PBF - Dom pełen łotrów

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 lutego 2015, 23:16

Tymczasem Garro zaczął przecinać nożykiem więzy skrępowanej i nagiej kobiety, której przerażenie w oczach dorównywało jej nieskalanej urodzie. Zingarczyk ocenił, że to musiała być aquilońska niewolnica; jej szare oczy i jasne, proste włosy i nieskalana jasna skóra nieskalana mieszaniem z innymi rasami nie dawały złudzeń, że pochodzi z arystokratycznego rodu.

Medyk uspokajał ją spokojnym i opanowanym tonem - co było dosyć ironiczne, gdy z pomieszczeń obok wydobywał się odgłos zażartej walki, przekleństw w kilku językach i złowieszczego chichotu.

- Wszystko będzie dobrze - zapewniał zielarz, który aktualnie przemierzał wzrokiem dwa przepiękne, górskie szczyty.

- Mój wybawco... - wyjąkała szarooka piękność.

Tak przynajmniej usłyszał Garro, powtórzony przerażony głos nie pozostawił zielarzowi złudzeń.

- Musimy stąd uciekać, natychmiast! - powtórzyła widząc, że Garro trochę się zamyślił i niedosłyszał jej poprzedniego wołania, gdyż w tle słychać było zagłuszający wrzask złości i nagłe pęknięcie drewnianych desek.
Spoiler!
Garro bez problemu rozcina więzy, korzystając z Aspektu Problem do Kobiet czuje się zauroczony i zakłopotany, przepełniony chęcią obrony niewinnej istoty przed wszelkim złem tego świata. Garro otrzymuje +1 do wszystkich testów, gdy tylko będzie bronił aquilonki.
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2015, 23:26 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 lutego 2015, 23:23

Spoiler!
Upadek był krótki. Upadłeś na brzuch demona, zaś w locie straciłeś obie bronie, które gdzieś z brzdękiem opadły. Widzisz jedynie sapiącego z wściekłości demona, który próbuje cię dosięgnąć swoimi pazurami. Co robisz?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 lutego 2015, 23:23

Ten demon nie ma jaj, nie chce walczyć, zaraz go dopadnę. (Wyryczał wściekły Sigurd.)

Sigurd podnosi tarczę i miecz i skacze do piwnicy, próbuję ciąć demona z powietrza.
Techniczny
Jutro będę po 17, atakuję cały czas. MG niech prowadzi.
W powyższej walce zaznaczono by presję za 5 jedno pole, nie zaś wszystkie pola presji od 1 do 5. Używam w najbliższym ataku 1 PL i Aspektu Aesir, tym samym mam +2 premii do Ataku.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 lutego 2015, 23:48

Pałac Villagro - parter

Zerwawszy z ramion swój bury podróżny płaszcz Garro otulił nim przerażone dziewczę, starając się za wszelką cenę nie myśleć o dostrzeżonych chwilę wcześniej kształtnych piersiach branki tudzież innych rozpraszających myśli walorach jej pięknego zwinnego ciała.

- Trzymaj się blisko mnie, a nic ci się nie stanie - syknął uzdrowiciel ściskając w prawej dłoni swój miecz, w lewej zaś smukłe wąskie palce Aquilonki.
Ochrona płci pięknej przede wszystkim, Wam pozostawiam chwałę i glorię pogromców demona! :P

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 14 lutego 2015, 11:07

Pałac Villagro - parter

- Ammamin sen basu guruvash ana septya, ul hitu assasu akka! Basu mannu parrisu?* - odciął się po acherońsku Stygijczyk. Nie zdążył jednak usłyszeć odpowiedzi, bowiem podłoga załamała się pod ciężarem demona, który wśród ryku i płomieni runął w dół.

- Set ho tep, sew maa aw wetekh!** - zaśmiał się Nehaher w ojczystej mowie, zaraz jednak opanował się, gdy pojął, iż wraz z demonem, w dół runął także Adoh.

- Sigurdzie, Derricku - krzyknął już po zingarsku - Ten stwór jest wrażliwy na ataki fizyczne. Jeśli zniszczycie jego ciało, powróci do piekieł!

Oczy czarownika błyszczały jak w gorączce, emanując dziwnym, wewnętrznym blaskiem, gdy spoglądał na swych towarzyszy broni.
Ponieważ demon i tak zniknął mi z oczu, nie mam możliwości atakować go z daleka. Zamiast tego staram się podnieść drużynę na duchu i zachęcić ich do zniszczenia demona. Sam stoję w pewnej odległości, aby widzieć wszystko, co się dzieje na polu walki. Jeśli walka przeniesie się na niższy poziom, podejdę bliżej, ale nadal zachowa bezpieczny dystans (tak, aby przeciwnik nie mógł zniszczyć podłogi pode mną)

* Gdybyś był moim sługą, żadna krzywda nie stałaby się tobie! Więc kto tu jest zdrajcą?

** Set jest szczęśliwy widząc twój upadek!
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2015, 13:52 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 14 lutego 2015, 15:24

Ja ryzykuję. Staję wściekły na krawędzi wyłomu i szyję w czerep demona z łuku.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 14 lutego 2015, 16:45

Adoth sturlał się z demona, który zawarczał przeraźliwie i machnął szponiastą łapą na odlew. Szpony przejechały po pancerzu cymmeryjczyka i wykopały trzy niewielkie szczeliny w skórze barbarzyńcy.

- Aaaaa ty kurwiu piekielny! - wrzasnął Adoth, turlając się na bok. Przypadkiem zdaje się wymacał swój większy miecz, który leżał na podłodze i zbierając wszystkie siły odepchnął się rękami od podłogi by szykownie i epicko wstać na równe nogi. Niestety w ciemnościach niezauważył, że podturlał się prawie pod ścianę, w którą uderzył plecami i na powrót padł na ziemię brzuchem do podłogi.

Nim jeszcze zdążył na dobre jeszcze raz przywalić w kamienną podłogę piwnicy, z góry pikował w dół z wystawionym mieczem Sigurd.

- Zaraz cię dopadnęęęęę!!! - krzyknął w locie nastawiając miecz w celu przeszycia demona na wylot. Ten chyba zorientował się co planuje oślepiony furią aesir i szybko poturlał się w drugą stronę, o zaledwie dwa palce omijając ostrze Sigurdowego miecza.

Z góry dobiegły wszystkich zachęcajace krzyki Nehahera, który jednak nie zdecydował się wskoczyć do dziury za dwoma barbarzyńcami. Tymczasem bossończyk dotarł do wyrwy w schodach i spojrzał w dół. Zobaczył tylko opancerzony tyłek Rębacza i błysk ostrza wstającego Adotha.

- Kurwa, nic nie widzę! - zaklnął i demon jakby słysząc jego krzyk odpowiedział światłem.

Paskudztwo z piekła rodem zapłonął ogniem z wściekłości, podnosząc się z kolan i rozświetlając wnętrze piwnicy. Wszędzie dookoła stały beczki z winem oraz zamknięte drewniane skrzynie z metalowymi obiciami.

Derrick przycelował i puścił strzałę, która z furkotem przeleciała i wbiła się w beczkę wina; napój bogów trysnął prosto na demona, przygaszając jego płomienie i wzbudzając w nim jeszcze większą furię. Nim jednak zdołał zaatakować, Adoth z wyskoku ciął mieczem z prawej do lewej po skosie: miecz z trudem przeciął pancerz i dotknął czerwonej skóry demona. Ten zaryczał i na odlew uderzył ostrymi jak brzytwa szponami; i gdyby nie tarcza Rębacza, cymmeryjczyk zostałby pocięty niby mięso na uczcie biesiadnej.

Bossończyk jeszcze raz napiął łuk i puścił strzałę prosto w oko demona, ten zaryczał jeszcze wściekle i próbował coś powiedzieć, ale ostatecznie kolejny cios Adotha pozbawił go głowy.

Ta spadła z czerwonego cielska i potoczyła się po podłodze, a następnie razem z ciałem rozpuściła się szybko z sykiem i wyparowała.

Po demonie nie było śladu; nie licząc trzech krwawych pasów na klatce piersiowej Adotha.

***

Ryki, wrzaski i trzaski na dole w piwnicy przerażały Garro, który może nie wykazywał się męstwem jak jego towarzysze, ale za to prowadził szczytniejsze zadanie; pilnował uroczej aquilonki, która trzęsła się jak galareta ze strachu. Słowa uzdrowiciela nieco podniosły ją na duchu, ale wciąż czuła na sobie wydarzenia poprzedzające jej cudowne odratowanie.

Nehaher niemal ze smutkiem obserwował, jak demon się rozpuszcza. Westchnął tylko i spojrzał na schody.

- To będzie ciekawy wieczór - mruknął i wskazał Derrickowi przypatrującego im się mężczyznę, którego za samą gębę należałoby skazać na szubienicę. Mężczyzna objął wzrokiem pobojowisko i szybko skoczył do góry, na pierwsze piętro, trzaskając przy tym drzwiami.
Spoiler!
Rundę zaczął demon, który chciał strącić z siebie Adotha. 5 + 3 przeciwko 5 + 1. Cięcie udane. Obrażenia szpony: 3 + 2 przeciwko 2 wyparowaniu zbroi = 3. Skreślam 3 kratki Toru Presji Fizycznej Adotha.

Teraz Adoth. Poświęca rundę by wstać na nogi i chwycić miecz. Udaje mu się z pewną komplikacją, ale jednak (skutek otrzymania obrażeń).

Teraz Sigurd. Skok w dół i atak: 5 + 0 przeciwko 5 + 1 demona. Unik.
Nehaher: podnosi morale drużyny.
Derrick: 4 + (-3) - 1 za przerażenie przeciwko 2. Porażka, strzała trafia w beczkę, powodując rozlanie wina.
Garro: poza walką.

Następna runda. Adoth uzyskuje przewagę, gdyż demon jest osaczony i nieco skołowany wylewającym się nań winem. Uderza więc 5 + 4 + 1 za przewagę przeciwko 5 + 2. Sukces, zadaje 3 + 2 (obrażenia miecz) - 2 (wyparowanie zbroi) obrażeń. Demon jest ranny.

Demon kontratakuje. Uderza na odlew 5 + 1, ale wywołuje Aspekt u Sigurda, który poświęca swoją turę, by obronić przyjaciela. Ostatecznie 5 + 1 demona przeciwko 5 + 2 Rębacza; cios zablokowany.

Derrick strzela: 4 + 2 + 1 (za przewagę liczebną) - 1 (skutek przerażenia) przeciwko 2 demona. Strzała trafia, Demon jest praktycznie martwy. Traci turę.
Adoth dobija go bez problemu.

Koniec walki.
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2015, 17:03 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 14 lutego 2015, 17:04

Skoro demon ubity zaczynam szukać jakiegoś wyjścia z piwnicy ewentualnie ustawiam skrzynie w stos i po nich wyłażę, choć warto sprawdzić co w nich jest

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 lutego 2015, 17:16

Też się rozglądam po piwnicy.
Powinienem trafić bo zadeklarowałem użycie Aspektu Aesir za 1 PL co mi daje +2 do Ataku i mam Atak 7.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 14 lutego 2015, 17:53

Przeglądałem twoje Aspekty i nie wiedziałem, który mógłbym użyć... żaden mi w ząb nie pasował do walki z demonem.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 lutego 2015, 18:30

Aesir Miecznik, pasuje idealnie.
Aspektów się używa szeroko, Aesir Miecznik może być użyty we wszelkich konfliktach fizycznych, po to wydaję Punkt Losu by wzbudzić wolę walki w sobie i lepiej zaatakować mieczem dzięki premii z Aspektu Aesir Miecznik.
Ale spoko MG decyduje, ja wyjaśniam jak to działa mechanicznie. Więc mam 3PL nadal i chybiłem. I tak tchórz zniknął, a 1 ciosem niewiele bym mu zrobił.
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2015, 19:07 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 14 lutego 2015, 23:02

Szukam czegoś po czym wspięliby się towarzysze z piwnicy. Lina, prześcieradła, związane ubrania z garderoby, zasłony, długa listwa poręczy, cokolwiek. Nie mam zamiaru iść na górę bez naszych dwóch awanturników.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 15 lutego 2015, 10:32

Niedaleko za miejscem, gdzie rozpuścił się demon są schody prowadzące do góry. Z wstępnego rozkładu pomieszczeń możecie wywnioskować, że wyjście ze schodów prowadzi do kuchni na parterze.

Skrzynie są zamknięte na porządną kłódkę. Jednakże solidne grzmotnięcie rękojeścią mniejszego miecza Adotha ujawniły zawartość skrzyni.

To zawinięte w płócienne szmatki sery pleśniowe dobrego gatunku, słoiki z czarnymi oliwkami oraz zestaw czystych szmatek używanych w kuchni.

Otwieracie kolejne skrzynie?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 15 lutego 2015, 10:37

Pałac Villagro - parter z widokiem na piwnicę

Jaka szkoda. Zmarnowało się tyle cennych ingrediencji... - pomyślał Nehaher patrząc, jak zwłoki demona rozpuszczają się i znikają niczym poranne mgły. Choć z drugiej strony, spotkała go słuszna kara za wybranie niewłaściwej strony w tym sporze. Heka maat Set* - westchnął.

- Myślę, że zasłony mogłyby pomóc - Nehaher podsunął myśl rozglądającemu się wkoło Derrickowi - są odpowiednio mocne i długie. A lepiej, byśmy ruszali szybko na górę. Jak mówiłem czasu jest niewiele.

- Czy ktoś z was jest ranny? - zapytał znajdujących się na dole barbarzyńców. Gdzie się podziewa Garro, gdy może być potrzebny? - przemknęło mu przez głowę.
Jeśli ktoś jest ranny, wołam uzdrowiciela. Poza tym pomogę nieco Derrickowi z zasłonami, ale bez przesady, albowiem brzydzę się pracą fizyczną (ktoś musi obserwować otoczenie, co głownie czynię).
* Potężna jest sprawiedliwość Seta.
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2015, 11:28 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 15 lutego 2015, 11:31

Adoth, otwórzmy jeszcze kilka skrzyć i ruszajmy tymi schodami na górę, ciekawe, czy demon tylko zniknął, czy coś go zabiło? Trafiłeś go, ja chyba nie.
Demon sobie zniknął, czy padł od ciosów Cymeryjczyka i magii Nehahera?
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2015, 13:34 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ