To nie takie proste bo gramy na mechanice avnara. Uff...
A co do koncepcji to kwestia tego czy gramy dobrymi czy złymi (czy też neutralnymi)?
Sesja na skype
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Mechanikę to musi znać MG, gracz tylko podstawę jej zastosowania. Kilka sesji i jakoś się wkręcimy. Co do koncepcji to trzeba zdecydować. Avnar coś pisał jakie postacie lepiej mu będą pasować do scenariusza? A może ty masz ochotę zagrać określonym charakterem, Oggy?
Połączony z 17.03.2015 21:10:59:
Masz chwilę? Może wskoczymy na pięć minut na skype i się dogadamy.
Połączony z 17.03.2015 21:10:59:
Masz chwilę? Może wskoczymy na pięć minut na skype i się dogadamy.
Ostatnio zmieniony 17 marca 2015, 21:10 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times

Trochę się napociłem ale w miarę udało mi się stworzyć postać.
Tan Ramper de Horst.
Wszystko zaczęło się dość specyficznym krasnoludzkim mieście Katak-tum.
Historia tego krasnoluda jest dość dziwaczna, a wszystko za sprawą matki, która miała okazję obcować z demonem. W ten sposób poczęła syna, a gdy go powiła na rodzinę de Horst spadła okropna hańba.
Po czym poznali, że to nie głowa klanu de Horst jest ojcem? Cóż poszło dość łatwo. Dziecko był duże, nawet bardzo. Prawdopodobnie gdyby nie fakt, że jego matka zdążyła już urodzić ósemkę dzieci i miała "wprawę" w porodach mogłoby to się dla niej skończyć tragicznie. Ponadto dziecko było mocno owłosione nawet jak na dzieci krasnoludów i niestety całkowicie czarne. Jak smoła. Nawet oczy w tej części co u krasnoludów są białe u niego były czarne.
Hańba dla matki. Hańba dla rodu. Hańba dla klanu. Hańba dla wszystkich krasnoludów.
Matce za karę kazali wychować dziecko i w ten sposób obnosić ze swoją zmazą.
Jak można podejrzewać Ramper nie miał łatwego dzieciństwa. Można by długo o tym opowiadać, ale szkoda czasu. Warto jednak napisać, że dzieciństwo utwardziło Rampera na stal. Prawdopodobnie powinien zgorzknieć i wszystkich znienawidzić, jednak tak się nie stało. Młody de Horst wykształcił w sobie poczucie wyższości i bardzo czarne poczucie humoru. W szykanach widział słabość ducha i brak hartu. Skoro tak łatwo krasnoludy ulegali złym pobudką znaczyło to, że albo są słabi, albo głupi lub porostu się bali.
Brak reakcji Rampera na prowokacje i obelgi doprowadzał ich do szewskiej pasji, a to demonicznego de Horsta jedynie do śmiechu.
W końcu się doigrał. Na jednej z miejskich imprez wyśmiał łajającego go kapłana Sharami. Kapłan rzucił się na niego i oberwał. Tysiące świadków widziało jak Ramper wsadza głowę kapłana do misy z płonącą oliwą.
Krasnoluda uratowała jedynie ucieczka. Uciekł ale stracił niemal wszystko. Czyli po głębszym rozważeniu sprawy nie tak wiele. Zyskał za to wolność.
Ruszył w świat do niemal mitycznej stolicy krasnoludów Tagar dur. Do miejsca gdzie nie będzie oceniany za swoje pochodzenie. Do miejsca gdzie będzie Ramperem z odległego archipelagu - co wytłumaczy jego kolor skóry, a nie Ramperem pomiotem demona. Szlacheckie nazwisko postanowił zataić.
Kapłan Sharami przeżył, ale wraz z połową twarzy przegrzała mu się cześć mózgowia. Poprzysięgła on, że nie spocznie póki nie zabije Rampera. W ten sposób krasnolud zyskał osobę, która po kres dni miała o nim myśleć. Cóż za przewrotność losu, zazwyczaj taką osobą jest matka....
Ostatnio zmieniony 18 marca 2015, 19:33 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times