PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 30 lipca 2015, 12:29

mam przeskanowac cycki?

Rizchodzi mi się o to żeby od razu byl przepływ informacji. Obojętnie jak się to skończy. Ale w sumie to nie jest dobry pomysł bo nie mam koncepcji jak zadzwonić z budki bo stary ma pewnie gdzieś telefon w tym lokalu. Wydaje mi się po namyśle że niepotrzebnie ściągnie to uwagę ba Septimusa. Jeśli ktoś potrafilby s po sprawdzić odbiorcę połączenia.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2015, 14:02

Enkaiden, dystrykt Fractorius, 214.815.M41

- Jestem pobożnym człowiekiem, wiernym wyznawcą Boga-Imperatora - w oczach Zorana Tronda pojawił się błysk autentycznego gniewu, a dzierżąca granat ręka zadrżała mimowolnie - Wy zaś po prawdzie możecie być kimkolwiek zechcecie. Wysłannikami Inkwizycji, innej gildii, ukrytymi redemptorystami. Nieważne!

Starszy mężczyzna pochylił się do przodu, wbijając błyszczące oczy w twarz spiętej Medei.

- Moja rodzina nigdy nie cieszyła się poważaniem wśród zwierzchników. To dlatego żyję w tej norze zamiast na Szczycie. To dlatego moja żona zmarła w chorobie bez pomocy licencjonowanego medyceusza gildii. Reginald został w młodym wieku uznany za niegodnego przekazania genów następnemu pokoleniu. Poddano go chemicznej kastracji na żądanie przełożonego, by wygasić w ten sposób prawo dziedziczenia miejsca pracy.

Trix wyczuła narastającą wściekłość gospodarza, dostrzegła jego gniew przejawiający się mimowolnym skurczem mięśni na prawym policzku.

- Nie wierzę, że jest heretykiem. Przynieśliście mi wyssane z palca brednie, by mnie do końca upokorzyć. Reginald zniknął, bo w przeciwieństwie do mnie zrobił coś, co już dawno powinno było się zdarzyć. Przeciwstawił się rodowi LaGrando. Nie wiem, gdzie teraz jest, ale życzę mu jak najlepiej. Niechaj Bóg-Imperator mu będzie życzliwy. Spotkanie dobiegło końca, nie jesteście tu już mile widziani. Wyjdźcie albo zdejmę palec ze sprężyny!
Zoran Trond sprawia wrażenie skrajnie wyprowadzonego z równowagi!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2015, 14:09

Enkaiden, dystrykt Fractorius, 214.815.M41

Hoster przysłuchiwał się pierwszej części bez większego zainteresowania, omiatając wnętrze niewielkiego apartamentu swym szóstym zmysłem. Wiedział już, czego szukać, wciąż doskonale pamiętał nieludzką aurę emitowaną przez znalezione na orbicie Scintilli artefakty obcych. Monochromatyczna projekcja habitatu pozostała jednolita, psioniczne sondy słane we wszystkich kierunkach przez skupionego na swym zadaniu Hostera nie natrafiły na żaden najmniejszy ślad niepokojących eterycznych sygnatur.

Nagła zmiana atmosfery w salonie oderwała Merisiera od wymagającej ogromnego skupienia misji, ale młody psyker był już wówczas pewien, że niczego nie przegapił.
Test na WP zaliczony z wynikiem 24 na 1k100 - Merisier jest absolutnie pewien, że w pomieszczeniu nie ma żadnych pozostałości po aurze ksenotechnologii. Dodatkowo 10 PD za doskonalenie swej sztuki psionicznego skanu!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 30 lipca 2015, 19:49

Medea w skupieniu wysłuchała skargi starego mężczyzny. Jego opowieść nie była niczym zaskakującym. Podobne traktowanie pracowników gildii - zwłaszcza niższego szczebla - było na porządku dziennym. Ponura codzienność małego trybika w wielkiej maszynie Imperium. Oczywiście nawet świadomość tego faktu nie musiała umniejszać gniewu czy goryczy. Dziewczyna zastanawiała się czy można jakoś wykorzystać to rozżalenie starca...

- Wierzę Ci - powiedziała w końcu cicho uważnie wpatrując się w twarz starca - wierzę, że jesteś pobożnym człowiekiem bo zobaczyłam to w Twoich oczach. A teraz Ty przyjrzyj się moim oczom i zastanów się czy chcesz mi uwierzyć.

Medea umilkła na chwilę wpatrując się bez mrugnięcia powieki głęboko w oczy starca. Starała się nie dostrzegać drżącej ręki trzymającej granat i nie odrywała spojrzenia od jego twarzy.

- Twój syn nie żyje - zaczęła miękkim głosem lekko zmrużywszy oczy - Niech Imperator ma go w swojej opiece. Został zastrzelony w trakcie próby stawiania oporu podczas standardowej kontroli celnej. Odkryliśmy, że ktoś go wrobił w przemyt zakazanych artefaktów. Musimy znaleźć tego kogoś. Za wszelką cenę. Jeśli tą ceną ma być moja śmierć - niech i tak będzie. Zastanów się starcze, czy chcesz umrzeć ze mną czy pomóc mi znaleźć tych, którzy doprowadzili do śmierci Twojego syna i pomścić jego śmierć.

Płynnym ruchem Medea wyciągnęła spod poduszki pistolet i praktycznie przystawiła go do głowy pochylonego w jej kierunku starca.

- Imperator jest moją tarczą - głos Medei zabrzmiał metalicznie - Imperator jest moją ostoją. Czym jest groza śmierci ? Tym, że umrzemy nie skończywszy dzieła. Czym jest radość życia ? Śmiercią ze świadomością, że cel został osiągnięty.

Cisza jak ciężki i wilgotny całun zawisła w powietrzu pomiędzy starcem a agentką...

.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 lipca 2015, 20:22

Enkaiden, dystrykt Fractorius, 214.815.M41

Zoran Trond wstrzymał na chwilę oddech, spoglądając nie na przystawioną do głowy broń, tylko w oczy Medei. Na jego stężałej twarzy pojawił się jakiś dziwny grymas, przejaw niezrozumiałych dla zabójczyni emocji.

- Błogosławiony ten, kto poprzedza swą śmierć aktem zawierzenia - wyszeptał starszy mężczyzna - Jeśli nie kłamiesz... jeśli naprawdę należysz do Świętego Oficjum... czego ode mnie oczekujesz?

Ściskająca granat dłoń starca przestała dygotać, ale Medea wiedziała, że ładunek mógł eksplodować w każdej sekundzie dekoncentracji gospodarza.
Jest pewien postęp...

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 30 lipca 2015, 20:25

Ręka Medei nawet nie drgnęła, ale zmianie uległa nieco barwa głosu. Wciąż nie odrywając oczu od starca zaczęła mówić.

- Musimy się dowiedzieć kto mógł przekonać lub zmusić Twojego syna do próby przemytu. Czy mógł to być ktoś z Gildii ? Czy może jakiś przypadkowo
poznany handlarz ? Musimy wiedzieć z kim się spotykał, czy mówił o czymś niezwykłym, czy ktoś się z nim