PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 07 czerwca 2015, 10:52

Tu będę pisał wieczorem jaj dojadę do domu.

EDIT Jednak nie będę tu pisał bo za dużo się działo odpowiedź będzie w na następnym wolnym poście.
No i widzisz 8art w końcu poznałeś osobiście ta córkę Kazadiego. Oczywiscie w telewizji prezentuje się ona być może nieco lepiej ale nie od dziś wiadomo że telewizja kłamie. ..:P
Ostatnio zmieniony 07 czerwca 2015, 21:46 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2015, 13:31

Osnowa, pokład Diamentowej Gwiazdy

Nathan nie miał pojęcia, czy ostra stal noża jest go w stanie ocalić przed atakiem przerażającego drapieżcy, ale pozwolił się ponieść wyuczonym nawykom, dźgając ostrzem w groteskowy korpus stwora.

Stęchłe powietrze uderzyło człowieka w twarz wprawione w ruch łopoczącymi szaleńczo skórzastymi skrzydłami. Ostra stal wniknęła w cuchnące paskudnie cielsko stworzenia, na twarz i pierś mężczyzny chlusnęła gorąca czarna krew. Stwór był ciężki, rozmiarów niskiego wzrostem człowieka, jego zaopatrzone w niewielkie pazury odnóża drapały ciało regulatora napierając na niego w zamiarze rozszarpania skóry i mięśni. Osłaniając twarz ramieniem Nathan odepchnął drapieżnika lewym ramieniem, pchnął ponownie na oślep nie czyniąc upiornemu napastnikowi krzywdy.

Wytrącony z równowagi ciężarem rzucającego się szaleńczo stwora, Silvanus wpadł plecami na obudowę interkomu. Metalowe krawędzie urządzenia wbiły mu się boleśnie pod łopatki, sparaliżowały na ułamek sekundy spazmem cierpienia. Skrzydlaty stwór machnął silniej skrzydłami, wzniósł się nieco w powietrze, po czym rzucił się wprost na głowę akolity otwierając do granic możliwości swą ohydną paszczę.

Z uruchomionego interkomu dobiegł czyjś pytający głos, ale dudniąca w uszach Nathana krew sprawiła, że walczący o życie mężczyzna nie zrozumiał ani jednego słowa.
Nathan ma WS 33. W rzucie 1k100 wylosowałem 39, ale pełny atak zapewnia premię +20, więc koniec końców cios sięgnął celu. Nóż Silvanusa zadaje 1k5 ran + SB (Strength Bonus) warty 3. Na 1k5 wyrzuciłem 4, w sumie nóż wygenerował brutto 7 ran. Stwór ma T 35, więc neguje swą odpornością na obrażenia 3 rany - netto weszły 4 i wygląda na to, że pchnięcie nożem niezbyt bestii zaszkodziło... no, ale to dopiero początek emocjonującego sparingu!

Stwór ma okazję do kontry! WS 59 - to brzmi groźnie! Co gorsza, atakuje głowę ofiary w zamiarze wsadzenia jej do swego otworu gębowego! Pomijając aspekt uzębienia, samo doświadczenie tego rodzaju jest pewnie tak obleśne, że ociera się o degradację moralną! Wyrzuciłem 89, co oznacza, że Nathan odepchnął ramieniem napierającego nań stwora.

Policzę od razu drugą rundę. Najpierw człowiek z wynikiem 91 (drugie pchnięcie chybiło), potem bestia z wynikiem 30. Teraz zrobi się ciekawie, bo jeśli Silvanus nie odtrąci stworzenia udanym testem Ag, ten nasadzi się na jego głowę niczym organiczna czapka-kanibal! Test Ag, wynik 61... teraz pytanie, czy Bartek zechce wykorzystać swój drugi Punkt Przeznaczenia, aby spróbować przerzucić ten kiepski wynik?

Czekam niecierpliwie na odpowiedź. Co do puli PP, Nathan ma 2 i resetują się co zwrot fabuły, więc 8ART odzyska te stracone w chwili przybycia na Spectoris.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 07 czerwca 2015, 14:41

A mówią "sport to zdrowie" tymczasem widzimy jak się kończy bieganie... cóż w obliczu "kwarantanny" Medea sprawdzi broń...na wszelki wypadek.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 czerwca 2015, 16:07

Pytanie tylko czy dotarcie na Spectoris nie bedzie koncem scenariusza, bo cos mi sie zdaje, ze tytul pbf sugeruje, ze rozegra sie na statku, tu w osnowie. Jesli mechanicznie moge przyjac obrazenia obcego na klate, to nie wydaje pp. Wyloze go tylko jesli to kwestia zycia/smierci. Pare zaszczytnych blizn jeszcze nikomu nie zaszkodzilo:p

Btw. Jak duzy jest alien? Wiekszy ode mnie, czy taki przerosniety indor?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2015, 16:13

Ten stwór to wielka paszcza osadzona pośrodku torsu zaopatrzonego w skórzaste skrzydła. Zrobi wszystko, by siąść Nathanowi na głowie, a następnie najpewniej ją odgryźć albo zrobić trepanację czaszki - ten proces zresztą już się rozpoczął i da się go uniknąć jedynie udanym testem Agility. Jeśli bestia siądzie Nathanowi na głowie, ten będzie musiał walczyć z czasem (i zębami stwora), aby go z siebie ściągnąć, a skurczybyk nie jest wcale mały, wagowo równoważny porządnemu cielakowi!

Co do podejrzeń Bartka względem tytułu przygody, nie potwierdzam ani nie zaprzeczam... różne są rodzaje otchłani, a niemal wszystkie w imperialnym wszechświecie uchodzą za bluźniercze ;)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 czerwca 2015, 16:16

Wydaje pp. Po trepanacji i lobotomii jaka mi zaserwuje paszczak, bede sie nadawal tylko na serwitora-nocnik

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2015, 17:23

Osnowa, pokład Diamentowej Gwiazdy

Uginający się pod ciężarem napierającego na niego stwora, Silvanus uświadomił sobie w jednej chwili, że odrażający drapieżnik zamierzał pochwycić w swą paszczę głowę mężczyzny, najpewniej w zamiarze jej odgryzienia. Oczy akolity rozszerzyły się w wyrazie ogromnego lęku, a obie ręce wystrzeliły w górę w daremnej próbie powstrzymania bestii.

Tłukąc szaleńczo skrzydłami, drapieżnik dosłownie wessał do swej paszczy głowę regulatora przywierając do karku i ramion swej ofiary. Ciężar bestii sprawił, że akolita mimowolnie upadł na kolana, bezskutecznie próbując się uwolnić od morderczego prześladowcy.

Jego stłumione cielskiem potwora krzyki, wibrujące zrozumiałą grozą i rozpaczą, odbijały się echem w mikrofonie włączonego interkomu.
Sięgam po drugi Punkt Przeznaczenia i rzucam 1k100: wypadło 76. Niedobrze, litościwy Bóg-Imperator musiał akuratnie skoncentrować swą uwagę na studiującej religijną książkę Medei. Rozpoczynamy zatem kolejny etap zoologicznej przygody. Stwór będzie Nathana gryzł w każdej rundzie próbując pozbawić człowieka głowy, będzie też automatycznie go dusił. Silvanus może teraz próbować dwóch rozwiązań: starać się zedrzeć stwora z głowy w rezultacie przeciwstawnych testów Siły albo dźgać go w cielsko z premią +20 do każdego rodzaju ataku, ale ze świadomością, że sam siebie może skaleczyć. Bartku, co robisz?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 czerwca 2015, 17:34

Dźgam go do skutku i gry od środka! Tak łatwo nie zrobi ze mnie nocnika!!!

[KETH] Gryziesz od środka? Ależ Ty zachowujesz się jak zwierzę, jak... jak mutant! Albo obcy! A już na pewno jak heretyk, bo żaden praworządny obywatel Imperium czegoś takiego do ust by nie wziął! :o

Edit 8art: wiem, ze nie godzi sie na surowo, ale od tylu postow prosze o miotacz ognia i nic! Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma;)
Ostatnio zmieniony 07 czerwca 2015, 17:54 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2015, 17:35

Osnowa, pokład Diamentowej Gwiazdy

Drzwi kabiny rozsunęły się bez ostrzeżenia, w progu stanął lekko zdyszany Septimus. Widząc wyciągającą z torby laser Medeę operator Ordo skinął z aprobatą głową. W ręce trzymał własną broń, kulowego Hamida noszonego w dyskretnej kaburze wpasowanej w obszerny luźny strój.

- Co się stało? - zapytał Tauron, który wychynął z sąsiadującej z dormitorium łazienki - To przecież protokół Periculum Anima! Jesteśmy w Osnowie, coś się musiało stać z Polem Gellera!

- Pozostań tutaj, Tauronie! - w głosie Septimusa pobrzmiewała nuta niekwestionowanego autorytetu - Haxtan, ty również, chroń go! Medea, ojcze konfesorze, ze mną!

Złapawszy swą broń, zabójczyni i depczący jej po piętach ojciec Kazadi wypadli na okrętowy pokład, skąpany w złowieszczym blasku czerwonych alarmowych lamp.
Karganie, daj znać, co ze swego ekwipunku zabierasz mając jedynie kilka sekund na przekopanie torby!

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 07 czerwca 2015, 17:54

Jakieś info co jak odebrali kod alarmu pozistali członkowie grupy? Kod mówi coś Hosterowi?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2015, 18:00

Osioł ze mnie, bo zapomniałem o Hosterze! Septimus zabrał ze sobą Hostera, Medeę i Kazadiego, Tauron i Haxtan zostali w środku! Daj znać, co Merisier zdążył złapać z własnej torby, zanim wysadził za próg dormitorium.

Kod niepokojąco kojarzy się z jakimś zagrożeniem dla duszy, ale Hoster nie zna tej konkretnej nazwy, najpewniej stosowanej wyłącznie na tej konkretnej jednostce!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2015, 18:03

Osnowa, pokład Diamentowej Gwiazdy

Krzyczący desperacko człowiek zaczął dźgać na oślep atakującego go drapieżnika, wbijając nóż po rękojeść w ciężkie mięsiste cielsko. Stwór wciąż młócił skrzydłami, w każdej chwili grożąc Nathanowi obaleniem na metalową posadzkę. Co gorsza, jego upiorna paszcza zaczęła się zaciskać na szyi człowieka, a ostre ząbki przebiły skórę Nathana w wielu miejscach jednocześnie. Krew zaczęła ściekać po ciele regulatora, plamiąc jego mokry od potu podkoszulek.
Rozegram obronę Nathana jako dwa ataki na rundę z premią okazyjną +20. Człowiek ciągle ma pierwszeństwo w każdej rundzie z racji wyższej Inicjatywy. Dwa rzuty 1k100, z wynikami 45 i 6. Naturalna WS to 33, z premią 53. Oba ciosy celne, ale jest pewien haczyk - otóż połowa zadanych bestii obrażeń przejdzie na Nathana, bo nóż przebijając cielsko będzie groźny również dla tkwiącej w środku ludzkiej głowy! Dla przypomnienia, nóż zadaje 1k5+3 rany. Rzucam 2k5, z wynikami 4 i 4. Dwa razy po 7 ran brutto, TB stwora 3, 8 ran weszło w cel: pół na pół w bestię i Nathana! (koniec końców Silvanus nie odniósł żadnych obrażeń, bo uratował go za każdym razem bonus z T). Krew cieknie z potwora, a jego ruchy robią się jakieś takie konwulsyjne, ale mimo to gryzie!

Zębata paszcza stwora zadaje 1k10+2 rany, wyrzuciłem na kostce 9, TB Nathana neguje 2. Żywotność regulatora wynosi 3/12...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 czerwca 2015, 18:13

Chyba czas go z siebie sciagnac w koncu zanim sie udusze. Jak juz go lekko rozmiekczylem kozikiem, to teraz go zedre z siebie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 czerwca 2015, 18:56

Osnowa, pokład Diamentowej Gwiazdy

Otwór gębowy stwora kurczył się z każdą sekundą, a jego mięśnie wbijały zęby coraz mocniej w szyję człowieka grożąc rozdarciem jego tętnicy albo nawet odgryzieniem całej głowy. Upuszczając pod nogi mało przydatny nóż Nathan złapał kurczowo rękami za podstawy skrzydeł odrażającego drapieżnika i targnął nim z całej siły w górę.

Bestia stawiała zażarty opór, a jej ostre ząbki porozdzierały skórę Silvanusa na całej głowie, ale koniec końców człowiek zdołał wydobyć swą czaszkę z otworu gębowego mięsożercy. Odrzucony w głąb korytarza, stwór wydał z siebie wysoki świergotliwy dźwięk, unosząc się na skrzydłach w górną część przejścia. Krew kapała z ran na jego korpusie, czarna i oleista.
Przyszła pora na test zapasów (Grapple). Jest to test przeciwstawny Siły. Rzucam 2k10 i do wyników dodaję SB obu oponentów (w przypadku Nathana 3, w przypadku stwora 6). Nie ma co czekać, turlam: 10 i 2. Rezultat testu na korzyść Nathana, 13 do 8. Zerwany z głowy stwór wzbił się w powietrze, ale nie uciekł! Przyjmuję automatycznie, że Silvanus złapie za swój upuszczony nóż, bo walka chyba jeszcze się nie skończyła!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 czerwca 2015, 19:29

- No chodź do tatusia kurwi pomiocie. Zrobię z tobą co należy! - wyharczał Silvanus, wymachując podniesionym nożem. Choć ranny nie stracił bojowego nastroju, nawet postąpił w stronę potwora, aby nie dać mu wziąść rozpędu. Wciąż łapczywie oddychał. smród wnętrza ładowni, wydawał mu się teraz najpiękniejszym zapachem w całym Imperium. Po tym co poczuł we wnętrzu paszczy stwora, nawet wiadro ekstrementów byłoby uwodzicielskim perfumem.
Mogę jakąś szarżę wykonać, albo coś?

ODPOWIEDZ