W takim razie najpierw odsuwam się parę kroków na bok, następnie ładuje ostrożnie kuszę, by nie przerwać iluzji, i kiedy będzie załadowana, przylecowuje i strzelam w najbliżej dostępnego przeciwnika.
PBF - Boskie potyczki
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Podziemia Rotgan-kir, poranek, 6 dnia bakis-ranu
Balin doznał dość nowego dla siebie wrażenia. Wokół niego zapanowała całkowita ciemność. Jako syn Gotam-gora został obdarzony wzrokiem który przenikał naturalne ciemności, tym jednak razem nie widział kompletnie nic.
Targnął się szybko do przodu podejrzewając próbę ataku z zaskoczenia. Zrobił krok i potknął się o leżące na ziemi ciało i musiał ratować się podparciem o ziemię. Wypadł z mroku.
Przed nim w krótkim korytarzu Barthur zmagał się z nieco większym od niego przeciwnikiem - rycerzem Rahbagiem.
Łowca wykonał krótki zamach znad ramienia celujący w zakuty czerep czarnego rycerza, dbając przy tym aby nie zawadzić bronią o sklepienie. Gdy młot doszedł celu rozległ się dźwięk przypominający zawodzenie pękniętego dzwonu, a tuż po chwili hałas opadającego na ziemię rycerza.
Widząc niespodziewany obrót sytuacji giermek rzucił się na złamanie karku w stronę zakrętu za którym krył się Huskun.
Gromko, widoczny jedynie dla astrologa, skradał się wolno i ostrożnie przy samej ścianie w tym samym kierunku co giermek.
Balin doznał dość nowego dla siebie wrażenia. Wokół niego zapanowała całkowita ciemność. Jako syn Gotam-gora został obdarzony wzrokiem który przenikał naturalne ciemności, tym jednak razem nie widział kompletnie nic.
Targnął się szybko do przodu podejrzewając próbę ataku z zaskoczenia. Zrobił krok i potknął się o leżące na ziemi ciało i musiał ratować się podparciem o ziemię. Wypadł z mroku.
Przed nim w krótkim korytarzu Barthur zmagał się z nieco większym od niego przeciwnikiem - rycerzem Rahbagiem.
Łowca wykonał krótki zamach znad ramienia celujący w zakuty czerep czarnego rycerza, dbając przy tym aby nie zawadzić bronią o sklepienie. Gdy młot doszedł celu rozległ się dźwięk przypominający zawodzenie pękniętego dzwonu, a tuż po chwili hałas opadającego na ziemię rycerza.
Widząc niespodziewany obrót sytuacji giermek rzucił się na złamanie karku w stronę zakrętu za którym krył się Huskun.
Gromko, widoczny jedynie dla astrologa, skradał się wolno i ostrożnie przy samej ścianie w tym samym kierunku co giermek.
Technicznie:
Atak Barthura w Rahbaga - rzut na TR - 08 - celny. Rzut na obrażenia - 90, czyli w sumie 217. To kładzie rycerza na ziemię. No, no nie podejrzewałem, że pójdzie wam z nim tak łatwo. W zasadzie gdyby Barthur nie trafił to prawdopodobnie on skończyłby na ziemi.
Draya repetuje kuszę.
Atak Barthura w Rahbaga - rzut na TR - 08 - celny. Rzut na obrażenia - 90, czyli w sumie 217. To kładzie rycerza na ziemię. No, no nie podejrzewałem, że pójdzie wam z nim tak łatwo. W zasadzie gdyby Barthur nie trafił to prawdopodobnie on skończyłby na ziemi.
Draya repetuje kuszę.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Naści huncwocie posmakować Barthurowego pyrlika! Dzięki Pianie! - ryknął olbrzym obwoeszczając zwycięstwo. Teraz to mu już żaden czarny rycerz straszny nie będzie.
Potem dyskretnie spojrzał na Gromka, niby zezując na uciekającego giermka i krzyknął: - poddaj się!
Wątek techniczny
Rzuce się w pogoń za giermkiem, ale rzuce się niespodziewanie na Gromka zeby go schwycić
Potem dyskretnie spojrzał na Gromka, niby zezując na uciekającego giermka i krzyknął: - poddaj się!
Wątek techniczny
Rzuce się w pogoń za giermkiem, ale rzuce się niespodziewanie na Gromka zeby go schwycić
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Podziemia Rotgan-kir, poranek, 6 dnia bakis-ranu
Huskun otworzył szeroko swe bursztynowe ślepki, kiedy zdzielony młotem Barthura czarny rycerz runął na posadzkę korytarza niczym rażony piorunem. Mściwy uśmiech spełzł z ust szamana niemal w tej samej chwili, bo zatrwożony niekorzystnym obrotem spraw giermek Rahbaga rzucił się do ucieczki w najgorszym możliwym kierunku - w stronę Huskuna!
Huskun otworzył szeroko swe bursztynowe ślepki, kiedy zdzielony młotem Barthura czarny rycerz runął na posadzkę korytarza niczym rażony piorunem. Mściwy uśmiech spełzł z ust szamana niemal w tej samej chwili, bo zatrwożony niekorzystnym obrotem spraw giermek Rahbaga rzucił się do ucieczki w najgorszym możliwym kierunku - w stronę Huskuna!
Najpierw rzucę na niego Przerażenie. Jeśli nie zadziała, zacznę wrzeszczeć na całe gardło, że schodami walą paladyni i że najlepiej będzie jak się zda na moją łaskę (sztylety w pogotowiu, rzecz jasna).
Drayaharus z załadowaną kuszą bacznie obserwował otoczenie. Hobbit gdzieś tu krążył pod osłona niewidzialności i gnom miał zamiar wyczekać, aż astrolog nada mu pozycję, gdzie znajduje się teraz ten kurdupel.
Rozumiem, że wszyscy przeciwnicy poza giermkiem i hobbitem są wyeliminowani. W takim razie czekam, aż się hobbit pojawi - albo aż Barthur określi, gdzie ten stoi. Wtedy bezzwłocznie strzelam z kuszy w kurdupla.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)