Terry jakaś odpowiedź na te kilka słów skreślone przez Sigila i moją skromną osobę?
Charleston by Night - techniczny
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Czego ja bylem przyczyną. Zapomnialem powiadomić że dopisakem do dialogu dwa zdania no ale teraz wygląda on naprawdę elegancko 
Terry jakaś odpowiedź na te kilka słów skreślone przez Sigila i moją skromną osobę?
Terry jakaś odpowiedź na te kilka słów skreślone przez Sigila i moją skromną osobę?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Frater_Terry
- Reactions:
- Posty: 352
- Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19
Jasne, że tak. Po prostu miałem nadzieję, że wszyscy dołączą się do dyskusji i będę mógł się odnieść do całości. I poruszyć temat kolejnej z postaci.
Tylko nic takiego się nie dzieje...
Dziś uciekł mi spory kawałek dnia i mam mnóstwo rzeczy do ogarnięcia. Więc jak już się ze wszystkim uporam, zedytuję tego tu posta i się grzecznie ustosunkuję.
Tylko nic takiego się nie dzieje...
Dziś uciekł mi spory kawałek dnia i mam mnóstwo rzeczy do ogarnięcia. Więc jak już się ze wszystkim uporam, zedytuję tego tu posta i się grzecznie ustosunkuję.
Ja włączę się do dyskusji na temat naszych postaci. Też uważam, że to świetny pomysł, by wymienić poglądy i spostrzeżenia na temat naszych bohaterów. Z pewnością pozwoli to wzbogacić i ubarwić ich koncepcje, co bardzo słusznym jest. Zresztą uważam, że każda z postaci rozwija się i zmienia w trakcie gry, nabiera głębi i smaku właśnie dzięki interakcjom ze światem i innymi graczami. Nie da się wszystkiego zaplanować już na samum początku.
Jeśli o Terrego chodzi, uważam że jako postać społeczna a zarazem szalona spisuje się bardzo dobrze. Do wypowiedzi Sigila w tym temacie chyba niewiele można dodać i zgadzam się z nią w zupełności. Sama koncepcja jest spójna i przemyślana, a ideologia i poświęcenie dla Pana w wykonaniu Terrego są majstersztykiem. Nie ukrywam, że jego wypowiedzi i zachowania w większości sytuacji wywołują szczery uśmiech u wszystkich graczy, choć niekoniecznie bohaterów. Dla mnie ten humor właśnie jest przeciwwagą dla mrocznego klimatu świata wampira i przypomina, że chodzi tu właśnie o dobrą zabawę i rozwijanie siebie i swoich umiejętności, a nie tylko samej postaci.
Cóż mogę dodać więcej?
Moralne rozterki ojczulka z pewnością nie raz przysporzą nam ciekawych i inspirujących doznań.
Jeśli o Terrego chodzi, uważam że jako postać społeczna a zarazem szalona spisuje się bardzo dobrze. Do wypowiedzi Sigila w tym temacie chyba niewiele można dodać i zgadzam się z nią w zupełności. Sama koncepcja jest spójna i przemyślana, a ideologia i poświęcenie dla Pana w wykonaniu Terrego są majstersztykiem. Nie ukrywam, że jego wypowiedzi i zachowania w większości sytuacji wywołują szczery uśmiech u wszystkich graczy, choć niekoniecznie bohaterów. Dla mnie ten humor właśnie jest przeciwwagą dla mrocznego klimatu świata wampira i przypomina, że chodzi tu właśnie o dobrą zabawę i rozwijanie siebie i swoich umiejętności, a nie tylko samej postaci.
Cóż mogę dodać więcej?
Moralne rozterki ojczulka z pewnością nie raz przysporzą nam ciekawych i inspirujących doznań.
Ej, to ja może na drugi ray nie będę pisał tak wyczerpujących postów - bo później czytam co chwilę: "Ej, Sigil już napisał, to co sam chciałem/am i nie dodam wiele..." 
Ewentualnie będę może się na końcu wypowiadał? lol
Ech, Suriel, nie kośmy ważnych BNów, bo będzie kasza i się niewiele dowiemy.
Ewentualnie będę może się na końcu wypowiadał? lol
Ech, Suriel, nie kośmy ważnych BNów, bo będzie kasza i się niewiele dowiemy.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
-
Frater_Terry
- Reactions:
- Posty: 352
- Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19
Niby miałem edytować posta wyżej, ale odezwała się La'Sombra, więc, by nie wprowadzać zamieszania piszę nowego. Zapytałem was o moją postać, bo moje subiektywne spostrzeżenia nigdy nie dostarczą mi informacji które mogłem usłyszeć od was. Więc:
[center]Sigil[/center]
O tym jak ważne jest tło postaci, nauczyłem się już wiele lat temu. Fajnie niemniej, że to widać. Istotną informacją jest też stopniowanie ów tła, a raczej wiedzy innych na jego temat. Nie wiem jak zareagowała by drużyna gdyby wiedziała o wszystkich demonach trawiących Terry'ego, a tak mam możliwość stopniowego ich do tego przygotowania.
Co do języka, cieszy mnie zwłaszcza Twoje "nieco zbliżonym do języka liturgicznego, ale także bardzo żywym i swoistym". Takie było moje zamierzenie, skoro jest to dostrzegalne, to bardzo mnie to raduje. Chciałem uniknąć przede wszystkim wytartego już w mojej opinii mówienia półsłówkami, krzyczenia w niespodziewanych chwilach i gadania od rzeczy. Znaczy wiem, że Terry często bredzi dla postronnego obserwatora, jednak jego wypowiedzi nawet jeśli nie wiadomo skąd, staram się utrzymywać na poziomie, który nie wprowadza zamieszania i błędu w odbiorze.
Postać miała być prosta, by była w miarę przejrzysta. Oczywiście zdarzają mu się dziwne reakcje, jednak mam nadzieję, że wiadomo skąd wynikają. No i ważny element. Nigdy nie wiadomo czy on wie o czym mówi czy po prostu ma ciężkie haluny. Jeśli to dostrzegasz, to znaczy, że póki co udaje mi się to zrobić w zamierzony sposób.
Trochę boli mnie natomiast fakt bycia postacią społeczną. Robię to, bo nikt inny tego nie robi. Świetnie się przy tym bawię, bo możliwość interakcji z innymi sama w sobie jest rozwijająca, ale to nie jest moja rola w drużynie
Wiele sytuacji stawia mnie przed próbami moralnymi. Muszę jakoś pogodzić swoje poglądy z faktem np. tolerowania diabolisty jako towarzysza. Nie zawsze wychodzi mi to tak jakbym chciał, ale ćwiczenie czyni mistrza, a ja mam zamiar się uczyć na błędach. Stawia to także pewne wyzwania i to też jest zaje, bo inspiruje.
Dziękuję też za krytykę odnośnie treści modlitw. Popracuję nad tym. Zwłaszcza sugestia tekstów rymowanych przypadła mi do gustu.
[center]Suriel[/center]
Bardzo się cieszę, że o tym wspomniałeś, bo to jedno z głównych założeń tej postaci. Mieć nasrane tak, by każdy kto wie co mu siedzi w głowie uznał go za potwora, jednocześnie trzymając się brzytwy moralności z uporem maniaka próbować od tego uciec. Dziękuję za tą uwagę.
[center]Rooster[/center]
Także fajne spostrzeżenie. Co prawda do bycia komikiem mi szalenie daleko, jednak staram się, by sytuacje i pewne dialogi kreowane przez Terry'ego bawiły. A najlepiej śmieszyły. Wiem, że nie ma tego tak dużo jakbym chciał, ale jak już napisałem powyżej, uczę się. Z posta na post.
[center]Rellon[/center]
No i gdzie opinia drużynowego Ravnosa? Nie ma on nic do powiedzenia, czy niegodny to temat jego uwagi, hm?
[center]
frater_terry[/center]
Co do moich uwag. Trochę umknął mi w ostatnim czasie element halucynacji nawiedzających tę postać. To było widoczne mocniej na początku, teraz gdzieś uciekło.
Nie zawsze też jestem w pełni zadowolony z wypowiedzi Terry'ego, jednak wierzę, że jest to kwestia wprawy, a nad tym pracuję każdym kolejnym postem.
Poza tym, większość uwag poruszyłem powyżej, więc nie będę lał wody i powtarzał się co chwilę.
Dziękuję wszystkim którzy się wypowiedzieli. Daje mi to wiele wskazówek, którędy tę postać poprowadzić, którędy zaś nie pozwalać jej iść. Mam nadzieję, że podobnie będzie z innymi postaciami, których temat mam zamiar poruszyć.
[center]***[/center]
Jak na przykład Victoria, zwana również Mroczną Panią.
Bardzo podoba mi się kreacja postaci na poziomie opisów. Są często mroczne i niejednokrotnie osobiste w ów mroczności
Język, którego używa Rooster jest bardzo "smooth", co mocno odzwierciedla zarówno wygląd postaci, jak i sposób bycia. Nadaje to swoisty, "elegancki" i kobiecy klimat postaci. Nice one, Rooster.
Czego brakuje moim zdaniem tej postaci, to właśnie "społeczność", która z racji bycia liderem koterii, powinna być poniekąd jednym z bardziej nakreślonych jej aspektów. Myślę, że dobrze by jej zrobiło, gdyby zdobyła jak największą wiedzę na temat pozostałych członków drużyny. Pozwoli jej to znacznie lepiej pełnić rolę Lidera, który to status nakłada na nią pewne obowiązki, z których nie zawsze się wywiązuje. Jest to niezaprzeczalnie postać o wysokiej inteligencji, jednak brak właśnie tego społecznego aspektu, sprawia wrażenie, jakby nie zawsze swą inteligencję wykorzystywała dla dobra grupy. A niestety taka powinność lidera.
Trzymam jednak kciuki, jest to postać zbyt piękna by nie wykorzystać do końca jej potencjału, a wszystko co musi zrobić, to odrobinę poważniej potraktować funkcję przywódcy naszej światłej koterii
[center]Sigil[/center]
O tym jak ważne jest tło postaci, nauczyłem się już wiele lat temu. Fajnie niemniej, że to widać. Istotną informacją jest też stopniowanie ów tła, a raczej wiedzy innych na jego temat. Nie wiem jak zareagowała by drużyna gdyby wiedziała o wszystkich demonach trawiących Terry'ego, a tak mam możliwość stopniowego ich do tego przygotowania.
Co do języka, cieszy mnie zwłaszcza Twoje "nieco zbliżonym do języka liturgicznego, ale także bardzo żywym i swoistym". Takie było moje zamierzenie, skoro jest to dostrzegalne, to bardzo mnie to raduje. Chciałem uniknąć przede wszystkim wytartego już w mojej opinii mówienia półsłówkami, krzyczenia w niespodziewanych chwilach i gadania od rzeczy. Znaczy wiem, że Terry często bredzi dla postronnego obserwatora, jednak jego wypowiedzi nawet jeśli nie wiadomo skąd, staram się utrzymywać na poziomie, który nie wprowadza zamieszania i błędu w odbiorze.
Postać miała być prosta, by była w miarę przejrzysta. Oczywiście zdarzają mu się dziwne reakcje, jednak mam nadzieję, że wiadomo skąd wynikają. No i ważny element. Nigdy nie wiadomo czy on wie o czym mówi czy po prostu ma ciężkie haluny. Jeśli to dostrzegasz, to znaczy, że póki co udaje mi się to zrobić w zamierzony sposób.
Trochę boli mnie natomiast fakt bycia postacią społeczną. Robię to, bo nikt inny tego nie robi. Świetnie się przy tym bawię, bo możliwość interakcji z innymi sama w sobie jest rozwijająca, ale to nie jest moja rola w drużynie
Wiele sytuacji stawia mnie przed próbami moralnymi. Muszę jakoś pogodzić swoje poglądy z faktem np. tolerowania diabolisty jako towarzysza. Nie zawsze wychodzi mi to tak jakbym chciał, ale ćwiczenie czyni mistrza, a ja mam zamiar się uczyć na błędach. Stawia to także pewne wyzwania i to też jest zaje, bo inspiruje.
Dziękuję też za krytykę odnośnie treści modlitw. Popracuję nad tym. Zwłaszcza sugestia tekstów rymowanych przypadła mi do gustu.
[center]Suriel[/center]
Bardzo się cieszę, że o tym wspomniałeś, bo to jedno z głównych założeń tej postaci. Mieć nasrane tak, by każdy kto wie co mu siedzi w głowie uznał go za potwora, jednocześnie trzymając się brzytwy moralności z uporem maniaka próbować od tego uciec. Dziękuję za tą uwagę.
[center]Rooster[/center]
Także fajne spostrzeżenie. Co prawda do bycia komikiem mi szalenie daleko, jednak staram się, by sytuacje i pewne dialogi kreowane przez Terry'ego bawiły. A najlepiej śmieszyły. Wiem, że nie ma tego tak dużo jakbym chciał, ale jak już napisałem powyżej, uczę się. Z posta na post.
[center]Rellon[/center]
No i gdzie opinia drużynowego Ravnosa? Nie ma on nic do powiedzenia, czy niegodny to temat jego uwagi, hm?
[center]
frater_terry[/center]
Co do moich uwag. Trochę umknął mi w ostatnim czasie element halucynacji nawiedzających tę postać. To było widoczne mocniej na początku, teraz gdzieś uciekło.
Nie zawsze też jestem w pełni zadowolony z wypowiedzi Terry'ego, jednak wierzę, że jest to kwestia wprawy, a nad tym pracuję każdym kolejnym postem.
Poza tym, większość uwag poruszyłem powyżej, więc nie będę lał wody i powtarzał się co chwilę.
Dziękuję wszystkim którzy się wypowiedzieli. Daje mi to wiele wskazówek, którędy tę postać poprowadzić, którędy zaś nie pozwalać jej iść. Mam nadzieję, że podobnie będzie z innymi postaciami, których temat mam zamiar poruszyć.
[center]***[/center]
Jak na przykład Victoria, zwana również Mroczną Panią.
Bardzo podoba mi się kreacja postaci na poziomie opisów. Są często mroczne i niejednokrotnie osobiste w ów mroczności
Czego brakuje moim zdaniem tej postaci, to właśnie "społeczność", która z racji bycia liderem koterii, powinna być poniekąd jednym z bardziej nakreślonych jej aspektów. Myślę, że dobrze by jej zrobiło, gdyby zdobyła jak największą wiedzę na temat pozostałych członków drużyny. Pozwoli jej to znacznie lepiej pełnić rolę Lidera, który to status nakłada na nią pewne obowiązki, z których nie zawsze się wywiązuje. Jest to niezaprzeczalnie postać o wysokiej inteligencji, jednak brak właśnie tego społecznego aspektu, sprawia wrażenie, jakby nie zawsze swą inteligencję wykorzystywała dla dobra grupy. A niestety taka powinność lidera.
Trzymam jednak kciuki, jest to postać zbyt piękna by nie wykorzystać do końca jej potencjału, a wszystko co musi zrobić, to odrobinę poważniej potraktować funkcję przywódcy naszej światłej koterii
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Nie wiem czy do postaci Victori dobrym pomysłem było danie człowieczeństwa a nie ścieżki, ona za chłodno kalkuluje.
Postacie liderów nigdy nie były dla mnie. Granie liderem wymaga w pbf znacznie więcej czasu na interakcje z koterią i NPCami. A życie prywatne, no cóż...
Zdaję sobie sprawę jak się dogrywa coś po raz pierwszy a o tym tutaj mówimy. Mam wrażenie, że poprzednie postacie bywały z klanu Tremere albo innego również nieco związanego z magią, ponieważ posty zawierające okultyzm są wyraźne i mocniejsze w wydźwięku od pozostałych.
Nadal kibicuje tej postaci wszak nominowałem ją do tutejszego Oskara
Postacie liderów nigdy nie były dla mnie. Granie liderem wymaga w pbf znacznie więcej czasu na interakcje z koterią i NPCami. A życie prywatne, no cóż...
Zdaję sobie sprawę jak się dogrywa coś po raz pierwszy a o tym tutaj mówimy. Mam wrażenie, że poprzednie postacie bywały z klanu Tremere albo innego również nieco związanego z magią, ponieważ posty zawierające okultyzm są wyraźne i mocniejsze w wydźwięku od pozostałych.
Nadal kibicuje tej postaci wszak nominowałem ją do tutejszego Oskara
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
Analizując postać Victorii:
Narracja prowadzona jest ładnym, jak najbardziej poprawnym stylem. Chwilami, trzeba przyznać, iż jest on całkiem ciekawy, i jak zauważyli moim przedmówcy, doskonale oddaje subtelne emocje i odczucia. Jest także niezwykle nastrojowy, co znakomicie współgra ze scenami pełnymi mistyki i magii. Myślę, że jest to jeden z wyraźniejszych atutów prowadzenia tej postaci. Dodaje jej kobiecości i pozwala oddać złożoność kobiecych uczuć, poprzez samo budowanie opisów.
Jak zauważył Suriel, wszystkie sceny związane z okultyzmem są opisywane żywo i można rzec - namiętnie. Co mnie akurat, z wiadomych względów, nie dziwi.
Dodaje do kolorytu postaci. A także oddaje jej indywidualny, magiczny styl (co buduje charakter bohaterki i daje jej pewne tło). Znajomość symboliki ezoterycznej oraz wiedza okultystyczna umożliwiają Rooster stworzenie całkiem realistycznych, drobiazgowych opisów działania Victorii, a także emocji wyzwalanych poprzez te działania. I to także jest dobra cecha, bowiem w tych momentach postać sprawia najbardziej konkretne i zintegrowane wrażenie. Wszystko tam jest na miejscu i do siebie pasuje.
Niemniej w innych sytuacjach nie zawsze tak jest:
Myślę, że naprawdę warto byłoby przemyśleć drobiazgowo psychikę Victorii. Mam bowiem wrażenie, że często starasz się wrzucić zbyt dużo cech do jednego worka. Victoria ma być: zdecydowana, współczująca, empatyczna, okrutna... Chciałoby się zapytać - i co jeszcze? Rozumiem, że kobieta zmienną jest, ale podane tutaj cechy tworzą za duży chaos i brak w nich jakiegoś sensu i logiki. Tak jakby się pojawiały zgodnie z Twoim widzimisię, a nie z charakterem postaci.
I nie zgodzę się, że ta postać powinna grać inną ścieżką, gdyż jestem zdania, że zupełnie by sobie nie poradziła. Inne ścieżki są z zasady trudniejsze od człowieczeństwa (no, chyba, że ktoś kiepsko gra). Niemniej ta postać jest ludzka w swych motywacjach i zachowaniach, a także w sposobie przeżywania emocji. Choć faktem jest, że nie powinna mieć zbyt wysokiego człowieczeństwa. Niemniej jak sądzę, powinna znaleźć swój sposób na utrzymanie go na przyzwoitym, aczkolwiek nie nadmiernym, poziomie.
Poza tym: ograniczyłbym symbolikę okultystyczną do scen magicznych oraz takich, które mają w jakimś stopniu związek z fabuła bądź psychiką postaci. Np ten sen z Czarnym Słońcem był jak dla mnie przerostem formy nad treścią. Zupełnie nie zauważyłem w jaki sposób jest powiązany ze zdarzeniami lub przeżyciami postaci - a jeśli nawet jakoś był, to nie oddałaś tego na tyle klarownie by czytelnik mógł to pojąć. A wierz mi, jestem bardzo drobiazgowym czytelnikiem.
Tak więc takie sceny, jeśli nic ciekawego nie wnoszą, są po prostu biciem zbędnej mistycznej piany. Unikałbym ich, lub dodał im więcej znaczenia.
Co do roli Lidera to sporo o tym już było powiedziane: na razie jest to najsłabszy element tej postaci. W dużej mierze dzieje się tak z dwóch powodów: Victoria jest jak na razie zbyt egocentryczna i bierna.
W wielu sytuacjach w których jako lider powinna działać (np spory w drużynie, ważne rozmowy) pozostaje albo w swoim świecie, albo nie robi zgoła nic. Tak, jakby przyjmowała, że rola liderki należy jej się sama przez się. Co jest oczywiście wielkim błędem.
Postać, która chce być liderem powinna być bardziej społeczna. Victoria ma ten potencjał, ale to gracz nie korzysta z niego. Lider musi znać osoby w grupie, musi wiedzieć na czym im zależy, w czym są dobre, jakimi się kierują zasadami. Ponadto zdobywa poparcie grupy dlatego, że dba o osiągnięcie wspólnych celów i pomaga rozsądzać spory pomiędzy członkami drużyny.
Przy czym nie przesadzaj z odczuciem, iż "jestem za wszystkich odpowiedzialna i muszę ich chronić" - no chyba, że to osobista jazda postaci, wynikająca z jakiś jej doświadczeń (wtedy rozumiem to). Lider nie jest po to by chronić innych. Ochroniarz jest po to.
A do obowiązków lidera należy planowanie celów i działań drużyny, zarządzanie (czyli dopasowywanie osób do działań zgodnie z ich talentami i wiedzą) oraz aktywowanie - czyli zachęcanie ich do podjęcia wysiłków. I to są obowiązki lidera, a nie zasłanianie innych mrocznym cycem.
Mam nadzieję, że byłem tu kompatybilny? 
Myślę też, że Victoria powinna czasami... Ok, często - być bardziej aktywna. Czasami zauważa coś naprawdę ciekawego w czyimś zachowaniu czy postawie, po czym... zostawia to dla siebie i nic z tego nie wynika. Trochę w mym odczuciu za mało rozmawia z pozostałymi członkami koterii. Np wtedy w samochodzie Horacy powiedział do niej naprawdę istotną rzecz i Victoria nic mu na to nie odrzekła. Szkoda, to mogła być dobra scena.
Tak samo cała kmina z moją postacią... Rozumiem, że Lasombra może nie być przyzwyczajona do psychopatów i ich technik manipulacji, ale tak naprawdę, gdyby popatrzyła co się dzieje (zamiast koncentrować się na sobie), to by mogła to zauważyć. Ja naprawdę dawałem dużo sygnałów pozwalających to odkryć. Natomiast, jeśli jakaś postawa czy działanie jest Ci obce, czy trudno je zinterpretować - zawsze możesz pytać na PW, lub też po prostu zapytać innej postaci w grze, prawda? Kto pyta, nie błądzi i takie tam...
Więc nie bój się mówić. Wyjdź czasami ze swojej wieży i zacznij rozmawiać. Myślę, że to wiele zmieni. Postacie wejdą wtedy w interakcje, nawet jeśli wyniknie kilka sporów to poznają się lepiej. Będziesz wiedziała, czego się po nich spodziewać. A to jest bardzo cenna wiedza dla lidera. 
Ano, to tyle chyba uwag krytycznych. Mam nadzieję, że pozwolą Ci one poprawić wizerunek Victorii (w końcu minęły dopiero dwie noce, więc wszystko jeszcze można wyretuszować i zmienić). Zwłaszcza, że zawsze swój początkowy brak zaradności można wyjaśnić np. smutkiem po śmierci przyjaciela czy czymś podobnym i jest git... Ja osobiście uważam, że postać Victorii stawia Rooster przed nowymi wyzwaniami i może ją wiele nauczyć. I dlatego jest dobra. W końcu gramy w RPG nie tylko dla rozrywki, ale także by jakoś nas to rozwijało, prawda?
Narracja prowadzona jest ładnym, jak najbardziej poprawnym stylem. Chwilami, trzeba przyznać, iż jest on całkiem ciekawy, i jak zauważyli moim przedmówcy, doskonale oddaje subtelne emocje i odczucia. Jest także niezwykle nastrojowy, co znakomicie współgra ze scenami pełnymi mistyki i magii. Myślę, że jest to jeden z wyraźniejszych atutów prowadzenia tej postaci. Dodaje jej kobiecości i pozwala oddać złożoność kobiecych uczuć, poprzez samo budowanie opisów.
Jak zauważył Suriel, wszystkie sceny związane z okultyzmem są opisywane żywo i można rzec - namiętnie. Co mnie akurat, z wiadomych względów, nie dziwi.
Dodaje do kolorytu postaci. A także oddaje jej indywidualny, magiczny styl (co buduje charakter bohaterki i daje jej pewne tło). Znajomość symboliki ezoterycznej oraz wiedza okultystyczna umożliwiają Rooster stworzenie całkiem realistycznych, drobiazgowych opisów działania Victorii, a także emocji wyzwalanych poprzez te działania. I to także jest dobra cecha, bowiem w tych momentach postać sprawia najbardziej konkretne i zintegrowane wrażenie. Wszystko tam jest na miejscu i do siebie pasuje.
Niemniej w innych sytuacjach nie zawsze tak jest:
Myślę, że naprawdę warto byłoby przemyśleć drobiazgowo psychikę Victorii. Mam bowiem wrażenie, że często starasz się wrzucić zbyt dużo cech do jednego worka. Victoria ma być: zdecydowana, współczująca, empatyczna, okrutna... Chciałoby się zapytać - i co jeszcze? Rozumiem, że kobieta zmienną jest, ale podane tutaj cechy tworzą za duży chaos i brak w nich jakiegoś sensu i logiki. Tak jakby się pojawiały zgodnie z Twoim widzimisię, a nie z charakterem postaci.
I nie zgodzę się, że ta postać powinna grać inną ścieżką, gdyż jestem zdania, że zupełnie by sobie nie poradziła. Inne ścieżki są z zasady trudniejsze od człowieczeństwa (no, chyba, że ktoś kiepsko gra). Niemniej ta postać jest ludzka w swych motywacjach i zachowaniach, a także w sposobie przeżywania emocji. Choć faktem jest, że nie powinna mieć zbyt wysokiego człowieczeństwa. Niemniej jak sądzę, powinna znaleźć swój sposób na utrzymanie go na przyzwoitym, aczkolwiek nie nadmiernym, poziomie.
Poza tym: ograniczyłbym symbolikę okultystyczną do scen magicznych oraz takich, które mają w jakimś stopniu związek z fabuła bądź psychiką postaci. Np ten sen z Czarnym Słońcem był jak dla mnie przerostem formy nad treścią. Zupełnie nie zauważyłem w jaki sposób jest powiązany ze zdarzeniami lub przeżyciami postaci - a jeśli nawet jakoś był, to nie oddałaś tego na tyle klarownie by czytelnik mógł to pojąć. A wierz mi, jestem bardzo drobiazgowym czytelnikiem.
Tak więc takie sceny, jeśli nic ciekawego nie wnoszą, są po prostu biciem zbędnej mistycznej piany. Unikałbym ich, lub dodał im więcej znaczenia.
Co do roli Lidera to sporo o tym już było powiedziane: na razie jest to najsłabszy element tej postaci. W dużej mierze dzieje się tak z dwóch powodów: Victoria jest jak na razie zbyt egocentryczna i bierna.
W wielu sytuacjach w których jako lider powinna działać (np spory w drużynie, ważne rozmowy) pozostaje albo w swoim świecie, albo nie robi zgoła nic. Tak, jakby przyjmowała, że rola liderki należy jej się sama przez się. Co jest oczywiście wielkim błędem.
Postać, która chce być liderem powinna być bardziej społeczna. Victoria ma ten potencjał, ale to gracz nie korzysta z niego. Lider musi znać osoby w grupie, musi wiedzieć na czym im zależy, w czym są dobre, jakimi się kierują zasadami. Ponadto zdobywa poparcie grupy dlatego, że dba o osiągnięcie wspólnych celów i pomaga rozsądzać spory pomiędzy członkami drużyny.
Przy czym nie przesadzaj z odczuciem, iż "jestem za wszystkich odpowiedzialna i muszę ich chronić" - no chyba, że to osobista jazda postaci, wynikająca z jakiś jej doświadczeń (wtedy rozumiem to). Lider nie jest po to by chronić innych. Ochroniarz jest po to.
Myślę też, że Victoria powinna czasami... Ok, często - być bardziej aktywna. Czasami zauważa coś naprawdę ciekawego w czyimś zachowaniu czy postawie, po czym... zostawia to dla siebie i nic z tego nie wynika. Trochę w mym odczuciu za mało rozmawia z pozostałymi członkami koterii. Np wtedy w samochodzie Horacy powiedział do niej naprawdę istotną rzecz i Victoria nic mu na to nie odrzekła. Szkoda, to mogła być dobra scena.
Tak samo cała kmina z moją postacią... Rozumiem, że Lasombra może nie być przyzwyczajona do psychopatów i ich technik manipulacji, ale tak naprawdę, gdyby popatrzyła co się dzieje (zamiast koncentrować się na sobie), to by mogła to zauważyć. Ja naprawdę dawałem dużo sygnałów pozwalających to odkryć. Natomiast, jeśli jakaś postawa czy działanie jest Ci obce, czy trudno je zinterpretować - zawsze możesz pytać na PW, lub też po prostu zapytać innej postaci w grze, prawda? Kto pyta, nie błądzi i takie tam...
Ano, to tyle chyba uwag krytycznych. Mam nadzieję, że pozwolą Ci one poprawić wizerunek Victorii (w końcu minęły dopiero dwie noce, więc wszystko jeszcze można wyretuszować i zmienić). Zwłaszcza, że zawsze swój początkowy brak zaradności można wyjaśnić np. smutkiem po śmierci przyjaciela czy czymś podobnym i jest git... Ja osobiście uważam, że postać Victorii stawia Rooster przed nowymi wyzwaniami i może ją wiele nauczyć. I dlatego jest dobra. W końcu gramy w RPG nie tylko dla rozrywki, ale także by jakoś nas to rozwijało, prawda?
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
-
lightstorm
- Reactions:
- Posty: 882
- Rejestracja: 25 października 2014, 09:40
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Tak sobie myślę, ze bardzo ciekawe dialogi zaczynają pod koniec tej nocy powstawać. Z jednej strony człowiek chciałby już pd dostać a z drugiej absoultnie żal przerywać.
Nie zapomnijcie ustalić co działamy następnej nocy. Jakby nie było to jest kluczowe a odnoszę wrażenie że moje drobne podsumowanie przemknęło bez echa.
Nie zapomnijcie ustalić co działamy następnej nocy. Jakby nie było to jest kluczowe a odnoszę wrażenie że moje drobne podsumowanie przemknęło bez echa.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
lightstorm
- Reactions:
- Posty: 882
- Rejestracja: 25 października 2014, 09:40
[center]PODSUMOWANIE P.D.
PRELUDIUM I ROZDZIAŁ I[/center]
Każdy z graczy dostaje + 3 PD za przejście przygody do tego etapu. Suriela postać dostaje 1 PD mniej (czyli +2PD) ponieważ gracz dołączył się nieco później. Poza tym otrzymujecie następującą premię w postaci PD za epicko odegrane sceny:
Frater Terry
[olist=1]Opisy wewnętrznych przeżyć, modlitwy, Darth Namtar itd. +1 PD
Opis reakcji na proroczą wizję po odsłuchaniu muzyki z płyty winylowej +1 PD
Targowanie się o Klausa +1 PD
Spowiedź Klausa +1 PD
Terry spotyka tatę +1 PD
Niepewność Terrego, gdy Assamita nie wracał z walki +1 PD
Sytuacja z Lucjuszem (pomysł na ślub ) +1 PD
Rozmowy o Assamicie na parkingu +1 PD
Rozmowy Terrego z Koterią w Sanktuarium, na koniec drugiej nocy +1 PD[/olist]
Gavin
[olist=1]Za grafikę i muzykę +1 PD
Przedstawienie się Gavina na pogrzebie Reda +1 PD
Pierwsze spotkanie Gavina z Lucjanem, opis emocji +1 PD
Dla Gavina za rozmowę o Człowieczeństwie z Horacym +1 PD
Za reakcję Gavina na pojawienie się Assamity po walce z Spiro +1 PD
Za wypowiedzi związane ze ścieżką Człowieczeństwa +1 PD
Za panikę po scenie walki na cmentarzu +1 PD[/olist]
Horacy
[olist=1]Płynne przejęcie postaci po Koszalu +1 PD
Retrospekcje Horacego +1 PD
Rozmyślania Horacego o Assamitach +1 PD
Za przekazywanie koterii informacji o mieście +1 PD
Horacy rozmawia z Primogenami i Furią +1 PD
Emocjonalna reakcja na wiadomość o meteorycie +1 PD
Zmiana podejścia do Victorii (od niechęci do pomocy) +1 PD
Reakcja efekt po ugryzieniu przez pająka +1 PD
Działania po powrocie z magazynu do domeny (piwnica i dysputa z Terrym) +1 PD[/olist]
Namtar
[olist=1]Za tłumaczenia i języki obce +1 PD
Przedstawianie koterii Kontraktu +1 PD
Targowanie się o Klausa +1 PD
Reakcja Namtara na ujawnienie informacji o jego krwi oraz sen +1 PD
Rozmowa Namtara ze Strażnikiem Sanktuarium +1 PD
Namtar spotyka dzieła sztuki w Elizjum +1 PD
Pojedynek Namtara ze Spiro +1 PD
Opis leczenia ran Namtara i tego to jak widzi ból +1 PD
Spajające fabułę przemyślenia Assamity w szybie wentylacyjnym + 1 PD
Podsumowanie śledztwa w Sanktuarium + 1 PD
Za scenę z Łowcą + 1 PD
Za scenę z Wild Heartem +1 PD
Za opisy i interpretacje diabolizacji +1 PD[/olist]
Victoria
[olist=1]Opisywanie kobiecych emocji +1 PD
Kombinowanie ogólne: zdobycie krwi (lodówka), wysłanie servitora za Klausem etc. +1 PD
Długi i wyjaśniający wiele post Victorii (informacja o Shadowslayerach) +1 PD
Opis rytuału z servitorem +1 PD
Targowanie się z Coraxem +1 PD
Retrospekcja Victorii związana z sytuacją z Lucjuszem +1 PD
Rozmowa z Wild Heartem o Ravnosie +1 PD
Podsumowująca noc rozmowa w Sanktuarium +1 PD[/olist]
Frater Terry: 13 PD.
Gavin: 10 PD.
Horacy: 11 PD.
Namtar: 17 PD.
Victoria: 12 PD.[/center]
Punkty rozdaję z uwagi na zaangażowanie w grę, a nie z uwagi na długość scenariusza. PBF jak dla mnie rządzi się trochę innymi zasadami, niż normalna sesja, dlatego dostajecie więcej PD. Poza tym pierwsze rozdanie uwzględnia także styl i sposób tworzenia narracji lub bohatera, więc drugi raz nie dostaniecie za to PD.
Oczywiście rozwój postaci należy uzgodnić ze mną.
PRELUDIUM I ROZDZIAŁ I[/center]
Każdy z graczy dostaje + 3 PD za przejście przygody do tego etapu. Suriela postać dostaje 1 PD mniej (czyli +2PD) ponieważ gracz dołączył się nieco później. Poza tym otrzymujecie następującą premię w postaci PD za epicko odegrane sceny:
Frater Terry
[olist=1]Opisy wewnętrznych przeżyć, modlitwy, Darth Namtar itd. +1 PD
Opis reakcji na proroczą wizję po odsłuchaniu muzyki z płyty winylowej +1 PD
Targowanie się o Klausa +1 PD
Spowiedź Klausa +1 PD
Terry spotyka tatę +1 PD
Niepewność Terrego, gdy Assamita nie wracał z walki +1 PD
Sytuacja z Lucjuszem (pomysł na ślub ) +1 PD
Rozmowy o Assamicie na parkingu +1 PD
Rozmowy Terrego z Koterią w Sanktuarium, na koniec drugiej nocy +1 PD[/olist]
Gavin
[olist=1]Za grafikę i muzykę +1 PD
Przedstawienie się Gavina na pogrzebie Reda +1 PD
Pierwsze spotkanie Gavina z Lucjanem, opis emocji +1 PD
Dla Gavina za rozmowę o Człowieczeństwie z Horacym +1 PD
Za reakcję Gavina na pojawienie się Assamity po walce z Spiro +1 PD
Za wypowiedzi związane ze ścieżką Człowieczeństwa +1 PD
Za panikę po scenie walki na cmentarzu +1 PD[/olist]
Horacy
[olist=1]Płynne przejęcie postaci po Koszalu +1 PD
Retrospekcje Horacego +1 PD
Rozmyślania Horacego o Assamitach +1 PD
Za przekazywanie koterii informacji o mieście +1 PD
Horacy rozmawia z Primogenami i Furią +1 PD
Emocjonalna reakcja na wiadomość o meteorycie +1 PD
Zmiana podejścia do Victorii (od niechęci do pomocy) +1 PD
Reakcja efekt po ugryzieniu przez pająka +1 PD
Działania po powrocie z magazynu do domeny (piwnica i dysputa z Terrym) +1 PD[/olist]
Namtar
[olist=1]Za tłumaczenia i języki obce +1 PD
Przedstawianie koterii Kontraktu +1 PD
Targowanie się o Klausa +1 PD
Reakcja Namtara na ujawnienie informacji o jego krwi oraz sen +1 PD
Rozmowa Namtara ze Strażnikiem Sanktuarium +1 PD
Namtar spotyka dzieła sztuki w Elizjum +1 PD
Pojedynek Namtara ze Spiro +1 PD
Opis leczenia ran Namtara i tego to jak widzi ból +1 PD
Spajające fabułę przemyślenia Assamity w szybie wentylacyjnym + 1 PD
Podsumowanie śledztwa w Sanktuarium + 1 PD
Za scenę z Łowcą + 1 PD
Za scenę z Wild Heartem +1 PD
Za opisy i interpretacje diabolizacji +1 PD[/olist]
Victoria
[olist=1]Opisywanie kobiecych emocji +1 PD
Kombinowanie ogólne: zdobycie krwi (lodówka), wysłanie servitora za Klausem etc. +1 PD
Długi i wyjaśniający wiele post Victorii (informacja o Shadowslayerach) +1 PD
Opis rytuału z servitorem +1 PD
Targowanie się z Coraxem +1 PD
Retrospekcja Victorii związana z sytuacją z Lucjuszem +1 PD
Rozmowa z Wild Heartem o Ravnosie +1 PD
Podsumowująca noc rozmowa w Sanktuarium +1 PD[/olist]
Premia specjalna za przejście do Galerii Najlepszych Postaci: PBF +1 PD:
Dla: Frater'a Terrego, Namtara i Victorii
[center]Tak więc podsumowując:Dla: Frater'a Terrego, Namtara i Victorii
Frater Terry: 13 PD.
Gavin: 10 PD.
Horacy: 11 PD.
Namtar: 17 PD.
Victoria: 12 PD.[/center]
Punkty rozdaję z uwagi na zaangażowanie w grę, a nie z uwagi na długość scenariusza. PBF jak dla mnie rządzi się trochę innymi zasadami, niż normalna sesja, dlatego dostajecie więcej PD. Poza tym pierwsze rozdanie uwzględnia także styl i sposób tworzenia narracji lub bohatera, więc drugi raz nie dostaniecie za to PD.
Oczywiście rozwój postaci należy uzgodnić ze mną.
Ostatnio zmieniony 26 maja 2015, 00:31 przez lightstorm, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]
[/center]