PBF - Znak Kobry

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 lutego 2015, 21:49

Mam nadzieję, że to tyko Młody ma złego tripa...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 lutego 2015, 22:09

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:12

Czerwone napisy wyświetlane w zawrotnym tempie na szkłach cyberoczu sierżanta Johnsona zaczęły przesuwać się jeszcze szybciej, dosłownie zlewając się w nieczytelny blask. Człekoształtny nurek zaczął drgać leciutko rozchlapując pierwsze krople wody, ale nie przejawił najmniejszej chęci zerwania połączenia z neseserem.

Albo z jakiegoś powodu nie mógł tego zrobić.

Eric Temperstone puścił w końcu przytrzymywany przez siebie terminal, przyklęknął na jedno kolano próbując pojąć, czego właściwie był świadkiem. Sierżant Johnson wydał z siebie kilka niskich dźwięków, przywodzących na myśl odgłosy rannego delfina.

- Chyba coś się chrzani! - rzucił niepewnym tonem technik, nie odrywając wzroku od pokrytego czarnym pancerzem nurka - Co on gada? Ktoś go rozumie?

- Ja nie - wyrzucił z siebie wyjątkowo zdenerwowany Frank, kucający na krawędzi basenu z grymasem bezsilności na twarzy - Sierżancie, co się dzieje?

Nad pomarszczoną taflą wody poniosły się następne kompletnie niezrozumiałe dźwięki generowane przez uszkodzony aparat mowy nurka. Coraz bardziej zdesperowany Temperstone rozejrzał się wokół siebie i znieruchomiał dostrzegając stojącą w półmroku pływalni przenośną laserową drukarkę, ustawioną na zaopatrzonym w gumowe kółka stoliku.

Widok całkiem nowego urządzenia zupełnie nie pasował do zaniedbanego wnętrza sali, toteż Eric nie zdołał powstrzymać pomruku zdumienia.
Co może tu robić najwyraźniej sprawna laserowa drukarka?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 03 lutego 2015, 22:20

- Jak nam się nie wydrukuję czytelna odpowiedź to juz tylko Toffi nam będzie mógł przetłumaczyć. Nie srajta w gacie wszystko będzie dobrze, Tak czuję...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 lutego 2015, 22:33

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:13

Wiedziony dziwnym impulsem Eric doskoczył do tajemniczej drukarki i sapnął cicho dostrzegając palącą się na jej obudowie zieloną diodę. Zasilane akumulatorem urządzenie znajdowało się w trybie czuwania i chociaż pozbawione było jakiegokolwiek kabla, Temper domyślił się natychmiast, że posiadało wbudowany przekaźnik sieci Wi-Fi.

- Jesteś sprzęgnięty z drukarką, żołnierzu?! - krzyknął Temper oglądając się w stronę basenu - Bezprzewodowo?!

Połączony z neseserem nurek nie mógł poruszyć swą nienaturalnie wydłużoną głową, ale strzelił w powierzchnię wody utworzonym z przekształconych stóp płetwiastym ogonem. Odgłos tego uderzenia rozszedł się po pływalni ostrym niczym wystrzał trzaskiem.

Utwierdzony w swoich podejrzeniach Eric pochylił się nad drukarką i zaklął w odrażający sposób dostrzegając na jej przygaszonym wyświetlaczu komunikat o błędzie w buforze pamięci.

Drukarka pozbawiona była panelu z przyciskami umożliwiającymi reset urządzenia. Coraz bardziej zdesperowany Temper zasyczał przez zęby dostrzegając wyciąganą z obudowy wtyczkę sprzęgu technicznego, pozwalającą na podpięcie się do sprzętu ludziom wyposażonym w cybernetyczne moduły diagnostyczne.
Tak się składa, że Eric posiada sprzęg techniczny... tylko, że Czak chyba przestał z nami grać, a przecież nie wypada, żeby MG wpadał sam na wszystkie genialne pomysły. Więc co robimy? :P

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 03 lutego 2015, 22:47

Albo podłaczamy Erica albo Toffi tłumaczy nam ze słuchu co mówi sierżant... Nic lepszego mi do głowy nie przychodzi. Może podpiąc albo lapciaka albo jaką komórę ale danych pewnie od ciula będzie...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lutego 2015, 21:01

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:14

Łapiąc między dwa palce wtyczkę sprzęgu technicznego Eric podpiął się bez chwili wahania do drukarki i zesztywniał w jednym momencie czując nagły mętlik w głowie. Aktywowane podświadomie procedury wpisane w koprocesor neuralnego interfejsu scaliły oprogramowanie drukarki z umysłem technika, dezorientując go na krótką chwilę.

Doświadczenie wzięło górę nad chwilową utratą orientacji. Przygryzając wargi technik opróżnił jedną myślą bufor pamięci drukarki, anulując jakieś wcześniejsze wydruki. Urządzenie błysnęło diodami, po czym wydało z siebie cichy pomruk wieszczący rozpoczęcie nowego transferu danych.

Wciąż pozostając w sprzęgu z drukarką, Temperstone oparł się o nią i przymknął oczy sprawdzając krótkimi myślowymi komendami status urządzenia. Drukarka okazała się bardzo nowoczesnym modelem, wyposażonym w dwadzieścia gigabajtów pamięci operacyjnej; pozostawała też w bezprzewodowym sprzęgu z koprocesorem neuralnym sierżanta Johnsona.

- Idzie wydruk! - technik przestrzegł towarzyszy ściszonym głosem, czując jednocześnie przyjemne mrowienie całego ciała będące efektem ubocznym połączenia mózgu z elektronicznym sterownikiem drukarki.

Zdenerwowany Eduardo klasnął mimowolnie w dłonie, zaklął pod nosem dając upust swej uldze. Drukarka ożyła w jednej chwili, z jej zasobnika wysunęła się pierwsza kartka papieru. Fikser doskoczył do niej, złapał w palce spoglądając ze zmarszczonym czołem na treść wydruku.

Zamiast ciągów słów ujrzał stronę tytułową, będącą najpewniej okładką jakiegoś raportu opatrzonego kryptonimem "Kobra".

- Co to jest?! - zapytał Clarens - Co to za wydru-

Sierżant Johnson targnął się konwulsyjnie i z taką siłą, że wyrwał przy tym kabel wtyku neuralnego. Rzucając się niczym przerażona ryba, nurek wypełnił toń basenu rozbryzgami brudnej wody, które z każdą sekundą przybierały na sile.

- Kurwa! - Gonzo zawył przeraźliwie widząc jak wciąż podpięty do drukarki Eric wybałusza do granic możliwości oczy. Zesztywniały w nienaturalny sposób technik stęknął głucho, a z jego nosa trysnęła krew.

- Łapy w górę! Natychmiast!

Od strony wejścia na pływalnię dobiegły podniesione głosy, pełne zdenerwowania i złości.
Od teraz dużo zacznie się dziać. Proszę nie rozbudowywać zbyt bardzo swych deklaracji, będziemy je rozpatrywać w kilkusekundowych sekwencjach czasu gry - albo składajcie deklaracje warunkowe w stylu "jeśli mi się uda, to", będzie mi wtedy łatwiej reagować!

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 04 lutego 2015, 21:13

Będziemy rozpatrywać?... hmm :)

A więc.

Jeśli Badassowi uda się wstać i ogarnąć otoczenie, to napiszę swoją deklarację.

PS. Czy narkotyki mają szansę zadziałać w jakiś sposób na korzyść użytkownika?
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 lutego 2015, 21:35

Watek techniczny

A jednak to nie był zły trip Młodego... :|
Ilu jest napastnikow, mamy szanse w walce? To nasz kolega borg, czy uczynni współpracownicy Franka, chcący przysłużyć się bossowi? Eric trupnął padem (pewnie tak, ale pytam kontrolnie)?

Jeśli to kumple z redakcji Suttona, to będę próbował wziąść reportera za zakładnika.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lutego 2015, 21:42

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:14

Leżący na boku twarzą do ściany Badass włożył naprawdę dużo wysiłku w proces myślowy mający przybliżyć mu powód, dla którego właściwie tak leżał. Młodzieniec odniósł wrażenie, że na krótką chwilę stracił świadomość, najpewniej z powodu nadmiernie błogiego stanu wywołanego zażyciem zbyt dużej dawki silnego narkotyku.

Tofi czuł się doskonale, wręcz bosko odprężony i zrelaksowany. Pomrukując z lubością spróbował poruszyć założonymi za plecy rękami, z niejakim zdziwieniem uświadamiając sobie, że nie potrafi ich przełożyć do przodu ani nawet od siebie oddalić w zetkniętych wspólnie nadgarstkach.

- Co jest, kurwa... - wymamrotał obracając w bok głowę w zamiarze spojrzenia na swój bok. Jakiś cień wyrósł natychmiast nad czarnoskórym młodzianem i oblicze Badassa pojaśniało od pełnego zachwytu uśmiechu.

- O Jezusku, aleś ty piękna - wyrzucił z siebie Tofi, tonąc w mgnieniu oka w wielkich brązowych oczach młodej czarnowłosej Latynoski - Jeśli masz-

Kolba AKR-20 spadła na skroń Badassa pogrążając go w czarnej otchłani nieświadomości.
Jak się ocknie, ból da się znieczulić wyłącznie drugą dawką syntokoki! ;)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 04 lutego 2015, 21:43

Zanim się coś głupiego zrobi to najpierw należ ocenić sytuację i to teraz własnie robię, Rzucam najpierw szybko okiem, kto tam mi każe łapy podnosić i ilu ich jest. Pytanie, jak daleko jestem od wydruku?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 lutego 2015, 21:46

Jeśli mam jakiś przedmiot o gabarytach granatu, to poturlam go w stronę napastników krzycząc granat.
A ptem za osłonę o dużej WB! Może da nam to czas na przegrupowanie i zajęcie dogodnych pozycji.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lutego 2015, 22:02

Górna Marina, 3 listopada 2021, 12:14

Clarens skamieniał w pierwszej chwili nie wiedząc za bardzo jak zareagować. Jego spojrzenie zatrzymało się na kilku sylwetkach rozsypujących się po pomieszczeniu pływalni po stronie wejścia, ubranych w rozmaite cywilne ciuchy, ale uzbrojonych w broń automatyczną. Najbliższy basenu ściskał w dłoniach Ingrama, jego towarzysz kałasznikowa.

- Kurwa, nie strzelajcie! - wrzasnął medyk - Jestem lekarzem!

Obcy poruszali się w zwinny sposób, aczkolwiek od razu widać było, że nie przeszli wojskowego ani policyjnego szkolenia. Mierzyli z broni w Clarensa i jego towarzyszy z minami wieszczącymi najgorsze, a ich skórzane kurtki i opaski na włosach żądliły w oczy naszywkami w postaci siedzącego na tylnych łapach szczura.

Eduardo sięgnął do kieszeni zamierzając sięgnąć po jakiś przedmiot mogący ujść od biedy za granat, ale widząc ten ruch człowiek z Ingramem wymierzył z automatu prosto w tors fiksera.

- Nawet kurwa o tym nie myśl! - krzyknął obcy wykrzywiając twarz w złym grymasie - Co zrobiliście Wodniakowi?!

Sierżant Johnson nie ustawał w dzikim tańcu nad i pod powierzchnią wody, najwyraźniej porażony spazmami uszkodzonych receptorów nerwowych. Gonzo podskoczył mimowolnie w miejscu słysząc za plecami huk przewracanego stolika z drukarką.

Eric Temperstone zwalił się z nóg z głośnym łoskotem, przewracając urządzenie i nieruchomiejąc na krawędzi basenu. Krew ciekła wartkimi strużkami z jego nosa i uszu.

- Jezu Chryste, Eric! - wrzasnął z prawdziwą rozpaczą Clarens - On umiera! Muszę mu pomóc, słyszycie?!

Gonzo pojął w jednej chwili grozę słów medyka, ale nie zdołał uczynić ani kroku. Jego oczy zatrzymały się znienacka na srebrzystym neseserze stojącym wciąż na brzegu basenu. Rząd diod widniejących obok gniazda sprzęgu neuralnego zapalił się mocnym światłem, początkowo bursztynowym, potem zielonym. Lampki zaczęły gasnąć jedna po drugiej w jednosekundowych odstępach, póki nie zgasły wszystkie. Fikser odetchnął bezgłośnie na ów widok, a potem skamieniał ponownie.

Jedna dioda, krwiście czerwona, zapłonęła ponownie jasnym blaskiem i już nie zgasła, zaczęła w zamian rytmicznie migać.
Napastników jest sześciu albo siedmiu, sprawiają wrażenie ulicznych gangsterów - w opinii Eduarda to chyba Wodne Szczury. Mają gotową do użytku broń maszynową, więc wywołanie draki w tym momencie może się skończyć jatką. Johnson chyba dostał jakiegoś ataku, zaraz wychlapie całą wodę z basenu. Eric leży i wykrwawia się z nosa i uszu. Na walizce miga czerwona dioda. Coś pominąłem? Chyba nie!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 04 lutego 2015, 22:36

- Spokojnie, jesteśmy przyjaciółmi sierżanta Wodniaka - Clarens podniósł ręce tak zeby wydzieli że sa puste - ale to jest mój kumpel i nie pozwolę mu zejść - Biały zaczął powoli się nakręcać - jestem medykiem, kurwa! Pomogę mu choćbyście mieli mnie rozjebać tutaj! - czuć było że mu zależy, że się zaraz się przełamie i coś zrobi.
Najpierw powoli się pochylam sie w kierunku Erica, potem jęśli mój wybuch gniewu ich nieco zaskoczy powoli przyspieszam przyklękając przypadkiem na wydruku, sprawdzam mu puls. Jeśli przeżyję do tego momentu, to ruchu nabierają już pełnej szybkości zdradzającej profesjonalnego medyka w akcji, tętno, sprawdzam powieki itd. Upewniam się że Eric żyje, wrzeszczę przekleństwa i wywalam trochę rzeczy z torby na ziemię i walę mu szybko zastrzyk (jakieś witaminy). Po wszystkim postaram się wrzucić wszystko z powrotem do torby, łącznie z wydrukiem który być może mi z niej wypadł. Śpiesze się, zaraz tu będą.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 lutego 2015, 23:33

- Spokojnie ziomale z Wodnych Szczurów... Jesteśmy kumplami sierżnata. Calrens nawet był w nim w woju! (Mówie to jeśli Clarens jest starszym koleżką). Mamy pokojowe zamiary. Johnson pomagał nam w małej sprawie... Będzoe spoko?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 05 lutego 2015, 07:02

W zasadzie wszystko co należy już zostało powiedziane. Jesteśmy pokojowo nastawionymi znajomkami Sierżanta Walenia. W pierwszej chwili myślałem, że to służby mundurowe albo zbrojne ramię OA, ale skoro w ruchach widać brak przeszkolenia, to pewnym jest, że to opiekunowie naszego weterana. Vega na razie trzyma mordę na kłódkę, ręce przed siebie w pokojowym geście, czekamy na rozwój sytuacji. Jeśli słowa Gonza nie pomogą, to Jimmi poprosi Franka o potwierdzenie naszej wersji. Swoją drogą, skoro Wodne Szczury są dla sierżanta tacy mili i opiekuńczy, to może spróbujemy skorzystać z ich gościny i pomocy. Przeciągnąć ich na naszą stronę. A jak sytuacja się wyklaruje, solos skoczy na pomoc Clarensowi w opatrywaniu naszego poszkodowanego towarzysza.

ODPOWIEDZ