PBF - Pachnidło

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 08 marca 2015, 18:14

Tak szybko? spodziewałem się bardziej epickiej draki...
[Kharag]

- Auuuuuuu! - zawył ork, odchylając głowę do tyłu. - Taaaak... tak kończą frajerzy - dokończył, spluwając na ziemię. Zwinął szpony z powrotem do futerału na ręce i pomógł wstać krasnoludowi.

- A wy się zwiecie...? - zagaił, patrząc badawczo na kurdupla.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 marca 2015, 18:16

Krasnolud

Dzięki wam szlachetni za ratunek, jestem Yacus Byril'ah. Co z moim ochroniarzem?
Techniczny
Epicka walka? 3 zbirów na 5 Nadludzi czyli Adeptów IV Kręgu i tygrysa. Nie mieli szans.
IV krąg to już wysoko, bo zaczęliście zaawansowanymi dość Postaciami.
Ostatnio zmieniony 08 marca 2015, 18:19 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 08 marca 2015, 18:19

Bgur otrzepał topór z krwi bandyty wypraktykowanym ruchem, omijając wszystkich którzy jeszcze stali. I uśmiechnął się, mała rozróba pomaga odzyskać apetyt po sutym posiłku.
"O, kotek jeszcze nie wypatroszył tego trzeciego. Ktoś ciekawy gdzie jego braciszki z tego tam ... glidii złodziejskiej?"
Troll popatrzył z przyjemnością na swoją drużynę. I uśmiechnął się jeszcze szerzej widząc że krasnolud okazał się szczęściarzem.
"Dzień dobry, miły krasnoludzie. Cieszę się że te patałachy nie zdążyły przerwać twej podróży przez życie. Yacus? My cię szukamy, dobrze że znaleźliśmy."
Troll pomachał w stronę z której spodziewał się Vor'texa, jakby zapraszając małego by siadł mu na ramieniu bo już bezpiecznie.

[offtopic]
O kurde, szybko poszło. :P
W tygodniu to tylko wieczorami będę mógł pisać. Nie w takim tempie.[/offtopic]
Ostatnio zmieniony 08 marca 2015, 18:22 przez Rikandur, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 08 marca 2015, 18:21

[Voor'tex]

Wietrzniak skoncentrował się na utrzymaniu wątku zaklęcia, na wypadek, gdyby pokonane zbiry miały w okolicy jakiś przyjaciół. Ze swojego punktu obserwacyjnego na gzymsie miał doskonałą widoczność zarówno na sam zaułek jak i pobliskie budynki. Postanowił poczekać i osłaniać drużynę do momentu, gdy nie opuszczą tej podejrzanej lokacji.
Ostatnio zmieniony 08 marca 2015, 19:12 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40

Post autor: lightstorm » 08 marca 2015, 19:04

[Arinya]

Wystarczyło trochę ich zagadać... - pomyślała patrząc na leżące ciała. Upewniwszy się, że krasnoludowi nic nie zagraża, podeszła do zbira który miał gwizdek. Zwinnym ruchem dłoni podniosła go, by się mu przyjrzeć. Kto może czegoś podobnego używać? - zadała pytanie w myślach. Gdy zorientowała się, że kot nie zabił trzeciego z zbirów, postanowiła z nim porozmawiać. Schowała gwizdek do rękawa szaty, po czym podeszła do dogorywającego zbira:

- Dla kogo pracujesz? Jesteś z gildii? - zapytała słodkim głosem.
Oglądam gwizdek. Może znam jego kształt, albo rodzaj dźwięku który jest używany przez jakąś grupę, organizację itd.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 marca 2015, 19:29

Zbir

Tak, wynajęto nas, ale nie pytamy kto, zapłacono z góry opisano cel i powiedziano, że tu będzie wieczorem, puśćcie mnie, nie wykonałem zlecenia, kodeks nie pozwala mi spróbować ponownie.
Techniczny
Gwizdek nie ma żadnych symboli itp. raczej dźwięk mógł sprowadzać pomoc, ale nie zdążyli go użyć, albo blefowali, że jest ich tu więcej. Ale nic nie wiadomo.
Co dalej robicie, tego właśnie krasnoluda szukacie i jego macie ochraniać. Oko Throalu Wam to zleciło, ich nie należy lekceważyć. Musi być ważny ten krasnolud, albo to co robi.

Puszczacie zbira?

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 08 marca 2015, 19:48

[Bgur]

"Jakbyście puścili krasnoluda gdy grzecznie poprosiłem."
Ton trolla nie pozostawiał wątpliwości że krótka kariera zbira się właśnie skończyła. I podszedł do zbira podnosząc topór bez najmniejszego wahania.
Jeśli ktoś z was sobie życzy bandziora puścić żywcem, troll podchodzi na tyle powoli byście zdążyli powiedzieć "nie zabijaj go". Jak nikt nie powstrzyma Bgura, wbija zbirowi topór między żebra tak by płuco/serce przeharatać. Czeka aż zbir przestanie oddychać, by pokiwać głową.

A krasnoludowi zaproponował odprowadzenie do domu wcześniej?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 marca 2015, 21:15

Yacus

Po sprawdzeniu pulsu ochroniarza, niestety go zabili.

Kim jesteście? Z tego co zrozumiałem ktoś ich wynajął by mnie zabić? czemu ? nie jestem nikim ważnym.
Z oferty odprowadzenia mnie chętnie skorzystam, ale nieco się was boję, szybko zabijacie, i ten tygrys wygląda bardzo groźnie. Mam nadzieję, że mnie nie zje.
Ostatnio zmieniony 08 marca 2015, 22:39 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40

Post autor: lightstorm » 08 marca 2015, 22:24

[Arinya]

Elfka dała znak Trollowi, by wstrzymał się z zadaniem ciosu:

- Poczekaj Gbur, chcę zadać mu jeszcze jedno pytanie. Jak nazywa się grupa do której należysz? - rzekła do leżącego zbira. - Jak powiesz mi imię przywódcy waszej grupy to ocalisz swe nędzne życie. Słucham...

Następnie zwróciła się do Krasnoluda:

- Yacusie Byril'ahu szukaliśmy ciebie. Nie lękaj się, nic Ci z naszej strony nie zagraża. Oko Throalu wynajęło każdego z nas, byśmy chronili Cię przed podobnymi wypadkami. Nazywam się Arinya i specjalizuję się w rozwiązywaniu trudnych sytuacji...
Wykorzystuje swoje zdolności społeczne, by uspokoić krasnoluda. Chcę, by przestał się bać.
Wypowiedź do Yacusa jest po śmierci lub ucieczce zbira. Nie mówię w jego obecności, kim jesteśmy i jakie mamy zadanie.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 marca 2015, 22:47

Zbir

Nie można wam ufać powiedziałem wam wiele, a troll chciał mnie zabić, nie powiem nic więcej i tak mnie nie puścicie.

Yacus
Oko Throalu, nie mówcie o tym nikomu, jesteście pewni? Że oni Was najęli by chronić mnie? Hm, jeśli tak to oficjalnie zatrudnię Was ja, po tym jak mnie ocaliliście przed obrabowaniem mnie, jestem dość zamożny, więc nikogo to nie zdziwi. Zaufam wam, do czasu wyjaśnienia o co w tym chodzi. Ktoś zleca zabicie mnie, a wywiad Throalu nakazuje mnie chronić i to kilku adeptom jak mniemam po tym co tu widziałem. Co z nim zrobicie?
Techniczny
Zbir nic nie powie, zostają tortury, ale ich tu może być więcej, zostawanie tu to spore ryzyko już ciemno jest. Co dalej robicie ze zbirem i gdzie się udajecie z Yacusem, do jego domu czy do karczmy gdzie mieszkacie?
Duży sukces w teście Perswazji, udało się go uspokoić.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 08 marca 2015, 22:55

[Kharag]
- Brzytwa, nie rusz - upomniał kota Kharag. Stracił zainteresowanie ocalałym zbirem i wyciągając oszczep z kołczana na plecach, przywarł ramieniem do ściany, przyklęknął i nasłuchiwał odgłosów miasta.

-Brzytwa, pilnuj. Daj znać, jak kogoś wywęszysz.
Pełnie wartę i pilnuje, czy w okolicy nie ma jakiś innych niespodzianek.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 09 marca 2015, 13:03

[Voor'tex]

Co oni tam jeszcze robią? Piknik urządzają? - niecierpliwił się Wietrzniak. Miał przeczucie, że lepiej stąd znikać i to jak najszybciej, jego towarzysze zaś jak na złość tkwili w ciemnej, ciasnej uliczce. Dobrze, że poszukiwany krasnolud odnalazł się, miał wiele szczęścia, iż zjawili się tutaj w odpowiednim momencie... Los czasem jednak lubił pokazywać swą weselszą twarz. Jednak nie powinni narażać Yacusa dłużej... Podtrzymywany wątek tętnił mocą gotowy do aktywacji zaklęcia. Mimo to Voor'tex nie czul się wcale pewnie. Chciał, żeby wszyscy skończyli to co robią i przenieśli się do jakiejś milszej i bezpieczniejszej lokacji. Gdzieś, gdzie byłoby dużo więcej światła, a mniej bandytów. Tam mogliby dokończyć dyskusje...
Ostatnio zmieniony 09 marca 2015, 16:45 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times

Post autor: Rikandur » 09 marca 2015, 17:36

[Bgur]
"Nieuprzejmie tak wyzywać od gburów, Śnieżynko."
Powietrzny Łupieżca wstrzymał się na moment z wypełnianiem obietnicy danej łotrzykowi gdy Arinya poprosiła. Ale gdy wszystko zostało powiedziane i stwierdzone, spokojnie i bez zbędnych ceregieli rozrąbał ostatniego łotra.
"Obiecane, dotrzymane."
Takie epitafium pozostało trzem zbirom gdy troll oczyścił swój topór, po czym Bgur podążył za resztą drużyny. I zapytał krasnoluda którego mieli chronić.
"Tak na marginesie, jak chcesz by kotek nie atakował to go nie drażnij. Albo daj mu mleka lub śmietany. Jak on pozwoli."
Gruby paluch trolla wskazał na orka, wciąż czujnie stojącego na szpicy.
"Chodźmy już stąd."
Jakby co to uważam na otoczenie, i w razie zagrożenia najpierw chronię drużynę a dopiero krasnoluda. :)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 10 marca 2015, 10:09

[Ostrożnie opuściliście mroczne zaułki, zastawiając 3 ciała zbirów, wyszliście na ulice i ma miejsce to co niżej].


Gdy krasnolud zrozumie, że jest bezpieczny, w oczach zalśnią mu łzy wzruszenia, zerwie się na równe nogi, pocznie ściskać dłonie zbawców i całować co niższych w policzki, a słowa podzięki popłyną strumieniem tak szerokim, że żaden z Adeptów nie zdoła go zatamować. Nie przerywając huraganu wdzięczności, ocalony wyciągnie zbawców na ulicę, gdzie wespnie się na najbliższą beczkę, gwizdnie przenikliwie kilka razy, a gdy tłum zamilknie, zawoła w głos:

"Słuchajcie, dobrzy Dawcy Imion! Jestem Yacus Byril'ah, z Rodu Byril'ah, kupiec z Throalu! Ci Adepci ocalili mnie właśnie od pewnej śmierci z rąk bandytów! To wesoła okazja - idźcie wszyscy do gospód, karczm i szynków, pijcie zdrowie bohaterów! A rachunki niech szynkarze wyślą z rana do mnie! Yacus przeżył, bandyci sczeźli! Chwała bohaterom!"

Nim krasnolud zeskoczy z beczki, wokół Was zgromadził się już spory tłumek mieszkańców miasta, pragnących na własne oczy zobaczyć niezwykłych herosów. Mozecie pochwalić się teraz swoimi czynami. Z gawiedzi padać poczynają nazwy gospód, które bohaterowie powinni odwiedzić i wypić w nich kielicha, tymczasem ocalony kupiec szarpie jednego ze zbawców za rękaw, prosząc, by szli za nim do domu ambasadora, gdzie będzie mógł wyrazić im swą wdzięczność. Nie czekając na odpowiedź zacznie wielkim głosem domagać się przejścia, prowadząc za sobą Adeptów.
Techniczny
Opowieści o heroicznych czynach są ważnym elementem tego świata, pokazują, ze śmiertelnicy mogą walczyć ze złem. Punkty Legend to nie są zwykłe Punkty doświadczenia, wynikają ze sławy, i tego, ze Inni znają wasze czyny. pokonanie 3 bandytów nie nie jakiś heroizm, ale ocalenie niewinnego budzi już uznanie, zwłaszcza, ze to szanowany krasnolud. Macie iść do ambasadora Throalu. Widocznie Yacus go zna. Ktoś opowiada jak go uratowaliście, tego oczekują ludzie, wykrzykujący na Wszą cześć. Idziecie do ambasadora? I tak Was wynajęło Oko Throalu...
Ostatnio zmieniony 10 marca 2015, 17:43 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 10 marca 2015, 14:15

[Kharag]
- To był drobiazg! - krzyknął Kharag, wskakując zwinnie na skrzynie, na których przed chwilą stał krasnolud. - Nie można tolerować bezprawia i napaści na niewinne osoby! Szczęściem byliśmy w pobliżu i szast-prast! Wystarczyła chwila, by spuścić manto łotrom! A teraz wybaczcie, obowiązki wzywają! - dodał, kłaniając się lekko i zeskakując zrobił salto w powietrzu i szybkim krokiem podążył za niedawno uratowanym krasnoludem Yacusem i resztą swojej drużyny.

- Dobry jestem, co? Mam gadane, co nie?- zagaił telepatycznie do Brzytwy, klepiąc go czule po karku. Kot tylko wstrząsnął łbem i ze znudzeniem w oczach szedł przy nodze swego wiernego przyjaciela.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

ODPOWIEDZ