi możliwościami - westchnął z żalem Nehaher - chociaż oczywiście, wciąż nad tym pracuję - dodał po chwili szybko.

- Niemniej zdaje się, że nasz problem właśnie rozwiązał się sam... Przynajmniej w części. Tak więc chyba czas opuścić ten przykry i mało estetyczny przybytek, czyż nie? Sigurdzie, czy mógłbyś otworzyć drzwi?

Stygijczyk otrzepał ubranie i przygotował się do wyjścia.
Spoiler!
Medytowałem w celi, więc mam odnowiony tor energii psionicznej.
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2015, 16:41 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 lutego 2015, 17:11

Kordava, pałacowe lochy

Upewniwszy się, że nieznajomy naprawdę odszedł, a nie tylko usunął się w cień chcąc zadrwić z więźniów w jakiś okrutny sposób, uzdrowiciel rzucił się w kierunku kraty i wraziwszy między żelazne pręty rękę złapał za pozostawiony przez obcego klucz.

- Słyszeliście, co tamten powiedział? - wyszeptał spiętym głosem Garro - Strażnicy się lada chwila przebudzą, a wtedy znajdziemy się w potrzasku.
Otwieram kluczem zamek i wyślizguję się na zewnątrz celi szukając schodów wiodących w górę podziemi. Wszystko w pośpieszny, ale możliwie bezgłośny sposób, rzecz jasna!

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 01 lutego 2015, 17:32

Przepuszczam naszych zacnych wojowników przodem (zakładam, że także wychodzą z celi) i strategicznie osłaniam tyły. ;) Także poruszam się cicho i ostrożnie.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 01 lutego 2015, 18:32

Adoth wylazł z celi i rozejrzał się bacznie
Także poruszam się cicho, tylko klucz miał w zasięgu Sigurd, a nie Goro:)więc nie wiem co na to MG

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 lutego 2015, 18:40

Och, to akuratnie nie powinien być żaden problem. Skoro Sigurd dałby radę przeciągnąć go między kratami, niewiele mniejszy Garro też by sobie z tym poradził. Chyba, że chodzi o późniejszy przydział pedeków, ale nie ma sprawy, bez oporu je oddam! ;)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 lutego 2015, 19:22

Cisza idziemy na II poziom po nasze rzeczy i znikamy stąd.
Jeśli wyjdziemy poza pałac, jestem za wykonaniem zadania. Trzeba się zastanowić. Czy nasz wybawca podał nam sposób jak się z nim mamy skontaktować? Po opuszczeniu lochów i samego pałacu?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 lutego 2015, 19:38

Wydaje mi się, że on się już przed wykonaniem misji z nami nie skontaktuje - pamiętacie, co powiedział? Że jesteśmy pod pałacem, a cel mieszka na terenie pałacu. Wychodzi na to, że mamy go zabić tu i teraz, bezzwłocznie i polegając wyłącznie na własnym ekwipunku.

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 01 lutego 2015, 19:40

Zwłaszcza, że wiemy gdzie jest Nasz ekwipunek a i ten posąg trza obadać

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 lutego 2015, 19:47

Po odzyskaniu ekwipunku, wracamy na górę?

MG my jesteśmy w pałacu księcia Vilagro czy w jakimś innym ?. Przybysz gadał, że kapłana Menkarę znajdziemy w dzielnicy arystokratów w pałacu księcia Vilagro, po co nam to mówił jeśli to w pałacu w którym jesteśmy? Aresztowani przez straż jesteśmy w pałacu księcia a nie w miejskich lochach np. ?
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2015, 21:44 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 01 lutego 2015, 19:48

Innej drogi niż w górę nie bardzo widzę
Ile czasu straże jeszcze śpią, damy radę wyjść na górę nie niepokojeni? I czy np. jak zamkniemy lochy od zewnątrz uwięzione straże mają szansę wszczęcia alarmu?
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2015, 19:57 przez adamwl, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 01 lutego 2015, 20:45

A ja uważam, że po odzyskaniu naszego wyposażenia i opuszczeniu lochów powinniśmy porozmawiać o tym zadaniu i celowości jego podejmowania. Będę na tą rozmowę nalegał, bez niej nie wesprę drużyny. Jest tu kilka spraw, które trzeba wyjaśnić, a które są podejrzane.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

ODPOWIEDZ