PBF - Oddech ciemności

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 marca 2015, 21:52

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Rogan Vain i Reynard Bannister uciekali w górę trzeszczących niepokojąco drewnianych schodów tak szybko, że ledwie mieli możność zaczerpnięcia oddechu. Promieniujące zielonkawą poświatą widmo prawdziwie ich zatrwożyło, odbierając wszelką pewność na to, że upiora da się w jakikolwiek sposób pokonać.

Odwaga fharińskiego alchemika odbierała mowę, ale poczynania Trzeciego trąciły już skrajnym szaleństwem. Obaj Grzmociciele nie potrafili uwierzyć swym oczom, kiedy Stryker zawrócił w dół krypty zeskakując z drewnianych bali i pędząc w ślad za Yarosem.

Przez umysły wszystkich przemknęła ta sama rozpaczliwa myśl, zrodzona z przeświadczenia o oczywistej zgubie jednookiego przyjaciela i głębokim żalu. Nic już nie mogło uratować nieszczęsnego młodzieńca.

Biegnący w ślad za towarzyszami Hawke dostrzegł kątem oka jak Thane przecina przeklętym ostrzem widmową postać, ale nie zwolnił nawet na sekundę biegu, bo zielonkawy upiór nawet nie zwrócił na przecinającą go klingę uwagi.
Po bardzo długiej i bardzo trudnej do usprawiedliwienia przerwie powracam do gry również w tym wątku, przepraszając jednocześnie gorąco za lagi. Sześć sesji prowadzonych symultanicznie w pewnym momencie musiało mnie powalić na kolana...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 marca 2015, 14:55

Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy (choć zapewne dla Strykera, nie będzie to zbyt długi ciąg dalszy)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 marca 2015, 23:17

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Zielonkawy upiór zamachnął się swą równie widmową bronią i krew w żyłach alchemika stężała na samą myśl o tym, że migotliwy oręż mógłby przeniknąć jego ciało swą bezcielesną formą. Zastygłe w śmiertelnym bezruchu ciało Prescotta jasno dowodziło zabójczej natury widmowej broni i Thane wątpił, by dane mu było przetrwać choćby przelotny kontakt z orężem upiora.

Rzucając się w bok i pochylając jednocześnie głowę mężczyzna uszedł przed widmową bronią, która niemal otarła mu się o skroń. Obracając się w biodrach alchemik ciął ponownie dzierżonym oburącz mieczem, tym razem sięgając swego straszliwego przeciwnika samym krańcem ostrza.

Chociaż przy drugim cięciu zielonkawa postać ledwie została draśnięta, znienacka powietrzem przeszył przeraźliwy skowyt, który wydawał się wdzierać głęboko w umysły ludzi paraliżując ich swą niezwykłą potępieńczą nutą.

Widmo Orgota zamigotało, po czym rozpłynęło się bez ostrzeżenia pozostawiając Yarosa z otwartymi szeroko ustami.
RAT upiora wynosi 7, do tego rzut 2k6 z wynikami 4 i 1, w sumie 12. OBR alchemika to 13, więc prastary Orgoth nie zdołał go sięgnąć mieczem. Od razu policzę następną rundę, bo Stryker wciąż w biegu. Thane tnie kolejny raz przeklętym ostrzem, rzucam 2k6 (6, 5). Test ataku 15 przeciwko OBR 13, trafienie! Teraz obrażenia - POW 6 + 2k6 (6, 2) + STR 4 to w sumie 18, PANC upiora 14.

Ciekawy efekt końcowy!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 kwietnia 2015, 22:13

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Z ust szarżującego Strykera wydarł się przeciągły okrzyk tryumfu, będący wyrazem dzikiej radości rozsadzającej serce młodzieńca. Czy sprawiła to krzepa ramion Fharińczyka czy też magia zaklęta w jego orgockim mieczu, w efekcie końcowym upiorny strażnik grobowca uległ ciosom alchemika i przeistoczył się w nicość.

- Morrowowi niechaj będą dzięki! - krzyknął Trzeci zatrzymując się tuż obok wciąż oniemiałego Yarosa i spoglądając szeroko otwartym okiem na pobladłą z wrażenia twarz Thane - Ubiłeś go na dobre!

Yaros otworzył usta chcąc coś odrzec, przerwał mu jednak pewien dźwięk, który w ułamku chwili zmroził krew w żyłach nie tylko mężczyznom znajdującym się w krypcie, ale i zbiegom docierającym już do szczytu schodów.

Był to głośny trzask pękających skał. Stryker stęknął głucho kręcąc na wszystkie strony głową. Jego oko natrafiło na siateczkę szczelin wykwitających z zawrotną szybkością na czarnych kamiennych ścianach krypty, poszerzającą się z każdą kolejną sekundą.

Dźwięk rozsadzanych pod wpływem przemożnego ciśnienia skał przybierał na mocy, nie słabnąc nawet na mgnienie oka.
Krypta chyba zaczyna się walić!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 01 kwietnia 2015, 22:24

- Ciepnij ten przeklęty miecz i zwiewajmy stąd! - wrzasnął do zaskoczonego Yarosa Nathaniel: - A żywo!

Nie czekając na alchemika Stryker obrócił się na pięcie i rzucił w stornę wyjścia, próbując jeszcze po drodze złapać w biegu wyglądające na cenne znaleziska, które miały powetować Grzmocicielom chociaż stracone wierzchowce i starczyć na leczenie Księcia.
Próbuję zebrać coś wbiegu, tak żeby mnie to nie spowalniało.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 kwietnia 2015, 23:27

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Prastare orgockie podziemia zaczęły dygotać wprawione w ruch zupełnie niezrozumiałym dla intruzów mechanizmem. Z poszerzających się szczelin w czarnych murach sypał się pył, który ograniczał coraz bardziej widoczność, a migoczące dotąd chorobliwym zielonym blaskiem paleniska przygasły wydłużając smoliste cienie czające się dotąd w zakamarkach podziemnej krypty.

Odrywające się od sklepienia kawałki gruzu spadały w dół gruchocząc spróchniałe deski wniesionej do grobowca łodzi. Pokryte cieniutką warstewką patyny starożytne złote monety sypały się ze szczękiem przez dziury w kadłubie, niczym migotliwy złoty potok wylewający się przez wyrwy w burtach.

- Uciekaj, na Morrowa! - wrzasnął przeraźliwie Nathaniel, upuszczając zabraną chwilę wcześniej skorodowaną tarczę i pędząc co sił w nogach ku oferującym jedyną drogę ucieczki schodom. Pochyliwszy się w biegu ku posadzce młodzieniec zgarnął z niej pełną garść złotych monet, nawet w tak przerażającej chwili ulegając żądzy bogactwa.

Kamienna podłoga krypty zaczęła dygotać pod nogami młodego awanturnika i alchemika z Fharinu, a pierwsze drewniane pale wbite w ścianę krypty zatrzeszczały wieszcząc rychłe ułamanie.
Zalecana bardzo szybka ewakuacja!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 kwietnia 2015, 19:45

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Grzmociciele znajdujący się w górze krypty zaczęli dopingować dzikimi krzykami parę pozostawionych w tyle towarzyszy. Sami co rusz słali przerażone spojrzenia ku sklepieniu kamiennego korytarza, bo i na nim zaczynały się pojawiać pierwsze ślady pęknięć, a sypiący się ze szczelin drobny pył oślepiał i dusił przy próbie zaczerpnięcia oddechu.

Stryker pierwszy wspiął się w górę drewnianych schodów, czując serce w gardle na dźwięk trzasku pękających belek. Z jego zaciśniętych kurczowo dłoni wypadła złota moneta, która odbiła się z metalicznym szczękiem od krawędzi krypty i spadła w dół znikając w coraz głębszym mroku.

- Thane, uciekaj! - zawył przeraźliwie Trzeci, zdobywając się na odwagę i zerkając w tył ponad ramieniem. Wysłannik Loży Złotego Tygla wciąż stał pośrodku walącej się krypty, z zapomnianym orgockim mieczem w dłoni i wzrokiem wbitym w pusty kamienny tron.
Czy Grzmociciele będą próbowali opamiętać swego pryncypała czy też raczej spiszą go na straty wycofując się do potencjalnie bezpieczniejszej pieczary?

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 06 kwietnia 2015, 09:49

Thane się opamiętał i odrzucając miecz ruszył biegiem do wyjścia. - Chce tu wrócić jeśli wejście bedzie możliwe! - krzyknął skacząc po 2-3 schody do góry.
coś mi przez te lagi powiadomienia mailowe przestały działać.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 kwietnia 2015, 21:02

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Ciśnięty bez wahania prastary miecz upadł na popękaną kamienną posadzkę grobowca i wyślizgnął się z płótna klekocząc na czarnych blokach budulca. Wielki kawał kamienia oderwany pod wpływem wstrząsów od sklepienia spadł tuż obok Yarosa i rozprysnął się na dziesiątki drobnych kawałków wypełniając powietrze duszącym gęstym pyłem.

Alchemik wstrzymał oddech okręcając się w miejscu i gnając ku schodom krypty jako ostatni żywy człowiek opuszczający Czarną Przystań. Sadząc przed siebie desperackimi susami minął zbutwiałą łódź w tej samej chwili, w której kolejny blok czarnego kamienia runął gdzieś z góry druzgocząc stare drewno i siejąc na wszystkie strony mrowiem złotych monet. Jedna z nich trafiła Thane krawędzią w policzek, wyżłobiła w nim głęboką czerwoną szramę, z której natychmiast trysnęła krew.

W uszach Yarosa dudnił łoskot walących się skał. Rozpoczęty zagładą strażniczego ducha proces zniszczenia zmierzał bardzo szybko ku swej kulminacji, nie pozostawiając awanturnikom nawet sekundy do zmitrężenia. Każda chwila wahania groziła niechybną śmiercią.

Wysłannik Loży parł w górę pękających drewnianych belek łapiąc z coraz większym trudem powietrze. Wielkie krople potu ściekały z jego czoła trafiając do oczu i drażniąc je zawartą w wydzielinie solą. Jeden ze stopniu u szczytu schodów złamał się z donośnym trzaskiem, kiedy Yaros postawił na nim prawy but i mężczyzna stracił w jednej chwili równowagę. Wymachując szaleńczo ramionami poleciał w bok, ku wypełnionej kłębami skalnego pyłu ciemności krypty.

Silna ręka Trzeciego złapała go za rękaw i pociągnęła w górę ku wylotowi drgającego silnie korytarza.

- Wiejemy! - wrzasnął Nathaniel wskazując drugą ręką na oddalające się pośpiesznie łuczywa towarzyszy - W nogi!
Ucieczka z grobowca udana, ale wciąż nie jesteście bezpieczni!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 kwietnia 2015, 15:05

Strach przed utknięciem na wieczność w orgockiej fortecy niósł Strykera niczym ostrogi wbijające się w boki rumaka. Nathanielowi wydawało się, że mógłby nawet na ubitym trakcie z koniem w szranki startować. Poświata rzucana przez łuczywa oddalających się Grzmocicieli była jak światło dla ćmy i Trzeci pędził na złamanie karku, byleby tylko dopaść płomienia pochodni.

- Yaros! Nie ociągaj się! I pamiętaj o premii od Loży za życia zratowanie!

yaro
Reactions:
Posty: 61
Rejestracja: 26 lipca 2014, 00:04

Post autor: yaro » 08 kwietnia 2015, 15:16

Yaros mknął tak szybko na ile nogi mu pozwalały, rana na twarzy piekła, cieszył się pozbyciem się widma, jednak miał nadzieję na poznanie kilku tajemnic orgothckiej świątyni, co przypomniało mu o zadaniu.

- Premię doliczymy jeśli wykonamy zadanie, a to narazie nadal jest odległe... - odkrzyknął Nathanielowi.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 kwietnia 2015, 15:24

- Spadajmy stąd, jak najdalej od tego cholerstwa i jego miecza, nienawidzę magii i jej tworów.

Reynard biegł jak szalony sił zaś dodawał mu strach, mógł walczyć z potworami z bagien, ale nie z czymś takim... Kule się tego nie imały.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 kwietnia 2015, 20:14

30 Katesh 608 OR, krypta Czarnej Przystani

Od sufitu korytarza odpadały coraz większe kawałki gruzu, niektóre z nich trafiały uciekających na złamanie karku ludzi wyrywając z ich ust stłumione okrzyki bólu. Ktoś kaszlał rozpaczliwie, ktoś utykał na jedną nogę, wszyscy umykali jednak z dziką desperacją w kierunku wylotu korytarza.

Pogrążona w ciemnościach pieczara w innych okolicznościach wzbudziłaby w Grzmocicielach uczucie głębokiej podejrzliwości i zagrożenia, teraz jednak zaczęła się jawić upragnioną kryjówką, bo w przeciwieństwie do korytarza nie drżała ani nie przejawiała innych śladów nadciągającego zawału.

Mężczyźni rzucili się na szorstki grunt albo przysiadli w kucki próbując złapać szeroko otwartymi ustami powietrze. Czarny korytarz zadygotał raz jeszcze, po czym z jego wnętrza buchnęła chmura gęstego pyłu, która pogasiła niemal wszystkie łuczywa.

- Zawalił się! - krzyknął zduszonym głosem Vain - Przejście się zawaliło!

- Uszliśmy w samą porę - wykrztusił z siebie mokry od potu Thane - Wszyscy cali?

- Wszyscy - potwierdził leżący na brzuchu Stryker, który w migotliwym świetle pochodni Bannistera próbował przyjrzeć się trzymanym w złączonych dłoniach przedmiotom.
Przedostaliście się w ostatniej chwili do pieczary, korytarz zawalił się dokumentnie za Waszymi plecami! Co teraz?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 08 kwietnia 2015, 21:54

Trzeci dyszał ciężko, nie tyle ze zmęczenia, ale powodu pyłu i nerwów. Po raz kolejny udało im się wywinąć śmierci. Ostatnim razem na bagnach nie wszyscy Grzmociciele mieli tyle szczęścia.

- Kurwości panowie, jakbyśmy w loterii wygrali. Ledwośmy uszli z życiem... - Stryker zaczął pakować zagrabione kosztowności do kieszeni, ku zdzwieniu kompanów: - No co się gapicie jak wół na malowane wrota. Przecież nie oddamy wszystkiego tym kurwim paszczakom, o ile nas z życiem puszczą. Nie wiem jak wy, ale ja nie mam zamiaru drodze powrotnej do wyjścia tych bocznych odnóg sprawdzać, fdzie te przeklęte pajęczaki były. Mus nam jak najszybciej wyjść stąd. Morrow jeno wie, czy tu jakiegoś kolejnego zawału nie będzie.
Czy mamy wciąż naszą broń, czy też znajduje się na liście strat?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 kwietnia 2015, 22:05

Macie przy sobie cały ekwipunek. Stryker wyniósł dodatkowo osiem złotych monet i dwa niewielkie rubiny, Reynard siedem złotych monet.

Odnogi z pajęczakami zostały pogrzebane pod zawałem, znajdowały się w korytarzu z czarnego kamienia, którego to korytarza już nie ma. Znajdujecie się w pierwszej części podziemi, w naturalnej pieczarze u wylotu wąskiego jaru.

ODPOWIEDZ