PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 15 czerwca 2015, 16:43

zdałem sobie właśnie sprawę, że nie wiem ile się zarabia w wh40k patrzykem na nasze pensje i sobie wymyśliłem ze 50T to całkiem sporo ale teraz to sam nie wiem skoro 200t to na waciki... ratunku podpowiedzcie to może jeszcze posta zmienię poki Keth nie odpisał.

nueaktualbe bo już odpisał ale mimo wszystko proszę o podpowiedź przyda się na później.
1
Ostatnio zmieniony 15 czerwca 2015, 16:49 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 czerwca 2015, 16:57

Enkaiden, Administratum, 214.815.M41

Na wzmiankę o Adeptus Arbites przez jowialne oblicze prefektora przemknął jakiś cień, który natychmiast zniknął zastąpiony wystudiowanym uśmiechem.

- Myślę, że angażowanie stróżów Pax Imperialis w tę sprawę nie będzie konieczne - oznajmił urzędnik unosząc pojednawczym gestem dłonie - Dziesięć tysięcy to hojny gest, zdolny przyśpieszyć analizę próbki. Proszę mnie zrozumieć, Administratum nie zajmuje się bezpośrednio takimi badaniami, to uświęcone procedury Adeptus Mechanicus. My za każdym razem musimy ich prosić o pomoc...

Medea skinęła uprzejmie głową, postukując palcami w gładki blat biurka.

- Dołożę wszelkich starań, aby wyniki były gotowe do wieczora - dodał adept, uruchamiając ponownie automatyczne pióro i dopisując coś do swego tabletu - Współpraca z Gildią Zarastusa to dla nas ogromny zaszczyt. Czy mogę liczyć na to, że również wieczorem zaszczyci nas pani swą wizytą, panno Trix?
Najwyraźniej dziesięć tysięcy potrafi posmarować niektóre trybiki machiny Administratum...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 czerwca 2015, 17:21

Enkaiden, Czerwony Dystrykt, 214.815.M41

Przyprowadzony przez czarnowłosą kelnerkę mężczyzna, szczupły i ubrany w jasny strój z wszytymi w materiał fosforyzującymi paskami, rozsiadł się na sofie z butelką piwa w dłoni. Na początku próbował zagadywać również do Haxtana, ale sztywna poza Sterna szybko go zniechęciła.

- Lubisz łowić na żywą przynętę?! - zapytał Hostera siedząc tuż obok psionika i mówiąc mu wprost do ucha w próbie przekrzyczenia głośnej muzyki. Stroboskopowe rozbłyski sprawiały, że odblaskowe wszywki na ubiorze mężczyzny pulsowały ustawiczną poświatą - Pomagam organizować połowy na Głębi Grendela, na grzbietopławy. To bardzo emocjonujący sport, bo co druga przynęta nie jest dość szybka, żeby uciec!

- A na co łowicie? - zapytał podniesionym głosem Hoster, zafascynowany wszystkim, co wiązało się z tematem oceanicznego świata - Co to żywa przynęta?

- Mam dojście do klansterów w porcie, którzy skaczą na Głębi za sto łusek od połowu! - pośrednik poklepał Merisiera poufałym gestem po udzie - Wcześniej okaleczają się nożami, żeby rozpuścić w wodzie krew! Grzbietopławy wyczuwają kroplę krwi z odległości dziesięciu mil! To zawsze wywabia je na powierzchnię!

- Nie wiem, czy to dobry pomysł... - Hoster zadrżał na wyobrażenie podobnego sportu - Czasami krew mi się puszcza z nosa... to chyba byłoby zbyt niebezpieczne...

- A może wolisz ostre zabawy z dziewczynami?! - wyczuwając stygnący entuzjazm obcoświatowca mężczyzna postanowił zarzucić inną przynętę - Niżej w Walcu są pewne kluby, gdzie można wejść tylko na specjalne zaproszenie. A zresztą, czego dokładnie szukasz? Jakiś gorący towarek?
Dalej Hoster, drąż tematy, wszędzie czai się grzech i herezja, a nuż zyskasz okazję, by się wykazać wielkim aktem heroizmu!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 15 czerwca 2015, 17:32

Enkaiden, Administratum, 214.815.M41

- Jeśli tylko pozwolą mi na to obowiązki i nie będzie to kolidować z innymi poleceniami moich przełożonych - Medea uśmiechnęła się wdzięcznie
jednocześnie myśląc: faceci...wszędzie tacy sami. Nawet w Administratum.

.
Wracamy do bazy. Żadnego włóczenia się po imprezkach - chyba, że na rozkaz ;)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 czerwca 2015, 17:53

Enkaiden, Administratum, 214.815.M41

Natychmiast po opuszczeniu chłodnego wnętrza budowli Medea przystanęła w cieniu najbliższej markizy i włączyła własny mikrokomunikator.

- Układ zawarty, ojcze spowiedniku - rzuciła ściszonym głosem do mikrofonu - Obiecali uczynić wszystko, by do wieczora zweryfikować tożsamość heretyka. Wracamy do domu noclegowego.

- Potwierdzam - w eterze rozległ się poważny głos Kazadiego - Nie angażujcie się w nic, co mogłoby narazić was na dekonspirację.

Dziewczyna obejrzała się w stronę idącego jej śladem Nathana, potem zatrzymała ruchem ręki przejeżdżającą wzdłuż dziedzińca taksówkę. Śledztwo toczyło się zgodnie z planem, chociaż pewne jego aspekty przyprawiały ją o suchość w gardle. Dziesięć tysięcy tronów zaoferowanych Ariamowi lekką ręką przez spowiednika wywołało u zabójczyni lekki zawrót głowy.
Zadanie wykonane, mam dla Was nagrodę w postaci 10 PD dla każdego!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 czerwca 2015, 17:55

Enkaiden, Czerwony Dystrykt, 214.815.M41

Nie chcąc palnąć czegoś zbyt pochopnie, a jednocześnie nie zrazić do siebie zaznajomionego z półświatkiem pośrednika, Hoster wyciągnął z kupionej przy wejściu paczki kolejną porcję obskury i zapalił ją naprędce.

Jego spojrzenie prześlizgnęło się po półnagich sylwetkach kilku najbliższych tancerek, potem przeskoczyło na spocony tłum pogrążonych w transie miłośników muzyki. Na przemian niknące w ciemności i wyłaniane z niej rozbłyskami stroboskopowego światła, lśniące od rozmazanego makijażu ciała ludzi wyginały się rytmicznie przywodząc psykerowi na pamięć jakieś surrealistyczne obrazy.

- Twój kumpel wygląda na sztywnego - mruknął pośrednik, który nie odmówił poczęstunku obskurą - Nic go nie kręci? Może chciałby popatrzeć na walki na arenie? Mało kto wie, ale mamy tutaj kilka aren, tylko są dość głęboko w Walcu. Przeciwko zwierzętom, człowiek na człowieka, grupowe. Prawie zawsze na śmierć i życie.

Hoster uniósł w wyrazie zainteresowania brwi, bardziej skłonny zasiąść na arenie niż w łodzi do polowań na grzbietopławy. Jego spojrzenie zatrzymało się na przechodzącej obok stolika szczupłej kobiecie o zaczesanych w koński ogon włosach, zwracającej na siebie uwagę przez wzgląd na nierówny chód. Lekko utykała, chociaż sprawiała wrażenie dość młodej, by nie cierpieć z powodu zwyrodnienia stawów.

Dostrzegając jej oświetloną stroboskopowymi błyskami twarz Hoster upuścił na podłogę swą dopiero co zapaloną obskurę, czując silny ucisk w gardle.

Sanna Rohanoir ubrana była w obcisły skórzany strój ozdobiony srebrnymi cekinami, odsłaniającym po bokach uda, wycięty głęboko na plecach. Wyglądała bardziej na córkę jakiegoś zamożnego rodu spragnioną zakazanych rozrywek w kręgach pospólstwa niż na oficera śledczego Arbites, ale Hoster rozpoznał ją w tej samej sekundzie, w której ich oczy skrzyżowały się ponad blatem stolika.
Może to dobra okazja, by się zrewanżować za przykrości związane z pierwszym spotkaniem? O ile Sanna rozpozna siedzącego przy stoliku psykera, rzecz jasna!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 15 czerwca 2015, 18:00

Silvanusa jak zawsze po dobrze wykonanym zadaniu rozpierała duma. Teraz chciał wrócić do bazy wypadowej i napawać się tą wewnętrzną radością, toteż rozkaz bezzwłocznego powrotu odebrał jako dobrą monetę. Przekonanie prefektora dażącego w dodatku Medeę niewątpliwym afektem, okazało się wyjątkowo proste:

- Dobra robota Medea. - powiedział cicho do towarzyszki: - Wiesz, ten Ariam to leciał na Ciebie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 15 czerwca 2015, 18:48

Enkaiden, Czerwony Dystrykt, 214.815.M41

Kobieta sprawiała wrażenie osoby, która znalazła się w klubie przypadkiem. Jej spojrzenie prześlizgnęło się po postaci wciśniętego w skórzaną sofę Hostera, po czym pobiegło dalej, w głąb roztańczonego tłumu. Merisier wstrzymał bezwiednie oddech, lewą dłonią ściskając za blat stolika.

Stroboskopowe rozbłyski, półmrok klubu i zupełnie odmienny od ciemnoniebieskiego pancerza arbitratora strój Merisiera sprawiły, że Rohanoir nie rozpoznała w siedzącym przy jednym ze stolików mężczyźnie agenta, który osobiście odpowiadał za jej postrzelenie na stacji orbitalnej nad Tarsusem trzy tygodnie temu.

Zważywszy na powagę swych obrażeń, bardzo szybko stanęła na nogi, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Sparaliżowany napięciem Hoster przekręcił się w miejscu odprowadzając ją wzrokiem, kiedy torowała sobie drogę przez tańczący tłum ku barowi.

- Spodobała ci się? - spytał pośrednik podchwytując spojrzenie psykera - Mam do niej zagadać?
Gość chyba opacznie zrozumiał stan rzeczy...

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 15 czerwca 2015, 22:03

Enkaiden, Czerwony Dystrykt, 214.815.M41

"A zresztą, czego dokładnie szukasz? Jakiś gorący towarek?" - zapytał mężczyzna.

- he, he wszystkiego mój drogi, wszystkiego. - powiedział z błyskiem w oku Hoster. Rozbawiony kontynuował. - Tyle, że mam najpierw pewną robotę do zrobienia, dla mojego szefa który tu przyjechał w interesach. Wiesz taka gruba ryba z gildii. Mam mu zdobyć informacje z ostatnich pięciu tygodni co się dzieje w na planecie. Interesuje go każde ciekawe zdarzenie, katastrofy, kradzieże słowem wszystko co powoduje pewną niszę w która może wejść i zarobić. Ma gruby portfel mówię ci. Ale nawet nie powiem mu o tobie stary nie sil się. Jego nie interesują takie tanie zabawy, ma ich już dość. On szuka... - Hoster się rozejrzał - szuka czegoś innego i płaci za to tysiące łusek, tronów czy jak sobie tam wolisz...

Przez chwilę zamilkł zostawiając mężczyznę by wszystko dobrze przetrawił. Nie patrzył na niego i nie bardzo wiedział co z sobą zrobić.

Co by tu zrobić by go przekonać. Co zrobiłby na moim miejscu Septimus by być przekonywujący? Wiem!

I wziął największego bucha jointa z obscurą w swoim życiu. W głowie mu zaszumiało i coś zaczęło go dusić w piersiach tak strasznie, że wybuchł niepohamowanym i głośnym kaszlem. Wyrzucając w górę ręce kasłał do bólu aż mu oczy zaszły łzami.

Spojrzał w kierunku Haxtan z nadzieję ale brat z supertajnej komórki operacyjnej nie raczył pośpieszyć na ratunek. Czuł się osamotniony w swoim cierpieniu dla Imperatora.

- O cholera ale źle mi weszło... - pociągnął szybko kilka łyków drinka - Wracając do sprawy, kiedyś szef zapłacił za głupi kawałek metalu ponad dziesięć tysięcy. Rozumiesz to, dziesięć tysięcy! I to tylko dlatego, że był to taki metal co nikt nie wiedział skąd jest. Podobno takich dziwadeł ma znacznie więcej, kolekcję całą rozumiesz. Tak więc jak dla ciebie przyjacielu to mam zadanie takie. Dzisiaj dziewczyny a pojutrze zorganizujemy sobie te ryby, chciałbym też zobaczyć jak...

Sanna Rohanoir ubrana była w obcisły skórzany strój ozdobiony srebrnymi cekinami, odsłaniającym po bokach uda, wycięty głęboko na plecach.

- Spodobała ci się? - spytał pośrednik podchwytując spojrzenie psykera - Mam do niej zagadać?

Joint wypadł z dłoni psykerowi. Przechylił się szybko do pośrednika i rzucił.
- Nie! Stój, ta dziwka zatrzymała kumpla za posiadanie! Wiejemy... - odwracając twarz od Sanny, wstał od stołu.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 czerwca 2015, 19:04

Enkaiden, Czerwony Dystrykt, 214.815.M41

Wstrząśnięty zupełnie niespodziewanym spotkaniem, Hoster porwał ze stolika paczkę obskury i złapał za rękaw ubrania rozmownego pośrednika. Haxtan zaglądał akuratnie do wnętrza swej szklanki na piwo, toteż przegapił bliską obecność Sanny. Zaalarmowany nagłym atakiem paniki Merisiera, łowca nagród natychmiast zesztywniał.

Rohanoir zniknęła w tłumie roztańczonych ludzi, ale psyker wciąż nie potrafił zapanować nad swym zdenerwowaniem. Przepychając się w stronę jednego z wyjść, przemknął ciemnym korytarzem obok pilnujących drzwi ochroniarzy i zatrzymał się dopiero po drugiej stronie szerokich schodów komunikacyjnej spirali.

- Co to była za kobieta? - spytał organizator krwawych połowów, marszcząc czoło w wyrazie rosnącej podejrzliwości - Aresztowała kogoś z twoich znajomych? To regulatorka?

- Nie wracajcie w objęcia grzechu! - przeraźliwy okrzyk tuż za plecami sprawił, że Hoster podskoczył w miejscu blednąc niczym trup. Haxtan odgrodził go natychmiast od postaci rosłego mężczyzny w czerwonym ubiorze redemptorystów, noszącego na głowie kaptur z wyciętymi na oczy otworami - Módlcie się i umartwiajcie, by Bóg-Imperator przyjął do was swe dusze! On nienawidzi grzechu, a my wszyscy jesteśmy grzesznikami z natury! Tylko śmierć może nas uwolnić od pokus wiodących ku moralnej degradacji!

Od strony otaczających wejście do Czerwonego Dysktryktu innych redemptorystów dobiegły okrzyki aprobaty i wygłaszane żarliwie wersety Credo.

- Ja znikam! - warknął miejscowy pośrednik - Nie chcę się wpakować w żadne gówno!
Jeśli Hoster albo Haxtan nie podejmą jakiegoś działania, pośrednik urwie się zmykając na niższe poziomy dzielnicy. Podejrzana kobieta nadal przebywa w klubie. Co teraz? W nogi do hotelu czy może będziecie ją śledzić? Inne plany?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 16 czerwca 2015, 21:42

- Poczekaj, a moje ryby?! - Hoster uczepił się rękawa pośrednika - daj mi jakiś kontakt do siebie jak załatwię wszystkie sprawunki mam obiecaną duża premię od szefa. - po czym w wcisnął mu dychę w rękę.

Myśli psykera się uspokoiły.

Tyle mnie to przecież wysiłku kosztowało to wszystko. Nie mogę tego teraz spalić. Tym bardziej, że przecież miałem kalpę opuszczoną wtedy. - pomyślał. Przez chwilę starał sobie też przypomnieć czy Haxtan miął opuszczoną klapę, czy nie...

- Haxtan choć się napić. Zobaczymy gdzie ta fajna laska poszła.
Jeśli pośrednik się urwie psyker ruszy do wodopoju na drinka. Barmani przecież wiedzą, najwięcej. Wystarczy tipnąć piątkę więcej za drinka. Tylko w tym klubie ciut za głośno by posłuchać co ma do powiedzenia dużo lepszy by był bar o nieco spokojniejszym tonie. Taki gdzie klientów jest mało.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 czerwca 2015, 22:18

Po mojemu, to Sanna nie przyelciała tutaj sama, tylko z obstawą, więc ześledzeniem bym uważał. Skoro tu jest, to zapewne Adeptus Arbites zdecydowali podjąć śledztwo w sprawie tajemniczego spotkania w doku zakończonego jeszcze bardziej tajemniczym postrzałem. Albo jędza sama jest jakąś heretyczką i próbowała pod przebraniem odzyskać graty, dokładnie tak jak to zrobiliśmy my.

Macie komunikatory to dzwońta do Kazadiego po instrukszyns!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 16 czerwca 2015, 22:35

Ja bym coś napisała, ale my przecież 8art nie znamy sytuacji ;)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 16 czerwca 2015, 22:47

Spokojnie. Psyker wciągnie jeszcze jednego dyma i stwierdzi że ten cały klecha do niczego nie jest mu potrzebny, bo Hoster sam jest "inkfisytorem" i wie co ma robić.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 czerwca 2015, 23:16

Oj , ktoś tu grzechu pychy sie dopuszcza... Ojciec Kazadi i na to zaradzi... Troche samobiczowania jeszcze nikomu nie zaszkodzilo...

ODPOWIEDZ