PBF - Dom pełen łotrów

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 02 lutego 2015, 13:12

Nie wiecie dokładnie, gdzie się znajdujecie: zauważcie, że Villagro (książę i władca Kordawy) ma swój zamek oraz pałac (post 1szy). Notka: wybaczcie, muszę coś uzupełnić: jako pałac określa się bardzo bogaty, wystawny dom, którego właścicielem jest arystokrata, bądź bardzo zamożny kupiec. Używam słowa "pałac", gdyż wątpie, by zingarczycy znali słowo "apartament".
Po minięciu kilku cel światło pochodni rozświetlało schody prowadzące w górę. Tam zaś, na szczycie kamiennych schodów stały zamknięte, ciężkie drewniane drzwi z żelaznymi okuciami i niewielką kratką, przez którą można było zajrzeć zarówno na zewnątrz drzwi; jak i ci po drugiej stronie mogli zajrzeć do wnętrza lochu.

Wokoło panowała cisza przerywana dalekimi jękami i lamentem w głębi lochów.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 02 lutego 2015, 14:07

Na Seta, ile jeszcze takich niedogodności przed nami? - pomyślał Nehaher. Pozostawił reszcie rozwiązanie tego problemu, sam zaś przykucnął cicho pod ścianą, nasłuchując wszelkich odgłosów zarówno zza okutych wierzei, jak i z głębi lochu. Był całkowicie spokojny i skoncentrowany na celu, którym było opuszczenie tego miejsca. Nie chciał stracić tej szansy poprzez jakieś niedopatrzenie czy błąd wynikający z nadmiaru emocji, wiedział bowiem, że była ona zapewne jedyną jaką mieli. Później... zastanowi się nad dalszą częścią nocy. Teraz jednak należało się przede wszystkim stąd wydostać.
Nasłuchuję wszelkich możliwych odgłosów i jestem w takiej pozycji, która po otwarciu drzwi pozwoli mi widzieć, co jest za nimi, samemu pozostając niezauważonym. Jeśli usłyszę zza drzwi cokolwiek podejrzanego użyję czaru Zmysł Avidora, aby określić ilość osób w pomieszczeniu i ich pozycje.

Ponadto deklaruję, że cały czas rozglądam się w poszukiwaniu czegoś, co może zastępować wytrychy (np. kawałka drutu czy jakiegoś odłamku metalu). Jeśli znajdę coś takiego, dam to Sigurdowi, który najlepiej z nas otwiera zamki.
Ostatnio zmieniony 02 lutego 2015, 14:21 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 02 lutego 2015, 15:17

- Chrapanie - szepnął Nehaher po chwili nasłuchiwania. - Chyba jeszcze śpią! - dodał i powoli wyjrzał przez kratę w drzwiach. Widział plecy jednego ze strażników więziennych; ów leżał na czymś (prawdopodobnie na stole). Po za tym w kanciapie panowała cisza.
Próbujecie wejść do środka?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 lutego 2015, 16:13

Aesir widzi w ciemności, otwieram drzwi zza których słychać chrapanie, jeśli są zamknięte na zamek otwieram je używając zdolności złodziejskich.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 02 lutego 2015, 16:16

Ja i tak na pewno wchodzę na końcu - niech wojownicy wejdą pierwsi, a ja czmychnę za nimi. ;)
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 02 lutego 2015, 16:44

Gdy tylko Aesir otworzy drzwi Cymeryjczyk wkracza do izby, gotów do ewentualnej walki

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 02 lutego 2015, 16:45

Drzwi okazały się otwarte, ale strasznie skrzypnęły przy otwarciu do 1/4 szerokości (wystarczy, by się przecisnąć). W niewielkiej stróżówce dwóch strażników więziennych śpi opartych o stół. Za nimi znajdują się kolejne drzwi. W pomieszczeniu znajdują się jeszcze dwa dzbany, trzy miski z niedojedzonym jedzeniem, drewniana pałka do poskramiania więźniów, pęk kluczy zawieszony na gwoździu, tłusta i brudna talia kart oraz trudne do zidentyfikowania ubrania.
Ostatnio zmieniony 02 lutego 2015, 17:01 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 02 lutego 2015, 16:49

- Druhowie moi zacni - głos Stygijczyka był niewiele lżejszy od dźwięku jego oddechu - nie róbmy zbędnego zamieszania. Walka to hałas i krzyki, które ściągną nam na kark kłopoty. Poza tym brzydzę się przemocą... Po prostu wyjdźmy stąd cichcem pozostawiając tych dwóch zacnych wojów w nieświadomości.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 02 lutego 2015, 17:05

Jestem za, Nehaherze, ale musimy odzyskać nasz ekwipunek. (Mówie to cicho).
Przeciskam się i biorę pęk kluczy i otwieram kolejne drzwi.

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 02 lutego 2015, 17:10

Macie rację, zachowajmy ciszę i spokój i zmykajmy z tych lochów
Adoth zgarnia pałkę i miskę z jedzeniem starając się przy tym nie hałasować

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 02 lutego 2015, 17:13

Nehaher skinął głową w kierunku Sigurda, dając mu znać, iż w pełni się z nim zgadza. Następnie cicho i ostrożnie podążył za barbarzyńcami.
Przechodzę cichutko za wojownikami. Ostrożnie omijam śpiących. Po drodze zgarniam dzban.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 lutego 2015, 19:42

Kordava, pałacowe lochy

Stąpający bezszelestnie Garro oblizał bezwiednie usta, kiedy Adoth złapał bezceremonialnie za miskę kaszy. Uzdrowiciel nawet nie zdążył wygłosić kąśliwej w zamierzeniu uwagi na temat żarłocznej natury ludów północy, kiedy poruszający się niczym duch Stygijczyk zabrał ze stołu wypełniony bliżej nieznanym napitkiem dzban.

- Tylko wam jedno w głowach - sarknął cichutko Zingarianin, wpatrzony podejrzliwie w śpiących twardym snem strażników. Ciekawska natura kusiła mężczyznę pomysłem wywiedzenia się jakim właściwie specyfikiem nieznajomy potraktował dozorców, ale rozsądek podpowiadał, by lepiej biedaków nie dotykać ani tym bardziej nimi potrząsać.

Znienacka zaś przyszła uzdrowicielowi do głowy zupełnie inna myśl, która z miejsca go poraziła.

- Nie pijcie ani nie jedzcie niczego, co tu znaleźliście - wysyczał przez zęby - Wolałbym nie nosić was na grzbiecie jak stracicie zmysły na podobieństwo tych tutaj.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że specyfik użyty do uśpienia straży został zaaplikowany w jedzeniu bądź napoju!

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 02 lutego 2015, 19:56

Wszystkim zjeżyły się włosy, gdy jeden ze strażników gardłowo zachrapał i powiedział coś niezrozumiałego przez sen. Adoth już stał za nim, by przywalić mu pałką, ale w ostatniej chwili się powstrzymał. Tymczasem Sigurd otworzył cicho drzwi - te również były otwarte. Za drzwiamy były kręte schody, którymi wszyscy przeszli na wyższe piętro. Zaraz za zakrętem był długi, oświetlony korytarz z celami po obu stronach. Tu również zamiast drzwi były żelazne kraty. Z tego miejsca nie dało się określić, czy ktokolwiek siedzi w celi. Gdy idący przodem uzbrojony w pałkę cymmeryjczyk przechodził koło pierwszej celi, ktoś w jej mroku syknął cicho.

- Psst! Uwolnijcie mnie, albo zawołam straże i wrócicie na dołek - powiedział chłodnym tonem mężczyzna ukryty w cieniu celi.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 02 lutego 2015, 20:00

-A może Cię uciszymy nieznajomy co Ty na to? Gadaj jak możesz się Nam przydać to może stąd wyjdziesz na własnych nogach a nie nogami do przodu
Jaka jest szansa, że uda się go po cichu zabić, a nie bawić w uwalnianie?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 lutego 2015, 20:07

Kordava, pałacowe lochy

Słysząc natarczywy głos więźnia Zingarianin przecisnął się obok dzierżącego pałkę Adotha, ale Cymmeryjczyk jak zwykle ubiegł uzdrowiciela sięgając po jedną ze swoich ulubionych gróźb.

- Lepiej weź sobie do serca jego słowa - powiedział Garro trzymając się na wszelki wypadek dość daleko od kraty, by więzień przypadkiem nie zdołał go z zaskoczenia pochwycić w dłonie - To zwierzę w ludzkiej skórze, prawdziwy rzeźnik. Strażnicy na dole już wyzionęli ducha z połamanymi karkami, chcesz podzielić ich los?

Nie czekając na odpowiedź obcego uzdrowiciel zerknął wymownie w głąb korytarza, a potem spojrzał z powrotem w głąb ciemnej celi.

- Słyszałeś, o co pytał mój zezwierzęcony przyjaciel? Odpowiadaj, to może ocalisz swe parszywe życie!
Dowiedzmy się może, kim jest. W najgorszym razie się go wypuści, a potem w dogodnym momencie poczęstuje pałką w ciemię.

ODPOWIEDZ